Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filozofia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filozofia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 października 2023

Nie może być!

Autor: Dominika Stadnicka-Strzembosz

Tytuł: Nie może być! Czyli jak to jest, że coś jest

Ilustracje: Marcin Strzembosz

Wydawnictwo: Muchomor 

Liczba stron: 96

Oprawa: twarda

Data wydania: 2023

ISBN: 978-83-6565-074-0

 

 

Niektórzy mówią, że myślenie wzięło się ze starożytnej Grecji. Nazywało się tam FILOZOFIA, czyli tak, że dzisiaj trochę trudno zrozumieć. Gdyby jednak ktoś postanowił spróbować, to na początek warto wiedzieć, że to dziwne słowo znaczy po prostu UMIŁOWANIE MĄDROŚCI. (s. 3)

Nie może być! Nie może? Nie może??? A może… może? No… może… Chyba może… No pewnie, że może! A co? Książka Nie może być!, czyli jak to jest, że coś jest Dominiki Stadnickiej-Strzembosz z ilustracjami Marcina Strzembosza.

Czy zastanawialiście się kiedyś, jak to jest, że coś jest? Jest, a nie nie jest? Jest coś, a nie nic? A jak jest, to jakie jest? Wielu ludzi się nad tym zastanawiało. Byli to pierwsi greccy filozofowie. Ich zdania były podzielone. Roztargniony Tales, z którego śmiała się służąca, wymyślił sposób na zmierzenie wysokości piramidy. Anaksymander nie wierzył, że Ziemia jest płaska i zbudował z kawałka drewna model Wszechświata. Heraklit z Efezu lubił myśleć w samotności. Mimo licznych prób nie wszedł dwa razy do tej samej rzeki, gdyż... panta rhei.

Pitagoras był z matematyką za pan brat. Uważał, że świat da się wyjaśnić matematycznie. Założył szkołę, w której mogli się uczyć dorośli. Parmenides od bogini dowiedział się, że byt jest. Pokłócił się z Demokrytem o to, jaki on jest. A Demokryt po przeczytaniu wszystkiego ruszył w podróż, by poznać świat. Odpowiedzi na powyższe pytania może być wiele…

czwartek, 29 listopada 2018

Bal halloweenowy

Autor: Filip Zając
Tytuł: Wigilia Dnia Zmarłych
Ilustracje: Rafał Klaus
Wydawnictwo: Psychoskok
Liczba stron: 237
Typ książki: e-book
Format: epub
Rozmiar: 16,9 MB
Data wydania: 2018
ISBN: 978-83- 8119-387-0

Z zapowiedzi nowości na portalu Czytampierwszy.pl zainteresował mnie e-book Filipa Zająca Wigilia Dnia Zmarłych. Okładka też kusiła majestatyczną mrocznością! Udało mi się go zdobyć dopiero za drugim razem. Czy było warto?
Ja żebrałem o ludzką atencję dla mojego wewnętrznego, poplątanego świata.
Poznajemy samotnika Oskara, człowieka biernego, wyobcowanego, którego nawet w pracy nikogo nie obchodzi. Po kilku latach zostawiła go dziewczyna, oznajmiając mu na koniec, że nie ma jaj. Dobiła go. Pewnego wieczoru w pubie jego uwagę zwrócił elegancki mężczyzna w towarzystwie dwóch pięknych kobiet. Otaczała ich aura niesamowitości. Wkrótce poznał ich osobiście, cóż czasami rycerskość popłaca. Od tego momentu nonszalancki palacz Zozym, agresywna Nicol oraz słodka Berenice stali się jego znajomymi, zaś Berenice… kimś więcej.
Najbardziej mi zależy na twoich przemyśleniach.
Cała czwórka wieczorami bawi się w lokalach, a między Oskarem i Berenice dość szybko rodzi się uczucie. Zozym z Oskarem dyskutują na poważne tematy: relacje międzyludzkie (Oskar porównuje ludzi do pierwiastków i związków chemicznych), obumieranie cywilizacji, stworzeniu nowego świata, podziału ludzi. Z tych rozmów wyłania się nieciekawy obraz współczesnego świata – pęd ku nowym technologiom, przyjemnościom, zanik ludzkich wartości. Palacz ostrzega, by jego nowy towarzysz pod żadnym pozorem nie przyjął zaproszenia na bal halloweenowy. Pozór jest – miłość do kobiety. Jest też ostrzeżenie, przepowiednia żebraka, lecz co może zakochany, słaby i uległy człowiek? Oznajmia, że idzie na bal.
Mem ze strony wydawnictwa Psychoskok

czwartek, 10 maja 2018

Aby przetrwać


Autor: Alex Rosenberg
Tytuł: Dziewczyna z Krakowa
Tłumaczenie: Agnieszka Olszewska
Wydawnictwo: Editio
Liczba stron: 440
Oprawa: miękka
Data wydania: 2018
ISBN: 978-83-283-2476-3 




Dlaczego wolno było mi przeżyć? (s. 308)
Wprawdzie II wojna światowa skończyła się kilkadziesiąt lat temu, lecz jest wciąż żywa w pamięci wielu ludzi. Pisarze również często sięgają po ten okres historyczny, który staje się czasem fabularnym i tłem wydarzeń. Tak też było z książką Dziewczyna z Krakowa autorstwa amerykańskiego filozofa i ateisty Alexandra Rosenberga.
Rito, pozostań przy życiu! Zrób wszystko, żeby doczekać końca. Koniec jest blisko, bliżej, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. (s. 8)
Tytułowa bohaterka to Żydówka, studentka prawa na uniwersytecie w Krakowie – Rita Feuerstahl. Marzy, by zostać prawniczką, jednak los miał dla niej inny plan na życie – romans i dziecko, nieco później II wojnę światową i tajemnicę. Wielką tajemnicę, której wyjawienie mogło zmienić oblicze świata. Potężną tajemnicę, która daje młodej kobiecie niespotykaną wolę przeżycia w piekle wojny zgotowanej przez Hitlera i nazistów. Ricie nie pozostaje nic innego, jak się zmienić, zrobić wszystko, by przetrwać, przekroczyć własne granice, złamać wyznawane wartości. Bohaterka uczy się sztuki kłamania, ale przy tym dobrze strzeże swoich tajemnic. Pod fałszywym nazwiskiem ukrywa się w samym centrum nazizmu. Powiadają, że pod latarnią najciemniej…  
Nie wpisuj mnie na listę. Nie próbuj załatwiać dla mnie dokumentów. Nie zrobię sobie tych zdjęć. Chcę, żeby to się skończyło teraz. Nie chcę już dłużej czekać. (s. 146)
Jednak determinacja i wola życia czasami zawodzą. Rita także przechodzi kryzys i chce być złapana przez nazistów. Jednak los ma dla niej inny plan. Prowadzi ją przez wiele miast i krajów Europy – Gorlice, Kraków, Karpatyń, Lwów, Warszawę, Berlin, Heidelberg, Salzburg. Akcja rozgrywa się u progu II wojny światowej i podczas niej. Autor wiernie oddaje ten chyba najtrudniejszy okres w historii świata. Wikła bohaterów w prawdziwe wydarzenia historyczne i polityczne, a jednocześnie wymyśla dla nich biografie. Nie unika trudnych tematów, jak choćby homoseksualizm wśród mężczyzn i kobiet oraz postrzeganie ich przez innych. Widać też zawód autora – wątki filozoficzne, religijne pojawiają się w powieści od czasu do czasu.
Jeśli zsumujesz wszystkie ludzkie działania, które składają się na historię, okaże się, że to, kto wygrał, a kto przegrał, nie ma znaczenia. Ta ścieżka jest tylko czystym przypadkiem, darwinowskim procesem selekcji mający skutki w historii. (s. 311)

piątek, 24 marca 2017

Instrukcja obsługi życia



Autor: Max Ehrmann
Tytuł: Dezyderata: życie – instrukcja obsługi
Tłumaczenie: Andrzej Jakubowicz
Wydawnictwo: Media Rodzina
Liczba stron: 56
Oprawa: miękka ze skrzydełkami + CD
Data wydania: 2011
ISBN: 978-83-7278-107-9



Któż z nas nie zastanawiał się choć raz nad sensem życia? Nie szukał odpowiedzi na pytanie: jak żyć? Może i ją znalazł, gdy w jego ręce wpadł tekst Desideraty. W moje ręce po raz pierwszy trafił on ponad 20 lat temu w postaci kartki wyjętej z koperty.
A kilka dni temu w me ręce trafiła wersja książkowa Dezyderata: życie – instrukcja obsługi, której autorem jest Amerykanin Max Ehrmann, poeta, dramaturg i filozof.
Dezyderata to poemat, jeden z najpopularniejszych na świecie, a ma już 90 lat! Przez wiele lat jej tekst krążył jako anonim. I już na początku Dezyderata zrobiła oszałamiającą karierę. 
W czasie drugiej wojny światowej Ehrmann otrzymał list od psychiatry wojskowego Merrilla Moore’a, w którym ten pisał tak:
Pana poemat powinno się sproszkować i sprzedawać jako magiczny lek na dusze doktora Ehrmanna (s. 54).
Coś w ty jest, skoro u podstaw powstania Dezyderaty leżała wewnętrzna potrzeba i pomoc innym, którzy potrzebowali pocieszenia i wsparcia jak autor.
Gdyż zawiera cnoty, których ja sam najbardziej potrzebowałem.
Kilkanaście zdań. Kilkanaście prawd, często tych najbardziej oczywiście oczywistych, o których ludzie zapominają w zabieganych czasach. To one ich zatrzymują choć na chwilę, zmuszają wręcz do zatrzymania się i uważnego przeczytania tekstu. 
Każde zdanie może stać się mantrą, szczególnie gdy ma się jakieś problemy, jest się w trudnej życiowej sytuacji. 


Dezyderata to uniwersalne przesłanie wiary, nadziei i miłości z gotowym wzorcem dążenia do szczęścia. Nie traci aktualności i siły przekonywania mimo zmiany czasów, tempa życia.


Ważna jest strona graficzna książki i zapis. Ważna jest wielkość czcionki i jej kolor. Niektóre wyrazy są bardziej wyróżnione, a ich siłę przekazu wzmacnia odpowiedni dobór kolorystyki tła – biały, szary, czarny, pomarańczowy. 



Książkowe wydanie wzbogacają czarno-białe fotografie, które opracował Steve Barnett. Ciekawym dodatkiem jest płyta, na której jest Dezyderata w trzech wersjach. Pierwsza to wersja muzyczna w wykonaniu artystów Piwnicy pod Baranami, której mogłabym słuchać bez końca; potem jest tekst po angielsku i następny po polsku w tłumaczeniu Andrzeja Jakubowicza.

Muszę przyznać, że taka książeczkowa wersja Dezyderaty z płytą jeszcze bardziej oddziałuje na odbiorcę niż zapisana cięgiem kartka. Chciałabym mieć ją dla siebie…



Książka przeczytana w ramach wyzwań:

piątek, 20 lutego 2015

To nie żadna filozofia!



Autor: Umberto Eco
Tytuł: Filozofia frywolna
Tłumaczenie: Monika Woźniak
Ilustracje: Umberto Eco
Wydawnictwo: M
Liczba stron: 91
Oprawa: miękka
Data wydania: 2008
ISBN: 978-83-60725-90-0




Ta nieduża książeczka zawiera przekład pominiętej w polskim wydaniu części Diariusza najmniejszego Umberto Eco. Dziełko jest nie lada atrakcją dla czytelników Eco: za pomocą wiersza autor rysuje swoją historię filozofii, od greckich filozofów przyrody począwszy aż po współczesność. O jego poczuciu humoru i uszczypliwości nie trzeba nikogo przekonywać – zbiorek gwarantuje pyszną zabawę. Wiersze są lekkie, zabawne, a przy tym nie mijają się z prawdą, zgrabnym rymem puentując nobliwych myślicieli. Całość dopełniają liczne rysunkowe żarty ze szkicownika autora.

Biblioteka w sanatorium w Gołdapi może i trąci trochę myszką, może i nie ma w niej nowości z ostatnich lat, ale wśród zgromadzonych książek znalazłam perełkę! Prawdziwą perełkę! Jest to niepozornych rozmiarów książeczka autorstwa Umberto Eco pt. Filozofia frywolna. Już sam tytuł sugeruje, że o sprawach poważnych, filozoficznych można pisać lekko i zabawnie. I tak rzeczywiście jest.
Pierwotny tytuł tego dzieła brzmiał Filozofowie na wolności i nawiązywał do futurystycznego hasła ‘słowa na wolności’. W ogóle to bardzo ciekawa jest geneza powstania tego utworu – młodzieńczego grzechu literackiego Umberta Eco. Otóż w drugiej połowie lat pięćdziesiątych XX wieku Umberto nudziła się na zajęciach, więc w ich trakcie zaczął sobie szkicować zabawne rysunki. Te z kolei spodobały się jego kolegom, więc do rysunków zostały dopisane żartobliwe teksty. W wersach i rymach autor zamieścił najważniejsze i najpoważniejsze zagadnienia filozofii oraz przedstawił znanych filozofów.