Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomoc dla.... Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomoc dla.... Pokaż wszystkie posty

czwartek, 16 stycznia 2014

Wianki dla WOŚP

W imieniu Kaliny, tworzącej przepiękne wianki i prowadzącej poświęconego im bloga, zachęcam Was do udziału w aukcji i rozpowszechniania wiadomości o licytacji na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Kalina wystawiła dwa swoje wianki, z których całkowity dochód przeznaczy na WOŚP. Do tego gratisowa przesyłka, więc okazja i do upiększenia swojego domu, i do pomocy innym!

W jednym z wianków znajdziecie wykonane przeze mnie filcowe pisanki (pisałam już o tym >>tutaj<<):

http://aukcje.wosp.org.pl/wianek-wielkanocny-wiosenny-na-drzwi-i958121

Aukcja pod adresem: http://aukcje.wosp.org.pl/wianek-wielkanocny-wiosenny-na-drzwi-i958121


Drugi wianek, w odcieniach bieli i delikatnych kolorów, także przywołuje wiosnę:

http://aukcje.wosp.org.pl/wianek-wiosenny-na-drzwi-i960013

Aukcja pod adresem: http://aukcje.wosp.org.pl/wianek-wiosenny-na-drzwi-i960013

Dokładny opis wianków znajdziecie na aukcjach WOŚP oraz na blogu Kaliny >>tutaj<<.

piątek, 18 stycznia 2013

Na zielono z prośbą

Macie już przygotowane do wręczenia kartki na święto dziadków? A może tak jak ja, wysyłaliście je pocztą? Szczerze mówiąc jakoś zupełnie nie mam weny do papierków, także nawet się nie rozkręcałam.



Dziękuję też Agnieszce i Jagódce za wyróżnienia. Bardzo mi miło, że chętnie do mnie zaglądacie i znajdujecie tu trochę inspiracji! Swoim zwyczajem poprzestanę na podziękowaniach, jeśli ktoś ciekaw kilku faktów o mnie - zajrzyjcie tu i tutaj.

Chciałabym także zachęcić do zajrzenia na bloga Agi, która pisze o zbieraniu fantów na aukcje i loterię na rzecz Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Głogówku. Ja już wysłałam moją skromną paczuszkę, może i ktoś z Was zechce dołączyć:


Acha, przy okazji tych z Was, którzy jeszcze się wahają i chowają w zanadrzu wspaniałe prace, zapraszam do udziału w moim wyzwaniu.
No i na candy rzecz jasna :)

Pozdrawiam i udanego weekendu!

poniedziałek, 3 września 2012

Słonie unisex

Na blogu Art Piaskownicy akcja szycia (i nie tylko) słoni dla dzieciaków, będących pod opieką Fundacji Słonie na Balkonie. Cel szczytny, a praca bardzo przyjemna, więc nie mogłam sobie odmówić wykonania dwóch słoni w kolorach płciowo neutralnych. Tym bardziej, że nie wiedziałam na który wzór się zdecydować!


Zdążyłam je wysłać tuż przed wyjazdem. Mam nadzieję, że dzieciom spodobają się te niewielkie pluszaki. Więcej o akcji na blogu Piaskownicy, tam dalsze odsyłacze.

Udanego tygodnia!

poniedziałek, 30 lipca 2012

Przypomnienie

Hej hej!
Jak tam po weekendzie? Pogoda dała się Wam we znaki?

Wpadam tylko przypomnieć Wam o akcji zbierania rękodzieła dla Maćka, o której pisałam tutaj. Informacje znajdują się też na wielu innych blogach, także sporo osób zdecydowało włączyć się w zbiórkę :) Pozostał miesiąc z górką, żeby wziąć udział, wspomóc Maćka i jego mamę jakimś drobnym przedmiotem. Ja swoją porcję wysłałam tydzień temu :)

 

Udanego tygodnia!

środa, 27 czerwca 2012

Projekt, który chciałam porzucić 100 razy

Ale zawzięłam się, bo to w końcu dla chorej dziewczynki! Chwil zwątpienia, łącznie z zastanawianiem się "czy to się nadaje do wysłania??", nie zliczę. Nic się nie układało, ale sama jestem sobie winna, mogłam zrobić coś, na czym nieco bardziej się znam, a nie porywać się na szycie teczki po raz pierwszy w życiu. Ostatecznie stwierdziłam, że wszystkie niedociągnięcia zniweluje widok filcowej świnki Peppy, nad którą siedziałam 2 godziny, a którą Natalka podobno uwielbia. Reszta to już tylko dodatek.


W środku teczka ma miejsce na kredki/pisaki oraz kieszeń na włożenie bloku rysunkowego czy pojedynczych kartek.




Na kartkę już nie miałam siły :) Stempel od Wiśni pokolorowałam zwykłymi mazakami, alfabet od Andape. Papiery - recykling i ILS.


Teczkę wykonałam dla małej Natalii, której profil znalazłam w Marzycielskiej Poczcie. A pracę zgłaszam na wyzwanie w Pomorskie Craftuje - Craftujemy dla Dzieciaków.


Przy okazji przypominam o zbieraniu fantów na akcję dla Maćka, o czym pisałam

Ufff, to tyle o moich szyciowych przygodach. Trochę nabawiłam się wstrętu do maszyny :)

czwartek, 21 czerwca 2012

Pierwszy dzień lata (?) i ważny apel

Na pierwszą część tytułu mam tylko jeden komentarz - ahahah :) U mnie nieprzerwanie leje od tylu godzin, że nawet nie policzę! Poniższy naszyjnik aż wydaje się być nie na miejscu.



***
Moje Drogie! Teraz część na apel. Napisała do mnie pani Agnieszka Oświecińska, mama Maćka, 9-latka cierpiącego na głęboki niedosłuch. Aby Maciek mógł słyszeć i mówić, potrzebna jest mu ciągła rehabilitacja, która kosztuje. I tutaj możemy pomóc my - wszystkie craftujące! Wiele razy blogerki i blogerzy pokazali, że chcą pomagać, przekazując swoje rękodzieło na loterie czy aukcje. Pani Agnieszka planuje na wrzesień akcję, podczas której w szkole Maćka będą sprzedawane i licytowane różne fanty. Są więc całe wakacje, by zebrać się w sobie, zrobić choć jedną małą rzecz i przesłać ją na adres pani Agnieszki. Czy to będzie kartka, jakiś biżuteryjny drobiazg, bibelot do domu, notes, cokolwiek innego - na pewno uczyni dla Maćka wiele dobrego!

Oto strona Maćka - www.maciej.org.pl 
oraz apel jego mamy, który śmiało możecie rozpowszechniać


Kontakt z mamą Macieja: agaoswiecinska@gmail.com

To co, są jacyś chętni do pomocy? Ja już przygotowuję moją paczuszkę :)

środa, 7 marca 2012

End de łiner iz...

Nie będę się rozpisywać, bo większość z Was pewnie i tak szybko przeskoczy do wyników :) Jednak dziękuję wszystkim za udział w moich cukierasach i wszystkie urodzinowe życzenia!

Korzystając z okazji, że ten post przeczyta więcej osób niż zazwyczaj, zachęcam do wzięcia udziału w akcji pomocy dla 18-letniej Izy, chorej na rzadki nowotwór. O akcji dowiedziałam się z bloga Alexandry, a sprawa jest mi o tyle bliska, że ta młoda dziewczyna pochodzi z mojego rodzinnego miasta - Grudziądza. Koncert i aukcje, które mają odbyć się tam 17 marca planowane są w szkole, w której zresztą sama uczyłam się w czasach podstawówki... Jeśli nie rękodziełem - bo czasu zostało już niewiele - to może ktoś z Was zechce wesprzeć Izę na przykład przez przekazanie 1% podatku. Więcej informacji na stronie WIOSNA DLA IZY.

Losy pocięte, maszyna puszczona w ruch... ale okazało się, że aparatu brak, więc tym razem bez zdjęcia dokumentującego. Zwyciężczynią losowania jest


Serdecznie gratuluję i proszę o kontakt (adres mejlowy w pasku bocznym). Gdyby zwyciężczyni nie zgłosiła się do poniedziałku, losowanie przeprowadzę ponownie.

Pozdrawiam Was serdecznie!

czwartek, 2 lutego 2012

Nie idźcie tą drogą

Mam okropną cechę - zbieram bardzo dużo śmieci, które "mogą się kiedyś przydać". Zobaczę jakiś fajny rysunek, wzorek, czcionkę w gazecie, ulotce czy katalogu i wciągam ją do mojego zbioru "na potem". W taki plakat z 2004 roku zapakowałam kiedyś prezent, co pokazywałam tutaj. Ostatnio wygrzebałam dla Lejdi naprasowankę z 2001 roku z flagą brytyjską, którą dołączyłam do kartki z poprzedniego posta (do zobaczenia tu). Na szczęście jeszcze pamiętam gdzie co mam, więc nie sprawia mi trudności odnalezienie tego, gdy o tym pomyślę. Obawiam się jednak, że niedługo mogę mieć problem z kontrolowaniem mojego "archiwum". Ostatnio uczyniłam więc kolejny krok na drodze porządkowania rękodzielniczych zasobów - wycinam motywy, które mogą się przydać, segreguję tematycznie i przyklejam na tekturę. W momencie, kiedy będę potrzebowała jakiegoś motywu - dajmy na to balonika do urodzinowej kartki dziecięcej - sięgnę po konkretną tekturkę, wytnę, podrasuję i przykleję, gdzie trzeba. Póki co mam takie tekturki ze zwierzakami, roślinami czy postaciami dzieci, ale podejrzewam, że kolekcja będzie się rozrastała. Jedyne czego się boję to to, że nie dam rady tego wykorzystać... Najwyżej oddam na makulaturę :)


***
Do kury D. dotarła moja skromna paczuszka z fantami dla Kuby.


Akcja rozrosła się niebotycznie, zgłosiło się już chyba ponad 100 osób (!), lokal w Rabce został zmieniony na większy, a termin przeniesiony na 19 lutego. Serce rośnie, że odzew okazał się tak duży. 10 lutego kończy się zbieranie rękodzieła. Może ktoś jeszcze zdąży? A może któraś z Was ma blisko do Rabki i wybierze się na aukcje?

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Broszki różniaste

Motyla noga! Jak na złość w łikend - kiedy miałabym czas na nadrobienie zaległości - zupełnie zostałam odcięta od netu. Staram się pozaglądać do Was i sukcesywnie zostawiać ślad, ale nie wiem jak mi idzie... Filc nadal nietknięty. Zostają więc zaszłości i starocie, których mam bardzo dużo, ale już chyba trochę wstyd pokazywać takie przeterminowane prace...

Broszka jedyna w swoim rodzaju, bo: a) jedyna o takim kształcie, b) i w takiej kolorystyce:



A na karnawałową imprezę drobny akcent w postaci muszki. Albo kokardki, w zależności od potrzeb :)


***
Niedługo znowu wyjmę filc - w dobrej sprawie, więc frajda podwójna. Może i któraś z Was będzie miała możliwość przyłączenia się do akcji zbierania funduszy na leczenie 6-letniego Kuby? Potrzebne jest rękodzieło. Po kliknięciu otworzy się info na blogu kury D., koordynującej działania.


A blog Kuby i jego rodziców znajdziecie tutaj.

Nie ma to jak zacząć tydzień lewą nogą - tą od strony serca :) Ściskam Was!

niedziela, 28 sierpnia 2011

Niech żyje recykling!

Bo bardzo go lubię - nie ma to jak zrobić coś z (lub za pomocą) odpadków, które równie dobrze mogły zakończyć swój żywot na śmietniku już po pierwszym użyciu!

Po wykonaniu zestawu do sprzątania, od razu pojawiła się konieczność wystrugania jakiegoś pojemniczka na karteczki. I to najlepiej takiego, żeby wszystko miało swoje miejsce. Materiały: tekturowe pudełko, papier do pakowania (z Cepelii w Łowiczu, w który zapakowano moją wycinankę), klej, taśma papierowa. Włala:


Zajmuje strategiczną pozycję na kuchennej tablicy korkowej.

Teraz numer dwa. Mój Luby zapragnął sam wyprodukować smakową oliwę, ale zamiast kupować eleganckie buteleczki (drugi wybór - użycie butelek od piwa z ceramicznymi korkami upadł, bo chyba ładniej, jeśli butelki są przezroczyste), kupiliśmy dwa tymbarki... hmmm, jakby się tak zastanowić to chyba nie był jednak 100% recykling, bo napoje kupiliśmy specjalnie w tym celu :) W każdym razie potem wystrugałam korki z korków po winie. Wystarczył ostry nożyk, wchodził jak w masło. Korki trzeba było ściąc na całym obwodzie, bo tymbarki mają szyjkę węższą od butelki wina. Na koniec oszlifowałam je nawet papierem ściernym, są więc równe i bez napisów. A w buteleczkach wylądowała ostra papryczka i czosnek:


Takie śmieciowe materiały, a jaka satysfakcja!

I małe ogłoszenie parafialne. Znane są już terminy kiermaszu dla Zuzi (14 września) i festynu dla Laury (18 września), o których niedawno pisałam. Także jeśli ktoś dopiero się dowiaduje o tych wydarzeniach, na pewno zdąży jeszcze coś przygotować :) Sama jestem ciekawa, jak to wszystko się potoczy i mam nadzieję, że u organizatorów pojawią się jakieś relacje :)

Ściskam!

wtorek, 16 sierpnia 2011

Pomocny filc

Ponieważ dłuższy weekend nieco opóźnił moje plany (w końcu poczta miała wczoraj wolne), dziś od rana pakowałam przesyłki dla Zuzi i Laurki, a przed chwilą wróciłam z poczty. W codziennym życiu rzadko czuję się zadowolona z tego, co zrobiłam w ciągu dnia, ale dziś mogę powiedzieć, że dzień zaliczam na plus. Starałam się, aby przesyłki na obie zbiórki były w miarę podobne pod względem zawartości:


Oby te i inne przedmioty zarobiły dla dziewczynek jak najwięcej!

I jeszcze coś. Wczoraj wieczorem trafiłam w tiwi na film dokumentalny (?), nie wiedziałam co to, bo włączyłam się w połowie. Sprawdziłam, poszukałam, okazało się, że można obejrzeć na youtube. Serdecznie polecam - film "Wszystko może się zdarzyć" w reżyserii Marcela Łozińskiego z 1995 roku. Krótki, ale dający do myślenia. Sześciolatek pyta w parku starsze osoby o ich życie, samotność, śmierć. Rzadko mi się zdarza, że łzy pociekną w trakcie oglądania, ale tutaj same się kręciły w oku... Dało mi trochę do myślenia - jak żyć, żeby w wieku 80 lat siedząc na ławce w parku wystawiać twarz do słońca i się uśmiechać?

Film w trzech częściach - 1, 2, 3. Jest jeszcze "A gdyby tak się stało", w którym Tomek jako nastolatek wraca do parku. Tego filmu nie widziałam, jest tutaj, ale u mnie nie działa dźwięk.

Wyszło dość melancholijnie. Ale to taka dobra melancholia. Motywująca :)

P.S. z 20 sierpnia:
Udało mi się obejrzeć także ten drugi film. Niestety, jestem zawiedziona, jest to powtórzenie pierwszego filmu, które zbyt wiele nie dodaje. Jeśli ktoś obejrzał "Wszystko może się zdarzyć", to wystarczy, jeśli zapozna się z trzema ostatnimi minutami "A gdyby tak się stało"...

wtorek, 9 sierpnia 2011

Na pomoc

Pocztą pantoflową docierają do Was zapewne informacje o zbiórkach na rzecz osób, potrzebujących pomocy. Blogowy świat szybko się mobilizuje, co do tego nie mam wątpliwości! Na prośbę Lili zbierającej fanty na kiermasz dla małej Zuzi, oraz przy okazji drugiej informacji, która znalazła się na odwiedzanej przeze mnie stronie małej Laurki, staram się "podać dalej". Jestem dopiero w trakcie przygotowywania przesyłek, ale ponieważ obie zbiórki odbywają się już we wrześniu, zamieszczam info już teraz - być może któraś z Was się przyłączy, a czas płynie dość szybko.

Klik na zdjęcie przeniesie Was do źródła informacji. Tam więcej szczegółów.

Pomoc dla Zuzi

Pomoc dla Laurki

Zachęcam tym bardziej, że to właśnie nasze rękodzieło może przysłużyć się dobrej sprawie :) A dziewczyny będą miały jeszcze więcej okazji do uśmiechu.

Pozdrawiam Was serdecznie!

niedziela, 20 marca 2011

Broszki

Jakiś czas temu pisałam o aukcjach dla Witka, z których dochód przeznaczony jest na leczenie chłopca. Ponieważ broszka z wyzwania Art-Piaskownicy i dwie pozostałe znalazły swoich nabywców, Monika poprosiła o jeszcze jedną, właśnie w art-piaskownicowych kolorach. I niedługo powinna być widoczna pod poniższym linkiem:


taka oto broszka:


Z rozpędu zrobiłam też egzemplarz w odcieniach fioletu, czerni i ecru. Pewnie trafi na kwietniowy jarmark.


Pozdrawiam!

poniedziałek, 21 lutego 2011

Charytatywnie

O ja!
Chwalić się to ja nie umiem, ale spróbuję :) Moja broszka zrobiona na wyzwanie na Art-Piaskownicy została demokratycznie wybrana na zwyciężczynię! Normalnie szok :) Szczególnie, że konkurencja była silna i bardzo zróżnicowana, a ja brałam udział w takiej zabawie po raz pierwszy. W każdym razie serdecznie dziękuję, bo to dla mnie OGROMNE wyróżnienie!

A teraz z innej beczki..
Przeglądając blogi innych osób najczęściej (nie wiem dlaczego) wędruję po blogach scrapowych. Takim tropem trafiłam jakiś czas temu na bloga MonaLisy i informację o jej synku - Witku. Ponieważ Monika wystawia dla Witka aukcje z przedmiotami wykonanymi przez różne osoby, bardzo chciałam przekazać jej coś z moich filcaków. Kiedy zbierałam się na odwagę :) MonaLisa uznała na Flickrze, że podoba jej się tęczowa ślimaczana broszka, która pojawiła się w jednym z moich wcześniejszych postów. No to był impuls! Takim sposobem na allegro na aukcjach dla Witka można kupić też broszkę z Art-Piaskownicy. Jest to z pewnością najlepszy użytek jaki mogłam z niej zrobić! Jeśli ktoś ją oczywiście kupi :) Można zalicytować:




Zapraszam na aukcje dla Witka, nie tylko te z moimi przedmiotami. Inni też przekazali naprawdę piękne rękoczyny i nie tylko: