Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na patyku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na patyku. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 kwietnia 2013

Zrób sobie wiosnę :)

Kasia przesłała mi cudne zdjęcie goszczącej u niej w domu dekoracji wiosenno-wielkanocnej, w której swój udział mają także moje filcowe pisanki. Kasia była bardzo przewidująca, że wysiała sobie owies w doniczkach, a dzięki temu wystrój przypomina o kalendarzowej porze roku, a nie tym, co za oknem.

U mnie tylko migawka, po resztę zajrzyjcie do Pracowni Kasi, a raczej jej salonu!


Kasiu, dziękuję!

poniedziałek, 25 marca 2013

Buszujący w rzeżusze

Całkiem niedawno, dość niespodziewanie, z Kasią umówiłyśmy się na wymianę - obie miałyśmy lub mamy coś, czego chciała druga :) Do Kasi poleciały wielkanocne jaja i zajączki z filcu, a na moją prośbę tworzy się ślubny upominek dla bliskich.

Dzięki Kasi mogę pokazać Wam jedną z ozdób w zupełnie innej odsłonie. Nie mam wyobraźni jeśli chodzi o pięknie aranżowane zdjęcia, które oglądam na wielu blogach, więc tym bardziej się cieszę, że poniżej dostrzeżecie buszującego w rzeżusze zajączka:

źródło: Pracownia Kasi

A na więcej zdjęć pięknej ceramiki zapraszam do Kasi i jej Pracowni!
Kasiu, dziękuję!

wtorek, 5 marca 2013

Czujecie wiosnę?

W piątek pokazywałam Wam pisanki, które trafiły do wianka wykonanego przez panią Kalinę. Dzisiaj dwa kolejne wianki wielkanocne, w których swoją rolę odgrywają także moje pisanki i kurczaki. Zobaczcie, jakie kolorowe i wiosenne są te wianki!

Najpierw mój wkład:



A oto wianki pani Kaliny:

źródło zdjęcia: blog pani Kaliny Taaakie wianki!

źródło zdjęcia: blog pani Kaliny Taaakie wianki!

I wydaje mi się, że to może nie być jeszcze koniec :)

piątek, 1 marca 2013

Piątkowy wieczór...

...godzina 19, odkładam obowiązki na bok, zaparzyłam herbatę w największym kubku jaki mam w domu i zaraz zrobię to, na co nie miałam czasu przez cały tydzień! Ruszam na tour po Waszych blogach i zaglądam na moją czytelniczą listę. A wszystko przy Trójkowej liście :)

Dotarła też do mnie przemiła wiadomość. Ale od początku - w zeszłym tygodniu, w środku remontowego zamieszania, zostałam poproszona o wykonanie wielkanocnych, filcowych ozdób. Kiedy pisanki i kurczaki dotarły do Adresatki, okazało się, że zostaną one wykorzystane do wykonania świątecznych wianków. Zajrzałam na blog pani Kaliny, gdzie prezentowała ona swoje wianki bożonarodzeniowe i czekałam co też stanie się z moimi filcaki. A dziś otrzymałam wiadomość od Autorki, że na jej blogu pojawił się pierwszy wianek wielkanocny z nimi!

Zachęcam Was do zajrzenia na blog Taaakie wianki!, bo tam rękami pani Kaliny z tego:



powstało to cudo:

źródło zdjęcia: blog pani Kaliny Taaakie wianki!

A przepięknych wianków jest jeszcze więcej, więc serdecznie zapraszam Was do zajrzenia na blog pani Kaliny! Jej prace ewidentnie świadczą o tym, że do wiosny już baaardzo blisko :)

Udanego wieczoru!

środa, 11 kwietnia 2012

50005 złapane!

Udało się to Lejdi, stałej bywalczyni. Nagroda będzie (jak już się ogarnę poświątecznie) w pomarańczu albo fuksji i pomarańczowym - zgodnie z życzeniem. Lubię to zestawienie kolorów!

Ze spraw filcowych - do mojego zbiorku powrócił filc w kolorze kawy z mlekiem, który jakiś czas temu się wyczerpał. Na przykładzie:


I z serii "Co Asia robi ze scrapowym papierem?". Bo skoro na razie jakoś tak się składa, że nie potrafię użyć go w celu sklecenia kartki (o pozostałych formach nie wspomnę), to musi znaleźć inne zastosowanie. Tutaj papier ILSowy jako tło etykietki do ziół. Kartoniki spryskałam lakierem akrylowym, by choć trochę ochronić je przed wodą - mój Luby gania bowiem ze spryskiwaczem i rosi to przedszkole.

Wiem teraz, że jeśli lakieru nałoży się za dużo, marker spływa razem z nim. Najlepiej wykonać kilka, dosłownie pojedynczych psiknięć co kilka minut.




Udanego popołudnia!

piątek, 6 kwietnia 2012

Prezenty, prezenty...

Ewa i Aśko przysłały mi piękne kartki świąteczne! Ewa pamiętała o moim upodobaniu do łowickich wycinanek, a Aśko uraczyła mnie znowu pysznymi szklokami. Mniam! DZIĘKUJĘ BARDZO!



Pozostając w temacie prezentów, ja dla swoich bliskich przygotowałam słodkie paczuszki wykonane własnoręcznie od A do Z. No może nie wypiekałam sama toruńskich pierników :) Ale torebki skleiłam ze zwykłego papieru pakowego, etykietki wydrukowałam, wycięłam i przykleiłam. Do tego jajeczko na patyku, kokardka i gotowe:



Każdy dostanie inną pisankę, ale zapomniałam zrobić zdjęcia pozostałym :)
Etykietka (bez napisu) pochodzi ze zbioru darmowych digi stempli z bloga Shery K Designs, dokładnie stąd.

Pozdrawiam Was serdecznie!

środa, 4 kwietnia 2012

W kolorach wiosny (podczas gdy za oknem deszcz)

Ponieważ Ystin dostała już swoją wygraną w candy, mogę zamieścić dziś jakiś post :) Zwyciężczyni wybrała taki oto komplet biżuterii:


Bardzo wiosenny! Trochę przypadkowo, także dołączony kurczak pasował kolorystycznie:


Do tego kilka drobiazgów i paczuszka ruszyła w drogę:


Ale ale! Szczęście i mnie ostatnio dopisuje, więc rozsyłam je dalej i ogłaszam kolejną zabawę :) Filcowa niespodzianka poleci do osoby, która złapie na liczniku liczbę 50005. Wystarczy przesłać print screena / zdjęcie ekranu na mój adres podany w pasku bocznym. Zapraszam do polowania i powodzenia!

Pozdrawiam Was serdecznie!

piątek, 30 marca 2012

Jeszcze ciepłe

Trudno mi ostatnio wykrzesać trochę entuzjazmu dla robótek i dopiero zaglądając tutaj widzę, że minęły prawie 2 tygodnie od mojego ostatniego posta. To źle, bardzo źleee. Ale cóż zrobić, kiedy nie ma się nic ciekawego do pokazania :)
Dziś natomiast powędrowała na pocztę przesyłka z zawartością taką:

Naszyjnik w znanej już kolorystyce
Pierwsze jajka w tym sezonie

Moja Rodzicielka poprosiła o wielkanocną girlandę złożoną z filcowych kurczaków i pisanek, także właśnie to będzie na tapecie w przyszłym tygodniu.

Pozdrawiam Was i życzę udanego łikendu!

sobota, 3 grudnia 2011

Renifer

Czas na renifera, ale sama go nie wymyśliłam. Kupiłam papier z takimi uroczymi zwierzątkami, wzór był tak prosty, że udało się go odwzorować w filcu. Nadziałam go na patyk i już ma nowego właściciela :)


 A żeby pokazać Wam inspirację, cyknęłam i taką fotę. Znajdź jeden, niepasujący szczegół :)


Udanej reszty weekendu! Ściskam!

czwartek, 1 grudnia 2011

Inauguracja

Niniejszym rozpoczynam okres przedświąteczny! Trudno było mi się powstrzymać, skoro wszędzie już bożonarodzeniowe klimaty, ale udało się! A teraz, powoli, mogę rozpędzać się w stronę świąt. Zaczynam więc skromnie, od ozdób na piku:



Grudzień oznacza też, że zostały 4 dni z małym haczykiem do końca moich cukierasów. Zapraszam!

sobota, 9 kwietnia 2011

O rety!

Tyle mi się nazbierało rzeczy do pokazania, a przecież staram się codziennie coś zamieścić! Ale muszę to jakoś dozować, bo w końcu zabraknie weny albo czasu i wtedy siup! zajrzę tu i ówdzie i wygrzebię coś starszego, żeby dać znak życia :) Cha, ale jestem sprytna! ;)

Trochę to już nudne, ale znowu powrócę do tematów wiosenno-wielkanocnych. Dla kurczaka i zająca dorobiłam towarzystwo w postaci baranka, ale jakoś mu tak dziwnie z gęby patrzy.


Powstało jeszcze kilka pisanek na patykach - wzory te same, ale odpuściłam już szycie na maszynie i wszystko zrobiłam ręcznie. Jednak nie mam na tyle umiejętności, więc łatwiej kontrolować mi zszywanie i wypychanie, kiedy wszystko robię igłą i nitką bez maszyny.




I małe ogłoszenie. Na blogu Krainy Filcu konkurs na filcowe przedmioty (z arkuszy albo wełny) kojarzące się z Wielkanocą. Wystarczy przesłać im zdjęcia, które potem pojawiają się na blogu i na profilu Krainy na fejsbuku. Wygrać można oczywiście wełnę i filc. Jeśli więc tworzycie coś z filcu - zachęcam do wzięcia udziału. A pozostałych do głosowania oczywiście - na ich blogu i fb. Podejrzewam, że wystarczy odnaleźć użytkownika "Kraina Filcu", tam są pewnie informacje o konkursie "Filcowa Wielkanoc". Przynajmniej tak to sobie wyobrażam, bo osobiście nie mam konta na fb :) Ale wiem, że moje pisanki, magnesy, kwiatki, kurczaki, zające, baranek i ocieplacze do jajek już tam są ;)

Pozdrawiam Was serdecznie, dziękuję za wszystkie komentarze, że zaglądacie tutaj i się odzywacie. To naprawdę ogromna frajda, kiedy dowiaduję się, że komuś spodobało się to, co robię. I cały czas zapraszam na candy!

środa, 6 kwietnia 2011

Kwiecień plecień...

U mnie pogoda (dosłownie) w kratkę, w moich postach też widzę duży rozrzut tematów :) Dziś wracam do motywów wielkanocnych i wiosennych, stąd druga porcja kwiatków na patykach oraz płaskie magnesy w formie jajka.



To zmykam, miłego dnia!

wtorek, 22 marca 2011

...

Ostrzegam - trochę ponarzekam. Mam nadzieję, że nie będzie tak zbyt często.

Co za paradoks.. Im człowiek więcej próbuje się dowiedzieć, tym wie mniej. Pewnie zdaje sobie sprawę z tego każdy, kto pisał coś w rodzaju jakiejś poważniejszej pracy. Albo próbował rozwiązać nurtujący go problem. Ja w każdym razie w takim miejscu się teraz znajduję. Jak tylko biorę do ręki książkę, najchętniej bym uciekła. Albo zamieniła się w sześciolatka. Albo nie wiem co. Byle z dala od problemu.

Nie pomogą, ale może humor poprawią kolejne ozdoby. Jutro mam nadzieję zabrać się za coś nowego, bo ta niemoc jest przytłaczająca!



...

poniedziałek, 21 marca 2011

Zapasy

Ponieważ znowu z dala od miejsca tworzenia, w zapasie zostawiłam sobie coś do pokazania na później. I chyba jest to właściwy moment :) Pisanki na patyku:




Dużo zdrowia na wiosnę Wam życzę :)

piątek, 18 marca 2011

Ciąg dalszy

Czyli nadal w temacie wiosenno-wielkanocnym.

Gruby Majki (zając z poprzedniego posta) ma teraz kumpla, Stiwa - z pewnością jest szczuplejszy od kolegi. I łączy w sobie trzy funkcje - może być zawieszką, magnesem albo pozostać na piku i być wetknięty na przykład w doniczkę. Chociaż mam pewne wątpliwości, czy w ogóle przypomina zająca..?


Powstała też Karolajn:


A jeden z kurczaków ma już nowych właścicieli i teraz śmiga z nimi po Polsce.

Udanego weekendu!

czwartek, 17 marca 2011

Wiosna i dedlajn

Wiosna chwilowo zniknęła z mojego miasta, a ja akurat dzisiaj pokażę część wiosenno-wielkanocnego asortymentu, który przygotowuję na tegoroczny jarmark wielkanocny. Nie wiem jeszcze jak pogodzę przygotowania, sam przedświąteczny tydzień na świeżym powietrzu i studia, ale na szczęście nie będę stała sama, a na zmianę z dwiema dziewczynami. Najgorzej ze studiami, bo właśnie wyznaczono mi dedlajn - i jeśli nie uda mi się przygotować tematu pracy i co najmniej konspektu samej rozprawy w ciągu najbliższych 21 dni - to naprawdę będę DED. Tyle czasu udawało mi się tego uniknąć! Przyznaję, że postępowałam zgodnie z dewizą Scarlett O'Hary - "Pomyślę o tym jutro". Tyle że to jutro bardzo długo nie nadchodziło. I mam taką chęć, żeby to myślenie znowu przełożyć na dzień następny, następny, i następny...

Bo są rzeczy ciekawsze i na pewno mniej stresujące. Jak na przykład szycie zajączków i kurczaków :)







Myślę, że docelowo także zawieszki umieszczę na piku, żeby ewentualny nabywca mógł wybrać formę - przez wyjęcie patyczka lub odcięcie sznureczka. Pewnie powstanie też kilka magnesów. Albo magnes, pik i zawieszka w jednym :)

O, i właśnie się dowiedziałam, że jedna z dziewczyn zrezygnowała ze stoiska... Także pochłonie to nieco więcej czasu niż zakładałam...