Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wisiorek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wisiorek. Pokaż wszystkie posty

piątek, 7 czerwca 2013

Pierwszy w życiu naszyjnik na tasiemce

Pamiętacie niedawny konkurs z miarką? Nagrodą miał być pierścionek lub broszka, ale Chabrowa Panienka, która wygrała zabawę, poprosiła o możliwość przerobienia kolorowych ślimaków na mały naszyjnik, zawieszony na satynowej wstążce. Odkurzyłam moje zapasy i znalazłam pasujący kolor. Biżuteria dotarła już do adresatki, mogę więc ją pokazać:



Życzę Wam wszystkim udanego weekendu! Żegnam się też na jakiś czas, nie będę nadawać "na żywo", postaram się jednak, by zostawić dla Was kilka wiadomości :)

wtorek, 15 listopada 2011

Wczoraj przed 22...

...telefon: "Pani Asiu, w sobotę idę na zabawę, czy przesyłka dojdzie do piątku?" Nocna praca, poranna wyprawa na pocztę i... mam nadzieję, w każdym razie trzymam kciuki za całą Pocztę Polską!

Zdjęcia szarym rankiem nie wychodzą już tak, jak w czasach złotej jesieni... Trzeba zacząć się przyzwyczajać :)


Chciałabym też podziękować Ewie i M(Aniulkowi) za wyróżnienie:


Ach, sama nie wiem co zrobić... Nie mam nic przeciwko wyróżnieniom, ale zawsze idą za tym jakieś warunki, przede wszystkim wyróżnienie innych osób. Mam miękkie serce i nie potrafię tego zrobić, bo odnoszę wrażenie, że ktoś może poczuć się niedoceniony, ba! pokrzywdzony nawet... a przecież zaglądam w wiele miejsc, i zawsze  spotykam tam osoby, które mają potrzebę tworzenia czegoś własnymi rękoma - zupełnie jak ja! Pozostawmy więc to tak, jak jest, a siedmiu rzeczy o mnie dowiecie się zaglądając tutaj. Mam tylko nadzieję, że teraz Ewa i M(aniek) się nie obrażą, ale wszystkim dogodzić się nie da :P

Przesyłam Wam ciepłe uściski!

niedziela, 6 listopada 2011

Morze kwiatów

Ostatnio spływają do mnie zamówienia na kolczyki-kwiatki. Dziewczyny w poprzednim candy wszystkie wybrały kwiaty. W ostatnim czasie zrobiłam chyba 15 par różnego rodzaju kolczyków z kwiatami. Oczywiście bardzo się cieszę, że mam co robić :) Trafiła mi się nawet prośba o wisiorek, czego dotąd w tej formie nie robiłam. A jak już kiedyś pisałam, lubię robić nowe rzeczy :)


Trafił mi się też rodzynek. Zrobiłam kolczyki zaniedbanym przeze mnie ostatnio sposobem - takie same wykonałam na samym początku mojej przygody z filcem :)



Zajrzyjcie jutro, będzie niespodzianka :)
Paaaaa!

piątek, 15 lipca 2011

Gdzie byłam, jak mnie nie było :)

W pracy miałam jeden wolny weekend - zarezerwowany, by pojechać na ślub i wesele mojej najbliższej kuzynki. Nie mam rodziny w górach (tzn. teraz już tak jakby mam), ale pan młody góralem jest i ślub był na modłę góralską. Te z Was, które pamiętają moje ochy i achy nad wycieczką do Łowicza, na pewno podejrzewają, że mam słabość także do kultury ludowej innych rejonów. Jednak! Oprócz chusty w kwiatowy, quasi-folklorystyczny wzór (który to akcent tak naprawdę nie był zamierzony, miał charakter praktyczny w obliczu deszczowej pogody), zrezygnowałam z jakichkolwiek wycieczek folkowych. Wydziergałam sobie natomiast sutaszowe kolczyki, pasujące kolorystycznie do mojego weselnego stroju, a potem dorobiłam też prosty wisiorek.



Owalne kamienie w kolczykach pochodzą od Modraka, o czym pisałam tutaj.

Zdjęcia jak zwykle maskują mankamenty. Jeśli chodzi o sutasz, zdecydowanie muszę zacząć od prostszych form, żeby wykonanie dorównywało umiejętnościom. Ale spoko, zaraz na pewno odezwą się głosy, że przesadzam :)

Poza tym należą się Wam duże podziękowania. Wczoraj liczba Obserwatorów wynosiła równe 99. Dzisiaj przekroczyła setkę, i bardzo mi miło, jeśli mniej lub bardziej regularnie zagląda tu tyle osób! Ponieważ candy już trwa, postanowiłam spośród obserwujących wylosować osobę, która będzie miała dodatkową szansę w rozdawajce. Padło na Magdę, prowadzącą blog magdowo, a ponieważ bierze już ona udział w candy, do maszyny losującej dorzucę drugą karteczkę z jej imieniem :)

Dziękuję Wam raz jeszcze i ściskam mocno!