Lakier dostałam w zestawie razem ze złotym i dopasowanym do nich zamszem od PROMOTO-PROMOTO.
Na zamsz jednak przyjdzie jeszcze pora, bo mam pewien pomysł...
Dziś skupmy się na lakierze.
Kolor to taki burgund. Wg mnie ma wykończenie metaliczne, ale jeśli się mylę, to proszę, poprawcie mnie.
Pędzelek w moim egzemplarzu jest krzywo ścięty co trochę utrudnia malowanie przy skórkach, ale jakoś dałam radę. Emalia kryje już po jednej warstwie choć zauważyłam drobne prześwity, ślady pędzelka są widoczne, wysycha na półsatynę.
Lakier widzicie bez topu, bo mam co do niego inne plany :)
Jego kolor jest po prostu piękny, no zakochałam się w nim i do tego idealnie pasuje do aury za oknem.
| prawa dłoń/światło naturalne |
I tak po raz kolejny postanowiłam zbadać, jak lakier wygląda po nałożeniu topu od Lovely.
Jeśli nie lubicie tego wykończenia lub Was już znudziło, jedźcie dalej, to nie koniec ;P
Tutaj troszkę traci, choć chyba i tak lepiej niż w połysku :)
Mani na bezczela odgapiłam od e-Leny dokładnie STĄD.
Zmieniłam tylko kolor bazy no i moja tasiemka troszeczkę się różni. Mam nadzieję, że nie posądzi mnie o kradzież... :)
Niestety, tasiemka na macie, z wiadomych względów niczym nie zabezpieczona to raczej chwilowe zdobienie, albo na wyjście. Ale i tak ciekawe. :)
Użyłam:
1 warstwa odżywki LOVELY Nail Growth
1 warstwa Miss Rose (burgund z zstawu nr03)
1 warstwa LOVELY Matte Top Coat
tasiemka do zdobień
Co sądzicie o tym wszystkim?
Koniecznie dajcie znać, bo jestem szalenie ciekawa Waszych opinii!
Buziaki!