Ale mam nadzieję, że taka zapchajdziura się Wam spodoba :)
Troszkę się tego nazbierało. Część to zakupy poczynione jeszcze w grudniu ale dopiero w styczniu wpadły w moje łapki.
Dotarła do mnie paczuszka z płytkami (a jakże!), które kupiłam na Aliexpress (Yasinisi, to przez Ciebie ;)).
Paczuszka maleńka, aż sama byłam zaskoczona (za to jaka ciężka!), ale spójrzcie, co w sobie kryła!
| niestety nie wszystkie wzorki są idealnie wygrawerowane już się przekonałam, że na jednej płytce są płytsze i głębsze :( |
| kilka wzorków ma delikatne defekty |
Przyszła też większa paczka z dwoma cudnymi płytami. Jedna składająca się z pojedynczych małych świątecznych wzorków. Kupiłam ją ze względu na śnieżynki, których wciąż mi mało. :)
Druga to wzory całopaznokciowe. Ta posiada na upartego 11 sweterkowych wzorów i to wszystko wyjaśnia :)
| tu porównanie mojego kciuka do wzoru - i już nie muszę się obawiać, że go zabraknie po bokach :) |
Również parę drobiazgów z BPS:
Kolejna karuzelka z neonowymi ćwiekami :)
Kilka naklejek wodnych:
W Biedronce kupiłam biały lakier do frencha, ciekawa jego krycia i obsługi (wciąż nie dogadujemy się z Sally)
No i kilka ślicznych MIYOsków :)
| od lewej: 183 "peachy peach"/184 "nectarine"/187 "autumn leaf"/188 "glamorous"/189 "red at night" |
Przepadłam. Totalnie przepadłam.
Ufff...
Buziaki!