Mój powrót do blogosfery trwał znaczne dłużej niż urlop. Ciężko mi się przestawić.
Głównie dlatego, że na wakacje pojechałam z samą odżywką na paznokciach, bo nie chciałam się denerwować, że coś mi odprysnęło...
I tym sposobem odpoczełam też od lakierów i trochę mi tak zostało. Powoli wracam na właściwe tory, ale to wciąż nie to samo - mam masę spraw i mało czasu, więc same rozumiecie... :)
Najważniejsze jednak, że te wakacje były naprawdę udane i pociągnęły za sobą ważne zmiany w moim życiu. :D
Lakier kupiony na wyprz. :)
Bardzo jasny brąz, beż z kroplą brązu. do tego ze srebrno-zielono-różowym pyłkiem, który niknie na paznokciach.
Pędzelek wygodny, ładnie rozprowadza lakier, który nie smuży. Zdarzają się pojedyncze bąbelki.
Schnięcie średnie - użyłam wysuszacza. Kryje po 2 warstwach :)
Idealny jako tło pod wzorki. To chyba limitka ale może jeszcze gdzieś je można dostać?
Ogólnie bardzo przyjemny i dobrze się w nim czułam :)
Użyłam:
1 warstwa odżywki Lovely NHWN
2 warstwy Lovely Nude nr4
1 warstwa Poshe
Buziaki!