Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Meble. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Meble. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 października 2012

Od wagi...

Od wagi się zaczęło...
Stareńka waga trafiła w moje ręce kilka miesięcy temu - spodobała mi się 
właśnie dlatego, że była metalowa, bardzo odrapana i miała piękny kolor ; 
coś między jasnym turkusem a miętowym.
Wagę jedynie umyłam, bo grzech poprawiać, 
a jej kolor zainspirował mnie do pomalowania kilku drobiazgów.
Każdy przedmiot różni się odrobinę odcieniem - różnie mieszałam farby ;)

 Literę "E" ze styroduru pomalowałam farbami akrylowymi.
"Przetarcia" i zabrudzenia są oczywiście domalowane :)



 Ramka z siatką zmieniła kolor, tak jak spinacze, tag z piątką i ptaszek.
Ptaszek był po prostu brzydko pomalowany i poniewierał się kątach.
Teraz udaje żeliwnego ;)


Kaczka była w okropnym stanie, możecie mi wierzyć;
 teraz lepiej wygląda, a przynajmniej nie wylądowała w koszu.
Świecznik otrzymałam w prezencie (był pomalowany złotą farbą) 
ze słowami " ty już coś z niego zrobisz :)) 
Do towarzystwa podmalowałam jeszcze dwa mniejsze świeczniki.
Muszę dokupić świeczki :))


Te małe ptaszki w koronie to pomalowane świeczki :D

sobota, 24 marca 2012

Trzecie życie lampy

To już trzecie wcielenie jednej lampy. 
O pierwszym nie ma co pisać, abażur owinięty wstążką ...
Za pierwszym razem odmieniłam lampę szyjąc jej "sukienkę". Zrobiłam nawet zdjęcia, ale oczywiście zapomniałam pokazać. Może je znajdę :)
Za trzecim razem nie mogłam się zdecydować; uszyć prosty abażur z juty,
 oczywiście z napisami- (mam nawet kilka worków),
 a może z białego materiału na którym wcześniej namaluję napisy, takie jak na poduszkach?
Zdecydowałam się na siatkę, którą po przymocowaniu pomalowałam czarną farbą.
Lampa wbrew pozorom, nie rzuca się w oczy - zdjęcia robiłam stojąc na łóżku :)
Planowałam doczepić motylki wycięte z gazety, zawiesić ptaszki lub coś innego, 
ale jak to często u mnie bywa, kilka miesięcy minęło i lampa została taka, 
jaka jest i nawet mi się podoba:)
PS Zastanawiam się, czy nie podszyć siatki materiałem...ale i tak mam ważniejsze rzeczy na głowie.

piątek, 4 listopada 2011

Dechy z napisami

Takie dechy z napisami długo za mną chodziły :)
Przetarłam je białą i szarą farbą, namalowałam napisy, dodałam sznurek i gotowe!
Kilka trafi do Brocante
Wkrótce zabiorę się za większy projekt-poćwiczę machanie pędzlem ;)

Zapomniałam o zawieszce, którą zrobiłam na urodziny Mrude! Tu do popatrzenia.

wtorek, 18 października 2011

Poduchy


Poduszki czekały na zdobienia dosyć długo...
W końcu znalazłam chwilę czasu i trochę zapału i tak, w ciągu jednego dnia (z przerwa na kawę) powstały cztery sztuki. Wcześniej były uszyte bardzo szybkim sposobem; bez obszywania brzegów, co daje ciekawy efekt i nawet nitki już się nie wyciągają ;)
Postanowiłam napisy namalować; czarna farba i wydruk motywu na zwykłym papierze.
Nawet nie musiałam rysować na materiale; poszewka składa się z trzech, dosyć cienkich warstw, więc wystarczyło po rozcięciu brzegów, wsunąć kartkę z motywem i malować.
Motyw był "dosyć" widoczny, ale miałam również pod ręką wydruk na który co chwilę zerkałam ;)

Na ostatnim zdjęciu pokazuję wreszcie śliczny wałek który dostałam od Ushii

***************
Wszystkie zdjęcia można powiększyć.

 Obiecane "candy" wkrótce - właśnie jestem w trakcie przygotowywania niespodzianek :)

czwartek, 23 czerwca 2011

Rolety i poduszki



Nareszcie znalazłam wolną chwilę i uszyłam dwie podszewki na poduszki i zasłonki-rolety. Wcześniej okno zdobiły tak samo szyte, tylko białe, a teraz czekają aż zabiorę się za haftowanie. Myślę o inicjałach, może jakimś wzorku richelieu, tylko muszę sobie to rozrysować. Napisy to wydruki na folii transferowej (obrazki pochodzą ze strony graphicsfairy ), na malowanie liter nie miałam czasu, bo chciałam wszystko "na już". Muszę poszukać fajnego lnu i zabrać się do szycia.
Przepraszam za jakość zdjęć, robiłam je przed chwilą, a  na niektórych zauważyłam nawet...muchę wrrr....
Lepiej takie zdjęcia, niż żadne ;)

czwartek, 26 maja 2011

Metamorfoza stolika

Tak wyglądał stolik przed zmianami. Zdjęcie pochodzi z Allegro.

Obiecałam, więc pokazuję; co prawda starsze zdjęcia, ale nie mam czasu na zrobienie nowych. Nowe będą przy okazji fotografowania wiszącej szafki :)
Stolik jaki był, każdy widzi...Wszystko przetarłam papierem ściernym (blat aż do drzewna darł mój mąż szlifierką) i pomalowałam matową farbą alkidową.Blat pokryłam  lakierem zmieszanym z pigmentem.Uchwyty kupiłam nowe, bardzo podobne do tych, które już były i namalowałam cyferki od 1-4, bo tyle jest szufladek.
Z tego stoliczka jestem szczególnie dumna :)

Jak namalować dowolne napisy? To dosyć proste, choć pracochłonne.
Stosowałam tę metodę zwłaszcza  wtedy, gdy zajmowałam się decoupage.
Drukuję dowolny napis.
Na niezadrukowanej stronie kartki zamalowuję ołówkiem kontury (kartkę można przyłożyć do okna, wtedy kontury będą widoczne).
Kartkę przykładam do przedmiotu na którym ma być napis i obrysowuję np.długopisem (na stronie zadrukowanej) kontury liter.
Po odłożeniu kartki mam narysowane ołówkiem kontury, które wypełniam farbą, a potem lakieruję.
Mam nadzieję, że wyjaśniłam to w przystępny sposób :)

środa, 4 maja 2011

Kuchenna półka po renowacji

Już po przetarciu papierem ściernym,
ale jeszcze było szpachlowanie i malowanie.

Tak, jak obiecałam, powoli ale systematycznie, zacznę pokazywać swoje nowe/stare mebelki.
Wszystkie meble z mieszkania znalazły miejsce w nowym domu, ale trochę zmieniłam ich wygląd.
Ta półeczka była bardzo stara i czekała cierpliwie na swoją kolej na stryszku :)