Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motyle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motyle. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 listopada 2012

kubki i nowa strona firmowa

Udało mi zdobyć kilkanaście szklaneczek o ślicznym finezyjnym kształcie. Chciałabym mieć takie w ciągłej sprzedaży, ale niestety - partia jest jednorazowa. Pierwsze 4 wyglądają tak:



Po miesiącach wyrywania sobie włosów z głowy zmieniliśmy stronę firmową. Moim zamierzeniem było stworzenie bliźniaczej strony StudioArctia  oczywiście z inną grafiką.  Zaletą tej strony jest to, że w każdej chwili mogę wprowadzać treści dowolne zmiany, co bardzo ułatwi mi życie.
A strona wygląda tak: AMIGRAF II 
Co o niej sądzicie, jakie wrażenie sprawia??? Nie pytajcie mnie tylko, co tam robi żaba. Po prostu kocham rzekotki :)

wtorek, 22 listopada 2011

MADE IN POLAND

Znów będzie na poważnie, ale tym razem w pozytywnym kontekście. Pani Dorota Wróblewska zaangażowała się w promowanie polskich rękodzielników. A chodzi o to, by ludzie kupowali na świąteczne prezenty piękne wytwory rąk, a nie chiński chłam z supermarketu. Akcja wielce słuszna, więc popieram. Warto poczytać: http://www.dorotawroblewskablog.pl/polecam/akcjalll/

Pani Dorota organizuje charytatywną imprezę - Sabat Czarownic. W trakcie będzie miała miejsce loteria fantowa, z której dochód przeznaczony będzie na rzecz chorej Justyny. Justyna ma 30 lat i cierpi na ataksję rdzeniową móżdżkową.
Postanowiłam pomóc tak jak umiem i przekazałam na loterię tę oto karafkę


piątek, 7 października 2011

paź żeglarz - kubek

Kubeczek, który będzie prezentem dla osoby, która użyczyła nam farb i bez niej cała ta zabawa była by niemożliwa. Hm, mam nadzieję, że się spodoba



poniedziałek, 3 października 2011

motyl Fimo - paź królowej

 Przyznam się, że od jakiegoś czasu zastanawiałam się nad tym, by przestać lepić. To chyba zmęczenie. Zbyt wiele rzeczy biorę na siebie (prowadzenie firmy, piaskowanie, przygotowywanie projektów, o obowiązkach domowych nie wspominając) i fizycznie nie daję już rady, a co za tym idzie lepienie już mnie nie bawi tak jak dawniej. A może i bawi, ale zwyczajnie nie mam kiedy się tym zajmować. Często jestem tak zmęczona, że chce mi się płakać na myśl o rzeczach, które jeszcze muszę zrobić. Póki co nie zrywam z lepieniem- będę czekać na wenę i chwile spokoju, które będę mogła poświęcić na nowe eksperymenty z masą.
 Dziś początek serii z paziem królowej. Skrzydła oczywiście powstały z wałków (kiełbasek)




broszka na torebce od Katty