Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tunika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tunika. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 września 2014

Pożegnanie lata - w kolorze morza

Tę tunikę z Lino Alize dziergałam na drutach nr 3 więc zajęło mi to sporo czasu.
Wykorzystałam znów ażurowy motyw, pokazany w tym poście.
Zaczęłam od dekoltu i dodawałam oczka wzdłuż linii ramion, po 4 z każdej strony w co drugim okrążeniu - tak jak w ażurowym motywie, bez przerabiania oczek razem.
Na wysokości pach oddzieliłam rękawki i rozpoczęłam plisy z ażurowym motywem, dokładnie wg opisu z poprzedniego posta. Tym razem wzór układa się inaczej bo jest robiony z góry na dół.
Mój aparat na chwilę stał się daltonistą, stąd zdjęcie w szarościach.
Zużyłam około 40 dkg Lino na sporą, luźną tunikę, z rękawem do łokcia.
Przód jest krótszy, a tył nieco dłuższy, z wykorzystaniem skosów od ażurowego motywu.
Lino jest bardzo przyjemne w noszeniu - przewiewne i lekkie, ale gdy chłodniej całkiem miło grzeje.
A już niedługo pokażę jak zrobić szyjogrzej na skakance:

piątek, 15 sierpnia 2014

Bluzka dla A. (i nie tylko), na motywie foto

W czasie lipcowego urlopu i pierwszych dwóch tygodni sierpnia wydziergałam bluzkę i tunikę z dropsowej mieszanki lnu i bawełny. 
Moja koleżanka przywiozła z wakacji zamówienie na bluzkę jak na foto powyżej.
Ażurowy motyw szybko rozpracowałam, a próbka pokazała mi dobitnie, że konieczna jest  falista bordiura - środek ażurowego motywu "uciekał" do góry.
Szukając letniej, nieco grubszej włóczki znalazłam Bomull-Lin Dropsa, w połowie lipca akurat w promocji.
Ażur tak mi się spodobał, że kupiłam włóczkę również na bluzkę dla siebie - z tym samym  motywem, ale w innym fasonie.
Ażurowy motyw (30 oczek) - rzędy parzyste oczka lewe (lub prawe jeśli w okrążeniach); rzędy nieparzyste: 
rząd 1: 2 o. prawe razem na prawo, 2 o. prawe razem na prawo, 9 o. prawych, narzut, 1 o. prawe, narzut, 2 o. ewe, narzut, 1 o. prawe, narzut, 9 o. prawych, 2 o. prawe razem na lewo, 2 o. prawe razem na lewo
rząd 3: 2 o. prawe razem na prawo, 2 o. prawe razem na prawo, 8 o. prawych, narzut, 1 o. prawe, narzut, 1 o. prawe, 2 o. lewe, 1. o. prawe, narzut, 1 o. prawe, narzut, 8 o. prawych, 2 o. prawe razem na lewo, 2 o. prawe razem na lewo
rząd 5: 2 o. prawe razem na prawo, 2 o. prawe razem na prawo, 7 o. prawych, narzut, 1 o. prawe, narzut, 2 o. prawe, 2 o. lewe, 2 o. prawe, narzut, 1 o. prawe, narzut, 7 o. prawych, 2 o. prawe razem na lewo, 2 o. prawe razem na lewo
rząd 7: 2 o. prawe razem na prawo, 2 o. prawe razem na prawo, 6 o. prawych, narzut, 1 o. prawe, narzut, 3 o. prawe, 2 o. lewe, 3 o. prawe, narzut, 1 o. prawe, narzut, 6 o. prawych, 2 o. prawe razem na lewo, 2 o. prawe razem na lewo
rząd 9: 2 o. prawe razem na prawo, 2 o. prawe razem na prawo, 5 o. prawych, narzut, 1 o. prawe, narzut, 4 o. prawe, 2 o. lewe, 4 o. prawe, narzut, 1 o. prawe, narzut, 5 o. prawych, 2 o. prawe razem na lewo, 2 o. prawe razem na lewo
Powtarzać te 10 rzędów
Moja tunika powstała jako pierwsza - zrobiłam dekolt wkomponowany w ażur. Na górze wyprowadziłam z tego ażuru listwę do wykończenia tyłu dekoltu. 
Motyw ażurowy jest tylko z przodu mojej tuniki.
Bluzeczka dla koleżanki jest dokładnie w rozmiarze mojego manekina - pierwsza taka rzecz po 4 latach!
Ażurowy motyw jest z przodu i z tyłu. Całość zrobiłam w jednym kawałku - musiałam tylko zeszyć oczka pod pachami. 
Dekolt miał być w łódkę i taki jest, ale przy tym motywie wymagało to gimnastyki, bo w naturalny sposób formował się na środku ażurowego motywu wystający go góry szpic .
Obie bluzki robiłam na drutach nr 4 (w opisie włóczki jest 5,5); na mniejszą zużyłam w całości 5 motków, na dużą prawie 8. Włóczka jest bardzo przyjemna, ale wychodziły z niej kłaczki w czasie robienia i przy suszeniu gotowej dzianiny. Jeszcze nie wiem jak będzie w noszeniu.
A teraz mam na drutach nr 3 Lino w kolorze petrol, znów z wykorzystaniem  tego samego motywu, choć zupełnie inaczej.

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Po przerwie ...

Codzienność mnie tak pochłonęła, że prawie dwa miesiące nic tu nie pokazywałam.
Wiosna już się na dobre rozgościła i bluzeczka dawno skończona, miała już swoją premierę.
Zrobiłam ją z 3 motków wiskozowej Puffy Season i resztek zielonej Allino. Całość robiona od dołu, w okrążeniach. Rozdzieliłam robótkę dopiero na wysokości pach. Rękawy z oczek nabranych na brzegu robótki, z delikatnie zaznaczoną skróconymi rzędami, główką.
Dekolt kwadratowy - tak wychodziło z układu wzoru, dobrze się sprawdza i lekko zaokrągla pod ciężarem dzianiny. Zużyłam w całości 3 motki, druty 3,25, więc robota mi się dłużyła bo rozmiar duży.
Tunika na motywach Paris sweater - trudno ją pokazać na małym manekinie. Wykorzystałam różne resztki w ramach uwalniania miejsca w szufladach. 
Model jest banalnie prosty - moje modyfikacje przede wszystkim ograniczają szycie. Dodatkowo dolna plisa jest wykonana z wykorzystaniem skróconych rzędów - jej zmienna szerokość nieco niweluje skos całego modelu.
I coś grubszego - skusiłam się na gruby akryl w Tchibo.
Zrobiłam z niego sweter - przerabiany 3 razy, ale że włóczka gruba to czasu nie było potrzeba wiele (druty nr 10 i 12).
I jeszcze tył, od którego się zaczyna, podejrzany w necie - nie pamiętam już gdzie. Sweter jest bardzo ciężki - około kilograma i całkiem możliwe, że przerobię go na pled, poduszki, narzutę albo inną użytkową /nie odzieżową/ dzianinę.
A że pora niezapominajek kończę entrelacową bluzeczkę w odcieniach niebieskiego i postaram się ja pokazać już niedługo.

piątek, 21 lutego 2014

W czerni, ale karnawałowo

To nie jest karnawałowy szal i ani przez chwilę takim nie miał być. Połączyłam dawno kupioną Babyalpakę Silk Dropsa i Galaxy DK w prościutkim wzorze bolerka.
Wyszło cieplutko, prosto i całkiem wieczorowo. 
Zrobiłam prostokąt ściągaczem - 2ol, 2op.
Zeszłam krótsze brzegi od narożników, zostawiając otwory na ręce.
Zużyłam nieco ponad 3 motki każdej z włóczek na spore bolerko. Sama włóczka Galaxy DK, której długo się przyglądałam jest bardzo słabo skręcona. Razem z Babyalpaką tworzy mięsistą i ciepła dzianinę.
A to już inne połączenie - też z cekinami.
Tym razem w tunice.
Włóczki to bambusowa Ambre i usiana cekinami Solfege - cekiny są czarne, mocno połyskujące. Jestem zadowolona z efektu końcowego, ale poliestrowa Solfege ma łańcuszkową strukturę i bardzo łatwo ją zaciągnąć. Nie przejmuję się tym i ewentualne wystające nitki ucinam.
Tunika jest w kolorze głębokiej czerni, ale czarny jest jednym z trudniejszych do fotografowania kolorów, więc na każdym zdjęciu odcień jest inny. Robótkę zaczęłam od lewego rękawka i robiłam w poprzek. Po zeszyciu pionowego szwu wzdłuż prawego boku całość byłą gotowa, ale dół wymagał wykończenia - nabrałam oczka wzdłuż krawędzi i zrobiłam szeroką plisę ryżem. Na całość zużyłam 3 motki Solfege i 7 motków Ambre. Pasuje świetnie do ołówkowej spódnicy i do legginsów.
Nie pisałam długo, bo wessała mnie z niespotykaną siłą codzienność, ale już kończę serię czapek na pożegnanie zimy, więc następny post mam nadzieję napisać szybciej.

niedziela, 19 stycznia 2014

Znów tunika i drobne dodatki

Rok już się na dobre zaczął, a czasu coraz mniej. Robótki w biegu (w samochodzie, po drodze do pracy), a zdjęć nie miałam kiedy zrobić. Dopiero dziś się zebrałam i mogę pokazać urobek ostatnich tygodni.
Po pierwsze tunika - włóczkę dostałam w połowie listopada z prośbą o przerobienie na coś podobnego do tuniki z tego posta
Skład włóczki szlachetny - 60 % wełna/40 % poliakryl, ale na moje oko z tendencją do filcowania. Dodałam więc nitkę jasnofioletowej alpaki Dropsa, również żeby przełamać nieco róż.
Tunikę robiłam od dołu, a oczka na rękawy nabrałam dwustronnie - z jednej strony kontynuowałam całość zbierając oczka na raglan, a z drugiej dorobiłam plisę ryżem.
Dzianina jest dość zwarta więc golf zrobiłam obszerny, ale jednocześnie nie chciałam, żeby dekolt  się "rozłaził". Zebrałam więc co 8 oczko przy dekolcie, aby potem dodać dwa razy po 6 oczek - w dwóch miejscach z przodu i jednym z tyłu tuniki oraz dwa razy po 4 oczka - tylko z przodu.
Oczka na brzegu golfu zamknęłam metodą włoską - jest nieco pracochłonna, ale brzeg ładnie wygląd i dobrze się układa. Na całą tunikę zużyłam około 40 dkg mieszanki i nieco ponad 20 dkg alpaki, druty 5,5.
Z resztek włóczki zrobiłam czapkę - prościutką, ale ciepłą, na drutach nr 4, żeby dzianina była gęsta. 
Wystarczyło też wąski, ale dość długi otulacz do kompletu. Nie jestem pewna jak się sprawdzi, bo wrażliwców może podgryzać.
I jeszcze butki - szybka rzecz na jeden niezbyt długi wieczór.
I dawno wymyślony otulacz-szyjogrzej, do kompletu do kamizelki. Z resztek włóczek - Merino Stretch i Meilenweit Solo. Tym razem nitki na przemian - zmiana co 6 rzędów, a oczko brzegowe z jednej strony przerabiane obiema nitkami, aby uniknąć łączenia, chowania nitek itp. 
W zimowym oświetleniu trudno oddać kolory, ale na powyższym zdjęciu widać jak bardzo zmienna jest kolorystyka Meilenweit.
Na całość zużyłam po około 6 dkg każdej włóczki, druty nr 4,5. Merino Stretch nadaje otulaczowi przyjemną elastyczność. 
W zasadzie bieżące robótki skończyłam... Nieprawda  - czeka na mnie szal, który robię z przerwami już trzeci miesiąc. Biorę się za niego, bo całkiem mi zbrzydnie.

środa, 25 grudnia 2013

Zaległości czyli dziergane prezenty

W tym roku nie musiałam się głowić nad tym co dla kogo wydziergać - pod koniec października zostały złożone zamówienia. Po pierwsze tunika, w stylu mojej tuniki z Tayio, równie szaleńczo kolorowa. 
Włóczka Tayio nie była dostępna więc szukałam czegoś innego - w ciekawych kolorach, ze słabym skrętem. Znalazłam włóczkę Medio i wybrałam 4 różne kolory (1,10,16 i 21) - razem 7 motków.
Zaczęłam od góry, zostawiając otwarte oczka przy dekolcie. W kolejnych okrążeniach robiłam coraz większe kwadraty - zaczęłam od 16 kwadratów na 3 oczkach, a docelowo miałam kwadraty na 8 oczkach.
W ostatnim rzędzie pełnych kwadratów zrobiłam mniejsze kwadraty - na 7 oczkach, a brzegowe trójkąty ściegiem francuskim, żeby się nie wyciągały.
Tunika jest bardzo kolorowa, a przód i tył różnią się. Podkrój dekoltu jest z obu stron taki sam, więc można nosić zamiennie tył/przód.
Drugie zamówienie to też tunika, ale wzorem winorośli, w odcieniach zieleni. Niestety Lana Grossa Doppio zniknęła z rynku, więc długo szukałam innego pomysłu. W końcu wybrałam Alpacę Dropsa (kolor 7815) - melanżowa, dosyć ciemna zieleń.
Powyższe zdjęcie nieźle oddaje kolor włóczki. Tunika jest zrobiona tak samo jak poprzednia, w odcieniach jesieni, tylko dekolt jest większy.
Niestety nie uniknęłam pomyłki na samym początku, a zauważyłam ją dopiero w połowie korpusu. Dlatego tuniki są dwie - mniejsza (dlatego, że pomyliłam liczbę powtórzeń wzoru) i większa (z planową liczbą powtórzeń wzoru). Oczywiście włóczki kupionej na jedną tunikę nie starczyłoby na dwie - musiałam dokupić 4  motki, ale na szczęście włóczka była dostępna. Dzięki pomyłce mam świetny prezent na nadchodzącą styczniową okazję.
Alpaca Dropsa jest bardzo przyjemna w robocie i dobrze się blokuje. Zużyłam około 4 motków na mniejszą tunikę i 5 na większą. Użyłam drutów 3,75 bo dzianina miała być ażurowa.

sobota, 2 listopada 2013

Tunika złota jesień

Winorośl wykorzystałam do zrobienia tuniki.
Całość bezszwowa - robiona od dekoltu i ramion, 
potem oddzielnie tył i przód, a od pachy w dół w okrążeniach.
Winorośl nie nadaje się wprost do robienia w okrążeniach - łącząc przód i tył pod pachami zostawiłam 3 oczka prawe pod każdą pachą. 
Dzięki temu wzór układa się ładnie, a ja nic nie muszę zeszywać  ani zastanawiać się nad układem kolorów z przodu i z tyłu.
Rękawki, dół oraz golf wykonałam ściągaczem.
Tunika jest ażurowa - do noszenia na coś, ale grzeje całkiem przyjemnie.
Włóczka to Lana Grossa Doppio - niestety już niedostępna, a bardzo mi się spodobała. Choć ma metraż jak standardowa włóczka skarpetkowa (420 m/100 g) to w robótce wydaje się grubsza, bardziej mięsista.
Na całą tunikę w dość uniwersalnym, ale sporym rozmiarze, zużyłam 2 motki po 420 m czyli 200 g włóczki, druty nr 4.