Pokazywanie postów oznaczonych etykietą top. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą top. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 kwietnia 2011

I po nartach

Było miło i sympatycznie, rodzinnie i towarzysko, biało (na górze) i zielono (w dolinie) czyli tak jak na marcowych nartach być powinno. Zadowoleni są wszyscy poczynając od dziadka, a na wnukach kończąc (i tych dorosłych i tych przedszkolnych).
Jedyny mankament to nietrafiona szkółka narciarska dla najmłodszej latorośli, ale mamy już namiary na inną, z polskim instruktorami, widzianymi w trakcie udanych zajęć z dziećmi na stoku.
Plan dnia ustał się drugiego dnia i w skrócie obejmował:
śniadanie>narty z przerwą wg potrzeb>basen (z sauną dla chętnych)>obiadokolację> zajęcia świetlicowe, na których królowała gra strategiczna Carcassonne.
Najmłodszy uczestnik wypadał z rozkładu zajęć przed ostatnim punktem - zasypiał w 15-30 sekund.
Podróż nie była zbyt uciążliwa - zajęła nam około 12 godzin w jedną stronę, ale podzielone na 2 dni.
Oczywiście wykorzystałam ten czas robótkowo i wykonałam kolejny ... top leaf.
Tym razem z Salsy - bardzo przyjemna mieszanka bawełny i akrylu, całkiem wydajna. Na dość długi top w rozmiarze M zużyłam 5,5 motka czyli około 27 dkg, druty 4,5.

sobota, 15 stycznia 2011

Liściasty top z Ulmo

Przy takiej pogodzie jak za oknem czasu na robótki jakby więcej,
bo weekendowe spacery zawieszone do czasu ustąpienia lokalnych podtopień.
Nosa z domu nie chce się wystawiać.
Po pierwsze liściasty top - tym razem na zamównie - nareszcie coś w rozmiarze mojego manekina. Zrobiłam wg schematu, z minimalną modyfikacją rękawa:
Po pierwsze rękaw jest dłuższy, co było potrzebne z uwagi na ściślej zebrany dekolt.
Po drugie pacha - dodałam 10 zamiast 4 oczek, a potem zebrałam 2 razy po 1 oczku z każdej strony pachy. Dzięki tem rękaw jest zgrabny . Bawełna Ulmo zachwyciła mnie. Nie wiem jak będzie w noszeniu, ale w robocie jest bardzo przyjemna i nie wyciąga się. Wydajność niezła - na ten top w rozmiarze około 38 zużyłam 22 dkg, robiąc na drutach 4 mm (fragmenty ściegiem francuskim na 3,25).
I jeszcze o kolorach - robiłam z 2 motków na zmianę i efekt kolorystyczny jest świetny, chociaż zmiana nitki wymaga uwagi.

Filcowanie chwilowo w bardzo ograniczonym wymiarze. Zrobiłam 3 nowe broszki - dwie ze sprawdzonego Magica, i trzecią z niebieskościami i fioletem z Magic Surf.
Magic Surf po filcowaniu wygląda rewelacyjnie - nie sposób domyślić się, że kwiatek został zrobiony na drutach. Chyba czas pomyśleć o kolejnej torebce.