Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skarpetki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skarpetki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 grudnia 2015

Nie tylko czapki (6)

To zestaw dzierganych upominków, które przygotowałam dla rodziny i przyjaciół. Wiśniowy szalik z angory pokazywałam już wcześniej, a czerwona czapka nie ma oddzielnego zdjęcia - jest wykonana podwójnym ryżem, z włóczki Saphir.
Tym samym wzorem co wiśniowy szalik wykonałam beżowy, z Alpaki Silk Dropsa - też zużyłam 5 dkg, ale robiłam na grubszych drutach (4,5) i szalik jest nieco większy.
I jeszcze lekkie jak puch szaliki z Kid Silka - w dzianinie kolory układają się zupełnie inaczej niż w motkach. 


Na każdy szalik zużyłam 1 motek czyli 25 gramów (225 m) włóczki, druty 3,25.
Krótkie skarpetki - do spania albo po prostu do rozgrzania nóg, lekkie i miękkie.
Robione od palców, z estońskim ażurem na środku przodu.
I czapka w szalonych kolorach - bardzo gruba, naprawdę chroni prze zimnem (izoluje od świata). Kupiłam przyrząd do robienia pomponów i teraz pompony to dla mnie pestka - potrzeba tylko sporo włóczki na naprawdę ładny pompom.

poniedziałek, 14 grudnia 2015

Angora - przyjemność dziergania

Taki komplet powstał z nadzwyczaj szlachetnej Angory Campolmi. Wykorzystałam ażurowy motyw estoński, z ozdobnymi węzełkami. 
Na rękawiczkach ozdobne węzełki umieściłam inaczej niż w oryginalnym wzorze, gdyż wypadałyby po bokach rękawiczki. 
Czapka to po prostu 8 motywów robionych w okrążeniach. 
Szalik robiłam na drutach nr 3,25, a czapkę i rękawiczki na 2,75. Mimo tak cienkich drutów robótka była bardzo przyjemna - włóczka jest cudownie miękka i lekka, a przy tym bardzo wydajna. I świetnie nadaje się do dziergania węzełków - nie miałam z nimi żadnych problemów, a wcześniej były raczej utrapieniem. Na całość zużyłam nieco ponad 100 g.
Później do kompletu dołączyły też skarpetki - dziergane na drutach 2,5. Zaczęłam od palców, piętę wyrabiałam skróconymi rzędami, a na cholewce jest powtórzony motyw estoński. Ostatnie zdjęcie nie oddaje koloru włóczki - jest soczyście czerwony, a z tym przy fotografowaniu bywa kłopot.
Angora tak mi się spodobała, że zamówiłam 2 motki (po 25 g) w kolorze wiśniowym, na szaliczek.
Wydziergałam go prosto, ściegiem francuskim, z ozdobną bordiurą na całej długości - ten motyw jeszcze powróci.
Tak wygląda szaliczek przygotowany do zapakowania.
Postanowiłam wykorzystywać banderole od włóczek do pakowania gotowych dzianin - wygląda to dobrze, a przy okazji jest informacja o składzie włóczki i sposobie prania.

piątek, 26 grudnia 2014

Nie tylko czapki (4)

Na życzenie i z chęci przetestowania wzoru powstały 3 pary skarpet.
Po pierwsze entrelacowe, z włóczki Step.
Zaczęłam od palców i bardzo mi taka koncepcja przypadła do gustu.
Pięta to rzędy skrócone - bardzo dobrze rozpisane w schemacie, 
na którym bazowałam (z drobnymi modyfikacjami).
Wykończenie - ściągacz, z dodatkiem cieniutkiej, silikonowej gumki.
Tutaj można pobrać bezpłatny poradnik entrelac m.in. ze schematem skarpetek.
Dziergałam na drutach nr 2,25 (to konieczne, żeby skarpetki były ścisłe).
Zużyłam nieco ponad 10 dkg włóczki - skarpety nr 41, wysokie (w zasadzie podkolanówki).
Entrelacowe skarpetki są czasochłonne - dużo małych kwadracików czyli odwracanie robótki co chwilę, ale warto bo efekt jest znakomity.
Te skarpetki to pierwsza przymiarka do prezentowego zamówienia - zrobiłam je z Fabela (Drops) - jestem zachwycona niemal identycznym układem kolorów w motkach, co pozwoliło mi zrobić jednakowe skarpetki.
Zaczęłam znów od palców - ta koncepcja naprawdę mi pasuje, a poza tym można wykorzystać całość włóczki na ściągacze.
Pięta - jak poprzednio. Całość na drutach 2,5 - całkiem szybko się dziergało, 
a wzorki w Fabelu naprawdę urocze. Na każdą skarpetkę 1 motek (5 dkg).
Zawijasy - ostateczna wersja prezentowego zamówienia. Tu nie ma pięty więc na pewno będą w dobrym rozmiarze.
Zaczęłam od palców, starannie dopasowując kolory w motkach, żeby skarpetki były jednakowe. Warto to zrobić zanim się zacznie pierwszą skarpetkę, bo pasma powtórzeń kolorów bywają naprawdę długie i potem szkoda odcinać duży kawał włóczki albo zwyczajnie może włóczki zabraknąć.
Kolory Merino Classic Print są bardzo przyjemne i dopiero z bliska widać delikatny dodatek niebieskiego i żółtego do gamy pomarańczy i brązów. Druty 2,25; 2 motki na parę.
Skarpety od czasu do czasu to miły przerywnik, a do kwadratowych na pewno wrócę.

niedziela, 26 października 2014

Nie tylko czapki

Szykowałam się na czapki już od pewnego czasu, bo jakoś dziwnie mi ich ubywa - a to gdzieś zostawię, czasem utknie w kieszeni płaszcza lub kurtki na dłużej, a za oknem coraz chłodniej. 
Czapki noszę chętnie, nawet gdy jest dość ciepło, a tylko wieje - dlatego nie wszystkie są z domieszką wełny.
1. Czarna - włóczka Country (80% bawełna, 20%akryl, luźno skręcona) - na dole ściągacz (2 op, 2 ol), wyżej ścieg ryżowy - w sam raz na początek jesieni, 1 motek (10 dkg).
2. Czerwona, cienka - włóczka Salsa (bardzo ją lubię), wzór na motywach ściągacza angielskiego. Miałam tylko jeden motek więc czapka jest płytka.
3. Czerwona z mankietem -  włóczka Silvija (do kompletu do wampirka), mankiet oczkami lewymi, dalej oczka prawe. Czapka na prawdziwe chłody. Zużyłam prawie 2 motki czyli około 9 dkg włóczki.
4. Czerwona w warkocze - włóczka Extra Merino Big (100% wełna, miękka i przyjemna w dotyku) - ciepła i dobrze otulająca, około 7-8 dkg włóczki.
5. Czapka i szyjogrzej z tęczą - grafitowa Lanagold i kolorowe resztki Ideal. Czapka cieplutka, bo kwadraty są wrabiane czyli od lewej strony grzeją dodatkowe nitki, a otulacz nieduży - pod kurtkę lub płaszcz. Około 15 dkg Lanagold i ciut Ideala w każdym kolorze.
Dawno nie robiłam skarpet i zapomniałam jak mało kłopotliwe są zakręcone skarpety - te z podwójnej nitki - granatowy Wool i cieniowana skarpetkowa (nie pamiętam jaka). Całość na drutach 3,5, wydziergana w 3 dni w drodze do i z pracy.
I jeszcze szalony otulacz - włóczka to Bamboo Bloom Handpaints
Włóczka sama w sobie tak kolorowa i ozdobna, że otulacz zrobiłam po prostu ściągaczem - szerokość 150 oczek, wysokość - 2 motki włóczki. Na duży mróz można go owinąć dwukrotnie.
Nabrałam i zamknęłam oczka sposobem włoskim - dzięki temu brzeg jest elastyczny i cienki.
* * * * *
A już niebawem 2w1 czyli otulacz/kamizelka (w szarościach).

wtorek, 5 listopada 2013

Drobiazgi na zamówienie

Takie butki to u rodzinna tradycja -  dla moich starszych dzieci zrobiła je cioteczna  prababcia, teraz gdy są potrzebne robię ja.
Miały być dla noworodka, ale nie mogłam znaleźć opisu z liczbą oczek. Pierwsze, "na oko", wyszły raczej na dwulatka, więc szybko machnęłam mniejsze i ku pamięci zapisałam wskazówki dla rozmiaru "0".
Zamówienie brzmiało "czapka żółta z różowym". 
Aż się wzdrygnęłam na to połączenie kolorów, ale potem zaczęłam sobie przypominać co mam w przepastnych szufladach.
Znalazłam resztki żółtego Nepala, coś różowego i ... Delight Dropsa łączący te kolory.
Czapkę zrobiłam w okrążeniach, ściegiem półpatentowym.
W każdym okrążeniu zmieniałam nitki: 1 rząd Nepal, 1 rząd różowy+ Delight.
Część, gdzie zbierałam oczka, wykonałam ściegiem pończoszniczym, jako dzianinę dwustronną - tak, jak widać na powyższych zdjęciach.
Czapka jest ciepła i ścisła - druty 4,5.
Golfik zrobiłam tylko z Nepala i Delighta, na grubszych drutach (5,5).
Jest bardziej lejący niż czapka i ładnie się układa.
Całość absolutnie dwustronna.
Żółty z różowym - połączenie ciekawe i bardzo energetyzujące.
Na cały komplet zużyłam około 9 dkg Nepala, 4 dkg Delighta i 4 dkg różowej włóczki (około 80 metrów).

sobota, 15 września 2012

Glany na zamówienie

Na  drutach można zrobić różne fikuśne rzeczy, więc nie zdziwiło mnie zamówienie na glany dla niemowlaka.
Długość stopki około 9 cm, włóczka z zapasów, zużycie 2-3 dkg czarnej plus biała do wykończenia i na sznurówki, druty nr 3,5.
Robione od góry, 24 oczka w obwodzie. Lubię takie włóczkowe zabawy.

czwartek, 25 listopada 2010

Na przekór listopadowej szarości

Listopadowe szarugi, słoty i mroki zaklinam kolejną torbą:

Wg pierwotnego pomysłu miala być z klapą, ale klapa psuła efekt cieniowania dużych kwadratów, więc ją sprułam. Jednak pokazuję poniżej byście same mogły ocenić. Kolory torby lepiej oddaje drugie zdjęcie.
Jeszcze tylko  dokończyć pasek na ramię i do pralki! A przy okazji kilka próbek innych włóczek do filcowania:
Tak, postanowiłam robić kwiatki do testów - jak test wypadnie pomyślnie broszka prawie gotowa.
W zgodzie z pogodą też dziergam. Po pierwsze wymyślone dawno temu, ciągle spadające na koniec kolejki,  czarne merino/ski czyli skarpetki z merino. Tym razem dla mnie, bo w biurze strasznie marzną mi stopy:


No i zamówienia czyli czarny rządzi:

Bolerko cieszące się sporym zainteresowaniem - jedno dziś wysłałam, drugie zaczęłam, a na kolejne zamówiłam włoczkę - cóż czas myśleć o wieczorowych kreacjach na zbliżający się karnawał.

piątek, 5 listopada 2010

Dzieje się ...

dużo, zarówno dziewiarsko jak i pozarobótkowo.
Filcowane torby ciągle za mną chodzą i to parami. Tym razem pasiaste. To tylko zapowiedź - szczegóły już niedługo.



Na drutach już kolejny szal , wzorem Ostrich Plums, z Merinos Extra Fine. Tym razem z podwójnej nitki - zapowiada się bardzo przytulnie, choć na pewno nie będzie tak zwiewny jak pokazywana na wiosnę chusta z pojedynczej nitki.
Kiri na okrągło przybywa, ale ciągle wygląda jak poczwarka, choć przymiarki wyglądają ciekawie. Konieczny szybki finisz, bo inaczej może podzielić los zapowiadanej niedawno chusty z Merino Bulky. Znów szukam pomysłu na tę grubaśną włóczkę.
Póki co szykuję drobiazgi:
Te  skarpetki zrobiłam wczoraj w drodze do pracy i powrotnej do domu. A już mam zamówienie na kolejne, tym razem w wersji maxi - do wysokich butów, rozmiar 47, więc będzie się działo nieustannie.