Skarpetki skręcone - fenomenalny pomysł, który napotkałam w sieci i natychmiast wypróbowałam. Na pierwszy ogień poszedł akryl z zapasów, a rozmiar dziecięcy.
Byłam ciekawa jak będą układać się na stopie i już wiem, że leżą znakomicie.
Robótka bardzo przyjemna i odpada konieczność wyrabiania pięty, co znakomicie skraca czas robienia skarpetek. W dziecięcych skarpetkach brak pięty dodatkowo wydłuża czas noszenia skarpetek, bo przecież stopa rośnie. W tych skarpetkach to nie problem.
Gotowy wyrób nie jest zbyt efektowny, dopiero na nodze nabiera właściwego kształtu.
Akryl cieniowany - około 250 m/100 g; druty 3,75. Nabrałam 36 oczek - 3 rzędy ściągaczem 3 prawe, 3 lewe, potem przesunięcie ściągacza o 1 oczko w lewo, po 3 rzędach znów przesunięcie itd. aż do zbierania oczek na palce.
A tu wersja w kolorach francuskich - zestaw dla taty i syna.
A dla mamy i córki baleriny.
Wszystkie modele z włóczki Wool - wełna z poliamidem, nieco szorstka. Skarpety podwójną nitką - druty 3,75; kapcie pojedyńczą - szydełko nr 3.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kapcie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kapcie. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 26 czerwca 2012
sobota, 16 czerwca 2012
Powtórki letnie i nie tylko
Znów naszyjniki - okazało się, że cieszą sie sporym powodzeniem. Testuję kolejne kolory Divy i rózne koraliki stąd.
Po pierwsze fiolety z mixem kolorów - naszyjnik naprawdę długi (około 140 cm), można owinąć 2 albo 3 razy, około 1/3 motka Divy. Nie do końca podoba mi się, że są białe odcinki włóczki, ale poza tym Diva jest niezastąpiona na takie naszyjniki.
Po drugie w tonacji beżowo-brązowej z taki samym mixem koralików. Też długi, ale przy dwukrotnym owinięciu układa się blisko szyi. Też Diva, około 1/4 motka.
I nieco odmienny, z bawełnianej włóczki z dużymi koralikami z moich zapasów. Długość około 90 centymetrów.
Jeszcze raz dziękuję Antonino za ten prosty i efektowny wzór. Zapomniałam, że te kapcie robi sie naprawdę szybko. Tu model z włóczki Lama Texaska, szydełko nr 3. Czuję, że nie skończy się na jednej parze.
wtorek, 18 maja 2010
Niebiesko c.d.
A więc jak w temacie - skoro brak błekitu na niebie nadrabiam w robótkach.
Skarpetki albo kapcie - jak kto woli, inspirowane pracami Antoniny. Z grubej włóczki ze sporą zawartością wełny, wykończone niebieskim melanżem i kwiatkami:
Kapcie w sam raz na tegoroczny maj.
Dziecięcy sweterek raglanowy, robiony od góry:
niedziela, 14 lutego 2010
Zamówienie gotowe
Niebieskie , a właściwie granatowe kapcie, w rozmiarze na 3 lata gotowe.
Prezentują się tak:
Synek kibicował mi dzielnie i od razu zabrał pierwszy kapeć, a potem nie bardzo chciał oddać do sprawdzenia rozmiaru drugiego.
Domowy wyrób kapci ...
uruchomiony:
Na razie powstały 4 pary, z Alize Velluto. Resztki tej włoczki w różnych kolorach zostały mi sprzed kilku lat po zrobieniu kocuka z kwadratów. Bardzo jestem wdzięczna Antoninie za pomysł i schemat. Miałam duża ochotę na małe robótki z natychmiastowym efektem. Kapcie w rozmiarze dzieciętym zajmują (z wykończeniem) niewiele ponad godzinę. Robiłam na drutach nr 5. Trzy pary dziecięce trafią dziś do adresatów, a kolejne (niebieskie) zamówił sobie mój 3-letni synek.
piątek, 12 lutego 2010
Teraz na drutach
Nowe robótki oczywiście zaczęte.
Z inspiracji Antoniny kapcie. Pierwsza para nie będzie balerinkami z paseczkiem tylko kapciami zakrytymi. Na razie wygląda to tak:
Pięta robiona metodą skróconych rzędów, bo od kiedy się tej metody nauczyłam robię tylko tak. Włóczka Alize Velluto - szybko się z niej robi i jest naprawdę ciepła, chociaż nie jest zbyt wydajna. I jeszcze takie przyjemne kolory :-)
Poza tym oczywiście kolejny szal - plasterek w fazie embionalnej:
Włóczka to Alpaca T/25 od edziewarki. Rewelacja, z jak na razie jedną wadą - jest sprzedawana w pasmach i przed zabraniem się za robótkę trzeba pasmo (1250 m/10dkg) przewinąć na motki. Dzięki pomocy męża i zwijarki udało się, ale nie lubię tego robić.
A przy okazji najnowszy nabytek - pierwsza para drutów KnitPro. Wrażenia jak na razie bardzo dobre - druty lekkie, bardzo gładkie, czubki o wyraźnym zaostrzeniu, żyłka zupełnie nie ma tendencji do zwijania się. Dla mnie bardzo wygodne. Moim zdaniem wygrywają z drutami Addi (od prawie roku używam 3 par tej marki). Główne atuty są trzy: ostrość czubków, gładkość, uniwersalne łączenie różnych żyłek i drutów.
Z inspiracji Antoniny kapcie. Pierwsza para nie będzie balerinkami z paseczkiem tylko kapciami zakrytymi. Na razie wygląda to tak:
Pięta robiona metodą skróconych rzędów, bo od kiedy się tej metody nauczyłam robię tylko tak. Włóczka Alize Velluto - szybko się z niej robi i jest naprawdę ciepła, chociaż nie jest zbyt wydajna. I jeszcze takie przyjemne kolory :-)
Poza tym oczywiście kolejny szal - plasterek w fazie embionalnej:
Włóczka to Alpaca T/25 od edziewarki. Rewelacja, z jak na razie jedną wadą - jest sprzedawana w pasmach i przed zabraniem się za robótkę trzeba pasmo (1250 m/10dkg) przewinąć na motki. Dzięki pomocy męża i zwijarki udało się, ale nie lubię tego robić.
A przy okazji najnowszy nabytek - pierwsza para drutów KnitPro. Wrażenia jak na razie bardzo dobre - druty lekkie, bardzo gładkie, czubki o wyraźnym zaostrzeniu, żyłka zupełnie nie ma tendencji do zwijania się. Dla mnie bardzo wygodne. Moim zdaniem wygrywają z drutami Addi (od prawie roku używam 3 par tej marki). Główne atuty są trzy: ostrość czubków, gładkość, uniwersalne łączenie różnych żyłek i drutów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)