Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Regia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Regia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 kwietnia 2013

Na pożegnanie zimy

Pod oknami zakwitły wreszcie krokus.
W lesie jeszcze bardzo śnieżnie.
Młodych drzewek nie widać spod śniegu.
Tylko leszczyna się odważyła. 
A ja w końcu zmogłam szarą Cashmirę Fine i Regię Batik Design. Zabierała się do tych włóczek już sama nie wiem ile razy. Próbowałam oddzielnie - tunika i szal, i razem - miał być szal w fale i ciągle nie byłam zadowolona. Zabierałam na kolejne wyjazdy, ale nie byłam zadowolona z próbek i odkładałam do szuflady.
Tunika powstała z inspiracji Doroty
Moje zmiany to plisy wykonane ryżem i rozmiar golfu.
U mnie golf jest wielki, bo ciągle mi zimno w szyję.
Tunika jest długa i dobrze się nosi- zdążyłam wypróbować w ostatnie chłodne dni.
Robótka idealna na podróż - robiona od dołu wymaga uwagi dopiero na wysokości rękawów. A potem golf znów bez patrzenia.
Całość robiłam na drutach nr 5,5; a golf na drutach nr 7.
Zużyłam niecałe 2 motki Regii i prawie 3 Cashmiry Fine.
I jeszcze wiosenna czapka, z włóczki kupionej w Padwie - mieszanki wełny i akrylu.
Schemat wzoru znajdziecie tutaj - splot w kratkę
Moja modyfikacja - zamiast 1 oczka prawego ciemną wełną robiłam 2 oczka prawe ciemną wełną. Liczba oczek podzielna przez 3. Taka modyfikacja ułatwia zbieranie oczek.
Nabrałam 96 oczek, druty nr 3,5. Zużyłam około 4 dkg żółtej i 3 dkg niebieskiej włóczki.
A lewa strona wygląda tak.
P.S. To tylko chwilowy oddech od entrelaca.
Już niedługo wiosenna bluzka wykonana tą techniką.

niedziela, 28 lutego 2010

Jeszcze jedna kamizela na niedzielę

Już gotowa, tym razem rozmiar damski - Regia na szydełko jest naprawdę bardzo przyjemna (szydełko 3,5 mm).

A poza tym zapowiadana czapka robiona na okrągło. Czapka (a może beret) inspirowana nakryciem głowy z niemieckiego targu. Druty KnitPro 8 mm, razem z żyłką 40 cm (tym razem metalowe). Ta długość żyłki nie jest wygodna, ale pozwala robić czapkę na okrągło. Przy naprawdę grubej włóczce to bardzo istotne, bo szew niepotrzebnie dodawałby grubości.

poniedziałek, 22 lutego 2010

Ile trwa moja codzienna podróż ...

do pracy i z powrotem?
Oto odpowiedź:
Akurat tyle, aby powstał taki kawałek kolejnej kamizelki.
Można powiedzieć, że to bardzo długo, ale ja ten czas prawie codziennie wykorzystuję robótkowo.
I dlatego wolę komunikację publiczną niż własny samochód :-)

sobota, 6 lutego 2010

Kamizele na niedzielę

Zgodnie z obietnicą uzupełniam zdjęcia ostatnich wyrobów. Regia okazała się bardzo wydajna i wygląda teraz tak:

NIe, to nie są powłoczki na poduszki. To kamizelki dla moich siostrzenic, Na mniejszą zużyłam 6 dkg, a na większą 10 dkg. Tak prezentują się wszystkie trzy, razem z kamizelką dla siostrzeńca:

Wzór szydełkow z książki "Szydełkowe Inspiracje" - bardzo prosty w robocie, a z Regii prezentuje się znakomicie i daje inny (nieprzewidywalny) wzór niż wąskie paski, które nie wszyscy lubią.
Teraz na drutach mam plasterek cytrusa, ale w zupełnie niecytrusowym kolorze, bardziej przypomina buraczka. Robię ten szal/chustę z resztki bordowego Kid Mohairu YarnArtu. Już wiem, że nie zrobię ostatniej sekcji i szal będzie mniejszy. Na szczęście przy tym wzorze nie jest to problem. Podana w opisie ilość włoczki jest chyba nieco zaniżona.

poniedziałek, 1 lutego 2010

W telegraficznym skrócie

Praca (zawodowa) mnie zupełnie przysypała, więc króciutko:
1. Wczorajszy balet w Teatrze Wielkim ("Bajadera" z dwóką solistów z Petersburga) znakomity - warto było się wybrać.
2. Kamizelka dla siostrzeńca z Magic Design gotowa, ale nie było czasu na foto - uzupełnię. Włóczka bardzo przyjemna  - miękka, dość gruba i szybka w robocie, a kolor całkiem sympatyczny.
3. Kamizelka dla młodszej siostrzenicy na ukończeniu - bardzo ciekawie wygląda Regia, robiona na szydełku, w kwadracie. Pokażę jak skończę.
Zmykam dalej do pracy.

czwartek, 21 stycznia 2010

Guziki

Wczoraj poszłam po guziki do kolorowej, szydełkowej kamizelki i bawełnianej bluzeczki. Pełen sukces - guziki kupione i przyszyte, a efekty pokażę w weekend, jak będę mogła zrobić zdjęcia w dzień.
Przy okazji zajrzałam do sklepu z włóczkami - to zgubne przyzwyczajenie. I, jak łatwo się domyślić, nie wyszłam z pustymi rękami:

Oliwia, bo ma takie żywe kolory, w zasadze z myślą o szydełku,
ale czas pokaże czy to się spełni.

Regia, bo już sprawdzona i świetna dla dziewczynek, niekoniecznie na skarpetki.

Smyrna, bo jeszcze z niej nie robiłam, a coś mnie wzięło na ten blady fiolet,
w zasadzie dla mnie (szal?).
Czy czegoś tu jeszcze brakuje? Tak, 3 motków cotton jeans w kolorach ziemi (beż, cegła i zgaszony brąz). Przyczyna prosta - już są w robocie. Jedna szydełkowa łapka kuchenna gotowa, czeka na drugą do pary.