Zrobiłam kolejną torebkę - całkiem sporą, bo mieszczącą A4. Z efektu nie jetem do końca zadowolona, bo przy filcowaniu torebka pogniotła się i tak zostało. Stąd jej robocza nazwa "zielona- gnieciona". W środku wygląda tak:
Zapięcie magnetyczne, jedna kieszeń (duża) zapinana na suwak. Pierwszy raz zrobiłam kieszeń wpuszczaną, a nie naszywaną i będę się dalej szkolić tej trudnej sztuce.
Torebka jest zrobiona z Efsuna (wełna 100 %). To dobra wełna do filcowania na ubiory, ale nie na torebki. Po sflcowaniu nie uzyskuje odpowiedniej sztywności. Zauroczyła mnie ta zieleń więc kupiłam na próbę 2 motki i zużyłam do cna na torebkę.
Kolor jest wciągający - moja mama już dzierga sweter w tym kolorze.
Zużyłam 2 motki Angel Bergere de France - resztka to około 10 metrów, druty KnitPro nr 4.
Dziergało się przyjemnie - ten wzór ma swój urok - chociaż nitka jest bardzo cienka i lubi uciekać z drutów.