Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alpaca T25. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alpaca T25. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 marca 2010

Druty, druty

Chciałam niedawno zrobić dziecięcą czapeczkę z grubej włóczki i potrzebne było mi druty pończosznicze (5 drutów) conajmniej nr 7. Okazało się, że takie druty są u nas nieosiągalne i w związku z tym wzbogaciłam się o 15 (słownie piętnaście) kompletów drutów pończoszniczych z bambusa.
A czemu aż tyle? -Taka była optymalna opcja zakupu na ebayu. Całość (z kosztami przesyłki z Chin) kosztowała 60 zł i jestem bardzo zadowolona z tego zakupu - druty są bardzo gładkie, nieprawdopodobnie lekkie, końce zaostrzone przyzwoicie, choć nie aż tak jak w KnitPro:
Zabrałam się też za szal wg wzorów estońskich i planowne druty nr 3,25  okazały się za grube do Alpaki T25, za to idelnie pasowały bambusowe 2,75 (z kompletu pończoszniczego). Wykorzystałam więc radę z książki "Haapsalu Shawl" i na końcu drutów skarpetkowych przykleiłam drewniane korale - teraz mam druty pod kolor Alpaki :-)

poniedziałek, 22 lutego 2010

Nowe nabytki - już trochę stare

Trochę stare bo się przemknęł do kopii roboczych zamiast na blog.
Skoro coś skończone to nowa włóczka już zawitała w moje progi:

Jeans Yarnartu - przyjemny i szybki w robocie, a przy tym dość wydajny. Ten z przeznaczeniem na raglanową bluzkę.

Alpaca T/25 - co prawda w motkach,
ale mąż i synowie mają pole do popisu, 1 motek już przewinięty.
W planie kamizelka z kimonowym rękawem,
ale nie wiem czym to się skończy.

I jeszcze fioletowa Fonseca - piękny kolor, połysk, miękkość, po prostu zachwycająca. Przymierzałam się do niej kilka razu, ale dopiero teraz kupiłam i trafiła prosto na druty:

Inspirowane plasterkami bolerko zaplanowałam, a co wyjdzie zobaczymy.
W uzupełnieniu - wyjdzie coś innego bo to już sprute.

niedziela, 21 lutego 2010

Jeszcze jeden plasterek

Pokazany kilka dni temu, w stanie zupełnie początkowym, plasterek w kolorze turkusowym został skończony:
Rozmiary ma pokaźne - włoczka Alpaca T/25 od edziewiarki. Włóczka mnie zachwyciła - zużyłam nieco ponad 5 dkg czyli pół motka, a więc cena w przeliczeniu na gotowy wyrób wcale nie jest bardzo wysoka. Gotowy szal układa się znakomicie:
Jedynym problemem dla osób bardzo wrażliwych może być to, że włoczka jest delikatnie drapiąca, naprawdę delikatnie, ale nie da się tego pominąć.
I jeszcze słówko o drutach - Knit Pro wydają się niezastąpione, a możliwość zmiany żyłki na inną długość jest bardzo dużym udogodnieniem.

piątek, 12 lutego 2010

Teraz na drutach

Nowe robótki oczywiście zaczęte.
Z inspiracji Antoniny kapcie. Pierwsza para nie będzie balerinkami z paseczkiem tylko kapciami zakrytymi. Na razie wygląda to tak:
Pięta robiona metodą skróconych rzędów, bo od kiedy się tej metody nauczyłam robię tylko tak. Włóczka Alize Velluto - szybko się z niej robi i jest naprawdę ciepła, chociaż nie jest zbyt wydajna. I jeszcze takie przyjemne kolory :-)
Poza tym oczywiście kolejny szal - plasterek w fazie embionalnej:
Włóczka to Alpaca T/25 od edziewarki. Rewelacja, z jak na razie jedną wadą - jest sprzedawana w pasmach i przed zabraniem się za robótkę trzeba pasmo (1250 m/10dkg) przewinąć na motki. Dzięki pomocy męża i zwijarki udało się, ale nie lubię tego robić.
A przy okazji najnowszy nabytek - pierwsza para drutów KnitPro. Wrażenia jak na razie bardzo dobre -  druty lekkie, bardzo gładkie, czubki o wyraźnym zaostrzeniu, żyłka zupełnie nie ma tendencji do zwijania się. Dla mnie bardzo wygodne. Moim zdaniem wygrywają z drutami Addi (od prawie roku używam 3 par tej marki). Główne atuty są trzy: ostrość czubków, gładkość, uniwersalne łączenie różnych żyłek i drutów.