Posty

Wyświetlam posty z etykietą Poradniki

"Perfekcyjna kobieta to suka" - Anne-Sophie i Marie-Aldine Girard

Obraz
Czy nie dążymy do perfekcji? Obecnie wszystko jest przecież tworzone tak, by powstawały ideały. Szukamy idealnego stylu, próbujemy być idealnymi matkami, kochankami, przyjaciółkami, pracownicami... Doskonałe we wszystkim. To przerażające, bo przecież doskonałości nie da się zdefiniować. Nie można nadać jej określonych cech. Obiektywna perfekcja nie może istnieć, a subiektywna? Często dotyczy dwóch rzeczy, które sobie wzajemnie przeczą. Siostry Girard postanowiły jednak odejść od tego trendu i udowodnić, że najlepiej jest być tym, kim się jest. Bo perfekcyjna kobieta to suka. W tym poradniku chodzi o to, by zaakceptować siebie ze wszystkimi wadami, nie umartwiać się dla wyższych celów. W końcu to jest to, kim jesteśmy. Samą książkę uważam za dość wulgarną, momentami niezrozumiałą w tej energiczności, którą się cechuje. Luźny styl, punkty zamiast ciągłego tekstu i wiele wypowiedzi, które z jednej strony proszą o poklask, z drugiej strony o to, by im zaprzeczyć, obrazić się, zamknąć ks...

"Poradnik dla ambitnych kobiet. Jak zrobić karierę" - Mrs Moneypenny

Obraz
Wśród nawału poradników dla kobiet niewiele jest takich, które naprawdę wnoszą coś do życia ich czytelniczek. Pozycje poważne, ale napisane przystępnym językiem są taką rzadkością, że powinny być sprzedawane na wagę złota. Taką właśnie książką jest "Poradnik dla ambitnych kobiet" felietonistki "The Financial Times" Heather McGregor. Patrząc na okładkę, spodziewałam się pseudoporadnika (jak większość ukazujących się na rynku, a o niektórych niedawno pisałam, bądź dopiero napiszę), jednak już po pierwszych stronach przekonałam się, że Mrs Moneypenny jest kobietą, która wypowiada się na tematy, o których ma pojęcie, jest kompetentna i potrafi pisać. Dawno żaden poradnik nie wywołał we mnie takiego entuzjazmu, ponieważ trafiłam na ten w świetnym momencie (tuż przed końcem studiów), gdy stoję na rozdrożu i nie wiem, co sama ze sobą zrobić. Cieszę się, że mimo okładki - która sama w sobie jest piękna, oprócz żółtego rogu, ale sprawiła, że nie traktowałam książki poważn...

"Jackie czy Marilyn? Ponadczasowe lekcje stylu" - Pamela Keogh

Obraz
Kim jesteś? Jackie czy Marilyn? Pierwszą dama czy gwiazdą filmowa? Najsławniejszą czy najseksowniejszą kobietą świata? Pamela Keogh (autorka m.in. "What would Audrey do?", którą to książkę pragnęłam przeczytać przed kilkoma laty) uważa, że każda z nas jest mniej lub bardziej Jackie bądź Marilyn - mniej lub bardziej mieszanką tych dwóch osobowości, których poza mężczyzną i kilkoma znajomymi nic nie łączyło. Czy aby na pewno? Autorka przez całą książkę przekonuje, że mimo znaczących różnic (jak pochodzenie, wykształcenie czy obrana droga życia) tak naprawdę były do siebie pod pewnymi względami bardzo podobne. A my, kobiety, jesteśmy takie same. Silne i warte, by się za nami uganiano. Brzmi znajomo, prawda? Czytamy o tym w niemal każdym poradniku dla kobiet. Ten się jednak różni od całej reszty - pokazuje nam, że takie kobiety naprawdę istniały i każda z nas może się taką stać. Choć w portretach przedstawionych przez Keogh zarówno Jackie jak i Marilyn są mocno wyidealizowane....

"Japoński strumień zdrowia. Autoterapia z wykorzystaniem tradycyjnej wiedzy ludowej" - Ingrid Schlieske

Niezdrowo interesuję się medycyną alternatywną. Może dlatego, że jestem najprawdopodobniej hipochondryczką, która uważa, że leki jej szkodzą, więc szukam innych dróg ku zdrowiu. Generalnie jestem skłonna uwierzyć we wszystko, jeśli zostanie mi podane w zjadliwej formie. "Japoński strumień zdrowia" nie został i z osoby z pozytywnym nastawieniem stałam się ogromną sceptyczką. Wierzę, że na ludzkim ciele są punkty, których uciskanie może pomóc, dlatego też ta książka była jakby odpowiedzią na moje wołania. Niestety autorka zdołała mnie już na początku (czyli przez pierwszych sześćdziesiąt stron) zdenerwować. Nieustannie powtarzała to samo i próbowała mnie - osobę, która z własnej woli sięgnęła po tę książkę z chęcią jej przeczytania, a następnie wprowadzenia zawartych w niej rad w życie - przekonać, żebym czytała, nie była sceptyczna i że to działa i dokonuje cudów. Gdybym nie wierzyła, że działa, to trzymałabym się od niej z daleka. Po tym przydługim wstępie chciałam ją odłożyć...

"W głębi kontinuum" - Jean Liedloff

"W głębi kontinuum" zaskoczyło mnie. Zaskoczyło ogromnie, bo tak naprawdę nie wiedziałam, o czym jest ta książka, póki nie zaczęłam jej czytać. A tu nagle uderzyło mnie: Wychowanie dzieci! Wow. Ale czemu moja przyjaciółka uznała tę książkę za na tyle ważną, że domagała się, bym ją przeczytała? Odpowiedzi udzielił mi sam tekst. Jean Liedloff żyła przez jakiś czas wśród Indian plemienia Yequana i uczyła się ich kultury. Poznawała ją i powoli zauważała różnicę między ich podejściem do życia, a tym "cywilizowanym". I co najważniejsze - zauważyła, że dzieci z tego plemienia są grzeczne i  nie płaczą, nie krzyczą, tylko żyją - jak ich rodzice. Długo nie potrafiła zrozumieć tego fenomenu, ale w końcu jej się udało. I o tym traktuje właśnie "W głębi kontinuum". Autorka opowiada o tym plemieniu, przedstawia teorię kontinuum i uczy, jak należy obchodzić się z dziećmi, by nie stały się dysfunkcyjnymi dorosłymi. Jej teoria jest dość kontrowersyjna, choć nie mogłam poz...