Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podręcznik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podręcznik. Pokaż wszystkie posty

Szybki kurs plastyczny, czyli... Rysunek. Odkryj talent dzięki prawej półkuli mózgu, Betty Edwards


Czy żeby ładnie rysować trzeba mieć umiejętności, dar, wrażliwość artysty? A może rysować można się nauczyć, tak jak pisania, czytania, liczenia?

Całe moje doświadczenie w tym temacie, wiedza i obserwacje wskazują, że to właśnie talent warunkuje udany rysunek, który zachwyca obserwatorów i miłośników sztuki. Betty Edwards przekonuje, że to myślenie jest błędem i to błędem powielanym przez ludzi na całym świecie z pokolenia na pokolenie. Wystarczy zmienić perspektywę i nauczyć swój mózg wykorzystywać naturalne umiejętności, by móc odwzorować na papierze obrazy, które mamy przed oczami.

"Nauka rysowania jest w istocie nauką widzenia- poprawnego widzenia- a to znacznie więcej niż samo patrzenie oczami." 

Jej książka "Rysunek. Odkryj talent dzięki prawej półkuli mózgu" udowadnia, że proste ćwiczenia pomogą każdemu chętnemu człowiekowi odkryć zdolności, o których istnieniu nie mieliśmy pojęcia. Bo rysowanie, to wbrew obiegowej opinii, czynność mechaniczna. Jeżeli potrafisz czytelnie pisać, jesteś w stanie nauczyć się realistycznie rysować. Naszkicowanie pejzażu, portretu, martwej natury wymaga jedynie opanowania pięciu umiejętności elementarnych, percepcyjnych:

  • Postrzeganie krawędzi
  • Postrzeganie przestrzeni
  • Postrzeganie proporcji
  • Postrzegania światła i cienia
  • Postrzeganie całości, gestalt

Betty Edwards bardzo dokładnie omawia każdą z tych pięciu umiejętności i proponuje ćwiczenia, które mają nauczyć nas dostrzegać wskazane elementy. Żeby to zrobić należy nauczyć własny mózg korzystania z zasobów informacji, obrazów, analiz zdeponowanych w prawej półkuli. Przechodząc na tryb P (wykorzystanie prawej półkuli mózgu) jesteś w stanie dostrzec pojedyncze elementy i ich wzajemnie oddziaływanie, ich realny kształt, położenie, dostrzeżesz podobieństwa, zrozumiesz związki metaforyczne, zaczniesz postrzegać generalne prawidłowości i struktury.

"Lewa półkula dokonuje analizy w czasie, prawa zaś- syntezy w przestrzeni."

Autorka bardzo precyzyjnie wyjaśnia działanie ludzkiego mózgu i jaki wpływ ma ona na postrzeganie świata, który codziennie oglądamy. Ćwiczenia, które proponuje są sprawdzone i wykorzystywane od 1979 roku. Codziennie kilkudniowy kurs plastyczny Betty Edward zmienia sposób myślenia i rysowania tysiące ludzi na całym świecie. W podręczniku znajdziecie na to dowody. Kursanci chwalą się swoimi dziełami sprzed kursu i po. To są znaczne różnice i powiedziałabym nawet spektakularne sukcesy.



Gdyby lekcje plastyki w szkołach odbywały się w sposób zaproponowany przez Betty Edwards, każdy mógłby narysować sobie obrazek, którego nie wstydziłby się powiesić na ścianie.











"Rysunek. Odkryj talent dzięki prawej półkuli mózgu" Betty Edwards, tł. Dariusz Rossowski, wyd. III, Łódź 2015






Czytaj dalej...

Zabawa formą nauki, czyli...Superksiążka do angielskiego, Aleksandra Pieczaba


Język angielski pozwala nam porozumiewać się z ludźmi na całym świecie. Nie wszyscy jednak mieli okazję uczyć się go w szkole bądź nie mieli ochoty rozpoczynać kursu na własną rękę. Teraz kiedy ich własne pociechy poszły do szkoły zderzyli się z problemem odrabiania lekcji w języku angielskim i przygotowywania dzieci do szkolnych kartkówek. Jak można sobie pomóc w tym wyzwaniu? Są różne metody. Najłatwiej, ale nie najtaniej, przychodzą do głowy korepetycje. Potem wszelkiego rodzaju ekspresowe kursy, fiszki, płyty, gry, podręczniki. Co wybrać w gąszczu możliwości?

Ja wychodzę z założenia, że dla chcącego każdy sposób jest dobry. Sama na własnej skórze przetestowałam kilka sposobów. Teraz mam okazję uczyć syna i przy okazji odświeżyć wiedzę z książeczką "Superksiążka do angielskiego dla przedszkolaków" autorstwa Aleksandry Pieczaby. Dla autorki nauczanie języka angielskiego jest pasja od wielu lat. Jej uczniami są zarówno dzieci jak i osoby dorosłe. Jej podręcznik ma być przewodnikiem po języku angielskim, miłym miejscem spotkań językowych dla dzieci i rodziców, doskonałą edukacyjną zabawą. 



Pierwsze założenie uważam za spełnione. Aleksandra Pieczaba poznaje nas z podstawami języka angielskiego. W pierwszej kolejności uczy sposobu przedstawiania się i zwrotów grzecznościowych, potem przeprowadza nas przez labirynt kolorów, liczb, zabawek, kształtów, członków rodziny, części ciał, emocji, ubrań, jedzenia, zwierząt, miejsc, położenia i pór roku. Każdy rozdział dotyczy jednego zagadnienia, w którym dziecko może się twórczo wyżyć. Jest miejsce na naukę i rysowanie oraz podsumowanie tematu. Dziecko samo precyzuje czego się nauczyło, co daje nam możliwość weryfikacji ważności i docieralności naszych komunikatów. Od razu możemy zaobserwować postępy i gotowość dziecka na nową wiedzę. Bardzo się cieszę, że Pani Aleksandra nie powiela dawnych schematów słownictwa, wypowiedzi znanych z podręczników, a które nie mają odzwierciedlenia w prawdziwym życiu i użyciu języka w naszych realiach. Na przykład: kiedyś kazano nam przedstawiać się taką formułką: My name is Ola. Teraz, bardziej współcześnie możemy powiedzieć: I'm Ola. Lub : I'm eighteen years old :P aktualnie: I' m eighteen. Itp. 

Drugie założenie również uważam za zaliczone. Wspólna nauko- zabawa to chwile, które aktywnie spędzamy z naszą pociechą. Sami określamy zasady tych spotkań. Możemy rysować z dzieckiem, możemy wymagać by samo kreowało swoje odpowiedzi. W podręczniku możemy rysować, malować, lepić, wyklejać, wszystko według uznania i fantazji. Możemy nagradzać dziecko oklaskami, uściskami, całusami, albo nagrodami rzeczowymi. Co rodzina to obyczaj :)

Trzecie założenie także spełnione, bo "Superksiążka do angielskiego" to fajna zabawa. Lekcje są krótkie, skoncentrowane i pozwalają przyjemnie spędzić wolny czas. Jednocześnie nie sprawiają wrażenia nauki i mojego sześciolatka łatwo namówić na kolejne ćwiczenia. A o to chyba, nam rodzicom, chodzi :)

W podejmowaniu nowych wyzwań najważniejsze jest zaangażowanie i entuzjazm. Aleksandra Pieczaba stworzyła książeczkę, która łączy te dwie rzeczy. Dokłada jeszcze zabawę, poczucie wykonania ważnego kroku w życiu swojego dziecka i zagwarantowane mu dobrego startu w przyszłość.

"Superksiążka do angielskiego" to dobry początek dla rodziców, którzy chcą rozpocząć naukę języka angielskiego wraz ze swoim dzieckiem. Zawiera podstawowy zakres angielskiego słownictwa, który jest podstawą do dalszej edukacji.







"Superksiążka do angielskiego" Aleksandra Pieczaba, Novae Res, Gdynia 2015







Recenzja napisana dla serwisu Zaczytaj Się :) Gosi i wydawnictwu Novae Res dziękuję za egzemplarz recenzyjny książki :)




Czytaj dalej...

Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka