Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą legendy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą legendy. Pokaż wszystkie posty

Gałęziste, Artur Urbanowicz


W każdym rejonie Polski możemy natrafić na legendy, podania, historie opowiadane szeptem przez wiekowych krewnych, które jeżą włos na głowie lub wydają się tak nieprawdopodobne, że aż niemożliwe. A gdyby tak okazało się, że w części z nich jest ukryte ziarenko prawdy? Myślę, że taka wiedza mogłaby zmienić postrzeganie świata, nawet największych sceptyków. Artur Urbanowicz oparł swoją debiutancką powieść właśnie na bazie takich historii i rzucił wyzwanie miłośnikom thrillerów czy opowieści grozy. Czy wydarzenia z książki umiejscowione w dotąd nieznanej i mrocznej Suwalszczyźnie odniosą zamierzony efekt?

Karolina i Tomek to para z długim stażem. W ich związek wkradła się rutyna, która z każdym dniem coraz bardziej osłabia łączące ich uczucie. Dla ratowania więzi, wyruszają na Suwalszczyznę, by w małym pensjonacie, gdzieś na końcu świata poprawić wzajemne stosunki. Cisza, spokój zamiast ratować miłość, budzi pradawne moce, pogańskie praktyki, które stają się zagrożeniem dla ich życia. Czy uda im się oszukać przeznaczenie? Ujść cało spod kosy Śmierci? 

Już od pierwszej strony Artur Urbanowicz buduje mroczną, gęstą, napiętą atmosferę. Przedstawia nam parę, którą więcej dzieli niż łączy. Podobno przeciwieństwa się przyciągają, ale na Karolinę i Tomka wydaje się to nie działać. Na zewnątrz ukazują uczucia i emocje, które nie mają zbyt wielkiego potwierdzenia w sercu. Czułe gesty, słowa mają się nijak do tego, co tak naprawdę myślą. Ciągłe spięcia, kłótnie nie nastrajają optymistycznie, a już najmniej romantycznie. Mimo wszystko w jakimś oślim uporze trwają w decyzji o ratowaniu swojego związku. Takie zachowanie zwraca uwagę postronnych osób, które zaczynają snuć swoje własne plany. Natalia, której piękno zewnętrzne ukrywa ogromną wewnętrzną brzydotę, babka Natalii, której szczerość jest brana za starczą demencję i pan Andrzej, którego erudycja skrywa prawdziwy cel. 

Na równi z bohaterami, atmosferę zagęszcza otaczająca ich aura, opowieści o miejscach, które odwiedzają, paranormalna wrażliwość pozwalająca widzieć i czuć więcej. Artur Urbanowicz bardzo umiejętnie i ciekawie wplótł legendy Suwalszczyzny (mniej lub bardziej prawdziwe) w fabułę budzącą dreszcz grozy. Nie jednokrotnie chciało się zakrzyknąć to niemożliwe, nieprawdopodobne, że aż śmieszne. A jednak przychodziła refleksja, która kazała zwrócić uwagę na fanatyków zajmujących coraz większą przestrzeń wokół nas. Coraz bardziej odsuwamy się od naszej wiary dając pretekst do powrotu zabobonom, pogańskim praktykom. Autor poszedł o krok dalej. Pozwolił nam spojrzeć nasze otoczenie z innej perspektywy, poznać konsekwencje zachowań i odkryć zło w czystej postaci, choć fantastycznej, to całkiem realnej w przesłaniu. 

„Gałęziste” to utwór niepokojący, tajemniczy, budzący szereg skrajnych emocji, ale i skłaniający do zaskakujących przemyśleń, począwszy od tematu wiary, poprzez zagadnienia ekologiczne po ocenę kondycji związków i znaczenia miłości. W książce dużo również o Suwalszczyźnie  jako miejscu, które warto odwiedzić i rozwiać wszelkie stereotypy z nią związane. 

„Gałęziste” to udany debiut, który czyta się płynnie i przyjemnie mimo jego objętości :) Jedyne do czego mogłabym się przyczepić, to kilka zgrzytów w obrębie dialogów. Brzmiały one dość topornie i nieprawdopodobnie, nawet jak na historię pełną symboli, niedomówień, mistycyzmu. 

Podsumowując, „Gałęziste” to książka, którą z czystym sumieniem mogę polecić każdemu, kto nie boi się zagłębić w historię nieprawdopodobną, przerażającą, odsłaniającą prawdziwe oblicze człowieka, wiary, miłości, zła, pragnienia. 






„Gałęziste” Artur Urbanowicz, Novae Res, Gdynia 2016







Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję jej autorowi- Arturowi Urbanowicz :)



Czytaj dalej...

Legendy Polskie, Nikola Kucharska + Autograf za milion dolarów, Rafał Witek


Polskie legendy to źródło naszej historii, niesamowitych opowieści i morałów, które wychowują pokolenia dzieciaków. Kiedyś przekazywane z ust do ust skupiały całe rodziny. Razem śmiali się, bali, wzruszali i łączyli w bliskości, która teraz powoli powszednieje, kruszy się, zanika. Warto więc powrócić do korzeni i razem odkrywać przeszłość i wartości ważne dla każdego człowieka. 

Nikola Kucharska proponuje "Legendy Polskie" z zachowaniem starych prawd, obyczajów i doniosłego znaczenia ale w nowej, odmienionej odsłonie, która spodoba się dzieciakom. Każda legenda to osobna ilustracja, a przebieg, porządek historii śledzimy według cyfr, które należy wyszukać na stronie. Każda z nich to kolejny etap opowieści, który krok po kroku doprowadza nas do pouczającego zakończenia.

W książce znajdziecie najpopularniejsze legendy: jak powstała Warszawa? Co to są postrzyżyny i z nich wynikło? Jak groźny był Bazyliszek i jakim sposobem można go było pokonać? Kto zabił smoka Wawelskiego? Skąd się wziął pomysł na najsmaczniejsze pierniki toruńskie? Dlaczego księcia Popiela zjadły myszy? Czy złota kaczka mogła dać bogactwo i czego za nie zażądała?

Lektura "Legend Polskich" to doskonała zabawa dla rodzica i dziecka. Dorosły może opowiedzieć legendę własnymi słowami kurczowo trzymając się oryginału lub dodać do niej przykłady ze współczesnego życia, podpytując pociechę o złe i dobre zachowania, co można by było zmienić by opowieść zakończyła się inaczej. Maluch z kolei aktywnie uczestniczy w czytaniu, śledzi kolejne cyfry, łączy słowa z poszczególną ilustracją i wizualizuje w głowie usłyszaną historię. Poza tym każda ilustrowana legenda wymaga uwagi i spostrzegawczości. Położenie cyfry 1 nie zawsze znajduje się w oczekiwanym miejscu, co daje powód dodatkowej zabawy w poszukiwanie początku komiksowej opowieści. 

"Legendy Polskie" to przemyślany produkt do czytania, zabawy, nauki i tworzeniu bliskości, wspólnych tradycji oraz powrotu do tego co sprawdzone przez pokolenia rodziców i dzieci.









Autograf za milion dolarów

Styl Rafała Witka poznałam z synami podczas lektury poprzedniej książki w serii Bzik& Makówka "Ucieczka z tajemniczego ogrodu" (moja opinia). Od tego momentu powieści autora stały się naszymi ulubionymi. Jednocześnie bawią, uczą i dają wytchnienie oraz odrobinę wolnego czasu dla rodzica, na zregenerowanie sił :)

W tej części przygód Bzika& Makówki przenosimy się do Paryża w poszukiwaniu sekretnej wiadomości od najbardziej znanego surrealistę XX wieku, Salvadora Dali. Oczywiście dzieciaki wpadną w nie lada kłopoty, przyprawią rodziców o zawał serca ale również spełnią dobry uczynek, który ma ogromne znaczenie dla dzieci zmuszanych do ciężkiej pracy za marne wynagrodzenie. 

Rafał Witek dobrze zna gusta swoich czytelników. Potrafi zainteresować czytelnika i wciągnąć go w świat niesamowitych przygód wraz z dziesięcioletnimi bohaterami, którzy mają oryginalne pomysły na spędzanie wolnego czasu. Dzieciaki starają się zachowywać poprawnie, ale sami wiecie... dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane :) Im bardziej się wysilają, tym więcej kłopotów sprawiają. A przy tym są bardzo sympatyczne, dociekliwe i bardzo samodzielne. 

Rafał Witek z lekkością, dowcipem, energią rozwija wyobraźnię, mobilizuje do snucia marzeń nawet tych nierealnych, mimochodem przemyca wiedzę na różne tematy i uwrażliwia na problemy społeczne szczególnie te dotykające dzieci na całym świecie. 

Sam układ powieści bardzo przypasował mojemu synowi. Lubi on krótkie teksty przetykane komiksowymi ilustracjami, tabelkami, schematami, zabawnym, wyłuszczonym cytatem. Bardzo ułatwia mu to lekturę książki, a fabuła nie zdąży go znużyć. I to jest chyba jedna z największych zalet cyklu Bzik & Makówka. 

"Autograf za milion dolarów" zachwycił mojego dziesięciolatka. Wasze pociechy zapewne też zauroczy :)





Seria Bzik & Makówka:



1. Zgniłobrody i Luneta Przeznaczenia
2. Ucieczka z Tajemniczego Ogrodu- recenzja
3. Autograf za milion dolarów




Czytaj dalej...

Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka