Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą William Brodrick. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą William Brodrick. Pokaż wszystkie posty

"Dzień kłamstwa" William Brodrick

Po fascynującej lekturze "Szóstej lamentacji" z entuzjazmem sięgnęłam po kolejną książkę Williama Brodricka "Dzień kłamstwa". Z radością donoszę, że było to udane spotkanie a autora zapisuję do grona swoich ulubionych pisarzy. Obie książki są napisane z pasją, dopracowane w szczegółach i czuć w nich drobiazgowe rozpatrzenie tematu. W "Dzień kłamstwa" autor włożył ogrom pracy w zapoznanie się z historią Polski, naszej mentalności- wzbudziło to mój ogromny szacunek i podziw, bo książka przez to nabiera poważniejszego wymiaru, w pełni oddaje realia świata, który minął i heroizm ludzi, którzy oddali swoje życie by przyszłe pokolenia wychowywali się w wolnym i demokratycznym kraju.

Ojciec Anselm nie jest pospolitym mnichem. Zanim wszedł w szeregi braci zakonu gilbertynów, był znakomitym prawnikiem walczącym najostrzejszym orężem jakim jest prawda. Pewnego dnia odwiedza go przyjaciel z dawnych lat, John. Prosi o niezwykłą przysługę, o pomoc dla Róży Mojeskiej, zdradzonej przez historię i kogoś bliskiego w okrutnych czasach PRL- u, stalinizmu, ubeków, zdrajców i donosicieli.
Ojciec Anselm wyrusza do Warszawy...

Różą Mojewską interesuje się także Sebastian Voight, pracownik IPN- u. Mężczyzna jest zaintrygowany osobą "Szewca" tajemniczego pisarza i twórcy legendarnej, podziemnej gazety "Wolność i niezależność". Dowiedział się, że Róża jest jedną z grona jego "Przyjaciół". Chce poznać historię kobiety, sekrety które skrywa przed światem a nawet przed samą sobą i doprowadzić by sprawiedliwość zatriumfowała. Czy mu się uda? Czy pozna przeżycia Róży? Kim dla Róży jest Otto Brack?

William Brodrick stworzył cudowne postacie, złożone, niejednoznaczne, bohaterskie, zdradzieckie, dobre, złe...Róża jest kobietą, która przeżyła najstraszniejszy okres naszej historii. Dorastała i kształtowała swoją osobowość, poglądy preferencje podczas okupacji niemieckiej, widziała nienawiść okupanta, ich mordercze instynkty, uległość w stosunku do Hitlera i ich ślepą wiarę we własną wyjątkowość. Nie akceptuje tych obrazów, bierze udział w Powstaniu Warszawskiem, jest świadkiem ogromnego zniszczenia Warszawy i wreszcie wyzwolenia. Niestety czas terroru nazistowskiego zostaje zastąpiony stalinowskim. Nie chce tego zaakceptować, chce prawdziwej wolności, demokracji. Angażuje się w publikację i rozpowszechnianie podziemnej gazety, chce dać swoim rodakom nadzieję na lepsze jutro...Kiedy zostaje zdradzona, uwięziona,  bita, torturowana. Kiedy traci przyjaciół, męża, bliskich nie poddaje się. Walczy dalej, świadoma, że tym razem nic jej już nie mogą odebrać.

Naprzeciw tej niezłomnej, walecznej i prawej kobiety stoi Otto Brack. Człowiek bezkompromisowy, zawzięty, okrutny i piekielnie inteligentny. Doskonale przystosowany do nowej rzeczywistości. Wykorzystuje ludzi do własnych celów i nie ważne jest czy są nimi obcy czy bliscy. Traktuje ich jak pionki w grze, w której nie liczy się ofiara, nieważne uczucia a efekt i bezprecedensowe zwycięstwa. Otto Brack jest idealnym uczniem stalinowskiego terroru, doskonale stosuje ubeckie sztuczki, szafuje uczuciami, poczuciem winy czy przyzwoitości.

A jak w tym wszystkim odnajduje się ojciec Anselm? Próbuje zrozumieć ludzi, ich wybory, ich życie w czasach zimnej wojny. Z początku ocenia i rozlicza. Z czasem jednak dochodzi do wniosku, że nie można mierzyć wszystkich jedną miarą. Byli ludzie, którzy świadomie, z własnego wyboru, z chęci pobierania różnych korzyści decydowali się donosić na sąsiadów, znajomych, przyjaciół czy bliskich. Istnieje także grupa ludzi, którzy zostali do tego zmuszeni. Różne były formy nacisku, czasami trzeba było dokonać bardzo trudnego wyboru, w szczególności gdy było zagrożone zdrowie i życie bliskich.

Akcja "Dnia kłamstwa" rozgrywa się na trzech płaszczyznach czasowych- stalinizmu, stanu wojennego i współcześnie. Jednocześnie poznajemy genezę wydarzeń, uczestniczymy podczas przesłuchań, tortur, wyroków i razem z bohaterami próbujemy rozliczyć się z historią, wyciągnąć wnioski, ukarać zbrodniarzy oraz poszukać odpowiedzi na pytanie: Czym jest sprawiedliwość i jak jej użyć, by ci, którzy na nią zasługują w pełni odczuli jej karzącą dłoń, odczuli jej ciężar.

William Brodrick z wprawą rozdawał wskazówki w drodze do odkrycia prawdy i zdrajcy. Jednak nie prowadziły one wprost do celu. Autor umiejętnie kluczył wśród faktów, wprowadzał nowe postacie i wiadomości, które zmieniały bieg akcji i w konsekwencji wyprowadzały na manowce. William Brodrick niejednokrotnie wystawił moją cierpliwość a raczej niecierpliwość na próbę. Już, już byłam blisko rozwiązania, już miałam dopaść zdrajcę gdy gwałtownie zmieniał się czas, miejsce akcji. Potęgowało to moją ciekawość i trzymało nerwy na postronkach. Muszę ogłosić, że William Brodrick to mistrz suspensu.

"Dzień kłamstwa" to nie jest powieść historyczna choć dotyczy trudnego okresu w dziejach Polski. To opowieść o ludziach ich wyborach, które zmieniały ich życie i świat. Jeżeli macie ochotę poznać ciekawe osobowości, ludzi wielkich duchem zapraszam do lektury książki :)





William Brodrick "Dzień kłamstwa", tł. Anna Wolna, Hachette 2012, ISBN: 978-83-7739-912-5





5+/6



Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Pani Katarzynie z wydawnictwa Hachette :))))




Czytaj dalej...

Przedpremierowo: "Szósta lamentacja" William Brodrick

"Szósta lamentacja" to moje pierwsze spotkanie z Williamem Brodrick- iem i już wiem, że na pewno nie ostatnie. Jestem zachwycona lekkim ale nie banalnym stylem autora, który nie tylko potrafi zaciekawić snutą przez siebie historią ale wciągnąć w nią czytelnika na długi, długi czas.

"Szósta lamentacja" to druga po "Dniu kłamstwa" książka autora wydana w Polsce. Obie są połączone postacią ojca Anselma ale są dwie zupełnie różne i odrębne historie. W żadnym wypadku nie trzeba ich czytać chronologicznie, ale jestem pewna że tak jak ja ulegniecie magii słowa Williama Brodrick-a i będziecie chcieli poznać je obie :)
A tak na marginesie dodam, że "Szósta lamentacja" to debiut literacki Williama Brodrick- a.

Do opactwa gilbertynów zgłasza się Eduard Schwermann z prośbą o schronienie. Kiedy okazuje się, że jest to hitlerowski zbrodniarz wojenny, któremu udało się umknąć machinie wymiaru sprawiedliwości, mnisi wraz z ojcem Anselmem sprzeciwiają się udzieleniu zbiegowi azylu w klasztorze. Jednak wysłannicy papiescy zmuszają ich do zmiany decyzji. Dlaczego? Jakie tajemnice skrywa Kościół i co go łączy z wydarzeniami , które rozegrały się w Paryżu podczas II wojny światowej? Ojciec Anselm rozpoczyna prywatne śledztwo i próbuje odkryć tajemnicę tamtych czasów.

Postać ojca Anselma, który na własną rękę chce doszukać się dowodów winy hitlerowskiego zbrodniarza, jest bardzo pozytywna i wzbudza sympatię. Nie zawsze łatwo mu znaleźć odpowiednie tropy ale nie poddaje się zniechęceniu i drąży wytrwale, tak jak woda skałę. Po malutku, krok po kroku dokopuje się do prawdy. Ojciec Anselm oprócz swoich detektywistycznych zdolności jest bardzo ciepłym, wyrozumiałym i wrażliwym mężczyzną. Nic dziwnego, że skupia wokół siebie ludzi cierpiących, drążonych osobistymi rozterkami. Dzięki temu, przypadkiem znajduje się w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie.
Choć ojciec Anselm to postać wiodąca, to nie przyćmiewa swoją osobą innych bohaterów. W "Szóstej lamentacji" na uwagę zasługuje również Agnes. To starsza pani zmagająca się z ciężką chorobą- stwardnieniem zanikowym bocznym. Wie, że jej dni są policzone, i że nadszedł czas rozliczyć się z przeszłością. Pomaga jej w tym wnuczka, Lucy- ona jako jedyna potrafi porozumieć się z babcią. Relacje łączące tę rodzinę są bardzo zawiłe i trudne dla każdej ze stron, a początku problemów należy poszukać w czasach II wojny światowej i niemieckiej okupacji. Agnes nigdy nie opowiadała o swoich przeżyciach z okresu wojny, bliscy wiedzieli jedynie, że przebywała w obozie zagłady Auschwitz a potem została przeniesiona do obozu Ravensbrück, resztę kobieta skryła za zasłoną milczenia. Dopiero pojawienie się Eduarda Schwermanna zmuszają ją do ujawnienia swoich przeżyć, tyle że prawda zburzy dotychczasowe życie Lucy. Jak dziewczyna poradzi sobie z tajemnicą z przeszłości? Zachęcam do zapoznania się z "Szóstą lamentacją".
W powieści pojawia się też tajemnicza postać. Nie wiadomo skąd przyjechał, po co i jakie ma zamiary. Bacznie za to obserwuje proces hitlerowskiego zbrodniarza, zaprzyjaźnia się z jego wnukiem i z Lucy. Co chce przez to osiągnąć?

William Brodrick zwraca naszą uwagę na wciąż żywą ranę jaką była II wojna światowa, okupacja, Holokaust. Jak ważną sprawą, do tej pory, jest podciągnięcie do odpowiedzialności wszystkich jeszcze żyjących hitlerowskich zbrodniarzy, poczucie sprawiedliwości, rozliczenie się z historią, możliwości przebaczenia.
Jest jeszcze duża wola i potrzeba mówienia o Holokauście, a naszym obowiązkiem jest tych słów wysłuchać i zapamiętać. 

William Brodrick potrafił mnie zaskoczyć. Kiedy już myślałam, że wiem wszystko, że wyprzedziłam i rozszyfrowałam autora, nagle następował zwrot akcji a kolejny poznany szczegół, wskazówka zupełnie nie pasowała do mojej teorii i wyprowadzała mnie w pole. Tak więc finał jest zaskakujący i nieoczekiwany, co oczywiście bardzo mnie usatysfakcjonowało :) Powieść zasysa czytelnika już od pierwszej strony, podsyca ciekawość, utrzymuje zainteresowanie i lotem błyskawicy doprowadza do finiszu. Moim zdaniem za szybko! Chciałam książkę smakować bez końca, zagłębiać się w niej w nieskończoność.
W "Szóstej lamentacji" poznać można fachowe rozeznanie autora w sprawach wiary, Kościoła czy zagadnieniach prawnych. Nie przypadkiem zresztą, jest to główną zaletą książki. William Brodrick czerpał te doświadczenia ze swojego życia osobistego. Przez pięć lat przebywał w nowicjacie w klasztorze augustianów, a kiedy opuścił zakon, pracował jako adwokat. Pomysły, wskazówki, wiadomości, arkana zawodowe- mamy z pierwszej ręki. I choć w "Szóstej lamentacji " prawda miesza się z fikcją, to jest wyczuwalny ogrom pracy jaki włożył autor, aby opisywane wydarzenia
historyczne były jak najwierniejsze i jak najbliższe rzeczywistości.

"Szósta lamentacja" posiada wszystkie, moim zdaniem, cechy idealnej książki. Jest historia przez duże H, tajemnice skrywane przez Kościół, wyraziści bohaterowie, dopracowanie każdego szczegółu, nieoczekiwane zwroty akcji, nieodgadniony finał, brak miejsca na nudę.

Polecam!



William Brodrick "Szósta lamentacja", Hachette 2013, ISBN: 978-83-7739-978-1



Premiera: 23 styczeń 2013



5+/6



Książkę poznałam dzięki uprzejmości Pani Katarzyny z wydawnictwa Hachette. Bardzo, bardzo dziękuję :)))


Czytaj dalej...

Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka