Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czerwona seria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czerwona seria. Pokaż wszystkie posty

Biurowy romans

"Często mamy wrażenie,że dni są do siebie bardzo podobne. Czasem wystarczy odrobina wyobraźni, by rutyna zmieniła się w przygodę, która sprawi, że twarz nagle obleje się rumieniec emocji." 

Portia Da Costa, znana z porywających, zmysłowych historii wydanych w serii „Black Lace Books”, ma na swoim koncie ponad trzydzieści powieści i nowel oraz ponad sto opowiadań, napisanych pod rozmaitymi pseudonimami. Autorka uwielbia tworzyć postaci seksownych, sympatycznych bohaterów, które następnie umieszcza w erotycznych sytuacjach. Oprócz cieszących się uzna- niem książek osadzonych w realiach współczesnych napisała także szereg opowieści historycznych, paranormalnych, a nawet futurystycznych. Portia Da Costa mieszka w samym sercu West Yorkshire wraz z mężem. W czasie wolnym od pisania czyta, ogląda telewizję i filmy oraz surfuje po sieci i ćwierka na Twitterze. Wcześniej była bibliotekarką, pracowała także w lokalnej administracji rządowej. Więcej na temat autorki i jej książek można znaleźć na stronie www.portiada- costa.com oraz na profilu Twitter: @PortiaDaCosta.

Styl Porti Da Costy miałam okazję poznać przy okazji lektury "Obnażonej", która jest częścią znanej i lubianej Czerwonej Serii wydawanej nakładem wydawnictwa Czarna Owca.
Główną bohaterką tej książki jest Victoria Renard, pewna siebie, odważna, błyskotliwa pracownica towarzystwa ubezpieczeniowego. Firma właśnie została przejęta przez tajemniczego magnata finansowego, na którego życzenie powstaje osobliwa dokumentacja zdjęciowa. Arogancki, irytujący , pociągający, wściekle przystojny fotograf, który podejmuje się tego zadania, od razu wpada Vicki w oko i odwrotnie. W ich otoczeniu odczuwa się erotyczne napięcie, które musi znaleźć ujście.

"Obnażona" to niepozorna i ograniczona objętością książeczka, która skrywa całkiem spójną i skończoną historię. Taka forma bardzo mi odpowiada. Opowieść nie jest sztucznie pompowana poprzez nic nie wnoszące wątki i opisy rozpraszające uwagę. Bohaterów Porti Da Costy poznajemy takich, jacy w są w chwili obecnej. Nie jest znana ich przeszłość, otoczenie, rodzina, mentalność, światopogląd- i dobrze bo w tej historii nie jest to konieczne. Poza tym w tej sytuacji byłoby to nawet śmieszne.

"Obnażona" od początku do końca przesiąknięta erotycznym ładunkiem. Wszystkie działania bohaterów, zachowania, dążenia są skierowane w kierunku seksu i autorka tego nie ukrywa. Podoba mi się ta szczerość. Portia Da Costa nie owija w bawełnę, krok po kroku przedstawia swoją wizję szczęścia i spełnienia, w najróżniejszych układach i pozycjach.
Z entuzjazmem przyjęłam również formę narracji. Wszechwiedzący narrator i osobiste przemyślenia głównej bohaterki podkreślone kursywą. Według mnie, zabieg ten sprawił, że autorce udało się pełniej i dokładniej przedstawić tę historię- oczywiście na tyle, na ile była taka potrzeba. Dzięki temu postępowanie Victorii było dla mnie bardziej zrozumiałe. Miałam wgląd w jej uczucia, wiem co się z nią działo podczas podejmowania decyzji.

A jak książka wygląda od strony erotycznej? Nie jest bardziej oryginalna czy odkrywcza od swoich poprzedniczek. Króluje BDSM i to w tej chwili najbardziej mnie zastanawia. Dlaczego? Co się stało ze starym, klasycznym a tak pięknie teraz nazywanym seksem waniliowym? Gdzie jest miejsce na romantyzm, czułość, delikatność? Czy współcześni kochankowie rzeczywiście potrzebują ostrzejszych bodźców, zabawek, gadżetów by osiągnąć spełnienie? Czy BDSM to chwilowa moda, zapatrzenie, chęć szokowania czy realne potrzeby zaspokajania? Czy brutalność świata ma odwzorowanie w praktykach seksualnych? Jak myślicie?

"Obnażona" spodoba się miłośniczkom i entuzjastkom literatury erotycznej, które nie boją się ostrzejszych scen miłosnych. Jeżeli masz ochotę na niezobowiązującą ale pikantniejszą rozrywkę sięgnij po książki Porti Da Costy.




Portia Da Costa "Obnażona", tł. Antonina Kasprzak, Czarna Owca, Warszawa 2013



Podsumowanie


Plusy:
- skoncentrowana bez sztucznego pompowania objętości
- szczera, prawdziwa
- mieszana narracja
- fajny pomysł na fabułę
- mimo wszystko ciekawi bohaterowie
- dowcipna
- okładka

Minusy:
- znowu BDSM
- mało oryginalna i odkrywcza

Jednym zdaniem:
Tylko dla miłośniczek literatury erotycznej.

Książkę przeczytała dzięki uprzejmości Pana Moisesa reprezentującego wydawnictwo Czarna Owca :))) Dziękuję za okazane zaufanie :))

Czytaj dalej...

"Perwersjonistka" Julia Kruk

"Perwersjonistka" to czwarta z kolei książka z Czerwonej Serii wydawnictwa Czarna Owca. Tym razem możemy zmierzyć się z perwersyjną wyobraźnią naszej rodaczki Julii Kruk. Jak jej opowieści wypadły na tle całej serii? Czy warto po nią sięgnąć?

Julia Kruk proponuje nam dwanaście opowiadań, kobiecych erotycznych marzeniach, grzesznych, perwersyjnych, niegrzecznych, odważnych i bardzo, bardzo pieprznych.

Bohaterkami opowiadań są przede wszystkim panie.  Autorka pozwoliła pofolgować swojej wyobraźni i stworzyła wiele kobiecych postaci, w każdym wieku, różnym wykształceniu i pochodzeniu. Różni je prawie wszystko, łączy jedynie chęć sprawienia sobie przyjemności i odwaga w wyjściu na przeciw własnym pragnieniom. I tak jak różne są kobiety, tak wiele jest dróg do zaspokojenia pożądania i odczuwania rozkoszy.

Wśród bohaterek odkrywamy Ewę, matkę i żonę jakich wiele. Życie seksualne z mężem jej nie satysfakcjonuje. Wdaje się w romans ze starszym mężczyzną i pozwala sobie na spełnianie wszelkich fantazji erotycznych. Jak i  czy zakończy się ten związek?
Jest też Greta, prostytutka, która ujawnia sekrety swojego zawodu... i wiele innych kobiet, które lubią seks i nie boją się do tego przyznać.

Moją największą uwagę skupiły dwa opowiadania " Juhasie, czy ci nie żal?" i "Rącza toń". W pierwszym poznajemy czterdziestoletnią kobietę, która lubi mężczyzn. Bawi się nimi, porzuca i szuka kolejnego. Nie pozwala sobie na miłość i na przywiązanie. Kiedy młody góral próbuje ją wykorzystać, potrafi się zemścić :)
W drugim opowiadaniu z kolei jesteśmy świadkami wyrafinowanej gry między podglądaczami a podglądanymi, między wykorzystanymi a wykorzystującymi.

"Wiele jest ścieżek rozkoszy i pożądania..."  Bohaterki Julii Kruk w wielu kombinacjach i w wielu pozycjach odkrywają źródło przyjemności. Na kartach książki odnajdziemy wyrafinowane trójkąty erotyczne, seks z udziałem gadżetów, seks z prostytutką, seks z nieznajomym, masturbację, BDSM, pieprzne filmiki...
Sceny erotyczne w "Perwersjonistce" nie są i nie mogą być łagodne i delikatne. To żywioł, który zwala z nóg, mocny, dosadny werbalnie i fizycznie. Zostawia ślady na ciele,  psychice i jest niebywale uzależniający.

Język książki to połączenie wulgaryzmów oraz subtelnych opisów i porównań. Sami przyznacie, że to mieszanka wybuchowa.

Przyznam się bez bicia, że opowiadań nie lubię i nie trawię, ale robię wyjątek dla opowiadań erotycznych. Krótka forma idealnie się tu sprawuje. Nie zanudza czytelnika zbędnymi faktami, nie rozśmiesza naciąganą fabułą i wątkami a przechodzi bezpośrednio do meritum.

"Perwersjonistkę" polecam miłośniczkom Czerwonej Serii i czytelnikom, którzy nie boją się zagłębić w lepkie rejony miłosnego spełnienia.





Julia Kruk "Perwersjonistka", Czarna Owca 2013, ISBN: 978-83-7554-556-2


4+/6


Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Panu Moisesowi reprezentującego wydawnictwo Czarna Owca :))) Dziękuję za zaufanie :)


Czytaj dalej...

"Przystań Posłuszeństwa" Marina Anderson

Czerwona seria, wydana nakładem wydawnictwa Czarna Owca nabiera rozpędu. Powieści z książki na książkę jest ciekawsza, język bardziej przystępny a erotyzm bardziej wyrafinowany.
Tym, razem w moje ręce trafił tytuł "Przystań Posłuszeństwa" autorstwa Mariny Anderson.

Pewnie nie raz, nie dwa spotkaliście na swojej drodze osoby, który chciały dominować w każdej dziedzinie życia, czy to prywatnej czy zawodowej.
Właśnie taką sobą, rządzącą, górującą nad innymi jest Natalie Bowen, mieszkanka Londynu. Na co dzień kobieta prowadzi, wydaje i zarządza własnym pismem dla kobiet. Jej zawód wymaga przebojowości, twardej postawy, mocnej ręki. Jest silną osobowością, nie pozwala sobie na chwile pokory czy potulności. Te cechy tak do niej przylgnęły, że przenosi je do prywatnego, domowego życia. Staje się to uciążliwe dla potencjalnych partnerów. Natalie nie potrafi na dłużej przytrzymać przy sobie mężczyzny.
Z polecenia przyjaciółki Natalie postanawia wyjechać do Przystani Posłuszeństwa, gdzie ma zamiar nauczyć się uległości i tym samym zmienić swoje życie.

Z góry uprzedzam "Przystań Posłuszeństwa" jest tak gorąca, tak odważna, że powinny sięgnąć po nią osoby, które lubią czytać powieści erotyczne. Mnogość technik seksualnych, pozycji może zawstydzić nawet tych najbardziej bezpruderyjnych.

"Przystań Posłuszeństwa" w całości opiera się na pomyśle jakim jest kurs seksu, który ma rozbudzić seksualność, doznania, przełamać bariery i zahamowania ale także nauczyć dostrzegania potrzeb partnera, całkowicie mu zaufać i oddać się bez pytań. A doprowadzić do takich wniosków ma seks grupowy, seks analny, podglądanie, eksperymenty z zadawaniem bólu itd...
Natalie trudno jest z początku zaakceptować zasady panujące w Przystani. W dalszym ciągu próbuje walczyć i dominować przez co ukończenie kursu wydaje się być niemożliwe. Jednak z czasem przekonuje się do słuszności danych ćwiczeń, tez i zaczyna uczyć się posłuszeństwa. Natalie na własnej skórze odkrywa przyjemność płynącą z uległości a jej dotychczasowe życie ulega metamorfozie.
Odstręczały mnie jedynie dokonania seksualne kursantów ale od strony czysto zdrowotnej. W Przystani Posłuszeństwa każdy sypiał z każdym a informacji o używaniu antykoncepcji- brak. W czasach kiedy Aids napawa śmiertelnym strachem, kiedy tyle ludzi cierpi na choroby weneryczne a nieplanowane ciąże są ludzkimi dramatami to spore niedopatrzenie.

W słowach Mariny Anderson można odnaleźć pewne przesłanie. Jest nim zwracanie większej uwagi na ludzi wokół nas, na partnera z którym dzielimy życie. Nasze marzenia, fantazje czy predyspozycje są tak samo ważne jak te naszych ukochanych. Sprawiając im przyjemności, sami czerpiemy z nich korzyści. Satysfakcja parterów i w życiu codziennym i łóżkowym powinna być porównywalna :)

"Przystań Posłuszeństwa" polecam kobietom, które nie boją się mocno doprawionych scen seksualnych, eksperymentów w sferze łóżkowej, dosadnego, czasem wulgarnego języka.
Jeżeli liczysz na gorąca rozrywkę z solidną dawką erotyzmu, to czym prędzej sięgnij po książkę Mariny Anderson :)





Marina Anderson "Przystań Posłuszeństwa", tł. Antonina Kasprzak, Czarna Owca 2013, ISBN: 978-83-7554-626-2





4+/6



Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Panu Moisesowi z wydawnictwa Czarna Owca :))) Dziękuję za zaufanie :)


Czytaj dalej...

"Fantazje w trójkącie" Opal Carew

Czerwona seria wydawnictwa Czarna Owca jest skierowana przede wszystkim do kobiet a w szczególności do tych, co pragną więcej :)
"Fantazje w trójkącie" to powieść z modnego obecnie gatunku, erotyka. Z góry uprzedzam, że jest przeznaczona wyłącznie dla pełnoletnich czytelników, gdyż cała aż kipi od scen erotycznych, nieskrępowanego seksu i sprośnego języka.

Jenna Kerry to młoda kobieta, sfrustrowana swoim związkiem z Ryanem.Mężczyzna jest wiecznie zapracowany i nieobecny ciałem i duchem. Nie ma czasu na czułości a i o seksie nie ma co marzyć. A Jenna pragnie spełnienia, nieskrępowanej gry miłosnej i rozkosznych chwil z ukochanym. 
Pewnego dnia podczas uroczystości ślubnej swojej koleżanki postanawia zakończyć swój związek. Jest gotowa na zmiany. Tymczasem zjawia się Ryan, udaje że jej nie zna, przedstawia się jako Jake i uprowadza ją z nudnego przyjęcia. Jenna jest zachwycona, czyżby jej ukochany wreszcie spełnił jedną z jej erotycznych fantazji? Niestety dziewczyna nie wie, że wraz z tajemniczym nieznajomym jej życie zmieni się całkowicie i skomplikuje tak, że już nigdy nic nie będzie takie samo...


Byłam przygotowana, że "Fantazje w trójkącie" będą ociekały seksem, tak więc nie byłam zdziwiona kiedy z prawie każdej strony wyzierał na mnie erotyzm pod każdą postacią. Dosadność i szczegółowość opisów scen łóżkowych przyprawia o zawrót głowy, rumieniec zawstydzenia, konsternację, ciekawość...

Na szczęście wytchnienie przynosi historia nietypowego związku Jenny, Ryana i tajemniczego Jake'a. Lekka, humorystyczna, banalna. Mój największy zarzut do autorki to kreacja bohaterów. Postacie jak dla mnie są nierealne, wyciągnięte spomiędzy stron największych bajek. Ich zachowania co najmniej dziwne... Wybaczenie zdrady, ot tak sobie, bez jednego słowa, bez żadnej awantury, bez żalów, bez trzaskania drzwiami? A do tego przejęcie winy na własne barki? Nie do pomyślenia. To tak jakby Opal Carew odebrała bohaterom osobowość, emocjonalność, człowieczeństwo. Oni są nastawieni jedynie na zaspokajanie własnych pragnień fizycznych, realizację fantazji erotycznych, spełnienia, żądzy w najczystszej postaci. Nie zastanawiają się kogo i jak mogą skrzywdzić swoim zachowaniem. 
Kolejnym minusem było pomieszanie imion kochanków w jednej ze scen łóżkowych. Nie wiem czy błąd popełniła autorka czy tłumaczka (nie mam dostępu do oryginału więc nie mogę tego sprawdzić). Pomyłka spowodowała lekkie zagubienie, wracanie w tekście i poszukiwanie właściwych bohaterów. 

A zakończenie przyprawiło mnie o dreszcze... Autorka zbytnio pofolgowała swojej wyobraźni, postawiła na 
Jenna została postawiona przed bardzo trudnym i ważnym wyborem, musiała w jednej chwili zdecydować o swojej przyszłości. Dla mnie Jenna to dorosła kobieta o mentalności dziecka. Chce mieć i zjeść ciasteczko, nie jest zdolna do racjonalnych decyzji. Powiem szczerze, miałam jej dość. Takie same odczucia żywię względem Ryana. Bierze z życia to, co mu dają. Nie walczy, nie zdobywa. Jest nijaki, szybko się o nim zapomina. Z kolei Jake mógłby być ucieleśnieniem kobiecych pragnień :)

Jeżeli nie przeszkadzają Wam papierowe postacie a stawiacie na mocne wrażenia, bezpruderyjne nasycenie seksem i chcecie spełniać własne fantazje, to książka może sprawdzić się jako seksualny poradnik, podsunie nowe pomysły, natchnie do eliminowania rutyny w związku. 

Książkę polecam głównie paniom, które nie boją się śmiałych a czasem wulgarnych scen erotycznych i rubasznego języka. "Fantazje w trójkącie" rozgrzeją Cię w nawet najzimniejszy, najmroźniejszy dzień lutego...



Opal Carew "Fantazje w trójkącie", tł. Joanna Bold, Czarna Owca 2013, ISBN: 978-83-7554-572-2



3+/6




Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Panu Moisesowi z wydawnictwa Czarna Owca


Czytaj dalej...

Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka