Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zapowiedź. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zapowiedź. Pokaż wszystkie posty

☼☼☼ Siedem Gorących premier Lipca ☼☼☼





Ta druga ja, Maha Gargash, Prószyński i s- ka

Madżid, głowa rodziny Nasimich, z dumą zalicza się do najbogatszych biznesmenów w Dubaju. Nękają go jednak koszmary o martwym bracie, któremu ukradł firmę, oraz nieposłuszeństwo córki i bratanicy. Czuje, że traci nad nimi kontrolę, próbuje więc sterować życiem Dalal i Mariam, co doprowadza do wybuchowych konsekwencji.

Buntownicza Dalal, córka z drugiego, sekretnego małżeństwa, wbrew zakazowi ojca zostaje piosenkarką. Kariera, pogardzana w społeczeństwach Zatoki, upokarza Madżida, z czego Dalal doskonale zdaje sobie sprawę. Mariam, córka jego brata, koncentruje się na nauce w college'u w Kairze i wybiera drogę, która zaprowadzi ją jak najdalej od twardej ręki stryja, ale miłość do zuchwałego kolegi ze studiów prowadzi ją na manowce...
Rozgrywająca się na tle lśniącego świata arabskiego show-biznesu "Ta druga ja" zgłębia kwestię więzów i zależności, jakie łączą skłóconą rodzinę.

Uwielbiam orient w literaturze. Arabia i silna niezależna kobieta, która wyrywa się poza schemat to dla mnie wymarzona podróż literacka. 


Zaginione laleczki, Ker Dukey& K. Webster, Wydawnictwo Niezwykłe

Czy miałeś kiedyś wrażenie, że twoja dusza łączy się z drugą duszą? Czy oddychałeś czyimś powietrzem? Czułeś, jak stajecie się jednością? Ja tak.
W końcu zaczęłam żyć, czuć, a nawet kochać, pomimo chaosu, który mnie otaczał.
Opuściłam gardę. Wpuściłam kogoś do swojego serca.
Detektyw Jade Phillips przegrała grę i wylądowała z powrotem w okrutnych szponach swojego oprawcy. Teraz jednak nie jest już małą dziewczynką, którą porwał przed laty. Nowa Jade jest silna. Twarda. A co najważniejsze, w akademii policyjnej nauczono ją, jak radzić sobie z psychopatami.
Niestety Jade nie jest sama. Porywacz wie, że może nią manipulować, wykorzystując do tego najbliższe jej osoby. W ulubionej grze Benny'ego (znanego także jako Benjamin Stanton) pojawiają się więc nowi gracze. Poprzeczka jest ustawiona bardzo wysoko. Czy Jade zdoła ją przeskoczyć? Czy da radę uratować siostrę, którą psychopata doprowadził już na skraj szaleństwa? I która sama powoli staje się psychopatką?
Dillon Scott, partner i kochanek Jade, zrobi wszystko, by dopaść Benny'ego. Nie zatrzyma się przed niczym. Ma tylko jeden cel – uratować ukochaną. Zbiera kolejne poszlaki i kontynuuje dziką gonitwę, by wyrwać kobietę, którą kocha, z rąk potwora... Nie jest jednak jedynym, który rozpoczął polowanie. Kiedy próbuje dopaść psychopatę, psychopata próbuje dopaść jego.
Wydaje się, że potwór nie ma najmniejszych szans z dwojgiem świetnych policjantów. Zwłaszcza, kiedy pani detektyw czai się na niego w jego własnej piwnicy. Szybko jednak wychodzi na jaw, że ktoś mu pomaga. Ktoś, kto nie powinien.
Choć zasady gry się zmieniają, Jade musi odnaleźć sposób, by wymierzyć sprawiedliwość mordercom. I przechytrzyć ich, by odzyskać wolność. Tym razem już na zawsze.

Zaginione laleczki to kolejny niesamowity patronat bloga Aleksandrowe myśli. To kontynuacja Skradzionych laleczek, o których możecie poczytać pod tym linkiem-->  http://aleksandrowemysli.blogspot.com/2018/06/patronat-skradzione-laleczki-ker-dukey.html
To będzie najgorętsza premiera lipca!!! 


Niebo na własność, Luke, Allnutt, Wydawnictwo Otwarte

Jack jest oczkiem w głowie rodziców, źródłem ich szczęścia i rodzinnej harmonii. Gdy ma trzy lata, zaczyna zachowywać się niepokojąco. Pojawiają się problemy z utrzymaniem równowagi i mówieniem. Nieśmiałe podejrzenia zmieniają się wkrótce w diagnozę – Jack ma złośliwy nowotwór mózgu. Rozpoczyna się dramatyczna walka o życie dziecka. Zdesperowani i wyczerpani rodzice powoli oddalają się od siebie i kłócą, zamiast wspierać.
Wyjątkowa powieść o uczuciach wystawionych na próbę. Poruszający obraz tego, jak bolesne doświadczenia najpierw doprowadzają do rozpaczy, a potem dają nadzieję, by ponownie zrzucić w otchłań cierpienia. Jednak nawet w najbardziej zdruzgotanym sercu może odrodzić się nadzieja.

Odkąd zostałam mamą, książki o macierzyństwie, a zwłaszcza o jego trudnej i bolesnej stronie ma dla mnie wyjątkowe znaczenie i odrębne miejsce w sercu. 


Skrzywdzona, Natasha Preston, Feeria Young

Scarlett Garner nie pamięta nic sprzed swoich czwartych urodzin. Gdy tylko próbuje wydobyć z pamięci jakieś wspomnienia, ból głowy staje się nie do zniesienia. Powoli więc godzi się z tym, że jakaś jej część przepadła na dobre.

Kiedy w jej szkole zjawia się nowy uczeń, który próbuje pomóc Scarlett w odzyskaniu wspomnień, dziewczyna zakochuje się w nim bez pamięci. Wydaje się, że wszystko zmierza w dobrą stronę, ale wówczas wypadek samochodowy powoduje pojawienie się przebłysków dawno zapomnianych wydarzeń. Czy na pewno jednak chciałaby je pamiętać? Dobrze, że w tym trudnym czasie może liczyć na Noaha, który oferuje jej takie wsparcie, o jakim marzyłaby każda z nas. Tylko że powody jego zaangażowania stają się coraz bardziej niejasne...

Zapomniane wydarzenia z przeszłości, tajemniczy mężczyzna to elementy powieści, które zawsze mogą liczyć na moją uwagę ;)
 

Wzloty i upadki młodej Jane Young, Gabrielle Zevin, W.A.B.

W dzisiejszych czasach Hesper Prynne nie potrzebowałaby nosić szkarłatnej litery. Żeby napiętnować ją do końca życia, wystarczyłoby parę wpisów w Internecie...
Jane Young mieszka w Maine, zajmuje się organizacją przyjęć, samotnie wychowuje córkę i nie spotyka się z żadnym facetem. Kilkanaście lat temu była kimś zupełnie innym – ambitną studentką z Florydy, marzącą o karierze polityka. W dodatku romansującą z kongresmenem Levinem, w którego biurze odbywała staż. Skandal związany z jego ujawnieniem zniszczył jej życie. A kongresmen? W przeciwieństwie do niej nadal ma się świetnie.

Szkarłatna litera to jedna z moich ulubionych książek :) Nawiązanie do niej wystarczyło, by przyciągnąć mój wzrok :)
 

Hashtag, Remigiusz Mróz, Czwarta Strona

Jedna przesyłka zmieniła jej życie.
"Twoja paczka już na ciebie czeka!"– brzmiała wiadomość, która wydawała się zwykłą pomyłką. Tesa nie spodziewała się żadnej przesyłki, niczego nie zamawiała w sieci – a nawet gdyby to zrobiła, z pewnością nie wybrałaby dostawy do paczkomatu. Jeśli nie musiała, nie wychodziła z domu.
Postanowiła jednak sprawdzić tajemniczą przesyłkę – i okazało się to największym błędem, jaki kiedykolwiek popełniła. Wpadła bowiem w spiralę zdarzeń, która miała zupełnie odmienić jej życie...
Gdy Tesa na nowo odkrywa swoją przeszłość, przez media społecznościowe przetacza się nowy trend. Kolejni internauci zamieszczają wpisy z hashtagiem #apsyda. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że osoby te od lat uznawane były za zaginione...

Wyboru tej premiery chyba nie trzeba uzasadniać :) Książki Remigiusza sprzedają się jak ciepłe bułeczki i to pomimo listów otwartych uznanych pisarzy, wszechobecnego hejtu i krytyki. A wy? Sięgniecie po nowego Mroza?
 

Zaniemówienie, Justyna Wydra, Zysk i s- ka

Fascynująca opowieść o losach rodzin boleśnie uwikłanych w historię.
Bez przemilczania aż do zaniemówienia...
Tychy, małe miasteczko na Śląsku. To właśnie tutaj w plebiscycie roku 1921 czterech na pięciu mieszkańców zagłosowało za przyłączeniem regionu do Polski. Dwie dekady później niemal wszystkich obywateli wciągnięto na volkslistę. Kim są ówcześni tyszanie? Polakami? Niemcami? Dwudziestojednoletnia Hilda Widera tego nie rozumie. Jej ojciec Achim ma na to jedną odpowiedź: "Ślązakami". Ślązacy muszą być mądrzy. I muszą być gotowi na ponoszenie konsekwencji swoich decyzji. Jak Achim. Jak Hilda. Jak jej piękna siostra bliźniaczka Rosa...
Wilhelm Jenike jest Ślązakiem po matce, Austriakiem po ojcu i Niemcem z urodzenia. Pod koniec wojny jako porucznik Luftwaffe ma tylko jedno marzenie: przestać śnić koszmary o zabijaniu, ukryć się przed żarłoczną wojenną machiną choćby i na końcu świata. Nim się przekona, czy to możliwe, nim stanie oko w oko z rzeczywistością, najpierw zderzy się z jadącą na rowerze Hildą Widerą i trafi do miejscowego szpitala – wprost pod opiekę pięknej Rosy.
Justyna Wydra, autorka bestsellerowej powieści "Esesman i Żydówka", powraca w nowej odsłonie.

Czytałam debiutancką powieść Justyny Wydry „Esesman i Żydówka” i byłam zachwycona ujęciem trudnego tematu, bogatymi psychologicznie postaciami i przemyśleniami płynącymi z tej opowieści. Jestem ciekawa jak autorka pokaże się w kolejnej, równie trudnej historii.


A Wy, na jakie premiery lipca czekacie?  

 
Czytaj dalej...

#Delete, Sandi Lynn pod patronatem medialnym Aleksandrowych myśli // zapowiedź

Z radością prezentuję powieść, która 21 czerwca ukaże się pod patronatem medialnym bloga Aleksandrowe myśli :) #Delete to idealna powieść dla fanek gorących romansów :)


#Delete


Tak o książce pisze wydawca:

Nowa powieść autorki bestsellera Kontrakt na miłość

Po kilku nieudanych związkach młoda fotograficzka wymyśla projekt #Delete i pisze o nim na swoim blogu. Chce pokazać kobietom, jak powinny się zachowywać, kiedy facet je lekceważy – po prostu trzeba wyrzucić go ze swojego życia. Ale jeden sms, który wysyła na niewłaściwy numer, stawia jej życie na głowie. A ona zaczyna się bać, że może złamać własne zasady, których uczy inne dziewczyny...

„Mężczyźni. Totalne dupki, jeśli chodzi o traktowanie kobiet. Co do jednego.
»Zaesemesuję do niej, jak będę miał chwilę, jutro czy pojutrze. Albo popojutrze, i niech się cieszy«.
»Może zadzwonię do niej za parę dni. Żeby nie pomyślała, że jesteśmy ze sobą zbyt blisko«.
»Lubię ją, ale nie jest moim głównym priorytetem, ani nawet średnim. I tak będzie zawsze pod ręką, jak zechcę się do niej odezwać. Więc spokojnie...«

Po kolejnym nieudanym związku wyznaczyłam sobie misję: pomóc kobietom odzyskać kontrolę nad życiem i uwierzyć w siebie, kiedy facet, który im się podoba, je olewa. Chciałam dać im do rąk potężną broń: projekt #Delete.
Facet ulotnił się jak duch? #Delete
Zbierał się dwa tygodnie, żeby ci odpowiedzieć na jedno proste pytanie w esemesie? #Delete
Obiecał, że zadzwoni za kilka dni, a potem zaginął w akcji? #Delete
Odwołał randkę pół godziny wcześniej? Albo, co gorsza, po prostu się nie zjawił? #Delete

Nazywam się Eloise Moore i to jest moja historia o tym, jak projekt #Delete i jeden wściekły sms wysłany na niewłaściwy numer zmieniły na zawsze moje życie...”



Premiera: 21 czerwca 2018





Znacie książki Sandi Lynn? Którą lubicie najbardziej?
Czytaj dalej...

Zapowiedź // Skradzione laleczki, Ker Dukey pod patronatem medialnym Aleksandrowych myśli

Dziś zaproponuję powieść, która zaburzy Wasz spokój i porządnie wstrząśnie Waszym światem. Skradzione laleczki to mroczna, seksowna, fascynująca książka z gatunku thrillerów psychologicznych dla fanów takich autorek jak Penelope Douglas, Pepper Winters, Alessandra Torre i Lisa Hall.
Jednocześnie mogę się pochwalić, że Skradzione laleczki zostaną wydane pod patronatem medialnym bloga Aleksandrowe myśli ♥



Tak o książce pisze wydawca: 

Kogo kocha Benny? Swoje małe, słodkie lalki.
Póki są posłuszne i nie stają z nim do walki.
Dba, by były piękne. Włosy im układa
i na ich młode ciałka sukienki zakłada.
A gdy noc zapada do zabawy przystępuje.
Młodsza lalka uległa, starsza walczyć próbuje.
Lecz kiedy ta ulubiona od niego ucieka,
nie liczy się, że druga pozostać przyrzeka.
Serce pęka mu z rozpaczy, oczy ma pełne łez,
jego lalka musi wrócić, bądź jej życia nadszedł kres.

Czy podjąłeś kiedyś decyzję, która zaważyła na całym twoim życiu? 

Dwanaście lat temu czternastoletnia Jade Phillips oraz jej młodsza siostra, Macy, zostały uprowadzone z pchlego targu. Dziewczynki były więzione przez psychopatycznego potwora imieniem Benny (znanego także jako Benjamin Stanton), skazane na jego znęcanie się i tortury. Po czterech latach Jade udało się uciec oprawcy. Niestety, nie mogła zabrać ze sobą siostry. Przyrzekła więc, że po nią wróci.
Obecnie, już jako szanowana pani detektyw, Jade nadal nie potrafi poradzić sobie ze świadomością, że nie udało jej się uratować młodszej siostry. Potworna przeszłość nie daje kobiecie spokoju. Nawiedza teraźniejszość i nie pozwala pani detektyw na nawiązanie żadnych bliskich relacji. Zdeterminowana, by wyrwać siostrę z rąk oprawcy, Jade rzuca się w wir pracy. Każdą sprawę zaginięcia traktuje tak, jak gdyby szukała Macy. Sprawdza wszystkie możliwe tropy, by odnaleźć ofiary i wpakować winowajców za kraty.
Jej najnowsza sprawa coś jej jednak przypomina, a podświadomość od razu podpowiada, że oto powrócił ich okrutny oprawca. Z pomocą przystojnego partnera Jade bada nowe tropy w poszukiwaniu starego wroga. Ma nadzieję, że jej siostra nadal żyje i w końcu wróci do domu.
Porywacz podejmuje wyzwanie, rozpoczynając swoją mroczną grę. I wygląda na to, że wygrywa. Jade jest jedynie zabawką w jego rękach. Benny robi z niej wariatkę. Sprawia, że otoczenie przestaje jej ufać. A kiedy nic nie jest tym, czym się wydaje, a liczba ofiar stale rośnie, kobieta uświadamia sobie, że oprawca bawi się z nią w kotka i myszkę. Teraz jednak jest już za późno. Polowanie dobiegło końca. Ona od zawsze była ofiarą. Drapieżnik znów ją odnalazł. I ukradł. Raz jeszcze.


Kilka słów o autorce: 

Ker Dukey w swoich książkach lubi podejmować mroczne tematy. Nie wszystkie jej romanse są jasne i kolorowe, niektóre rozgrywane są w zupełnych ciemnościach. Wszystkie historie łączy fakt, że są mocne i warte opowiedzenia. Ker jest także autorką serii The Broken, Drawn to you, Men by numbers oraz książek: The beats in rift i My soul keeper. Łącznie sprzedała ponad 110000 egzemplarzy swoich powieści. Ker Dukey oraz K. Webster to dwie znane, niezależne autorki, które łączą swoje siły i sprawiają, że dzieje się magia. Czarna magia.




Premiera: 30 maja 2018

 
Jesteście ciekawi? Kto czeka na premierę równie niecierpliwie jak ja?

 
Czytaj dalej...

♥♥♥ Dziewięć najlepszych premier maja ♥♥♥


I że cię nie opuszczę, Michelle Richmond, Wydawnictwo Otwarte

Zawsze odbieraj telefon od małżonka.
Regularnie obdarowujcie się prezentami.
Kilka razy w roku wyjedźcie gdzieś razem.
Nikomu nie wspominajcie o Pakcie.
Alice i Jake to młode kochające się małżeństwo. Alice odnosi sukcesy jako prawniczka, Jake jest terapeutą i współwłaścicielem poradni psychologicznej. Przed nimi wspólne życie pełne planów. W prezencie ślubnym od prominentnego klienta Alice nowożeńcy otrzymują zaproszenie do elitarnego klubu dla małżeństw, który działa pod nazwą Pakt. Jego celem jest wspieranie par w staraniach o szczęśliwy i trwały związek. Nierozerwalny. Za wszelką cenę...
Jak daleko się posuną, aby ochronić swoje małżeństwo?
Ja chyba zwariuję, Agata Przybyłek, Czwarta Strona

Miłość można znaleźć wszędzie, nawet... w szpitalu psychiatrycznym!
Nina ma dwójkę dzieci i byłego męża. Tak jak żywioł powietrza, jest silna i niezależna, jednak nie ze wszystkim zawsze daje sobie sama radę. Zresztą kto by dawał, gdy w pracy atakuje cię szalony pacjent, twój były jest wiecznym nastolatkiem, mamusia znajduje ci nowego męża na portalu randkowym, a ty w dodatku potrącasz autem nauczycielkę swojego dziecka? Na szczęście Nina może liczyć na wsparcie rodziny oraz przystojnego kolegi z pracy, psychiatry Jacka. Na nieszczęście obydwoje mają ten sam problem – nadopiekuńcze rodzicielki.
Podczas gdy mama Niny cieszy się, że córka wreszcie się zakochała, mama Jacka nie jest zachwycona faktem, że syn z kimś się umawia. Tylko jak tu sabotować związek swojej dorosłej pociechy?
"Ja chyba zwariuję!"to romantyczna i zarazem pełna zwrotów akcji opowieść o codzienności, która daje nam nadzieję na wszystko, co najlepsze.
Zanim pozwolę ci wejść, Jenny Blackhurst, Albatros

Każda przyjaźń ma swoje tajemnice. Nawet ta, która od lat łączy Karen, Beę i Eleanor. Chociaż zawsze mogły na siebie liczyć, każda z nich ma niezamknięte sprawy z przeszłości. I pozornie idealne życie, które mimo to udało im się zbudować. Wszystko jednak zaczyna się sypać, kiedy do drzwi doktor Karen Browning puka nowa pacjentka, Jessica Hamilton. I kiedy z jej ust padają słowa: "Nie naprawi mnie pani". Skoro Jessica nie chce się wyleczyć, po co tak naprawdę przyszła? I skąd wie o Karen i jej najbliższych to, co wydaje się wiedzieć?
Wkrótce życie Karen, Bei i Eleanor zamienia się w koszmar. Nagle trzy silne kobiety stają się osaczone i bezbronne. A demony, o których przez lata starały się nie pamiętać, atakują z najbardziej nieoczekiwanej strony. Dokąd doprowadzi gra, w którą zostały zmuszone zagrać? I kto rozdaje karty?
Hate, Alan Gibbons, Wydawnictwo Zielona Sowa

Czy odważysz się być inny?
Pół roku temu Rosie, starsza siostra Eve, zmarła w następstwie brutalnego pobicia. Eve nie potrafi sobie wyobrazić życia bez niej.
Pół roku temu Anthony był świadkiem brutalnej napaści. Nie zrobił nic, by ją powstrzymać.
Pół roku temu wydarzyła się tragedia. Teraz Eve i Anthony się spotkali i przeżywają koszmar na nowo.
Inspirowana tragiczną śmiercią Sophie Lancaster historia o miłości, stracie, nienawiści i przebaczeniu oraz o tym, że należy odrzucać uprzedzenia oraz mieć wiarę we własną tożsamość.
Decyzja, Charlotte Link, Sonia Draga

Simon razem z dziećmi zamierza spędzić na południu Francji spokojne Boże Narodzenie. Nic jednak nie układa się po jego myśli. Tuż przed świętami dzieci odwołują swój przyjazd, jego przyjaciółka postanawia z nim zerwać. Podczas spaceru po plaży spotyka zaniedbaną, zrozpaczoną kobietę: Nathalie, młoda, wystraszona Francuzka twierdzi, że ścigają ją brutalni prześladowcy. Przejęty współczuciem Simon postanawia jej pomóc. Nie przeczuwa, że wskutek owej decyzji zostanie uwikłany w morderczą intrygę, której wątki sięgają aż dalekiej Bułgarii. Trop wiedzie do Seliny, młodej dziewczyny, która pragnąc lepszego życia, wpada w ręce pozbawionych skrupułów przestępców. Jej dramatyczna ucieczka staje się początkiem splotu przewrotnych zdarzeń, które ściągną na głowy Simona i Nathalie śmiertelne niebezpieczeństwo.
Andromeda, Anna Kasiuk, Novae Res

Ważne, by umieć przegrywać z godnością i nauczyć się wygrywać z pokorą.
Judyta, inteligentna i piękna uczennica maturalnej klasy, ma wszelkie warunki ku temu, by błyszczeć w towarzystwie, a jednak uparcie trzyma się na uboczu. Napięcie wokół dziewczyny przybiera na sile, kiedy nauczycielka zadaje uczniom projekt, a Judyta ma go przygotować w parze z najprzystojniejszym uczniem, kapitanem drużyny koszykarskiej, z którym chodzi Ola. Bieg wydarzeń gwałtownie przyspiesza, gdy okazuje się, że Szymona i Judytę łączy o wiele więcej, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać – namiętność, przeszłość i związane z nią tajemnice...
Maszkaron, Patrycja Pustkowiak, Wydawnictwo Znak

Powieść na niekobiece czasy.
Marianna jest brzydka. Brzydotą, która nie wywołuje współczucia - wyłącznie zdumienie i odrazę. Gdy miała 5 lat i jej dmuchane kółeczko zaczęło niebezpiecznie oddalać się od brzegu jeziora, czuła, że stojący na plaży rodzice odetchnęli z nadzieją i ulgą. Przez kolejnych 30 lat bardzo starała zasłużyć na akceptację, dostać prawo do bycia taką jaka jest, mimo że nie spełnia oczekiwań. Mimo, że jest nieudana i że tak mało jej się udaje. Na próżno.
Teraz czuje już tylko gniew. Jak daleko może posunąć się człowiek któremu już nie zależy na akceptacji?
Długo wyczekiwana nowa powieść Patrycji Pustkowiak, autorki nominowanych do Nike "Nocnych zwierząt", to książka demaskatorska i bezkompromisowa. To pierwsza od dawna tak gniewna, zabawna i wnikliwa krytyka społeczna - pozornych działań równościowych i elitarnego egalitaryzmu.
To gwóźdź wbity w dobre samopoczucie tych, którzy nauczyli się lepiej udawać.
Dziewczyna w niebieskim płaszczu,  Monica Hesse, Wydawnictwo Literackie

Podmieniona tożsamość, utracona miłość i zdradzona przyjaźń.
Wciągający thriller na tle wielkiej Zagłady.
Okupowana Holandia, rok 1943. 19-letnia Hanneke handluje towarami na czarnym rynku, choć sama woli nazywać siebie znalazcą. A znajduje różne rzeczy – dodatkowy zapas ziemniaków, mięsa, czekolady czy herbaty. Produkty, bez których na co dzień społeczeństwo musi sobie radzić. Kolejne zlecenie zaskakuje jednak samą Hanneke – jej zadaniem jest odnalezienie Mirjam, Żydówki, która pewnego dnia zniknęła z domu ukrywającej ją staruszki. Nastolatka zostaje wciągnięta w sieć tajemnic, które prowadzą ją do samego serca młodzieżowego ruchu oporu. Prawdziwe problemy zaczynają się jednak później – kiedy Hanneke odnajduje zaginioną i myśli, że jej misja się zakończyła – Żydówka ginie z rąk gestapowca. Wtedy na jaw wychodzi, że ciało zamordowanej to nie poszukiwana dziewczyna... Kto faktycznie ukrywał się u pani Janssen? I gdzie podziewa się Mirjam?
Piekielna miłość, K.N. Haner, Editio red

Nicole
Czasami jedna chwila już na zawsze odmienia nasze życie. Kto powiedział jednak, że powinniśmy poddawać się temu, co przyniósł nam los? Dlaczego nie możemy się zbuntować, powiedzieć dość i zrobić wszystko po swojemu? Może dlatego, że nie mamy na to sił?

Wydarzenia ostatnich tygodni sprawiły, że nie poznaję samej siebie. W lustrze widzę zupełnie obcą kobietę. Jedynie czego pragnę, to zapomnieć o tym, co mnie spotkało. Niestety każdy dzień przypomina mi, że tak naprawdę nic nie znaczę. Nie mam nic. Nie mam serca. Duszy. Przyszłości. Teraz jestem przecież po prostu zwykłą dziwką.

Marcus
Dojdę do samych bram piekieł, by ją odnaleźć, i wyrwę ją ze szponów tego, który chce nas zniszczyć. Poświęcę wszystko, co mam. Oddam duszę, która znowu żyje właśnie dzięki niej.

Zmieniłem się. Kiedyś wszystko, co robiłem, robiłem ze złości i poczucia niesprawiedliwości. Żyłem nienawiścią, pragnąłem zemsty na tych, którzy tak naprawdę nie powinni mnie obchodzić. Dobiłem do dna, a wtedy poznałem Nicole i to ona sprawiła, że zacząłem piąć się w kierunku światła. Teraz robię wszystko z miłości do tej jedynej. Nicole to moja miłość. Piekielna miłość.



Na którą książkę czekacie? Która z premier maja najbardziej przypadła Wam do serca?


Czytaj dalej...

Tam, dokąd zmierzamy, B.N. Toler pod patronatem medialnym Aleksandrowych myśli

Z ogromną dumą i jeszcze większą przyjemnością prezentuję Wam książkę, której blog Aleksandrowe myśli ma zaszczyt patronować medialnie. O autorce wiadomo niewiele. Uwielbia słowa, książki, czytanie, pisanie. Ma na swoim koncie kilka bardzo popularnych książek. Specjalizuje się w gatunku romans i paranormal, co jak dla mnie jest doskonałym połączeniem :) ♥




Tak o książce pisze wydawca:

Jak to możliwe, że ta sama sytuacja, która była udręką, okazuje się w końcu wybawieniem?

Nie wierzyłam w duchy – do pewnego momentu. Sześć lat temu mrożący krew w żyłach wypadek zmienił moje życie… na zawsze. Mam na imię Charlotte, ale większość ludzi mówi do mnie Char… I mam szczególny dar. Rozmawiam z duchami. Bez obaw, nie wywołuję ich. Widuję je i rozmawiam z tymi, które zostają na ziemi, gdy nie mogą przejść na drugą stronę. W świecie żywych trzymają ich niedokończone sprawy. Przez ostatnich sześć lat bez przerwy używałam daru pomagania zagubionym duszom. Ale wszystko ma swoją cenę. Moje życie powoli zmierzało ku ciemności. Czułam przygnębienie i zaczęłam się poddawać. Zdałam sobie sprawę, że pomagając zmarłym, przestałam myśleć o sobie. Bez pieniędzy, bez dachu nad głową i – co najważniejsze – bez nadziei zdecydowałam, że jest tylko jedno wyjście: skończyć z tym wszystkim. Jednak los potrafi płatać figle. W jednej chwili chcę odebrać sobie życie, a w następnej ocala mnie Ike McDermott. Silny, przystojny żołnierz powstrzymuje mnie od chęci położenia kresu mojej rozpaczy. To ktoś, kto uśmiechem rozświetla każdy mrok. Czarujący i łagodny. Jest moim wybawicielem. I jest duchem. Zawarliśmy umowę.

On pomoże mi znaleźć mieszkanie i nową pracę, a ja – by mógł przejść na drugą stronę – załatwić niedokończone sprawy, które wiążą się z jego bratem bliźniakiem – George’em, załamanym po śmierci Ike’a. Ike natomiast nie odejdzie w spokoju, dopóki nie będzie wiedział, że z bratem jest wszystko w porządku. Gdy zgodziłam się mu pomóc, nie przeczuwałam, że urzekną mnie czarujący ludzie z hrabstwa Bath oraz Ike i George McDermott. Teraz, gdy bracia zawładnęli moim sercem, staję przed okrutnym i niesprawiedliwym dylematem. Ratując George’a, muszę pozwolić odejść Ike’owi.



Premiera 9 maja 2018




Kto jest zainteresowany książką? Lubicie historie z dreszczykiem?  A może sami widzieliście ducha? Koniecznie napisz w komentarzu :)






 




Czytaj dalej...

Czytamy w oryginale, czyli angielski z bohaterami literackimi!


https://literia.pl/dwujezyczne

Językiem angielskim porozumiewa się już 1,5 miliarda ludzi na świecie! Jego znajomość to nie tylko praktyczna umiejętność, ale także możliwość czerpania przyjemności, np. z lektury.

Angielski z bohaterami arcydzieł literatury anglojęzycznej? Dziś chciałabym zaproponować Państwu recenzję 1 tomiku z serii Czytamy w oryginale. Jest to kolekcja, na którą składają się dwujęzyczne adaptacje wybitnych dzieł literackich.  Premiera 1 tomu "Przygody Sherlocka Holmesa" jest już dziś, 18 kwietnia.

Dzięki czytaniu po angielsku poznajemy nowe słowa, ich znaczenia i sposób użycia w zdaniu. Oswajamy się ze składnią i gramatyką mimo, że często nie zdajemy sobie z tego sprawy. Nauczyciele języka polskiego powtarzają, że czytanie pomaga w przyswojeniu ortografii i dokładnie to samo dzieje się, gdy czytamy obcojęzyczną literaturę - komentuje Sandra Winiarska, która jest ambasadorką kolekcji, a na co dzień udziela porad na popularnym kanale YouTube Study English Online.

Polecałabym te książki każdemu, kto chciałby w przyjazny sposób rozpocząć przygodę z czytaniem w języku angielskim – niezależnie od wieku, płci, poziomu wiedzy czy doświadczenia. Dostępny obok polski przekład ułatwi kontakt z książką i zagwarantuje komfort psychiczny, że każde nieznane słowo czy zdanie możemy natychmiast sobie przetłumaczyć. Natomiast fakt, iż adaptacje te zostały uwspółcześnione pod kątem językowym, sprawia, że łatwiej taki tekst będzie można zrozumieć i czytelnika nie przerazi ogrom słownictwa niezrozumiałego dla współczesnego odbiorcy - mówi Klaudyna Maciąg, która na swojej stronie kreatywa.net propaguje naukę języków obcych.


Początki czytania w oryginale bywają trudne, dlatego ambasadorki serii Czytamy w oryginale - Sandra Winiarska (nauczycielka angielskiego, twórczyni kanału Study English Online)  oraz Klaudyna Maciąg (blogerka, pasjonatka-samouk, zakręcona na punkcie języków obcych) przygotowały zestaw praktycznych porad dla każdego, kto zaczyna, bądź kontynuuje swoją przygodę z czytaniem w oryginale lub po prostu chce się nauczyć języka obcego. Szczególnie w okresie egzaminów gimnazjalnych i maturalnych warto posłuchać  ich rad.



JAK CZYTAĆ W ORYGINALE - RADZI SANDRA WINIARSKA:


1. Wybierz odpowiednią książkę.
Wybierz odpowiedni tytuł i poziom. Pozycja musi Cię interesować. Dobrym rozwiązaniem jest przeczytanie w oryginale książki, którą wcześniej czytało się po polsku, ponieważ znajomość fabuły ułatwia odbiór tekstu. Koniecznie wybierz poziom odpowiedni dla Ciebie. Twój angielski nie musi być na bardzo wysokim poziomie, żeby dać Ci przyjemność z czytania. Obecnie na rynku dostępne są uproszczone adaptacje, które dają możliwość obcowania z anglojęzyczną literaturą, osobom na różnych etapach nauki. Przekartkuj książkę, przeczytaj kilka zdań i spróbuj ocenić na ile jest zrozumiała. Wybierz taką, która nie będzie zbyt trudna, ale pamiętaj też, że musi stanowić dla Ciebie choćby małe wyzwanie.

2.  Nie czytaj na głos.
Ilekroć czytasz angielski tekst po to, żeby go zrozumieć, a nie trenować wymowę, czytaj w myślach. Nie wypowiadaj słów na głos. Dlaczego? Ponieważ czytając głośno skupiasz się na prawidłowej wymowie, co często obniża stopień zrozumienia tekstu.

3.  Czytaj małymi kroczkami.
Na początku chodzi o wyrobienie w sobie nawyku czytania. Zacznij od czytania jednej strony dziennie. Sam nawyk jest w pierwszej fazie ważniejszy niż intensywność. Jeśli poczujesz zmęczenie, odłóż książką. Odpocznij. Pozwól mózgowi przetworzyć informacje i chwyć po nią następnego dnia.

4. Używaj ołówka.
Zawsze miej go przy sobie i kiedy czytasz zaznaczaj od razu słowa, których nie rozumiesz. Przeczytaj fragment (akapit lub stronę), po czym wróć do słówek, które zostały podkreślone. Spróbuj wywnioskować znaczenie z kontekstu, a potem upewnij się, czy dobrze myślisz, sprawdzając ich znaczenie w słowniku. Jeśli zupełnie nie masz pomysłu, co może znaczyć dane słowo, to od razu sprawdź. Podobnie z ciekawymi idiomami czy konstrukcjami gramatycznymi. Je również podkreślaj i analizuj.

5.  Zapisuj!
Załóż zeszyt, w którym będziesz zapisywać słówka, ich znaczenie i np. zdanie z danym wyrazem, wymyślone przez Ciebie. Sprawdź wymowę danego słowa spróbuj je kilka razy wypowiedzieć. Im więcej operacji z nowym wyrazem wykonasz, tym głębiej w pamięci się ono zapisze.

6. Nie musisz nauczyć się wszystkich słów od razu.
Nie wymagaj od siebie zbyt wiele. Przeglądaj wypisane wyrażenia jak najczęściej, np. po każdym czytaniu, ale nie wymagaj od siebie, opanowania wszystkich nowych słówek z danej strony, zanim przejdziesz do następnej. Zwłaszcza jeśli jest ich dużo. Wybierz 3-5 wyrażeń i postaraj się je zapamiętać.

7. Ciesz się czytaniem!

Pamiętaj, że to ma być przede wszystkim przyjemność, a potem nauka. Jeśli będziesz siadać do książki czując wewnętrzną chęć czytania, cały proces będzie łatwiejszy i przyjemniejszy. Nigdy nie mów do siebie “Muszę poczytać!”, mów “Chcę poczytać!”. Przekonasz się, że pozytywnie wpłynie to na całe doświadczenie.





JAK UCZYĆ SIĘ JĘZYKA OBCEGO W DOMU - RADZI KLAUDYNA MACIĄG


1. Postaw na systematyczność
Każdego dnia znajdź trochę czasu na czytanie i naukę. To może być nawet kwadrans - ważne, by wyrobić w sobie odpowiedni nawyk. Pamiętaj, że krótkie sesje każdego dnia dają więcej niż cotygodniowy trzygodzinny zryw.

2. Znajdź najlepszy sposób dla siebie
Postaw na takie metody nauki, które będą sprawiać Ci radość i satysfakcję. Lubisz czytać? Przeczytaj książkę w danym języku. Lubisz oglądać seriale? Wyłącz lektora i polskie napisy. Interesują Cię kulinaria? Posłuchaj podcastu na ten temat. Pracuj nad rozwijaniem kompetencji językowych, robiąc to, co Cię cieszy.

3. Włącz język obcy do swojego codziennego życia
Zmień język urządzeń i aplikacji, z których korzystasz każdego dnia. Słuchaj muzyki w danym języku, czytaj magazyny i książki, oglądaj interesujące filmy i filmiki. Mów do siebie, pisz listy i śpiewaj. Noś przy sobie fiszki i zaglądaj do nich w wolnych chwilach (np. stojąc w kolejce). Dbaj o to, by każdego dnia w jakiś sposób otaczać się językiem – to zaprocentuje.

4. Nie bój się swojego głosu
Mówienie w języku obcym to jedna z największych barier, z jakimi muszą mierzyć się uczniowie (niezależnie od tego, czy mają lat szesnaście czy sześćdziesiąt). Zacznij prosto – od czytania na głos. Sięgnij po książkę (np. uproszczone wydanie klasycznej historii czy ulubioną powieść) i oswajaj się z tym, jak brzmi Twój głos podczas lektury. Innego dnia spróbuj mówienia do siebie - podczas gotowania wyobraź sobie, że prowadzisz program kulinarny i mów do swojej wyimaginowanej publiczności. Następnym krokiem niech będzie znalezienie rozmówcy – wbrew pozorom, w sieci nie będzie o to trudno.

5. Wyznacz sobie cel
Jasny cel pomoże w motywowaniu się do pracy. Kiedy wiesz, co chcesz osiągnąć, wizja zdobycia tego, napędza Cię do działania. Walczysz o awans? Chcesz przeczytać Jane Austen w oryginale? Pragniesz dogadać się na wymarzonych zagranicznych wakacjach? Ustal swój cel, dodaj do niego jakąś przyjemną nagrodę i niech ta wizja Cię mobilizuje.

6. Nie zakuwaj!
Na koniec najważniejsze – do niczego się nie zmuszaj, nie zakuwaj bez sensu jak za szkolnych czasów i nie wątp w siebie. Uwierz, że na naukę nigdy nie jest za późno i że metodą małych kroków można dojść do celu.

Czytamy w oryginale to seria dwujęzycznych adaptacji wybitnych dzieł literatury angielskiej.  Kolekcja ukaże się nakładem wydawnictwa Ringier Axel Springer i będzie dostępna w sprzedaży w kioskach ruchu i salonikach prasowych oraz na Literia.pl. Kolejne tytuły będą się ukazywały co dwa tygodnie.

Przygody Sherlocka Holmesa (premiera 18 kwietnia), Rozważna i Romantyczna (premiera 2 maja), Wyspa skarbów (premiera 16 maja), Piotruś Pan (premiera 30 maja), Robinson Crusoe (premiera 16 czerwca), Przygody Tomka Sawyera (premiera 27 czerwca), Moby Dick (premiera 11 lipca), Przygody Guliwera (premiera 25 lipca), Alicja w Krainie Czarów (8 sierpnia), Ostatni Mohikanin (premiera 22 sierpnia), Lord Jim (premiera 5 września), Drakula (premiera 19 września), Tajemniczy ogród (3 października), Biały Kieł (premiera 17 października), Trzech panów w łódce (premiera 31 października) Czarnoksiężnik z Krainy OZ (premiera 14 listopada), Pollyanna (premiera 28 listopada), Opowieść wigilijna (premiera 12 grudnia).




Czytaj dalej...

Byłam żoną biseksualisty, Black Velvet pod patronatem medialnym Aleksandrowych myśli

Pod moje skrzydła trafiła książka nietuzinkowa. Seksualność nie jest popularnym nurtem w literaturze, a jak już to zawsze ociera się o granicę kontrowersji. Byłam żoną biseksualisty zostanie wydana pod patronatem bloga Aleksandrowe myśli już 24 kwietnia.



Tak o książce pisze wydawca:

Do jakiego stopnia kłamstwa mogą zniszczyć związek?
Black Velvet to pseudonim kobiety, która przeżyła dwa związki z mężczyznami o odmiennej orientacji seksualnej. Każdy z nich dał jej córkę. Lecz czy coś tak bezcennego może być usprawiedliwieniem dla całego zła, które ją z ich strony spotkało? Książka zawiera wierną i boleśnie prawdziwą relację ze związku mężczyznami, którzy nie dorośli do dzielenia z kimś życia.




Jesteście zainteresowani taką tematyką? Czytujecie książki z mocnym tematem, które mogą okazać się kontrowersyjne? 





Premiera 24 kwietnia 2018



 

Czytaj dalej...

Chłopak, który pokazał mi jak żyć, Samanta Louis pod patronatem medialnym Aleksandrowych myśli

Dziś mam zaszczyt przedstawić Wam książkę, którą blog Aleksandrowe myśli objął patronatem medialnym. Na razie możecie zakupić e- book ale już niebawem zostanie wydana w papierowej wersji :)



Tak o książce pisze wydawca:


Anastasia była zamkniętą w swojej bańce mydlanej wokalistką, która nie darzyła sympatią mężczyzn. Powoli wspinała się po szczeblach kariery, ale nigdy nie chciała rozgłosu. Żyła w cieniu i chroniła swoją prywatność, by poza muzycznym światem zachować swoje zwyczajne życie. Wszystko zmieniło się podczas koncertu, który był zwiastunem nadchodzących problemów. 

Nate był tancerzem dziewczyny, któremu nie wolno było naruszyć jej prywatnej przestrzeni osobistej, poza tańcem. Podczas zakończenia jednego z koncertów, postanawia złamać zasady, nie zdając sobie sprawy z tego, że wywoła tym lawinę zdarzeń, która zakończy się tragicznie. Jednak chłopak nie ma zamiaru odpuścić. 

Mówi się, że miłość to lekarstwo, które jest w stanie uleczyć nawet najgłębsze rany, ale czy tylko?
Przyznać się! Kto słyszał już o książce? A kto chce przeczytać?
Czytaj dalej...

Zaginieni, Patricia Gibney pod patronatem medialnym Aleksandrowych myśli

Z dumą i wielka radością prezentuję kolejną książkę, którą blog Aleksandrowe myśli objął patronatem medialnym. Powieść Patricii Gibney jest debiutem na polskim rynku wydawniczym :)





Tak o książce pisze wydawca:

Dół, który wykopali, miał mniej niż metr głębokości. Maleńkie ciało spoczywało w białym worku po mące. Trzy pary przerażonych oczu przyglądały się tej scenie z okna na trzecim piętrze. Chłopiec siedzący w środku odezwał się, nie odwracając wzroku: Ciekawe, które z nas będzie następne?
Kiedy w katedrze zostaje odnalezione ciało kobiety, a drugie, tym razem młodego mężczyzny, zawisa na drzewie przed jego domem, detektyw inspektor Lottie Parker rozpoczyna śledztwo. Oba ciała mają na nogach charakterystyczny, nieudolnie wykonany tatuaż. Niewątpliwie ofiary coś łączyło. Ale co? Trop prowadzi Lottie do Domu św. Angeli, dawnego przytułku dla dzieci, z którym wiąże się mroczna przeszłość rodziny inspektor Parker. Teraz to sprawa osobista. Podczas gdy Lottie zaczyna dostrzegać związek pomiędzy nowymi zbrodniami a morderstwami sprzed dziesięcioleci, znika bez śladu dwóch nastolatków. Lottie musi wytropić zabójcę, nim ten uderzy ponownie, ale czy tym samym nie narazi swoich dzieci na śmiertelne niebezpieczeństwo? Wkrótce Lottie stanie twarzą w twarz z szaleńcem, który ma zdecydowanie inne niż ona pojęcie sprawiedliwości.  
Ten wciągający thriller zachwyci fanów Rachel Abbot, Karin Slaughter i Roberta Dugoniego, gwarantując porywającą lekturę do późnej nocy.

„W tej historii znajdziecie wszystko: wyrazistych bohaterów, świetną fabułę pełną akcji, niepewności i napięcia. Lektura powieści była fascynująca i wciągająca. Zdecydowanie polecam”.
Carol's Place

„To była fantastyczna przygoda, nie mogłam się oderwać od tej książki. Spodobała mi się fabuła i postaci, a piękna narracja sprawiła, że po prostu musiałam poznać zakończenie. Uwielbiam tę książkę”.
Bonnie's Book Talk

„Do listy autorów, których muszę przeczytać, mogę dodać nową pozycję. Trudno uwierzyć, że to dzieło debiutantki. Powieść jest dopracowana, świetnie napisana i wciągająca”.
The Book Review Café

„Elektryzująca… pełna niespodziewanych zawirowań i fabularnych zwrotów; to mroczna, tajemnicza i porywająca powieść”.
The Reading Lodge

„Niesamowite! To naprawdę wspaniała książka! Porywająca, pełna napięcia i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Wciągająca lektura, od której nie można się oderwać. Napięcie rośnie z każdą kolejną stroną, a akcja nie zwalnia tempa. A to zakończenie – niewiarygodne! Tego się nie spodziewałam! Oniemiałam z podziwu dla autorki. Pięć cudownych gwiazdek”.
Renita D'Silva





Premiera: 25 kwietnia 2018





 
Czytaj dalej...

Zabić Sarai, J.A. Redmerski pod patronatem medialnym Aleksandrowych myśli

 W dalszym ciągu z niedowierzaniem, ale z ogromną dumą chcę pochwalić się cudowną książką, którą blog Aleksandrowe myśli objął patronatem medialnym. J.A. Redmerski znana z powieści tj. „Na krawędzi nigdy” i „Na krawędzi zawsze” wraca z gorącym tytułem „Zabić Sarai”. Ta książka będzie nie tylko HIT-em kwietnia, ale całego 2018 roku.



Autorka Na krawędzi nigdy, bestsellerowej powieści New York Timesa, USA Today i Wall Street Journal, powraca z pełną pasji, namiętności i emocji historią…

Sarai miała zaledwie czternaście lat, kiedy matka uciekła z nią do Meksyku, gdzie zamieszkały ze znanym baronem narkotykowym. Z biegiem lat dziewczyna zapomniała, co to znaczy wieść normalne życie, ale nigdy nie porzuciła nadziei, że pewnego dnia ucieknie z miejsca, w którym była przetrzymywana przez ostatnie dziewięć lat.

Victor jest bezlitosnym płatnym mordercą, który – podobnie jak Sarai – znał tylko życie przepełnione śmiercią i przemocą. Kiedy zjawia się w domu brutalnego Javiera, żeby poznać szczegóły zlecenia i odebrać zapłatę, Sarai dostrzega w nim jedyną szansę na odzyskanie wolności. Jednak sprawy przybierają niespodziewany obrót i zamiast dotrzeć bezpiecznie do Tucson, Sarai trafia w ręce kolejnego niebezpiecznego mężczyzny.

Mimowolnie zaplątany w ucieczkę, Victor opiera się swojej prymitywnej naturze i postanawia pomóc Sarai. Z czasem rodzi się między nimi wyjątkowa więź, która sprawia, że Victor jest w stanie zrobić wszystko, żeby utrzymać Sarai przy życiu. Jest gotowy postawić na szali nawet relacje z własnym bratem i współpracownikiem, Niklasem, który podobnie jak wszyscy inni pragnie jej śmierci.

Zaufanie, jakie rodzi się pomiędzy nietypową dwójką, coraz bardziej zbliża ich do siebie i tylko podsyca żarzące się uczucie. Jednak bezwzględna natura Victora i jego profesja mogą się okazać niewystarczające, by uratować Sarai. Ostatecznie władza, jaką dziewczyna posiadła nad Victorem, może być tym, co ją zabije.

A oto ich historia.






Premiera 11 kwietnia 2018




Na stronie empiku trwa przedsprzedaż „Zabić Sarai” w bardzo korzystnej cenie :)

http://www.empik.com/zabic-sarai-redmerski-j-a,p1184303091,ksiazka-p




Kto jest zainteresowany tytułem? Czytaliście poprzednie książki autorki? Jak wrażenia?



Czytaj dalej...

Antologia- MDS. Miłosne rewolucje pod patronatem Aleksandrowych myśli

21 marca będzie miała premierę Antologia Grupy Literackiej Ailes „MDS. Miłosne rewolucje”. Blog Aleksandrowe myśli ma ogromną przyjemność patronować medialnie tej publikacji :)



Co może łączyć hakerkę, parę szpiegów, zombie, seryjnego mordercę, czarownicę i boksera? By poznać odpowiedź na to pytanie, wyrusz z nami w podróż po meandrach romansu i erotyki w opowiadaniach zawartych w niniejszej antologii. MDS: Miłosne Rewolucje to reedycja wydanego już wcześniej zbioru. Znajdziecie w nim odświeżoną wersję dawnych prac, jak również zupełnie nowe, wyjątkowe historie. Wspólnym mianownikiem dla wszystkich tekstów niech będzie skrót MDS, którego rozwinięcie pozostanie tymczasowo naszą słodką tajemnicą. Jesteście ciekawi, czym jest ów sekret? Cóż, przekonajcie się sami, smakując przy okazji mieszanki słodyczy pierwszych uniesień, pikanterii zakazanych uczuć, goryczy utraconej miłości. 

Spis treści:
M. L. „Dla E.” – La Noir
Agata Głowacz „Karmelowy Chłopiec” – Ailes
Lilianna Garden „Poryw Namiętności” – Ailes
Er & Luca „Niewypowiedziane” – La Noir
Ludmiła Skrzydlewska „Miłosna Gorączka” – Ailes
Noemi Vain „Na Twój Obraz” – Ailes
D. B. Foryś „Lacrimosa” – Ailes
Monika Pawliczak „W Obiektywie” – Gościnnie
Ada Katarzyna Szewczyk „Serce Miasta” – Ailes
Meg Adams „Symfonia Znaków” – Ailes
Agnieszka Koc „Piętno Szaleńca” – La Noir
Natalia Wojtasik „Przekraczając Granicę Przyjaźni” – Ailes
Grażyna Białas „Masaż Serca” – Ailes
Ewa Pirce „Wszystko, Czego Chcę” – Gościnnie
Renata Kamińska „Inwersja” – La Noir
Margo Shaw „Igrając Z Ogniem” – Ailes
Alicja Krawiec „Mniszka. Historia Kariny” – Gościnnie
Kamila Zielińska „Shadow - początek zemsty” – Ailes
Lilianna Garden „Niebezpieczny Romans” – Ailes
Magdalena Rewers „Miranda” – Gościnnie
Anna Tuziak „Opal” – Ailes
Monika Bochenko „Trzydzieści Cztery Kroki” – Ailes
Anonim „Wszystko...” – La Noir


 Grupa zysk ze sprzedaży przeznaczyła na Fundację Hospicjum dla kotów bezdomnych.




Jesteście zainteresowani tym tytułem? Lubicie krótkie formy? Co sądzicie o tematyce antologii?







 
Czytaj dalej...

Pragnienia Elżbiety, Aneta Krasińska // zapowiedź, fragment #3




Elżbieta

Nie wiedziała, ile czasu minęło, odkąd obydwaj lekarze wyszli, ale nagle drzwi znowu się otworzyły i tym razem usłyszała znajome kroki.
Tuż nad nią nachyliła się Olga i pocałowała ciotkę w policzek. Elżbieta o tym wiedziała, ale nie czuła dotyku. Pamiętała jednak zapach jej perfum; jaśmin z nutą kardamonu.
– Cześć, ciociu. – Elżbieta usłyszała łagodny głos Olgi. Bratanica przysunęła sobie krzesło.
„Cześć, skarbie”, odpowiedziała jej w myślach. „Dobrze, że jesteś, potwornie się nudzę, nikt nie chce ze mną pogadać”, pożaliła się. „Nie to, żebym nagle polubiła rozmowy, ale może dzięki temu szybciej zleciałby mi czas i przestałabym się przejmować tym, że wciąż nie mogę wstać. To mnie najbardziej irytuje, oględnie mówiąc”.
– Ładnie dzisiaj wyglądasz. – Olga wzięła do ręki grzebień i zaczęła czesać długie włosy chorej, które zdążyły stracić blask.
„Nie musisz kłamać”, westchnęła Elżbieta. „Myślisz, że nie wiem, jak wyglądam? Ale kto by się tym przejmował?”
– Wygodnie ci? – spytała Olga, układając świeżo zapleciony warkocz na poduszce.
„Żartujesz”, obruszyła się Elżbieta. „Jest mi dokładnie wszystko jedno, na czym leżę i czym jestem przykryta, bo – jeśli nie pamiętasz – niczego nie czuję!”
– Poprawię ci poduszkę – nalegała bratanica, jakby od tego zależało życie Elżbiety.
„Daj już spokój”, zdenerwowała się Elżbieta.
– Teraz lepiej, prawda? – Młoda kobieta usiadła i obciągnęła sięgającą kolan obcisłą spódnicę. – Może powinnam przynieść ze sobą jakąś książkę? – zastanowiła się na głos.
„Halo. Ja nie mogę czytać”.
– Mogłabym ci poczytać. Może usłyszałabyś jakieś słowa…
„Ja doskonale słyszę, tylko nikt o tym nie wie”.
Olga zamilkła i przez moment głaskała chłodną dłoń Elżbiety leżącą na kocu obleczonym w białą poszewkę. Zastanawiała się, co jeszcze mogłaby zrobić, by pomóc ciotce. Udało jej się skontaktować z wybitnym neurologiem, który po przejrzeniu badań Elżbiety zdecydował się przyjechać na konsultację, ale póki co wciąż trwały wakacje, dlatego jego wizyta została wyznaczona na trzeciego września.
Niespodziewanie do sali wszedł doktor Koch. Olga wstała i przywitała się z niskim mężczyzną, który nie wyglądał na więcej niż czterdzieści lat, ale wzbudzał szacunek wśród personelu fachowością i nieustępliwością w kwestiach medycznych.
– Witam, panie doktorze – odezwała się pierwsza.
– Dzień dobry. Właśnie skończyłem konsultację z profesorem Wierzbickim w sprawie pani Elżbiety. Doszliśmy do wniosku, że zrobimy badanie EEG – powiedział Koch, nie kryjąc zadowolenia.
– I co to da, panie doktorze?
– Dowiemy się, czy pacjentka jest świadoma tego, co się wokół niej dzieje. Podczas badania umieścimy na jej głowie małe elektrody, które rejestrują aktywność elektryczną mózgu.
– Będziemy wiedzieli, czy ciocia słyszy? – spytała Olga, nie kryjąc podniecenia.
– Dokładnie. Dzięki temu uda nam się określić, czy czuje dotyk albo czy próbuje wykonywać ruchy, nawet jeśli jej ciało się nie porusza.
– To naprawdę możliwe?
– Proszę być dobrej myśli. – Lekarz poklepał ją po ramieniu.
„Ja na pewno jestem”, pomyślała Elżbieta.
Kiedy zostały same, Olga opadła na krzesło i przez chwilę wycierała cieknące jej po policzkach łzy. W końcu jakiś przełom. Potrzebowała go tak bardzo. Za każdym razem, gdy przychodziła do szpitala, patrzyła, jak ciało jej ciotki traci witalność. Miała wrażenie, że kobieta jest coraz chudsza, jej twarz staje się bardziej pomarszczona, a cera matowa.
– Gdyby tylko ta kretynka była bardziej uważna, nie leżałabyś tutaj – powiedziała, odgarniając niewielki kosmyk włosów z twarzy Elżbiety.
„Leżałabym, leżała…”
– Nawet się nie rozejrzała – utyskiwała Olga, troskliwie gładząc twarz chorej.
„Gdyby to nie była ona, byłby ktoś inny”, pomyślała Elżbieta.
– I to teraz, gdy wszystko zaczynało się dobrze układać.
„Nic się dobrze nie układało. Zawiodłam się na kimś, kto przez wiele lat był dla mnie najważniejszy w życiu, choć nie chciałam się do tego przyznać. Drwił z miłości. Nie mam pojęcia, dlaczego pozwoliłam mu zostać w sercu po tym, jak zmusił mnie do rozstania z dzieckiem…”
– Obrazy wreszcie zostały dostrzeżone przez krytyków, a klienci zaczęli pukać do twoich drzwi – ciągnęła Olga.
„To pięknie brzmi. Mów jeszcze. Sztuka jest dla mnie tym, czego nie znalazłam wśród ludzi. To jest świat, który jest mi naprawdę bliski, w którym mogę być sobą i bezkarnie wyobrażać sobie własną przyszłość”.
– Za kilka lat na pewno twoje prace wisiałyby w niejednej galerii. – Olga spojrzała czule na Elżbietę.
„Moje prace i tak zostaną, nawet wtedy, gdy mnie już nie będzie. Terapeutka radziła, żebym zaczęła pisać pamiętnik, ale ja wolałam w inny sposób opowiedzieć o swoim życiu. Nie znałam słów, które wyraziłyby mój ból po stracie dziecka. Nie umiałabym opisać uczuć, które towarzyszyły mi, gdy samotnie kładłam się na kozetce w nędznej suterenie, przerobionej na gabinet lekarski, a po zejściu z niej czułam się oszołomiona i całkowicie samotna. Potem jeszcze długo próbowałam zrozumieć, dlaczego wybrałam mężczyznę, zamiast własnego dziecka”.
– Musisz do nas wrócić. Nie możesz się poddać – poprosiła Olga, nachylając się nad Elżbietą.
„Jestem tu i nigdzie się nie wybieram”.



Czytaj dalej...

Pragnienia Elżbiety, Aneta Krasińska // zapowiedź, fragment #2

Zapraszam Was na kolejny fragment powieści, która już niedługo będzie miała swoją premierę ☺
Mam ten zaszczyt i przyjemność patronować medialnie „Pragnieniom Elżbiety”




Lena

Spojrzała na stojące na biurku zdjęcie, na którym stała obok ojca, gdy po raz pierwszy przyjechał ją odwiedzić w Warszawie. Obejmowali się, uśmiechając się do siebie. Miała wtedy dziesięć lat. W tle widać było fragment szarej budowli, którą doskonale zapamiętała od pierwszej chwili, gdy przybyła do stolicy z Otwocka. Wtedy Pałac Kultury przerażał ją swą wielkością; dzisiaj jakby zmalał, a może po prostu przyzwyczaiła się do jego widoku. Lecz choć minęły cztery lata, odkąd zabrano ją od rodziców, wciąż za nimi tęskniła i wierzyła, że kiedyś znowu wróci do Otwocka.
Gdy usłyszała, że obiad jest gotowy, podniosła się z łóżka i poszła do kuchni. Pozostałe dzieci, które mieszkały razem z nią w rodzinie zastępczej, właśnie wróciły z półkolonii, organizowanych przez jedną z pobliskich szkół, i rozemocjonowane opowiadały o dzisiejszej wyprawie na basen. Lena zdawała się nie słuchać ich paplaniny. Przyzwyczaiła się do hałasu, który pojawiał się wraz z ich powrotem do domu, dlatego tym bardziej doceniała chwile, gdy zostawała sama i mogła wsłuchać się w ciszę.
– Lenko, może w czwartek przyjdziesz do mnie do pracy i razem pojedziemy do ośrodka na pierwszą rehabilitację? – zaproponowała Halina, nakładając na swój talerz sałatkę z pomidorów.
Lena kiwnęła głowa, nie podnosząc wzroku znad talerza. Nabijała na widelec ziemniaki na zmianę z kotletem.
– Jak spędziłaś dzień? – włączył się do rozmowy Jacek, oblizując wąsy. Od niedawna był ich dumnym posiadaczem.
– Trochę ćwiczyłam – odparła Lena bez entuzjazmu, mając nadzieję, że w końcu przestaną skupiać na niej uwagę.
Z pomocą przyszły jej młodsze dzieci, które po chwili zdominowały rozmowę.
Kiedy skończyli jeść, Lena pomogła przy sprzątaniu ze stołu, a następnie wróciła do swojego pokoju. Położyła się na łóżku i spróbowała skupić na czytaniu, jednak nie była w stanie. Jej wzrok znowu spoczął na zdjęciu ojca. Tak bardzo chciałaby się teraz do niego przytulić i usłyszeć, że wszytko będzie dobrze. Takie miała wyobrażenie prawdziwej rodziny, tyle że nie jej. Nerwowo zacisnęła pięści i na nowo rozprostowała palce, jakby zbierała się w sobie, przekonując się do pomysłu, który nagle jej zaświtał.
Pospiesznie złapała telefon i wybrała numer.
– Halo – odezwał się ojciec zaspanym głosem.
– Cześć, tato – zaczęła, uśmiechając się do siebie. – Dawno nie dzwoniłeś.
– Tak? – spytał zaskoczony. – Wydawało mi się, że dopiero co rozmawialiśmy.
– W ubiegłym tygodniu – przypomniała, choć nie chciała robić mu wyrzutów z tego powodu, dlatego zmieniła temat: – Jak się czujesz?
– Raz lepiej, raz gorzej, ale dramatu nie ma – oświadczył, jakby chciał ją uspokoić.
– Dawno się nie widzieliśmy. – Lena nie potrafiła ukryć smutku. – Może mógłbyś mnie odwiedzić?
– Tylko jak mam się dostać do Warszawy? – gderał. – Na wózku trudno mi się poruszać po mieście, a bez niego sobie nie poradzę.
Doskonale znała tę wymówkę i za każdym razem podsuwała to samo rozwiązanie.
– Mogłabym poprosić pana Jacka, żeby po ciebie pojechał – zaproponowała, nerwowo skubiąc rozdwojone końcówki ufarbowanych włosów.
– Nie będę robił problemu obcym ludziom – oburzył się ojciec, jakby zaproponowała mu wyprawę na księżyc. – Wystarczy, że muszą się tobą zajmować.
Na chwilę zmilkła, usiłując zrozumieć, co miał na myśli. Zrobiło jej się przykro, że w tym, co mówił, zabrakło wdzięczności dla ludzi, którzy starali się zapewnić jej opiekę i normalne życie, a przynajmniej jego namiastkę. Wiedziała, że nigdy nie będzie mówić o normalności, dopóki nie będzie miała prawdziwej rodziny.
Nie miała na to szans w domu, który zapamiętała z dzieciństwa.
Do dzisiaj pamiętała, jak matka wysłała ją na zakupy. Miała wtedy nie więcej niż sześć lat, a na długiej liście sprawunków znalazły się papierosy. Sklepowa doskonale wiedziała, że to dla matki, ale uparła się i nie chciała sprzedać. Kiedy Lena wróciła do domu, matka natychmiast spytała o papierosy. Lena pamiętała jej nienawistny wzrok, który mógłby przestraszyć niejednego dorosłego, i wściekłość, gdy wyzywała ją od nieudaczników. Dziewczynka schowała się pod stołem w kuchni i z całych sił przycisnęła dłonie do uszu, ale krzyk matki i tak przenikał do jej umysłu. Drżała nawet wtedy, gdy ojciec wrócił do domu i wyciągnął ją spod stołu. Nie była wówczas w stanie wydusić z siebie ani jednego słowa. Bała się cokolwiek zrobić czy powiedzieć, by nie narazić się na gniew matki. Stała przed ojcem ze spuszczonym wzrokiem, a tuż za nim sterczała rozjuszona matka, skarżąc się na nią i nie przebierając w słowach. Do Leny docierało głównie jedno słowo: nieudacznik… Tak bardzo wierzyła wtedy matce, że wreszcie sama zaczęła tak o sobie myśleć.
Wreszcie zebrała się w sobie i udając, że nie słyszała poprzednich słów ojca, powiedziała:
– Niedługo zaczyna się szkoła i nie będziemy mieli okazji się spotkać aż do świąt…
– Przecież to szybko zleci i nawet się nie obejrzysz, kiedy do mnie przyjedziesz – oświadczył, a Lena natychmiast wyczuła w jego głosie ignorancję, której tak bardzo nienawidziła.
Wstała i zaczęła kuśtykać po pokoju. Usiłowała znaleźć argumenty, które mogłyby skłonić ojca do zmiany decyzji, jednak podświadomie zdawała sobie sprawę, że to nierealne.
Ojciec od dawna był więźniem we własnym domu. Zamiast wyjść, porozmawiać z sąsiadami, iść na spacer, zasiadał przed telewizorem i całe dnie oglądał coraz bardziej ogłupiające programy telewizyjne. Odkąd zaczęła do niego przychodzić pracownica z ośrodka pomocy społecznej i robić mu zakupy, nie wyściubił nosa z domu. Wyjątkiem były wizyty u lekarza, choć ostatnio wspominał, że i z tym sobie poradził, zamawiając wizyty do domu.
W jaki sposób miała go przekonać, by przyjechał? Powinna powiedzieć, że czuje się samotna, że oddałaby wszystko, by móc zamieszkać z nim w Otwocku? Być może zrozumiałby, jak bardzo za nim tęskni, gdyby zobaczył swoje zdjęcie, które stało na jej biurku? Może gdyby się przyznała, że jakiś mężczyzna ją prześladuje i nęka telefonami, ojciec przestałby być taki nieprzejednany?
Przegrała.
Straciła nadzieję.
Samotność była jej przeznaczeniem.


Czytaj dalej...

Pragnienia Elżbiety, Aneta Krasińska // zapowiedź, fragment


Kalina

W kuchni nastawiła wodę na herbatę i zabrała się za krojenie chleba. Jak każdego dnia nie miała ochoty na śniadanie, ale przestała walczyć z Kamilem, który wciąż jej powtarzał, że musi jeść.
Kiedy kilka minut później wszedł do kuchni ubrany w popielaty garnitur i śnieżnobiałą koszulę, śniadanie już na niego czekało. Kalina usiadła naprzeciwko i obserwowała, jak nadgryza pierwszą kromkę chleba.
– Nie będę jadł sam – ponaglił ją.
– Wiem – odparła z wyraźną rezygnacją w głosie.
– Smacznego.
– Nawzajem. – Sięgnęła po kanapkę.
Uszczknęła niewielki kęs i przez chwilę żuła go, zupełnie nie czując smaku.
– Może wyjdziesz na spacer? – zaproponował Kamil, patrząc na nią z troską. – Zapowiada się ładny dzień.
– Może – rzekła bez przekonania.
– Spróbuj spędzić trochę czasu na świeżym powietrzu – zachęcił, choć w jego głosie pobrzmiewała nutka rezygnacji.
– Postaram się – obiecała niechętnie.
– Biegnę, kochanie, żebym się nie spóźnił – oświadczył, próbując odzyskać spokój ducha. – Jeszcze tylko cztery dni, a później nie będę już musiał przed nikim się tłumaczyć.
– Zasłużyłeś na to. – Podniosła głowę znad talerza. – Będziesz świetnym szefem, mężem już jesteś, tylko masz beznadziejną żonę – dokończyła.
– Jeśli jeszcze raz coś takiego usłyszę, to obiecuję, że…
– Zostawisz mnie? – spytała natychmiast, a jej dolna warga zaczęła lekko drżeć.
– Nie licz na to. – Ukląkł przed nią i ukrył jej dłonie w swoich. – Nigdy tak o mnie nie myśl, bo sprawiasz mi ogromną przykrość.
– Przepraszam – zaczęła. – Ostatnio tylko to potrafię.
– Kocham cię najbardziej na świecie i nie wyobrażam sobie, że mógłbym cię stracić. Nieważne, co się stanie, jesteśmy razem i wspólnie przez to przejdziemy. – Mocno ją objął i pocałował w czubek głowy.
Szybko przywarła do jego ciała. Nawet przez koszulę i marynarkę poczuła ciepło i napięte mięśnie. Chciała tak trwać jak najdłużej, jednak czas ponaglał, dlatego po chwili bez słowa się odsunęła i podeszła do zlewu, by umyć naczynia.
– Do zobaczenia wieczorem!
– Cześć – odparła, nie odrywając wzroku od łyżeczki, którą właśnie płukała.
Kiedy drzwi trzasnęły, zapanowała kompletna cisza. Kalina przyzwyczaiła się do samotności. Mogła wtedy odpoczywać, choć nigdy tego nie robiła, mogła przemyśleć swoje położenie, choć nie dawało jej to nowych perspektyw. Mogła też snuć plany na przyszłość, choć nie widziała w tym celu.
Od momentu, gdy wyszła ze szpitala, myślała o tym, by spotkać się z dwoma ofiarami wypadku. Wiedziała od policjantów prowadzących śledztwo, że starsza kobieta w ciężkim stanie wciąż przebywa w szpitalu na ulicy Banacha w Warszawie, nastolatka zaś po kilkudniowym pobycie na oddziale ortopedycznym ze złamaniem kości piszczelowej w lewej nodze i kilkoma otarciami opuściła szpital i powróciła do opiekunów. Właśnie ta ostania informacja nie dawała jej spokoju. Zastanawiała się, ile musiała znieść tak młoda osoba w swoim krótkim życiu, a teraz jeszcze wypadek.
Kalina wiedziała, że nie ma prawa burzyć spokoju którejkolwiek z kobiet, ale czuła, że dłużej nie zdoła się przed tym bronić. Jej serce drżało, gdy wyobrażała sobie, ile bólu im sprawiła. Wiedziała, że dopóki nie stawi temu czoła, nie odzyska spokoju.
Wyszła do przedpokoju. Na moment zawiesiła wzrok na swoim odbiciu w lustrze. Zbyt długie blond włosy bezładnie opadały na czoło, zasłaniając piwne oczy. Cera pozostawała blada mimo letnich upałów. Choć ostatnio się nie ważyła, to i bez tego potrafiła stwierdzić, że schudła kilka kilogramów. Kości policzkowe uwydatniły się, dodając jej twarzy kilka dodatkowych lat. Odruchowo dotknęła brzucha, który wciąż był płaski.
Weszła do salonu i zaczęła nerwowo przeszukiwać górną szufladę stojącej w rogu komody. Po chwili odnalazła kopertę, która kilka tygodni temu była biała. Teraz jej kolor balansował pomiędzy beżowym z wyraźnymi śladami odcisków palców a brunatnym od plam po kawie. Wysunęła z niej kilka połączonych ze sobą czarno-białych kartoników. Przez dłuższy czas się w nie wpatrywała. Niewielka szara kropka w centralnej części wydruku przez niewprawionego obserwatora mogłaby nie zostać dostrzeżona. Ona jednak wiedziała, czym, a w zasadzie kim była. Doskonale pamiętała chwilę, gdy podczas badania USG doktor Stachlewski potwierdził to, o czym od pięciu lat marzyła. Wreszcie miała szansę poczuć się matką i ta myśl sprawiła jej nieopisaną radość, której zdawało się, że nic nie jest w stanie przyćmić. Oczyma wyobraźni widziała, jak jej dziecko się do niej uśmiecha, zachłannie wyciąga swoje małe, pulchne rączki, by się przytulić. Chciała je objąć, osłonić przed całym światem, ale to marzenie nie miało już szans na spełnienie.
Nie czuła, gdy bezradnie osunęła się na podłogę. Z rąk wysunęły się wydruki ultrasonografu, które były jedynym dowodem, że nie oszalała i nie wymyśliła sobie istnienia dziecka. Przez chwilę jej ciało drżało z zimna, a może z emocji, po czym poddało się konwulsjom, połączonym z coraz głośniejszym szlochaniem. Nie była w stanie zapanować nad uczuciami, które rozdzierały jej duszę na coraz mniejsze kawałki. Czuła się jak pogrążona w spazmatycznym tańcu, napędzanym przez cierpienie, z którym nie potrafiła się uporać.
Kiedy się ocknęła, nie wiedziała, ile minęło czasu. Starannie złożyła plik kartek i wsunęła je z powrotem do koperty. Całość ukryła w szufladzie pod obrusami. Nigdy nie przyznała się przed Kamilem, że posiada wydruki z ultrasonografu. To było coś, co należało wyłącznie do niej, co sprawiało, że choć przez moment czuła, że jej życie nabrało znaczenia.
Kalina nie miała siły marzyć. W jej głowie panował chaos, a myśli podążały w dwóch kierunkach: ku ofiarom wypadku i ku nienarodzonemu dziecku, jednak obydwie sprawy na końcu splatały się ze sobą w jedno słowo: ból.





Premiera: 27 luty 2018


 
Czytaj dalej...

Mroczny układ, Dawid Waszak // zapowiedź




Bolesne wspomnienia z dzieciństwa, znienawidzony sierociniec i tajne układy bardzo wpływowych ludzi.

Każdy miewa w swoim życiu momenty, które trwają wiecznie. Sekundy ciągną się godzinami. Doświadczamy wtedy najgorszych uczuć, jakie można sobie wyobrazić. Pragniemy, aby minęły w mgnieniu oka, ale mózg nie pozwala nam zapomnieć o żadnym szczególe. Najgorsze chwile Kacpra Zborowskiego zaczęły się, kiedy miał sześć lat i trafił do domu dziecka. Choć dziś jest dorosły i wyrwał się z tamtego piekła, wspomnienie koszmaru wraca regularnie. Do Jarocina, swojego rodzinnego miasta, przyjeżdża z nadzieją na odzyskanie dawnej harmonii, a tymczasem wpada w szambo pełne dziwnych tajemnic, intryg i niebezpiecznych ludzi. Kacper nie tylko musi udowodnić, że znalazł się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie, ale także pragnie rozwikłać zagadkę z przeszłości związaną ze zniknięciem jego ojca.

„Mroczne, niepokojące, ale przede wszystkim piekielnie wciągające. Po prostu nie można się oderwać od czytania!” ~ Alek Rogoziński

„Dawid Waszak delikatnie ujął moją dłoń, a potem szarpnął z całej siły zabierając mnie do świata, w którym nadal jestem.” ~ Izabela Milik





Premiera 19 lutego 2018





Jesteście ciekawi książki? Sięgniecie po ten tytuł? Czytaliście poprzednie powieści Dawida Waszaka? 



Czytaj dalej...

Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka