Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wrocław. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wrocław. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 maja 2023

"Łowca" Piotr Kościelny

 Długo przymierzałam się do lektury tej książki, kiedyś nawet zaczęłam czytać ebooka, ale przerwałam. Zbyt mocny temat, zbyt wyraziście i realistycznie ukazany. Ale wróciłam po kilku miesiącach i wysłuchałam audiobooka. „Łowca” Piotra Kościelnego to mocna, do bólu prawdziwa i pełna szokujących wątków historia o okrucieństwie względem najmłodszych, o zemście, układach, mataczeniu i policyjnej żmudnej robocie.

Akcja rozpoczyna się prawie dekadę wcześniej, dramatyczną śmiercią ośmioletniego chłopca, który ginie pod kołami ciężarówki, wcześniej oddaliwszy się samowolnie z domu kolonijnego w Karpaczu. Wstępna obdukcja wykazuje, że dziecko zostało kilka godzin wcześniej zgwałcone. Powoduje to lawinę dramatycznych wydarzeń, w których główną rolę odgrywa wychowawca kolonijny, brat wrocławskiego prokuratora Pawła Borowskiego, oraz ojciec chłopca, Wojciech Kasperczak. 


Kiedy akcja przenosi się kilka lat do przodu, Wojciech wychodzi z więzienia i postanawia, z pomocą poznanego za kratami zdolnego hakera, przeprowadzić swoją osobiste vendettę.

Nie będę dokładnie opisywać kolejnych elementów zemsty, dodam jedynie, że będzie krwawo, bezlitośnie i boleśnie. 


Autor w sposób niezwykle realny pokazał problem pedofilii, ukazał mechanizmy działania szajek zajmujących się handlem dziećmi, a także sposób myślenia sprawców. Przedstawia także układy na wyższych szczeblach władzy prokuratorskiej i instytucji kościelnych. Jest to książka niezwykła trudna w odbiorze, ale jednocześnie prawdziwa i sugestywna. Widać też, że pisarz, obecnie także prywatny detektyw, jest osobą, której metodologia pracy policji nie jest obca, co stanowi olbrzymi plus pod kątem tła prezentowanych wydarzeń. 

Polecam, uprzedzając, że to historia dla czytelników o mocnych nerwach.


Książkę przesłuchałam na platformie Book Beat, w interpretacji Mateusza Webera.






niedziela, 2 października 2016

Nowoczesny senior - nowy projekt - WROCŁAW

Zapraszam do zapoznania się z notką, dotyczącą nowego projektu skierowanego dla Seniorów z Wrocławia. Popieram, polecam i zachęcam :)


Fundacja Grupy PKP zaprasza do wzięcia udziału w projekcie „Nowoczesny Senior – nauka i integracja”
Program przeznaczony jest dla osób w wieku 60+

W ramach projektu można zapisać się na następujące zajęcia: • obsługa komputera
korzystanie z portali społecznościowych
prowadzenie bloga
• warsztaty literackie
tworzenie filmów, poradników, obróbka zdjęć • zajęcia ruchowe
• zaj
ęcia taneczne

UDZIAŁ JEST BEZPŁATNY!

Zajęcia odbędą się w rejonie Dworca Głównego (budynek dyrekcji PKP ul. Joannitów 13), w okresie od 3 października do 15 grudnia 2016 roku. Przyjmujemy zapisy również w trakcie szkolenia.

Informacji udziela i zapisy przyjmuje Jaromir Kopp tel. 501 133 157 e-mail: info@wroaccessible.eu
Kontakt z Fundacją Grupy PKP
e-mail: fundacja@pkp.pl, tel. 22 474 38 86

poniedziałek, 29 czerwca 2015

I Zlot Sekty Agnes

27 czerwca we Wrocławiu odbył się I Zlot Sekty Agnes, czyli fanów mojej twórczości. Wszystko zostało zapoczątkowane na mojej grupie fanowskiej na FB, ktoś rzucił hasło i od słowa do słowa 27 czerwca Wrocław został nawiedzony przez moje wierne Czytelniczki. 

Najpierw oddałyśmy się konsumpcji w Restauracji Gruzińskiej, gdzie jadłyśmy pyszne chaczapuri, a potem do wczesnych godzin rannych poskakałyśmy w moim ulubionym Klubie Antidotum (który to opisałam w książce "W szpilkach od Manolo").

Było energetycznie i intensywnie, zostałam obdarowana wieloma fantastycznymi prezentami i pięknym bukietem róż. Wśród wszystkich uczestników (bo było z nami dwóch panów), rozlosowałam nagrody (dwie moje książki, dwa plakaty i dwa kubeczki).

Powiem jedno: to niezwykłe mieć tak fantastyczne i wierne Czytelniczki. To daje siłę i motywację do dalszej pracy.

Dziękuję, kocham Was!!!! Do zobaczenia za rok!
#sektaAgnes









niedziela, 16 czerwca 2013

Antidotum było nasze !!! PROMOCJA "W szpilkach od Manolo ".

W piątek, 14 czerwca, we wrocławskim Klubie Antidotum odbyła się promocja mojej najnowszej powieści, "W szpilkach od Manolo". Było cudownie, magicznie i bardzo intensywnie. Zaskoczyła mnie frekwencja, liczyłam na 30-40 osób, a przyszło ich prawie 60. Po rozmowie przystąpiłam do losowania nagród dla gości, potem był przepyszny tort i szampan. A jeszcze później afterparty. Skończyliśmy około 2 nocy. Serdecznie dziękuję wszystkim Gościom, moim Kochanym Czytelnikom, Przyjaciołom. Jesteście wspaniali!

I wielki ukłon w stronę sponsorów:

Wydawnictwo Novae Res
Klub Antidotum
Anna Drukarczyk - Torty Artystyczne
Restauracja Chianti, Wrocław, ul. Legnicka
Kawiarnia Merlin, Wrocław, ul. Ruska
Babafu - Plakaty Typograficzne

Tutaj link do większej ilości fotografii. Firma zdjeciarz.com



A tu kilka zdjęć:







piątek, 8 marca 2013

Kobiece Salony Filmowe "Hitchcock" i "Dzień Kobiet"

Wczoraj miałam okazję uczestniczyć we wspaniałym wydarzeniu, tworzonym przez moją koleżankę, Lucynę. Od jakiegoś czasu jej firma zajmuje się organizowaniem Kobiecych Salonów Filmowych, imprezy 3xK (Kultura, Kobieta, Kino), wydarzenia dla kobiet i o kobietach. Wczoraj, w ramach kolejnej odsłony 3xK miałyśmy okazję obejrzeć trzy filmy:
Wesele w Sorrento (którego akurat nie zdążyłam zobaczyć)
Hitchcock i 
Dzień Kobiet.
Dwa ostatnie filmy zrobiły na mnie bardzo pozytywne i nieco refleksyjne wrażenie.

"Hitchcock" to próba ukazania mistrza suspensu w momencie odkrycia trzeciorzędnej książki zatytułowanej "Psychoza" i nieodparte pragnienie adaptacji tej historii. Zmaganie się z niechęcią studia filmowego, zastawienie domu i walka o własną wizję adaptacyjną. Okazuje się, że wszystko, co Hitch osiągnął, zawdzięcza swojej żonie, Almie Reville. Jej także zawdzięczamy wspaniałą muzykę w scenie pod prysznicem, na którą to oprawę na początku mistrz nie chciał się zgodzić. Anthony Hopkins w roli Alfreda Hitchcocka całkiem przekonujący, a opowieść, właściwie wycinek z życia reżysera, pokazuje jego demoniczno-sardoniczne poczucie humoru. Polecam, warto obejrzeć, świetna obsada i naprawdę ciekawie opowiedziana historia.

"Dzień Kobiet" to dramat w reżyserii Marii Sadowskiej, w którym główne role grają Katarzyna Kwiatkowska i Eryk Lubos. Pełna szarości i bólu opowieść o pracownicy sieci sklepów spożywczych "Motylek" (jakieś analogie?), która nagle dostaje niespodziewany awans i z szeregowej pracownicy staje się kimś więcej. Na początku nie wie, że wraz z otrzymaniem służbowego mundurka i kierowniczej apaszki, znajdzie się w mackach południowoeuropejskiej (kolejne analogie?) korporacji i jedyne, co teraz będzie się liczyło, to PRODUKTYWNOŚĆ. A to nieodwołalnie wiązać się będzie z wyzbyciem się wszelkich człowieczych odruchów. Halina stanie się maszyną do robienia jak najwyższych wyników sprzedażowych sklepu. Do czego zaprowadzi ją ten swoisty wyścig? Koniecznie powinniście zobaczyć ten film. Polska rzeczywistość, oczywiste nawiązania do wydarzeń sprzed lat w jednej z sieci znanych sklepów spożywczych. I człowiek ukazany w różnych, najokrutniejszych postaciach, jako trybik bezlitosnej maszynerii. Jednak może czasami... na odzyskanie człowieczeństwa nie jest jeszcze za późno? Polecam, warto.

A tutaj wrzucam link do strony Kobiecych Salonów Filmowych, kto z Wrocławia lub z Wałbrzycha-niech przybywa. Oprócz uczty duchowej, jest także coś dla ciała. Pyszne przekąski, wspaniałe wino i losowanie nagród. Żadna z pań uczestniczących w spotkaniach nie wychodzi bez prezentu:) To prawdziwy dzień kobiet, który trwa cały rok :)))



czwartek, 10 maja 2012

Agnieszka Gil "Herbata z jaśminem"

Przez ostatnie godziny znowu miałam siedemnaście lat, przeżywałam pierwsze wahania serca i wczuwałam się w postać młodej dziewczyny, którą życie już zdążyło doświadczyć. Czytając najnowszą powieść Agnieszki Gil, zatytułowaną „Herbata z jaśminem” chodziłam znajomymi wrocławskimi ulicami i czułam gorzki smak łez, płynących po policzkach bohaterki książki. Siedemnastoletnia Martyna, zwana Kurą, to na pierwszy rzut oka buntowniczka, nosząca glany, czarne chustki i malująca oczy mocną czarną kreską. Lecz czy to czasem nie gruby mur, którym otacza się nastolatka, aby nie dopuścić do obnażenia bolesnej prawdy o sobie? Bo bohaterka ma co ukrywać. Mieszka w domu, któremu daleko do wzorcowego domostwa młodej dziewczyny. Ma problemy z nauką, zmienia szkołę. Przyjaźni się tylko z jedną osobą, Kornelią, zwaną Nelsonem, która zna sytuację Martyny i zawsze jest dla niej wsparciem. Gdy rozpoczyna nowy rok szkolny nagle w jej życiu pojawiają się trzej chłopcy, a właściwie dwaj chłopcy i jeden mężczyzna, w których dziewczyna zupełnie nieświadomie szuka oparcia, a także czegoś więcej. Jesteśmy obserwatorami jej zagmatwanego życia, pełnego bólu, za to pozbawionego uczucia i bezpieczeństwa. Czy Kura odnajdzie w końcu to, czego szuka? I przy kim poczuje się naprawdę bezpieczna? Przy Grześku? Leonie? A może Maćku?
Oczywiście zachęcam do sięgnięcia po tę powieść, aby znaleźć odpowiedzi na te i inne z wielu pytań, jakie zapewne pojawią przy lekturze „Herbaty z jaśminem”.
Na uwagę zasługuje także magiczne ukazanie niektórych wrocławskich miejsc, które niewątpliwie zasługują na uwagę i mieszkańców miasta, a także przybyszów, którzy nie do końca wiedzą co właściwie warto zwiedzić w stolicy Dolnego Śląska.
Agnieszka Gil stworzyła i magiczną i pełną gorzkich prawd powieść o trudnych meandrach dojrzewania, szukania odpowiedzi na nurtujące nastolatków pytania i o pragnieniu bycia kochanym. Bycia dostrzeganym, bycia po prostu dzieckiem. Nikomu nie służy przedwczesne dorastanie zdeterminowane przez okoliczności i Kura jest doskonałym tego przykładem.
Powieść napisana jest ujmującym językiem, który nie nuży, a wprowadza czytelnika w odpowiedni nastrój, w zależności od tego, jakie sceny są opisywane. Jest czasami tkliwie, innym razem zabawnie, jeszcze innym romantycznie. Refleksyjnie i wzruszająco także. Czasami to śmiech przez łzy, czasami złość i bezsilność.
Polecam tę książkę zarówno młodszym i starszym czytelnikom, to przejmująca historia dorastania i szukania odpowiedzi na wiele ważnych pytań w życiu młodego człowieka. A wszystko podane bez zbędnego przegadania czy moralizatorstwa. Polecam, doskonała lektura dla wszystkich.


piątek, 20 stycznia 2012

Paweł Pollak "Gdzie mól i rdza"

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Oficynka.

Paweł Pollak to skandynawista i tłumacz literatury szwedzkiej. Zadebiutował miłosno-kryminalną powieścią "Kanalia". Teraz na rynek księgarski wchodzi jego najnowsza książka, wydana przez wydawnictwo Oficynka. "Gdzie mól i rdza" to pierwszy tom cyklu wrocławskich kryminałów z komisarzem Markiem Przygodnym w roli głównej.

W tej odsłonie poznajemy postać komisarza, jego kolegów z Komendy Wojewódzkiej, przyjaciela-dziennikarza Kuriatę i skomplikowaną sytuację rodzinną policjanta. 
Akcja rozpoczyna się w momencie, gdy zostają znalezione oskalpowane zwłoki starszego mężczyny-samotnika, który przejawiał namiętne zainteresowanie filmami pornograficznymi, ale za to unikał ludzi i wychodzenia z domu. Jedyną osobą, która go odwiedzała, był młody pielęgniarz Ratajczyk, będący jego opiekunem i ulubionym rozmówcą. Oczywiście młodzieniec od razu znajdzie się w centrum zainteresowania organów ścigania, jednakże posiada żelazne alibii. Wkrótce pojawia się więcej ofiar, którymi stają się starsi mężczyźni i wszyscy pozostawali pod opieką pielęgniarza. 
To przypadek, wskazówka, czy może ktoś usiłuje wrobić młodego mężczyznę? Tropów jest wiele, wszystkie wskazują na pewne chore religijne fascynacje, bo zarówno swoista inscenizacja w miejscach popełnionych morderstw i sam wybór ofiar nawiązują do postaci znanych nam z lekcji religii. Czy to kolejny sygnał dla Przygodnego i jego ekipy? A może to tylko próba skierowania śledztwa na niewłaściwy tor? 
Motywów i wątków jest mnóstwo, komisarz Przygodny czuje się czasami zapędzony w zaułek bez wyjścia, a w dodatku w jego życiu osobistym też nie dzieje się dobrze. Jak sobie z tym wszystkim poradzi wrocławski policjant i czy znajdzie winnego makabrycznych zbrodni? O tym już przekonać musicie się sami, sięgając po ten niezwykle wciągający kryminał. 
Autor nie tylko skupił się na skomplikowanej intrydze, w której nagromadzenie tropów i wątków ma na celu wprowadzenie zamętu nie tylko w głowie Przygodnego, ale i czytelnika. W śmiały sposób przemyca także swoje spostrzeżenia i celne uwagi dotyczące życia społeczno-politycznego, przywar naszych rodaków, biurokracji, idiotyzmów obowiązujących w niektórych instytucjach. Umiejscowienie akcji we Wrocławiu jest niebywałą gratką dla mieszkańców tego miasta, w tym i dla mnie. Dzięki znajomości topografii terenu stolicy Dolnego Śląska, wspólnie z Przygodnym i jego pomocnikiem Gajdą, przemierzałam ulice mego miasta w poszukiwaniu tropów i rozwiązań makabrycznych mordów.
Paweł Pollak stworzył wciągający kryminał z nietuzinkowymi bohaterami, opowieść, w której pojawia się i humor i akcja i gorzka pigułka ludzi po przejściach. Podoba mi się także formuła, charakterystyczna dla historii Arthura Conan Doyle'a. Finałowe wyjaśnienie przez głównego bohatera w jaki sposób doszedł do tego, kto jest zabójcą. To świetny zabieg, który pokazuje, jak skomplikowane procesy myślowe zachodzą w głowie prowadzącego śledztwo i wyjaśnia cały tryb postępowania zabójcy. A jednocześnie jest sygnałem, że autor wykonał kawał dobrej koncepcyjnej roboty
Polecam tę powieść na pewno wszystkim wielbicielom kryminałów, w których intryga i logika współgrają z naturalnością i nieprzerysowaniem postaci i poszczególnych wątków. Warto.
  


Księgarnia Matras, Stowarzyszenie Sztukater oraz Oficynka zapraszają na spotkanie z Pawłem Pollakiem, autorem wrocławskiej powieści kryminalnej „Gdzie mól i rdza”.

28 stycznia (sobota), godzina 14, Księgarnia Matras
ul. Świdnicka 28, Wrocław

Spotkanie poprowadzi Agnieszka Lingas-Łoniewska
Wstęp wolny. Zapraszamy!

sobota, 26 lutego 2011

Spotkanie autorskie Empik-Wrocław Renoma, 25 lutego 2011r.

Poniżej kilka ujęć z wczorajszego spotkania autorskiego we wrocławskim Empiku. Dziękuję wszystkim za liczne przybycie, a organizatorom za świetne przygotowanie wieczorku :)






wtorek, 18 stycznia 2011

Najbliższe spotkania autorskie:)

Zapraszam:

22 stycznia 2011r., godz.16:00, salon Empik w Centrum Silesia - Katowice.


5 luty 2011r., godz. 16:30, salon Empik Manufaktura - Łódź


25 luty 2011r., godz. 18:00, salon Empik Galeria Centrum - Wrocław


Do zobaczenia:)

niedziela, 5 grudnia 2010

Jarmark Bożonarodzeniowy Wrocław 2010

Podjechaliśmy dzisiaj do Rynku. Ludzi już było sporo, więc wyobrażam sobie, co dzieje się wieczorem, kiedy można podziwiać świetlną iluminację. Ale nas natchnęło dzisiaj przed południem.
Na Jarmarku można zjeść pieczone kasztany, wprawdzie nie z Placu Pigalle, ale też smaczne. Poza tym grillowane przysmaki, jabłka, banany, winogrona w czekoladzie, orzeszki wszelkiej maści no i Grzańca Wrocławskiego w takich oto kubeczkach:

Dla dzieciaków wiele atrakcji, między innymi Świat Bajek, gdzie umiejscowiono budki z bohaterami popularnych bajek, przy których można się zatrzymać i posłuchać treści.
Było całkiem sympatycznie:)


Co tu będę dużo mówić... kocham moje miasto:)