Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryminały. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryminały. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 29 grudnia 2011

Dlaczego lubię czytać kryminały?




Tamtego dnia postanowiłam wracać przez park. Byłam spóźniona, za pół godziny zaczynał się Teatr Sensacji "Kobra", a mi uciekł autobus tuż sprzed nosa. To był mój ulubiony czwartkowy wieczór, nie darowałabym sobie, gdybym nie dotarła na czas. Pojechałam innym autobusem i wysiadłam po drugiej stronie parku. Nie należałam do osób szczególnie strachliwych, ale gdy weszłam w ciemną czeluść parku, poczułam się jakoś dziwnie. Przed oczami pojawiły się wszystkie znane postaci z obejrzanych filmów, bohaterowie strasznych opowieści, ścigani przestępcy z przeczytanych kryminałów. 
Zza drzewa szczerzył się do mnie diabolicznym uśmiechem Hannibal Lecter, na ławce siedział Mężczyzna, który nienawidził kobiet. Na polance leżał Umierający dandys, który we Własnym gronie zdawał się być Niewidzialny, a na pewno Niewypowiedziany. Mordercy patrzyli na to wszystko z pobłażliwością, a nad całą polaną roztaczał się złowrogi Cień gejszy. Mściciel planował następny krok, a Pisarz, który nienawidził kobiet szykował się do Zimy lwów. Zapowiadał się naprawdę Długi weekend, którego zwieńczeniem było Morderstwo niedoskonałe. Gdy mijałam Pałac tajemnic, Szósty raz obiecałam sobie, że prędzej przeżyję Sąd ostateczny, niż kolejny raz przejdę sama przez park. Bo powinnam wiedzieć, że Ostatnią kartą jest śmierć i Mucha mi koło nosa nie zdąży przelecieć, a będę martwa.
Tym razem udało mi się umknąć tej bandzie psychopatów, ale... wiedziałam, że Czyściciel już się na mnie czai.
A przecież... gdybym nie czytała kryminałów, przejście przez park byłoby po prostu... nudne:)
 
 
Wykorzystano:
 
"Milczenie owiec" Thomas Harris
"Mężczyzna, który nienawidził kobiet" Stieg Larsson
"Umierający dandys", "We własnym gronie", "Niewidzialny", "Niewypowiedziany" Mari Jungstedt
"Mordercy" Łukasz  Śmigiel
"Cień gejszy" Anna Klejzerowicz
"Mściciel" Mark Billingham
"Pisarz, który nienawidził kobiet" John Leake
"Zima lwów" Jan Costin Wagner
"Długi weekend" Wiktor Hagen
"Morderstwo niedoskonałe" Agnieszka Krawczyk
"Pałac tajemnic" Agnieszka Pietrzyk
"Szósty" Agnieszka Lingas-Łoniewska
"Sąd ostateczny" Anna Klejzerowicz
"Ostatnią kartą jest śmierć" Anna Klejzerowicz
"Mucha" Jacek Skowroński
"Czyściciel" Paul Cleave

wtorek, 6 września 2011

Piotr Rowicki "Fatum"

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości serwisu Zbrodnia w Bibliotece.


Mordercy, psychopaci, wariaci, gwałciciele… Pełna okrucieństwa śmietanka mrocznej strony życia. Istniała od zawsze. Nie jest tworem naszych czasów, symbolem postępu, ale i upadku wartości, swoistego rozkładu społeczeństwa goniącego za pieniądzem, luksusem, niezależnością i spełnianiem ukrytych pragnień. Nawet tych najbardziej chorych i stwarzających zagrożenie dla innych. O nie. To istniało zawsze, zło jest tak samo stare jak i świat, w którym istnieje.

Piotr Rowicki w antologii „Fatum” ukazuje zło, które mieszka w siedemnastowiecznym Gdańsku i to nie tylko w brudnych, biednych uliczkach, ale może być wszędzie, w każdym z ludzi. Dziesięć opowiadań, dziesięć historii, pełnych okrucieństwa, intryg, tajemnic, krwawych scen, śledztw i poszukiwania winnych. Jedną z tych, które chyba podobały mi się najbardziej, jest historia Dorotki, a także „Śmierć i pomarańcze”, w której to rozwiązanie jest tak proste, że aż śmieszne, a intryga od początku podsuwa czytelnikowi nadnaturalne obrazy. Fani opowieści o wampirach także znajdą coś dla siebie, nie zabraknie również poszukiwania zabójcy młodej dziewczyny, w celu uwolnienia od zarzutów niewinnego i porządnego człowieka (tytułowe „Fatum”). Świetne też jest opowiadanie „Homer”, które powinno być obowiązkową lekturą dla każdego nauczyciela.

Niektóre z historii są straszne, inne mają w sobie wątki humorystyczne, ale wszystkie charakteryzuje jedna cecha. Realizm czasu i miejsca. Dzięki nim możemy się przenieść do „Wenecji Północy” i poczuć klimat nadmorskiego miasta kilku wieków wstecz. Widać w tym rękę historyka, którym z wykształcenia jest autor. Widać umiłowanie czasów przeszłych, wiedzę i umiejętność narysowania tamtych miejsc w taki sposób, aby było to dla czytelnika i przejrzyste i interesujące.

Troszkę inne przedstawienie historii kryminalnych, w otoczce historii i klimatu portowych uliczek, handlarzy i jarmarku dominikańskiego, sprawia że książka zyskuje na swej wartości i kulturalnej i rozrywkowej, a także historycznej. Zwłaszcza dla osób, które znają Gdańsk i mogą dzięki „Fatum” spojrzeć na to miasto okiem mieszkańca sprzed wieków.

Idealna lektura dla miłośników intrygujących i zaskakujących historii, umiejscowionych w niezwykłej scenerii, okraszonych autentycznymi wydarzeniami historycznymi. Myślę, że dzięki takim antologiom forma kryminalnych opowiadań powróci do łask, bo przecież niezwykle trudno jest zamknąć w kilku stronach historię, która musi mieć swój początek i koniec, a przy okazji intrygę i to jak najbardziej zaskakującą. Piotrowi Rowickiemu udało się stworzyć takie opowieści i jest to kolejny powód, dla którego warto przeczytać „Fatum”. Szczerze polecam.

poniedziałek, 6 czerwca 2011

Zbrodnia w Bibliotece mnie lubi:)

ja ją też:) w sensie jego, czyli portal, serwis... noo wiecie o co mi chodzi :)
Kolejna przesyłka z książkami, dziękuję serdecznie Panie Kazimierzu:):):)
A to sobie zamówiłam:
Katarzyna Rogińska "Wieża sokoła" (z autografem autorki)
Jeffrey Archer "Synowie fortuny"
Sebastian Fitzek "Kolekcjoner oczu"
Mark Billingham "Mściciel"

I niespodzianka od ZwB (i jak tu ich nie kochać?)
"Tajemnica Neptuna. Gdańskie opowiadania kryminalne" i audiobook "Festung Breslau" Marka Krajewskiego.

DZIĘKI!!!!!!!!!!!