Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przebudzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przebudzenie. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 grudnia 2014

Stephen King "Przebudzenie"

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Prószyński i S-ka.


Niejednokrotnie wypowiadałam się na temat twórczości Kinga, zaznaczając, że jest to mój ulubiony autor. Zaczęłam czytać go jeszcze w liceum i do dzisiaj zapamiętam nieprzespane noce, kiedy to najpierw z wypiekami na policzkach pochłaniałam kolejne stronice ścinających krew w żyłach horrorów, a potem nie mogłam zasnąć, nasłuchując, czy coś nie skrada się w ciemnościach pokoju lub nie wyskoczy zaraz spod łóżka. Teraz już tak bardzo nie przeżywam, życie naniosło sporą porcję strachów nazbyt realnych, żeby aż tak bardzo się bać, a z drugiej strony może autor już tak mocno nie epatuje strachem, jak kilkadziesiąt lat temu.

„Przebudzenie” czytałam, jak na mnie, dość długo, na pewno przez moje liczne obowiązki, a także dlatego, że męczyłam się w pewnym momencie tą lekturą i nic nie mogłam na to poradzić.

Stephen King przenosi nas znowu w swoje ulubione klimaty, małe miasteczko, rodzina, bogobojni sąsiedzi, eklektyczna społeczność. Jamie Morton jest małym chłopcem, kiedy do miasteczka przybywa młody i przystojny pastor, Charles Jacobs, wraz z żoną i synkiem. Na początku wierni są nieco nieufni, no bo taki młody, żona taka śliczna, a co, jeśli nie będzie prawił pełnych uwielbienia kazań? Jednak już wkrótce okazuje się, że pastor nie dość, że przystojniacha, to jeszcze z pasją oddany Panu, a w dodatku umie rozmawiać z młodzieżą. Jamie zaczyna chodzić wraz z innymi dziećmi na szkółkę niedzielną, a tam pastor opowiada im nie tylko o Bogu, ale także o elektryczności, którą jest zafascynowany. To niegroźna obsesja Jacobsa, na którą Jamie patrzy z przymrużeniem oka, odkrywszy, że cudów nie ma. Ale, gdy brat Jamiego wskutek wypadku traci słuch, chłopak przekonuje się, że cuda istnieją. Coś się dzieje i Con odzyskuje słuch. Co zrobił pastor? Jak to zrobił? To efekt placebo, czy coś więcej? Pytań jest mnóstwo, lecz nikt Jamiemu na nie nie odpowie, bo oto nadchodzi straszny dzień dla rodziny Jacobsa, a zaraz potem zrozpaczony pastor wygłasza swe ostatnie, zwane Strasznym kazanie. Po udanym, stylowym i typowym dla Kinga początku akcja wyraźnie zwalnia i tutaj miałam ogromny problem z przebrnięciem przez poszczególne rozdziały. Śledzimy losy Mortona na przestrzeni lat, bohater ten, jest typową dla Kinga postacią, samotny, uzależniony, zafascynowany muzyką, znajduje się prawie na dnie, ćpając coraz większe dawki heroiny, gdy… Po latach spotyka Charlesa Jacobsa. Ten mężczyzna, zwany teraz Wielebnym, jeździ po kraju ze swoją świtą i dokonuje cudów, uzdrowień, przyjmując hojne datki ofiarowane mu przez ludzi „ćwoków”, którzy za wszelką cenę pragną być zdrowi. I wówczas znowu… coś się stało. Jamie przestaje ćpać i ponownie na kilka lat drogi jego i pastora rozchodzą się. Jednak na na wieczność, bo przecież… coś się stało.

King prowadzi swoją fabułę nierówno, dlatego przyzwyczajona do tempa z pierwszych powieści, czułam się nieco zawiedziona. Ale jest to na pewno zabieg celowy, bo gdy spokojnie pokonujemy kolejne strony powieści, gdzieś podświadomie zdajemy sobie sprawę, że czeka nas mocne uderzenie, musi czekać, bo jeśli nie… Bez obaw, finał jest mocny i zaskakujący i rekompensuje wszelkie chwile zwątpienia, które być może przydarzą się czytelnikowi podczas lektury.

Stephen King genialnie skonstruował postać Jamiego, ale jeszcze genialniej Jacobsa. Pokazuje mroczną ludzką naturę, balansuje na granicy religijności i obrazoburczości, przeistaczając bohatera z wiernego pastora w cudotwórcę, wykorzystującego religię do zarabiania pieniędzy, naprawdę ogromnych pieniędzy. Ale to oczywiście tylko czubek góry lodowej. Prawda jest całkiem inna i bardzo… straszna.

Podsumowując, nowa książka Kinga nawiązuje klimatem do jego wcześniejszych i tych najwcześniejszych powieści, trzyma napięcie, straszy i nokautuje w finale. Pomimo wolniej rozgrywanej fabuły, jest to King, jakiego lubię i cenię.

wtorek, 20 maja 2014

Spotkanie targowe, Warszawskie Targi Książki 2014, 24 maja.

Serdecznie zapraszam na spotkanie targowe podczas tegorocznych targów książki w Warszawie.
Będę gościem wydawnictwa Filia (stoisko 33/D3) 24 maja, od godziny 14 do 15.
Będę podpisywać Łatwopalnych i Przebudzenie, a także inne książki, jakie tylko będziecie mieć ze sobą.
Do zobaczenia :)




wtorek, 8 kwietnia 2014

Przebudzenie na listach bestsellerów Empiku i Matrasa :))) (edit)

Dziękuję Kochani Czytelnicy :))) 
Dzisiaj Przebudzenie na 2 miejsce na top empik.com, a w Matrasie na 9 :)))

edit: Dzisiaj w Matrasie na 2 :)))))))))))





środa, 5 marca 2014

Kiedyś się przebudzisz...


Wiedział, że popada ze skrajności w skrajność, z jednego szaleństwa w drugie. Matka na początku się przeraziła, ale w końcu zrozumiała, że syn musi mieć jakieś zadanie, jakąś perspektywę, zawsze do czegoś dążyć, bo inaczej złowroga przeszłość może się upomnieć o swoje i ponownie zacząć zbierać bolesne żniwo. Do tego nie można było dopuścić. I Jarek nie dopuszczał. Po tym, co stało się w grudniu, myślał, że znowu będzie szalał. Że znowu dopadnie go wewnętrzna pożoga, wspomnienia, ból. A jednak zawziął się w sobie, parł do przodu, jasno wytyczając sobie cel. Pomimo tego, że ona bardzo go zraniła. Wówczas myślał, że pęknie mu serce. Albo że zrobi coś złego, coś niebezpiecznego. Sobie, jej, jemu, światu. Opanował szaleństwo, destrukcyjne zapędy skrył głęboko w duszy i po prostu… odszedł. Zostawił ją w spokoju, wybaczył, jak oto prosiła, mając na uwadze to, że ona kiedyś wybaczyła jemu. I znowu wyjechał. Czasami się zastanawiał, czy nie ma tego we krwi. Ciągła ucieczka? Rejterada? Nie! Nie tym razem.

PRZEBUDZENIE. ŁATWOPALNI II.




czwartek, 27 lutego 2014

Przebudzenie. Łatwopalni II - premiera 9 kwietnia :)))

Już mam potwierdzoną datę premiery II tomu Łatwopalnych, zatytułowanego Przebudzenie.

"Kiedyś się przebudzisz i dojdziesz do wniosku, że możesz nabrać powietrza w płuca i nie czujesz już tego nieznośnego bólu. Zrozumiesz, że właśnie nadszedł dla ciebie nowy dzień. Po tym przebudzeniu już wszystko będzie inne, bardziej przyjazne i mniej bolesne. Ale całej przeszłości nigdy nie wymażesz".
Bohaterowie "Łatwopalnych" zmagają się z własną przeszłością, teraźniejszością, budując mozolnie szczęśliwą przyszłość. Jarek, Monika, Sylwia, Bernie, Grzesiek, Dorota. Życie wymaga poświęceń i szybkich decyzji. Jednak czy wszyscy są na to gotowi? Kontynuacja historii o gorącej miłości w malowniczych klimatach Dolnego Śląska. 


Przebudzenie na lubimyczytac.pl: KLIK

środa, 4 grudnia 2013

PRZEBUDZENIE - II tom Łatwopalnych. Premiera: wiosna 2014

"Kiedyś się przebudzisz i dojdziesz do wniosku, że możesz nabrać powietrza w płuca i nie czujesz już tego nieznośnego bólu. Zrozumiesz, że właśnie nadszedł dla ciebie nowy dzień. Po tym przebudzeniu już wszystko będzie inne, bardziej przyjazne i mniej bolesne. Ale całej przeszłości nigdy nie wymażesz".

Bohaterowie "Łatwopalnych" zmagają się z własną przeszłością, teraźniejszością, budując mozolnie szczęśliwą przyszłość.
Jarek, Monika, Sylwia, Bernie, Grzesiek, Dorota. 
Życie wymaga poświęceń i szybkich decyzji. Jednak czy wszyscy są na to gotowi? Kontynuacja historii o gorącej miłości w malowniczych klimatach Dolnego Śląska.