Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Obraz pośmiertny. WAB. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Obraz pośmiertny. WAB. Pokaż wszystkie posty

sobota, 17 grudnia 2011

Colette "Klaudyna odchodzi"

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa WAB


„Klaudyna odchodzi” to czwarta książka z serii o Klaudynie, autorstwa francuskiej pisarki Sidonie-Gabrielle Colette. Jedna z największych skandalistek belle-epoque, znana z kontrowersyjnego sposobu bycia, gustująca w kobietach, odważna, otwarta i burząca wszelkie konwenanse. Jej seria o Klaudynie w przeważającej części zawiera wątki autobiograficzne, które potwierdzają plotki o jej życiu i charakterze jej związków. 

W ostatniej odsłonie to nie Klaudyna jest główną bohaterką powieści. Tym razem śledzimy losy Annie, zahukanej młodej mężatki, dla której mąż jest całym światem, władzą ustawodawczą , panem mężem, który decyduje o wszystkim i planuje dziewczynie niemal każdą minutę jej życia. Jednakże mamy okazję być świadkami przemiany młodej kobiety, która poszukuje własnej tożsamości i przebija się do świata zewnętrznego, odzyskując własną osobowość i przestając być marionetką w rękach zaborczego męża. Oczywiście pomaga jej w tym, między innymi, zawsze zbuntowana Klaudyna. Która sama wiele przeżyła i miłość i zdradę, która zna życie we wszystkich jego najbardziej ponurych aspektach. Colette ukazała jak zawsze, swego rodzaju słabość płci pięknej do płci pięknej, fascynację, pragnienia. Łamie fasadę moralności, czyniąc to jednakże ze smakiem i nutką pewnego romantyzmu, przekonania o miłości pięknej i wiecznej, czystej i delikatnej. 

Colette czytałam jeszcze w czasach licealnych, teraz z przyjemnością powróciłam do tego cyklu. Bo to powieści, które nie tylko łamią konwenanse, nie należy się w nich dopatrywać tylko śmiałych, jak na tamte czasy, scen erotycznych czy związków, które mogą budzić oburzenie ogółu. To także opowieści o poszukiwaniu siebie, własnej drogi w życiu, o realizacji pragnień z zachowaniem własnej osobowości.

Klaudyna to idealnie wykreowana bohaterka, w tej części staje w silnej opozycji w stosunku do słabej na początku Annie. Te dwa przeciwstawne charaktery stanowią ciekawe tło do ukazanych w powieści wydarzeń. Dzięki temu mamy atrakcyjną historię przemiany głupiutkiej, zdominowanej kobietki w świadomą swej wartości kobietę.

Zachęcam do sięgnięcia po wszystkie części serii o Klaudynie, proza Colette wciąga, fascynuje, podnieca i zaskakuje. Kreuje także nasz wizerunek tamtej epoki i pokazuje, jak wielką siłą posiada zakłamanie. Które jest tak stare, jak świat. Polecam

piątek, 26 sierpnia 2011

Aleksandra Marinina "Obraz pośmiertny"

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa WAB.


"Niesamowita intryga, historia, która wciąga od pierwszych stron, suspens, wyzierający się niemal z każdej strony!"

Tak zapewne mogłyby brzmieć hasła reklamujące twórczość Aleksandry Marininej. To była funkcjonariuszka moskiewskiej milicji, która jest autorką serii o major Anastazji Kamieńskiej. Jej najnowsza książka, zatytułowana "Obraz pośmiertny", z całą pewnością zasługuje na taką właśnie rekomendację.

W tej odsłonie major Kamieńska prowadzi śledztwo w sprawie morderstwa znanej i niesamowicie zdolnej aktorki, Aliny Waznis. Kobieta potrafi grać jak mało kto, a jej filmy noszą wszelkie symptomy arcydzieł światowej kinemtografii. Zapewne dzięki zdolnościom reżysera, a zarazem jej partnera życiowego, Andriuszy Smułowa. Ten ostatni jest zrozpaczony po śmierci ukochanej i nie wie, jak dalej będzie mógł żyć i tworzyć, skoro to Alina była jego siłą napędową. Kamieńska prowadzi żmudne śledztwo, w którym pomagają jej Jura Korotkow z wydziału kryminalnego, a także Stasow, emerytowany gliniarz, a obecnie szef ochrony wytwórni filmowej "Syriusz". Cała trójka odkrywa kolejne tajemnice, które zmieniły życie wielu ludzi i doprowadziły do śmierci zdolnej aktorki. Nic nie jest takim, jakim się wydaje, a zwroty akcji zaskakują czytelnika i sprawiają, że musi walczyć sam ze sobą, aby nie zajrzeć na końcowe strony i nie odkryć jakoby przed czasem, co tym razem wymyśliła autorka.

Książka ma ciekawą konstrukcję, poszczególne historie ukazywane są z perspektywy osób prowadzących śledztwo, ale także dowiadujemy się, co spotkało Alinę w przeszłości i w jaki sposób zdeterminowało to jej przyszłość. Czytelnik wie o tym wcześniej niż sama Kamieńska. Ale oczywiście to ona odkrywa kto jest zabójcą i dopiero wówczas jesteśmy obdarzeni dobrodziejstwem odkrycia prawdy i jednocześnie zawiłości tej intrygi.
Historia wzrusza, niejednokrotnie poraża, a jednocześnie fascynuje i prowokuje do umysłowego wysiłku.

Było to moje pierwsze spotkanie z prozą Aleksandry Marininej i jestem zafascynowana. I cieszę się w sumie, że dopiero teraz miałam okazję przeczytać jej książkę, gdyż opowieści o major Kamieńskiej już kilka się ukazało i czeka mnie prawdziwa kryminalna uczta.

Tak więc... Niesamowita intryga, historia, która wciąga od pierwszych stron, suspens, wyzierający się niemal z każdej strony! To prawda, czysta prawda, zero marketingu czy reklamowego chwytu. Polecam, obowiązkowa lektura dla wielbicieli dobrego kryminału.