Pokazywanie postów oznaczonych etykietą I wojna światowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą I wojna światowa. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 lipca 2016

Fiona McIntosh "Sekret perfum"

Historie rodzinne z tajemnicą i wojną w tle zawsze mają w sobie wiele uroku, dlatego też bez oporów sięgnęłam po „Sekret perfum” autorstwa Fiony McIntosh. Opowieść pełna sekretów, intryg, rodzinnych zawirowań umiejscowionych w czasach I wojny światowej jest jednocześnie piękną historią miłości, walki o własne marzenia i próby odzyskania normalności w wojennej pożodze.

Śliczna i niezwykle uzdolniona Fleurette Delacroix wychodzi za mąż za Aimery’ego De Lasseta. Robi to zgodnie z wolą starszego brata Henry’ego, który decyduje za nią o tym małżeństwie, w celu połączenia obu rodów. Nawet Felix, jej brat bliźniak nie może ją uratować od zawarcia tego niechcianego związku. Dziewczyna jest zrozpaczona, pragnie prowadzić rodzinny perfumeryjny biznes, zwłaszcza że dysponuje niepowtarzalnym węchem i jest w stanie rozpoznawać tysiące zapachów. Wraz z bratem, Felixem, tworzą swoisty zapachowy tandem, dzięki któremu rodzinna firma może osiągać coraz lepsze wyniki. Ale w początkach XIX wieku kobieta nie ma zbyt wiele do powiedzenia i powinnością Fleurette jest zostać żoną Aimery’ego. I tak też się staje, jednakże od przerażającej w oczach dziewczyny nocy poślubnej ratują ją dzwony wzywające do stworzenia regimentu, gdzie nowo poślubiony mąż musi się stawić. Niedługo poźniej także Felix rusza ze swoją jednostką, a do Fleuerette przyjeżdża kochanka męża. A jeszcze później odwiedza ją Sebastien, brat Aimiery’ego i zdradza jej tajemnicę, która może ją wrzucić w jeszcze większy chaos, niż w ten, w którym znalazła się obecnie.

„Sekret perfum” to wielowątkowa powieść, opowiadająca o ludziach żyjących w kłamstwie, o konwenansach i pragnieniu zmiany. To także historia powstawania zniewalających zapachów, które powstają dzięki wydarzeniom i przeżyciom ich autorów. To także opowieść o okrucieństwach wojennej pożogi i wolności, która nie zawsze jest wybawieniem.

Wzruszająca, pełna zawirowań, tajemnic i złamanych serc. Polecam.


Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Filia.

wtorek, 22 kwietnia 2014

John Boyne "Spóźnione wyznania"

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Znak.


Najgorszą rzeczą jaką człowiek może sobie sam zgotować w życiu, to chyba istnienie w zakłamaniu, wyczekiwanie na śmierć, gnębienie się wspomnieniami i zamienienie w jeden chodzący wyrzut sumienia. Rozpamiętywanie przeszłości i strach przed realizacją własnych pragnień. Czasami wynika to z wielkiego tchórzostwa, innym razem podyktowane jest przez zasady respektowane przez środowisko i obawę przed wykluczeniem.
Bohater książki Johna Boyne’a, zatytułowanej „Spóźnione wyznania” od lat tkwi w takim właśnie martwym można by rzec punkcie i mimo, że odniósł sukces, to wciąż czuje się nie na miejscu, bo przecież to on powinien zginąć przed laty na wojnie, czego zresztą szczerze życzył mu jego własny ojciec.

Tristan Sadler ma niecałe osiemnaście lat, ale okłamał komisję naborową i oto jedzie wraz z innymi młodymi żołnierzami do koszar w Aldershot, gdzie będzie przygotowywany do walki z wrogiem. Trwa I wojna światowa, Tristan jest młodziutki, ale jego dusza zdaje się mieć dużo więcej lat niż ciało. Już przeżył gorycz porażki, wstydu i rozczarowania i już został usunięty z rodziny, jako ten, który skalał nazwisko rodu. Chłopak zaciąga się do wojska i poznaje tam Willa Bancrofta, chłopaka, który stanie się jego przekleństwem do końca życia.

Tristan Sadler ma dwadzieścia jeden lat, wrócił z wojny, ma pokiereszowane ciało, zranioną duszę i zieje nienawiścią do samego siebie. Jedzie do Norwich, aby spotkać się z Marian Bancroft, siostrą Willa i oddać jej listy, które kiedyś wysyłała do brata. Tristan ma także jeszcze jeden cel. Chce wyznać Marian prawdę o tym, co wydarzyło się w czasie wojny i ma nadzieję, że być może to szczere wyznanie pozwoli chociaż na chwilę wyzbyć się gnębiących go wyrzutów.

Tristan Sadler ma osiemdziesiąt jeden lat, jest uznanym angielskim pisarzem i właśnie odebrał znamienitą nagrodę literacką. Ponownie spotyka się z dawną znajomą z Norwich i uświadamia sobie, że jedyne co mu towarzyszyło w życiu to olbrzymia, niedająca się zrozumieć samotność. I gnębiące go wciąż wyrzuty sumienia. I tęsknota. Tak wielka, że aż bolesna. Czy jest zatem sens tkwić w tym nadal?

Autor „Chłopca w pasiastej piżamie” tym razem przenosi nas do okopów w czasie I wojny światowej i pokazuje okrucieństwo zawieruchy wojennej, a także świat pełen uprzedzeń i opacznie pojmowanej moralności. Należy postępować wedle ustalonych norm i zasad, nie odbiegać od ustalonych wzorców, a własne pragnienia chować głęboko i walczyć z nimi nieustannie. „Spóźnione wyznania” pokazują zagubienie młodego człowieka i to nie tylko spowodowane nieludzkimi warunkami, w jakich znalazł się wskutek działań wojennych, ale także niezrozumieniem, potępieniem i nieumiejętnością zdefiniowania i nazwania własnych potrzeb. A także niemożnością uczynienia tego, bo przecież ostracyzm do najgorsze, co może spotkać człowieka. Czy na pewno?

Polecam, doskonała lektura, wciągająca, poruszająca i wzruszająca. Napisana prostym swobodnym językiem, a jednocześnie emocjonalnym, gdzie czasami za pomocą jednego zdania czujemy ból, który rozrywa duszę bohatera. Warto przeczytać!