Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kradzione róże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kradzione róże. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 grudnia 2011

Anna Łacina "Kradzione róże"

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Autorki.


Młodość, beztroska, przygoda. Poszukiwanie swojej drogi w życiu, pierwsze miłości, fascynacje. Łapanie dnia, czerpanie z każdej przeżytej chwili. Hej przygodo!

Tego doświadczają bohaterowie książki Anny Łaciny, zatytułowanej "Kradzione róże". Jaśmina, Romek i ich przyjaciele wyruszają w wakacyjną wyprawę do Grecji, będącą połączeniem zwiedzania i pracy. Siostra Jaśminy, Róża, jedzie na pielgrzymkę, na której spotyka tajemniczego Ariela. Zafascynowana chłopakiem, dowiaduje się o nieszczęściu, jakie go dotknęło i postanawia udać się z nim w dalszą podróż. W tym czasie Jaśmina próbuje uporać się z uczuciami, którymi obdarza Romka, nie wiedząc do końca, co tak naprawdę on czuje do niej. I czy w ogóle coś czuje. Jednocześnie poznajemy rodziców obu dziewczyn, którzy już wkrótce zostaną postawieni na równe nogi, gdyż okaże się, że jedna z ich córek zaginęła. 

Czytając, jesteśmy umiejętnie wciągnięci w dwa równolegle wątki i ciężko się zdecydować, który z nich jest atrakcyjniejszy. Zamiennie poznajemy losy obu sióstr i towarzyszących ich osób. Oprócz wątku obyczajowego i miłosnego, mamy wyraźny motyw kryminalny, który mi osobiście najbardziej pasował. Autorka umiejętnie ukazuje kłopoty, w jakie może wpaść młoda naiwna i zbyt ufna osoba, ostrzega, ale czyni to bez zbędnego moralizatorstwa. Tym samym sprawia, że "Kradzione róże" są dynamiczną powieścią, w której akcja rozwija się z szybkością rozpędzającego się pociągu. Postaci są wyraziste, czasami nieco irytują, innym razem wzruszają. A także i przerażają. 

Powieść Anny Łaciny to doskonała lektura zarówno dla młodzieży, jak i dorosłych. Myślę także, że to obowiązkowa książka dla rodziców dorastających dzieci, dzięki której można zobaczyć jak czasami łatwo zmanipulować młodą osobę i sprawić, by zaczęła postępować w nieco irracjonalny sposób.
Autorka umiejętnie stopniuje napięcie, sprawia że oba wątki wciągają czytelnika, a przecież ukazują różne problemy i zagrożenia, przed którymi może stanąć młody człowiek. Z drugiej strony nie tylko młody, bo takie sytuacje mogą dotknąć także i dojrzałą osobę. 

Polecam "Kradzione róże", to nie tylko książka, dzięki której czytelnik zwiedzi kawałek słonecznej Grecji, to także umiejętnie skonstruowana powieść obyczajowa z interesującą intrygą. Nie pozbawioną elementów dydaktycznych. Podanych w atrakcyjny, "smakowity" czytelniczo sposób. Warto.