Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elle Kennedy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elle Kennedy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 marca 2019

Elle Kennedy "Pościg"

„Pościg” Elle Kennedy to kolejna powieść, w której przedstawia młodość, zakochanie, obawę przed odrzuceniem i szalone porywy serca, ciała i ducha.

Summer to siostra Deana, byłego hokeisty, która ma problemy z subordynacją i często wpada w kłopoty. Studiuje modę, cierpi na ADHD i często wyrzuca sobie, że nie poszła w ślady rodziców i nie została prawniczką. Kiedy po zmianie uczelni zostaje bez dachu nad głową, jej brat Dean umieszcza ją w domu zamieszkiwanym przez jego serdecznych przyjaciół z drużyny hokejowej. Wśród wysportowanych i przystojnych chłopaków znajduje się ten jeden, o którym Summer nie może przestać myśleć. Fitz jest nie tylko utalentowanym i przystojnym hokeistą. To także projektant i recenzent gier komputerowych, trochę nerd i introwertyk, który ciężko zniósł rozwód rodziców. Ci zrobili z niego kartę przetargową i od tamtej pory chłopak ma problem z ujawnianiem własnych uczuć, bo wie, że zbytnia ekspresja może narazić go na zranienie. Dlatego szalona Summer jest wszystkim tym, czego pragnie unikać. Tym bardziej, że za każdym razem, gdy piękna blondynka pojawia się w jego pobliżu, coś dziwnego zaczyna się dziać z jego ciałem i umysłem. A może umysłem i ciałem? Jeszcze do końca nie wie co to jest, zdaje sobie jednak sprawę, że musi unikać tej bezpardonowej czasami dziewczyny.

Jednak to co mówi głowa, nie zawsze idzie w parze z odczuciami płynącymi z serca i potrzebami ciała. 
To co dzieje się pomiędzy Summer i Fitzem to prawdziwy rollercoaster emocji, uczuć, pragnień i niedomówień. Ta dwójka potrafi każdego doprowadzić do szału, mnie na pewno. Niejeden raz chciałam potrząsnąć, w sumie głównie Fitzem, aby się obudził i w końcu powiedział to, co leży mu na sercu. A mianowicie, że kocha Summer i nie potrafi się bez niej obejść. Ale zanim do tego dojdzie, niejednokrotnie czytelnik zostanie wystawiony na próbę… cierpliwości.

Jak zawsze u Elle Kennedy jest też poruszany jakiś ważny problem, tutaj pojawia się motyw molestowania studentek przez profesora.

Książkę czyta się błyskawicznie, to świetna rozrywka i pełna szalonej miłość historia dla wszystkich zwolenników romansów i powieści ze smacznymi erotycznymi scenami. W sam raz na marcowe wieczory.


Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Zysk i S-ka

sobota, 18 lutego 2017

Elle Kennedy "Podbój"

Elle Kennedy po raz kolejny zaprasza nas do świata sportowców, gdzie walka o wygraną przeplata się z walką z własnymi słabościami, z trudną niekiedy przeszłością, złą reputacją i rozgrywką o to, co w życiu niezwykle ważne. O miłość i szczęście. 

W „Podboju” poznajemy losy kolejnego zawodnika drużyny hokejowej, Deana Di Laurentisa. Ten lowelas, który znany jest z tego, że nie przepuści żadnej dziewczynie w kampusie, w końcu trafia na kobietę, która niezwykle skutecznie burzy jego poukładany na pozór świat. Impreza, dziewczyna, impreza, dziewczyna, mecz. Przecież to idealny porządek! Tymczasem jedno spotkanie z Allie Hayles i wszystko ulega przewartościowaniu.
Allie przechodzi poważny kryzys, kilka chwil wcześniej rozstała się ze swoim chłopakiem, który nie rozumie jej pragnień i nie popiera aktorskich aspiracji. Allie uznaje, że jej kariera i marzenia są ważniejsze i nie zamierza być w przyszłości układną żonką, prowadzącą dom i nic więcej. Jednak niezwykle trudno jest jej oderwać się od myśli o Seanie. Pojawia się coś, a właściwie ktoś, kto ułatwia jej to chwilowe zapomnienie. Lecz… czy naprawdę to będzie tylko chwila?
Zarówno Dean jak i Allie pragną tylko jednego: dobrze się bawić, Dean wiadomo dlaczego, taki po prostu jest (czy aby na pewno?), a Allie potrzebuje zapomnieć. Jednak zamiary to jedno, a to co rodzi się w głowach i sercach tej dwójki, to całkiem coś innego. Czy Allie będzie potrafiła zaufać takiemu kobieciarzowi, jakim jest Di Laurentis? Czy Dean będzie umiał pokazać jaki jest naprawdę, bez tej otoczki lowelasa i wiecznego imprezowicza?

W „Podboju” znajdziecie wszystko to, za co lubicie książki Kennedy: miłość, seks, zdradę, niedomówienia, intrygi.

Jeśli czytaliście poprzednie części serii, to ta na pewno także powinna się znaleźć w waszej biblioteczce.


piątek, 29 lipca 2016

Elle Kennedy "Błąd"

Elle Kennedy dała mi się poznać jako autorka łącząca wątki romansowe, dramatyczne i erotyczne w powieści „Układ”, gdzie wprowadziła czytelników w świat młodych studentów z drużyny hokejowej, szukających swojej drogi w życiu. Mamy tam hulaszcze zabawy, korzystanie z uroków młodości i nagle wszystko się zmienia, gdy pojawia się ta jedna, jedyna. Która także ma szereg problemów i niejednokrotnie dźwiga na swych barkach całkiem pokaźny ciężar. Nie inaczej jest w kolejnej odsłonie serii, zatytułowanej „Błąd”. Tutaj głównym bohaterem staje się John Logan, przyjaciela Garretta (znanego w „Układu”) i Grace Ivers, studentka pierwszego roku w Briar. 

John wciąż nie może sobie poradzić z fascynacją Hannah-dziewczyną Garretta i dlatego rzuca się co rusz w przypadkowe znajomości, kończące się jeszcze bardziej przypadkowym i szybkim seksem.
Pewnego razu, także zupełnie przypadkowo, trafia do akademika i do pokoju zamieszkałego przez Grace. Spędzają wspaniały wieczór, który co prawda nie kończy się seksem, ale rozpoczyna coś innego w życiu Logana, i chłopak zupełnie nie może sobie z tym poradzić. Z kolei Grace, w ocenie koleżanek ze studiów jest zbyt pospolita, aby było prawdą, iż umawia się z gwiazdą drużyny hokejowej. 

Rozpoczyna się gra pomiędzy bohaterami, rosnąca fascynacja, ale wszystko kończy się zbyt szybko, bo to wielki błąd, którego Logan nie może i nie chce popełnić. Czy na pewno? Chłopak ma w sobie jeszcze jedną warstwę, która niechętnie odsłania. Trudna sytuacja domowa, związana z ojcem i bratem, może uniemożliwić granie w zawodowej lidze hokeja. John jest zagubiony, nie rozumie własnych odczuć, a tym bardziej nie pojmuje tego, co zaczyna czuć do Grace. I tylko do niej.

„Błąd” to drugi tom, równie wciągający jak pierwszy, napisany swobodnie, ale w odpowiednich momentach wzruszający i wzbudzający szereg emocji. Przesycony także erotyką, która nadaje nieco pieprzyku miłosnej historii i stanowi jej uzupełnienie.

Polecam i czekam na odsłonę perypetii kolejnego zawodnika z Briar. 

poniedziałek, 7 marca 2016

Elle Kennedy "Układ"


Czasami z dziwnego układu, który ma przynieść korzyść dla obu stron, może narodzić się coś potężnego, mocnego i budującego. Jednak Hannah Wells nie wierzy w dobro, ludzi, a zwłaszcza w facetów. W wieku piętnastu lat została okrutnie skrzywdzona, jej rodzinę zepchnięto na margines w małej społeczności rodzinnego miasteczka, a ona sama do teraz nie może poradzić sobie z demonami przeszłości. Jednak, jak sama mówi, „przepracowała” wydarzenia sprzed lat, w tej chwili studiuje, robi specjalizację z muzykologii i może kiedyś w przyszłości będzie śpiewać zawodowo. Albo komponować. Uczy się dobrze i jako jedna z nielicznych zaliczyła trudny test. Jej życie uczuciowe nie jest czymś, o czym warto byłoby mówić, ale ma nadzieję, że wszystko się zmieni, gdy zbliży się do futbolisty Justina, w którym skrycie się podkochuje. Tylko jak ma to zrobić, skoro nie jest zbytnio popularna, a właściwie wcale, no i wciąż walczy z własnymi ograniczeniami?

Garrett Graham to gwiazda drużyny hokejowej. Wydaje się, że chłopak ma wszystko: urodę, tabuny chętnych dziewczyn, bogatego ojca-byłego mistrza hokeja. Drużyna odnosi sukcesy, a Garret zdaje się być dzieckiem szczęścia. W sumie brakuje mu tylko jednego-zaliczenia trudnego testu. A tak poza tym ma wszystko. Czyżby? Jednak teraz koniecznie musi poprawić oceny, jeśli chce być dopuszczony do kolejnych rozgrywek. Dlatego trafia na Hannah, która zdała rzeczony test na piątkę. Dziewczyna, jako chyba jedyna na uczelni, zdaje się być mało podatna na urok „niegrzecznego chłopca” i nie zamierza poświęcać swego cennego czasu na naukę przystojnego mięśniaka, jak postrzega Grahama. Lecz to wszystko pozory. Bo przecież tak naprawdę nie można nikogo oceniać powierzchownie. 

Hannah i Garrett wchodzą w pewien układ, w którym każdy ugra coś dla siebie. Nie przypuszczają jednak, że okażą się sobie tak bardzo potrzebni i poznają swoje największe sekrety. Książka, która zaczyna się jak typowy romans New Adult, nagle skręca w kierunku dramatu i w napięciu trzyma do samego końca. Bohaterowie wkurzają, denerwują i wciągają czytelnika w swoje zagmatwane historie. 

„Układ” czyta się błyskawicznie, jest opowieścią o miłości, ale także pokazuje jak czasami oceniamy ludzi po pozorach, a niektórzy noszą dla świata zewnętrznego pogodne maski, pod którymi ukrywają swoje mroczne drugie ja.
Polecam, doskonała lektura dla wielbicieli książek z gatunku NA, pełnych namiętności, dramatycznych zwrotów akcji, sekretów i emocji.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Zysk i S-ka.