Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alexander Walker. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alexander Walker. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 sierpnia 2014

Alexander Walker "Audrey Hepburn"

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Prószyński i S-ka.

"Rzymskie wakacje", "Śniadanie u Tiffany'ego", "Jak ukraść milion dolarów", "Powrót Robin Hooda", "Dwoje na drodze", to tylko kilka z tytułów filmów, w których zagrała Audrey Hepburn. Kobieta, która obaliła mit pięknej biuściastej blondynki, stanowiącej wzorzec hollywoodzkich gwiazd. Kobieta, która zamiast limuzyn wolała przemieszczać się na rowerze, która poświęciła się pomocy dzieciom z krajów trzeciego świata i ściśle współpracowała z UNICEF-em. Książka Alexandra Walkera pokazuje inną twarz znanej aktorki, nie tylko tą, którą kojarzymy z ekranów kin i telewizorów. Pokazuje człowieka, którego naznaczyło dzieciństwo, II wojna światowa, głód i choroby. Może dlatego Audrey potrafiła wczuć się w rolę ludzi cierpiących i tak dobrze ich rozumiała. Pamiętała wszak, jak podczas wojny, przebywając w okupowanej Holandii, kopała rękoma w ziemi, aby wydobyć brukiew i ugotować na niej marną zupinę. Gdy kilka lat później będzie wraz z matką w londyńskim kinie oglądać "Przeminęło z wiatrem" i gdy Scarlett O'Hara zacznie kopać dłońmi w ziemi, Audrey nie będzie w stanie na to patrzeć. Takie rzeczy naznaczają człowieka na zawsze.

Walker ukazał dosyć szczegółową historię życia aktorki. Zarysował losy jej rodziny, wątpliwą fascynację ojca i matki Adolfem Hitlerem i jego polityką. Pierwsze doświadczenia taneczne, uwielbienie dla baletu. Bulimię, którą jako dziecko okupiła kłótnie i późniejszy rozwód rodziców. Tragizm wojny, głód, choroby, które potem nawracały poprzez nawiedzającą Audrey anoreksję i kłopoty z wagą. Ale to wszystko sprawiło, że Hepburn na zawsze pozostała sobą, nawet wówczas, gdy stała się gwiazdą światowego formatu. Nawet z Oscarem w dłoni za rolę w "Rzymskich wakacjach" była nadal tą samą Audrey, wrażliwą na krzywdę innych, nieustępliwą, zdeterminowaną, ale starającą się dostrzegać w każdym aspekcie życia jego pozytywy i dobre strony.
Nawet, gdy po powrocie z Afryki zachorowała na raka okrężnicy, uśmiechała się i choć bardzo cierpiała, przyjmowała to z sobie właściwym spokojem ducha.

Książka "Audrey Hepburn" to ciekawa wycieczka do świata małej dziewczynki, której życie rozpoczęło się w trudnych dla Europy czasach, a los potoczył się zupełnie niespodziewanie. To także dobra wskazówka dla ludzi: należy zawsze być sobą, pozostać w zgodzie ze światem i w każdej chwili cieszyć się z tego, co się ma. I cieszyć się z życia. Choćby było cholernie trudne. Ciekawa biografia ciekawej osoby. Polecam.