Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cień wiatru. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cień wiatru. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 sierpnia 2011

Carlos Ruiz Zafón "Cień wiatru"


"O książkach przeklętych, o człowieku, który je napisał, o postaci, która uciekła ze stron powieści, żeby ją następnie spalić, o zdradzie i utraconej przyjaźni. To historia o miłości, nienawiści i marzeniach żyjących w cieniu wiatru".

Ten cytat z książki Carlosa Ruiza Zafóna "Cień wiatru" mógłby wystarczyć za wszystko to, co chciałabym napisać w tej recenzji. Magiczna opowieść o niespełnionej miłości, o szukaniu własnych dróg w życiu, o demonach przeszłości, chorych fascynacjach i potędze uczuć, a wszystko to osadzone w społeczno-politycznych realiach Hiszpanii połowy ubiegłego wieku. Wiele już napisano o tej książce, opinii jest niemal tyle, ilu czytelników. Na mnie ta książka zrobiła ogromne wrażenie, wciągnęła mnie w swoją tragiczną opowieść i nie pozwoliła przez pewien czas myśleć o niczym innym. Postaci Juliana, Daniela, Bei, Penelope, Fermina i Fumero głęboko wryły się w mój umysł, sprawiając że bardzo mocno przeżyłam to, co stało się ich udziałem. Przedstawiona opowieść jest nie tylko historią nieszczęśliwej, a wręcz tragicznej miłości, ale także fabułą pełną kryminalnych i sensacyjnych, a nawet mrożących krew w żyłach wydarzeń.
Zafón wspaniale dawkuje napięcie, żongluje środkami stylistycznymi, porywając czytelnika bogactwem metafor, a jednocześnie rysując bohaterów z krwi i kości, którzy posługują się czasami prostym językiem, pełnym wulgaryzmów i zwrotów charakterystycznych dla danej sfery społecznej. W tekście nie brakuje także pełnych jadowitego humoru wypowiedzi, zwłaszcza w wykonaniu wspaniałego Fermina.

Myślę, że "Cień wiatru" nikogo nie pozostawi obojętnym, wzbudzi na pewno wiele sprzecznych odczuć i sprowokuje do licznych kontrowersyjnych opinii. A to świadczy o sile prozy Zafóna.
Według mnie ta książka tchnie magią, jest zbiorem niezliczonej liczby cytatów, które na zawsze zostaną w mojej pamięci.

Bo przecież...
"Książka jest lustrem i możemy w niej znaleźć tylko to, co już nosimy w sobie".