Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kurnikowo / chickencoop. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kurnikowo / chickencoop. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 czerwca 2025

A co słychać w kurniku?

Pomimo nieciekawej pogody w maju to wszystko pięknie rosło a najbujniej oczywiście chwasty. Świat zaczął się tak pięknie zazieleniać i przybierać mój ulubiony kolor - soczystej zieleni. Uwielbiam ten moment, ten stan w przyrodzie. Możliwość zbierania zieleniny dla drobiu rekompensowała nam niedogodności pogodowe i zastój w zaplanowanych pracach polowych. Lepiej się cieszyć z małych rzeczy niż chodzić z posępną miną i jęczącą duszą. A dla kur i kaczek wcale to nie była taka ,,mała rzecz". One są zawsze wręcz podekscytowane, kiedy zaczynają dostawać świeże rośliny. 

sobota, 12 kwietnia 2025

Co słychać w kurniku...

Do nas też przyszło to okropne ochłodzenie. 6 kwietnia, w niedzielę, to wręcz doświadczyliśmy prawdziwości słów ,,kwiecień plecień poprzeplata trochę zimy, trochę lata." Tego dnia padał śnieg na przemian z gradem i poprzeplatane to było momentami pięknej, słonecznej pogody. Ta gwałtowna zmiana pogody mocno pokrzyżowała nam plany. Wiosenny zapał do pracy ustał a my raczej zaszyci w domu, oddaliśmy się, na ile to się tylko dało, lenistwu. Chociaż dla przyrody te opady śniegu i gradu są bardzo potrzebne skoro tradycyjnej zimy nie było. Śnieg nawadnia pola.

niedziela, 23 czerwca 2024

Nasz kogutek został tatusiem...

Mój blog obrasta kurzem za to w realu huczy od prac wszelakich i jeszcze więcej, nowych, ustawia się w kolejce. Czy Wy też tak macie, że czym więcej działacie to tym więcej jest do zrobienia? A może my to jakoś chaotycznie robimy? Sama już nie wiem... Skoro jest na pierwszym zdjęciu kurza ferajna to będzie o nich. Najwięcej się dzieje od wiosny właśnie na kurzym wybiegu. Od lat żadna kura nie chciała kwoczyć. I to nie dlatego, że za młode czy za stare. Być może kogut był już za stary, nie wiem. Za to ten spisuje się na medal. Zapragnęły kwoczyć aż dwie kury. Najpierw jedna, potem jak wykluły się maluchy to druga. 

środa, 23 sierpnia 2023

Kury w ogrodzie

Pewnego przedpołudnia mąż źle zamkną kurzy wybieg i nim się spostrzegł kurze towarzystwo wybiegło na rozległe tereny ogrodu, czyli naszej działki. Mąż był tak pochłonięty swoją pracą w innej części, że dobrze, że kilka dziobało przy furtce i dojrzałam je wychodząc z domu.

niedziela, 21 maja 2023

Szary kogutek

Rzuciłam okiem, kiedy pisałam o moim drobiu i widzę, że sporo czasu temu (and long ago). A zmieniło się bardzo wiele a zarazem niewiele. Wybieg kurzy niby taki sam a jednak inny, a to za sprawą odejścia koguta. Nie trafił do rosołu, odszedł śmiercią naturalną. Wraz z odejściem zamilkło pianie, za którym tęsknię do dnia dzisiejszego. 

niedziela, 24 lipca 2022

Ażurowa furteczka i drzwiczki

Bardzo lubię różne ażurowe przedmioty, chociaż niewiele ich mam wokół siebie, tym bardziej nie przypuszczałam, że będę miała ażurowe drzwiczki na kurzy wybieg i do kompletu, ażurową niską furteczkę. Oba przedmioty pojawiły się z potrzeby chwili. Drzwiczki standardowo  zniszczyły się w procesie użytkowania i bycia narażonym na pogodę w ciągu całego roku, a furteczka została wymyślona na potrzebę wprowadzenia porządku z wodą i miała być zupełnie inna. Co na nią spojrzę to uśmiecham się szeroko.
 

wtorek, 17 sierpnia 2021

Miejsce dla kurczaczków

Widzę, że temat o ,,Miejscu dla kwoki z kurczakami" tutaj cieszy się sporym zainteresowaniem od momentu powstania, dlatego postanowiłam napisać więcej na ten temat. A jest ku temu idealna sposobność, bo tego lata nabyliśmy z mężem nowych doświadczeń w opiece nad kurczętami. Dla mnie to lato, te wakacje, ten czas urlopowy będzie przywoływał ciepłe emocje spowodowane uratowaniem życia dwóm kurczaczkom. Dla mnie jest to ogromne przeżycie. 

sobota, 3 lipca 2021

Kaczuszki / A new herd

Z wolna nadrabiam zaległości w czytaniu zaprzyjaźnionych blogów. U mnie też dużo się dzieje, ale z racji posiadania zwierząt wiejskich to te miesiące każdego roku są bardzo podobne do siebie. Ale! Jest czerwcowa nowość - kaczuszki. Zapomnieliśmy ich rasy, okaże się jak podrosną. Być może staropolskie. Mają ładnie rosnąć i znosić jaja a do tego jeść ślimaki bezmuszlowe. Mamy od zeszłego roku ich inwazję. Nie używamy chemii staramy się zwalczać je naturalnymi środkami. 
In June, three-week-old ducklings came to us. They are lovely and yellow. We forgot what race they are. Old Polish, I guess. They are cute.
 

poniedziałek, 3 maja 2021

Kury i rozdrabniarka do gałęzi / My happy hens and my happy husband

Mimo chłodnej wiosny wiele się u nas dzieje. Tak naprawdę to zatrzymuje nas tylko deszcz. Przez kwietniowe zachmurzenie i spore opady deszczu doszłam do wniosku, że dzień bez opadów  też można zaliczyć do ,,ładnych dni". Dziś znów pada... a takie miałam plany w związku z długim, majowym weekendem.  Równiutko leje i wszystko dookoła się zazielenia. Wysialiśmy pierwsze warzywa i nawet dają radę przy tej pogodzie. Inne rosną w foliaku albo na parapecie i czekają. Dziś będzie o kurach bo dawno nic o nich nie pisałam. Są i mają się dobrze. 
 Despite the cold spring, a lot is happening here. The only thing that really stops us is rain. Due to the cloudiness in April and a lot of rainfall, I came to the conclusion that a day without rainfall can also be classified as "nice days". Today it's raining again ... and these are my plans due to the long weekend in May. . We sowed the first vegetables and they even manage in this weather. Others grow in a foil or on the windowsill and wait. Today it will be about chickens because I haven't written anything about them for a long time. They are and are doing well.

niedziela, 8 listopada 2020

Spacer z Kicią na kurzy wybieg / Chickens, cat and us

Dzień dobry drodzy przyjaciele!

Listopad do naszego gospodarstwa przyniósł covid-19. Pierwszy zachorował najstarszy syn, potem mąż a ja pewnie gdzieś pomiędzy nimi. Przechodzimy chorobę łagodnie i mam nadzieję, że tak będzie do końca. Ale to jest powód mojej blogowej ciszy bo skupiliśmy się na codzienności. Chcę Was dzisiaj zaprosić na podwórko. Dawno nie było o zwierzętach. Dzisiaj oprowadzi nas panna Kicia, to nasza seniorka. 

The blog silence is due to covid-19. Our adult son fell ill first. The son goes through the disease mildly and we are fine, too.

niedziela, 6 września 2020

Pachnąca róża na Kurzej Rabacie / Fragrant rose and chickens

Lato tego roku było dziwne. Albo były ciągłe opady deszczu, albo susza i okropny gorąc, który zatrzymywał nas w murach chłodnego domu. W tym roku zajęliśmy się malowaniem pokoi. Oczywiście nie wszystkich. Nasze plany ogrodowe musieliśmy odłożyć ze względu na pogodę. Cieszymy się, że przy tak trudnej pogodzie zwierzęta są zdrowe i rośliny w naszym ogrodzie. Skupiliśmy się przede wszystkim na nich. Pomimo gliniastego podłoża kilkakrotnie musieliśmy pobiegać z konewkami. Musimy usprawnić system wodnego wsparcia na przyszły rok oraz lepszego pozyskiwania deszczówki. I will tell you about the rose that grows next to the chicken run. The rose grows in a neighborhood of weeds so that pests do not attack it. See what healthy leaves it has.

sobota, 20 czerwca 2020

Ogrodowa radość / Being able to enjoy

Jest cudownie i jest pięknie... Przed chwilą przeszła burza. Lunęło jak z cebra i poszło dalej. U nas jest bardzo dużo opadów deszczu, powiedziałabym, że nawet za dużo. Potrzebujemy trochę dni suchych aby móc skosić trawę i wysuszyć pod siano. Pogoda nam to uniemożliwia. Udało nam się trochę skosić kosiarką, ale jest ciągle wyścig z deszczem. 
June is beautiful despite the constant rainfall. The trees grow and the shrubs bloom. They are happy in my garden. We think that there is too much rain. We need dry days to mow and dry the grass for hay.

piątek, 3 kwietnia 2020

Kury & Kulka / Our chickens and puppy

Kury na zamkniętym wybiegu i szczeniak w ogrodzie. Czyli bilans strat i zysków. Kiedy się tutaj wprowadziliśmy przyjechaliśmy z dorosłym psem i to bardzo dobrze ułożonym, o czym wtedy nie wiedzieliśmy. Spacerujące kury po podwórzu i skubiące to tu to tam są widokiem z mojego dzieciństwa. Bardzo lubiłam ich towarzystwo podczas prac ogrodniczych. 
Chickens on a closed paddock and a puppy in the garden. So the balance of losses and profits. I really like chickens but I'm happy that they are behind the net. Chickens walk loose and peck in the ground, but peck the seeds and destroy new rebates. I don't want chickens walking in the garden. Our lovely puppy was worse than hens. She bit the terrace decorations, stole the rubber boots, destroyed the discounts. The husband made a new fence garden discount.

sobota, 11 stycznia 2020

Ciepły styczeń / Warm january

Cierpliwie czekam na wiosnę. Mamy styczeń, za chwilę będzie jego połowa a potem koniec i nadejdzie luty. Patrząc na zdjęcie obok to można śmiało powiedzieć, że nie tylko ja czekam. Chyba wszystkie zwierzaki czekają, mocno zaciekawione obecną zimą. Ten ,,podzębnik" (support for teeth) to ten sam misio, którego miała w dzieciństwie i który był podobnej wielkości co ona. Można zobaczyć zdjęcia tutaj.

We and our animals are waiting for spring. There is no snow and we do not miss him. Hens lay eggs. Goats graze in the meadow and we give them hay. It has been warm again for several days and there is no our cat named Kicia. I'm worried about her. Our little bitch named Kulka is growing and her teddy bear has become tiny with her and was so big. Kulka becomes a guard dog. We feel very good, we are healthy and our animals too. I have a new camera and I took the first photo with it - of course the bird is passer montanus. I hope that I can take many beautiful photos.
I cordially greet you.

niedziela, 11 sierpnia 2019

Wieści z kurnika / The hens' friendship

Miłośnicy moich kur na pewno z niecierpliwością czekają na wieści o nich. Dlatego cieszę się, że mogę przynieść dobre wiadomości. Stado zespoliło się i zaakceptowało nową młodzież. Trochę to trwało ale mam wrażenie, że bardzo pomógł w tym całym przedsięwzięciu Kacper, który użyczył swoich czterech ścian a one czuły się z nim bezpiecznie. 

Is friendship between chickens possible? Yes. My two young chickens became friends. Now they go everywhere together. I want to inform you that the purchased hens have adapted and integrated with the rest of the herd. The prevailing agreement in the henhouse makes us very happy.


niedziela, 7 lipca 2019

Odmładzanie stada

Dzień 31 czerwca, br
Kury, kurki, kureczki... Odbiło mi z upałów jeszcze bardziej? Nie. Jak nigdy miałam problem z zaczęciem posta... Kurza polityka męża prowadzona od dwóch lat spowodowała, że nasze kurze stado zestarzało się. ,,Dzieci są przyszłością narodu" dotyczy to również kur i w sumie wszystkich stworzeń. Nie dopuszczając do kwoczenia pozbawiliśmy się kolejnych pokoleń a kurze etapy życia są bardzo podobne do ludzkiego. 

piątek, 21 czerwca 2019

Podwórkowe opowieści - Heca w kurniku

To kurze spojrzenie było wymowne. Ale po kolei... Jak co rano odkąd zrobiło się bardzo gorąco poszłam do kurnika wypuścić jego mieszkańców na wybieg aby mogły nacieszyć się chłodem poranka. 

sobota, 25 maja 2019

Kurza ferajna

Poprzedni post i ten miały pójść razem ale ze względu na to, że w zakładkach mam oddzielnie kozy i tematy kurnikowe więc ostatecznie rozdzieliłam dla zwykłego porządku. A kto będzie chciał dowiedzieć się co słychać u nich wszystkich to po prostu cofnie się do posta poprzedniego. Dlatego też początek poprzedniego posta tyczy się i tego tematu szczególnie o tych smutkach i radościach. Ponieważ nastał czas ,,nowego" koguta. Naszego, ale zajął miejsce poprzedniego czerwonego.

piątek, 29 marca 2019

Co słychać w marcu?

Praca wre, może nie ta ogrodnicza ale też porządkowa i też coroczna wiosenna. Na chwilę zatrzymaliśmy się czekając na ten ,,powrót zimy" i nawet pojawiło się coś mroźnego ale na szczęście nie jakoś bardzo mroźnie.  Myślę sobie jednak, że dla dobra roślin warto było zaczekać. Dawno nie było o zwierzętach bo one najczęściej, zwyczajnie są mało fotogeniczne szczególnie kaczki w błotku ubrudzone.Dlatego zimą przepadają. Może gdyby jeszcze była jakaś ładna sceneria to może? Ale ogólnie on tak jak i my czekają na przejście zimy, a że dostają jedzenie pod nos to może im lżej w tym oczekiwaniu.

poniedziałek, 14 stycznia 2019

Nasze kompostowanie

Nie przypominam sobie tytułu posta  o kompoście na swoim blogu skupiający się na przetwarzaniu nawozu kurzego i koziego. Pamiętam, że miałam w planach napisać o tym ale w sezonie ogrodniczym to nie bardzo mogłam znaleźć czas. Więc chyba nie ma?  Nie udało mi się  też znaleźć zdjęć, które pstrykałam na potrzeby tego tematu tylko jakieś takie przypadkowe. Być może usunęłam ze względu na słabą jakość bo ciężko zrobić dobre zdjęcia w ciemnym kurniku i grudek ziemi tudzież błyszczącego, śmierdzącego gnoju moim aparacikiem. Ale spróbujmy. Zawsze można przy kolejnych porządkach zrobić zdjęcie i dołożyć.