26 maja

Dziadek

Mój dziadek nie żyje już od wielu lat. Jemu zawdzięczam nauczenie się czytania i pisania w wieku 5 lat. Nie, nie nauczył mnie. Słuchał "Wolnej Europy" i czytał 'Gazetę krakowską' za komuny, mrucząc półgłosem swoje komentarze i czasem śmiejąc się z tego co czytał. Pamiętam "Głupie komuchy" i "Durne kacapy". Intrygowało mnie to, więc dopytywałem go o to co czyta, odpowiadał mi, że za mały jestem, ale jak będę większy i pójdę do szkoły, to nauczę się czytać i sam sobie przeczytam. Uznałem, że nie będę czekał, więc nauczyłem się. Sam. Dziadek był pod wrażeniem, jak się wydało. Przeczytałem tytuł jednego z artykułów. Dziadek nie zauważył. Potem następny, dziadek popatrzył na mnie podejrzliwie, odwrócił kartkę, wskazał bez słowa tytuł, przeczytałem bez zająknięcia, potem następny. Zapadło długie milczenie, po czym dziadek powiedział "On czyta". W kuchni, w której prócz mnie i dziadka był jeszcze mój wujek i matka, zapadła cisza. Moja matka po chwili milczenia, powiedziała lekko wstrząśnięta: "Ale jak to czyta?", dziadek odpowiedział: "No normalnie. Czyta". Był dumny, widziałem to. Parę lat później, kiedy zdarzyło mi się zaśpiewać piosenkę na szkolnym apelu, dziadek specjalnie przyszedł do szkoły, żeby posłuchać. Uśmiechał się do mnie z daleka dodając mi odwagi. Zaśpiewałem ładnie, coś o żołnierzach i dniu zwycięstwa. Widziałem, jak powiedział do jednego z rodziców, który stał obok niego "To mój wnuk". Niedawno minęło 35 lat od jego śmierci...

21 maja

Nasza Stasia

Nasza Stasia

 
 Nie miałem szczęścia usłyszeć Pani Stasi na żywo. Jakimś dziwnym zrządzeniem losu zawsze mijaliśmy się o dzień lub dwa, kiedy pojawiała się ze swoimi recitalami w Katowicach bądź ościennych miastach. Wierzyłem, że w końcu uda nam się zsynchronizować i miałem plan, żeby kupić kwiaty, ucieszyć się jej talentem na koncercie, a po nim po prostu do niej podejść i powiedzieć, że ją uwielbiam za wszystko co w swoim artystycznym życiu zrobiła i za to jakim pięknym jest człowiekiem. W jednym z ostatnich wywiadów powiedziała: „Na nowej płycie śpiewam, że nie będę żałowała ani kariery, ani sławy, że 'nic nie wywoła mojego smutku, prócz tej stokrotki w moim ogródku'. Najbardziej chyba będzie mi brak dotyku.”. 
 
Kolejna ikona odeszła. Gdziekolwiek jest, niech Jej będzie dobrze. 

09 maja

3:03

Otworzył drzwi, wszedł i powiedział radośnie "Hej" zamykając je za sobą. Podszedł, przyciągnął mnie do siebie, oparł czoło o moje czoło i powiedział ciepło:
"Tęskniłem za tobą. Cieszę się, że wreszcie z tobą jestem".
Jego zapach mnie owionął.
 
Otworzyłem oczy.
Wokół była ciemność.
Spojrzałem na zegarek: 3:03.
 
Stała pora jego odwiedzin we śnie.
 
Bardzo dawno mi się nie śnił....  

Copyright © 2016 Bzdetnik , Blogger