nie wiadomo w co ręce włożyć i od czego zacząć, więc mała kawka i post, a potem praca. Pokażę co udało mi się zrobić przed remontem i jakie niespodzianki mnie spotkały. Tym razem obrazki owalne, ale zdecydowanie większe niż te, które robiłam do tej pory. Tematy znane, ale tamtych obrazków już nie ma. Były o niebo mniejsze. Nawet chciałam zmierzyć, ale kto by tam liniał teraz znalazł!
Pokażę stary obrazek dla porównania wielkości.
A teraz niespodzianki! Od Gosieńki z Mamelkowa dwie cudne podkładki, drzewniane! samodzielnie wyszlifowane. Marzyłam o takich. Do tego karton słodyczy, ale się nie załapały, chyba gdzieś uciekły.
I od Zosi Samosi, kochanej, cudnej. Poprosiłam o łyżwy dla moich lalek, bo szydełko się mnie nie ima, a dostałam cały zestaw różnych dodatków. Są czapki, szaliki, mufki, rękawice, ale aparat robi psikusy i nie wszystko udało się sfotografować.
Pokażę resztę na lalkach.
Kochane dziewczyny! Ja naprawdę jestem szczęściarą, to znaczy byłam, bo teraz do ściery.
Pokażę stary obrazek dla porównania wielkości.
A teraz niespodzianki! Od Gosieńki z Mamelkowa dwie cudne podkładki, drzewniane! samodzielnie wyszlifowane. Marzyłam o takich. Do tego karton słodyczy, ale się nie załapały, chyba gdzieś uciekły.
I od Zosi Samosi, kochanej, cudnej. Poprosiłam o łyżwy dla moich lalek, bo szydełko się mnie nie ima, a dostałam cały zestaw różnych dodatków. Są czapki, szaliki, mufki, rękawice, ale aparat robi psikusy i nie wszystko udało się sfotografować.
Pokażę resztę na lalkach.
Kochane dziewczyny! Ja naprawdę jestem szczęściarą, to znaczy byłam, bo teraz do ściery.