Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą komin

Komin

dosłownie czego to ja w tym tygodniu jeszcze nie robiłam ;) pierogi wigilijne już zamrożone -  w międzyczasie na osłodę gofry były podawane -  bigos świąteczny też już ugotowany dziś pieczone były pierniczki między kulinarnymi poczynaniami oczywiście staram się robótkować na pierwszy plan poszły resztki jakiegoś kaszmiru z pudła połączone ze świecącą nitką   yarnart gold, wyszedł nawet fajny i ciepły szalik - robiłam, aż mi się skończyła nitka druga to robótka długoterminowa - wyciągnęłam, żeby znowu dorobić kilka kwadratów - hmmm ciekawe kiedy skończę ;) oczywiście wieczorami to co tygryski lubią najbardziej - czytanie tym razem zdałam się zupełnie na koleżankę w bibliotece, powiedziałam, że chcę coś lekkiego do przeczytania no i dostałam ;) wiedźma.com.pl- Ewa Białołęcka - nie bardzo wiem jak tą książkę określić, jedno jest pewne przeczytałam na jednym oddechu choć wydawało mi się że to nie mój klimat.  Wedle innych...

Brioszka - czapka z kominem

zagościła w moim domu :) do tej pory tylko oglądałam dzianinę robioną ta metodą i od razu stwierdzałam, że to nie dla mnie chyba to wynikało z mojego lenistwa ;)  innego wytłumaczenia nie widzę tymczasem trafiłam do Agnieszki - klikamy  i mamy wszystko na temat tego sposobu robótkowania wspaniale wytłumaczone i pokazane prościzna - powiem Wam :) komin na dwie strony  i do kompletu czapka  ninjago :) dane - wełenka to motek ręcznie farbowanej od Tysi i motek siwego moheru z pudła bez metki - niestety, druty nr 3,75 chwilowo nic nie czytam bo w wolnej chwili - lepię pierogi :)

Komin

wiem wiem ,tym razem miałam pokazać coś innego ale zapotrzebowanie na komin było to i komin jest ;) przy okazji prezentacji komina chciałam napisać słów kilka o dopieszczaniu robótki na drutach robię od dwudziestu lat - albo tak coś koło tego, wiec uważam że wprawę jako tako mam ;) często słyszę od znajomych i koleżanek zdziwienie że sweterek który mam na sobie zrobiłam sama, są zaskoczone że na drutach można tak ładnie i równo robić, ano można wiele dziewczyn które prowadzi swoje blogi robótkowe może to potwierdzić, a ich dzianiny mówią same za siebie :) oczywiście każda robótka po zakończeniu i zdjęciu z drutów wygląda inaczej niż ta dopieszczona już i zamieszczona na blogu - przynajmniej u mnie ;) :P mało kiedy pokazuje robótki w trakcie bo one jakoś potem dziwnie marnie kończą, albo są zapomniane, albo rzucone precz do kąta ..... hm sama nie mam pojęcia dlaczego tak się dzieje dziś zrobię wyjątek i pokażę  mój komin tuż przed zakończeniem - jeszcze na druta...

Mini komin

tylko na tyle mi starczyło resztek które wyrabiam no i jedna robótka zakończona :)))))))))) jeszcze tylko 6 zostało błaaaaaaaaahaha  ;) ponieważ zachciało mi się kolorów  a  kłębuszków też trochę posiadam, to postanowiłam poszukać inspiracji w prezencie od siostry   wzór nazywa si ę splot w w grochy- niestety nie posiadam skanera wiec tylko mogłam zrobić zdjęcie opisu  moja wersja bardzo energetyczna :)  zapinana na boku ogromną agrafką, brzegi tak wykończyłam że komin można nosić na dwie strony  bo muszę wam powiedzieć ze druga strona której tu kawałek pokazuje - tez mi się bardzo spodobała :) włóczka cienizna, druty nr 3, dół i górę zrobiłam same oczka prawe żeby się wywijały w rulonik, ale można również zrobić to francuzem na przykład, na bokach ściągacz pojedynczy, czas chyba teraz skończyć kolejną robótkę :)

Samochodowa robótka

czyli taka którą robi się łatwo, prosto czy szybko podczas podróży na siedzeniu obok kierowcy - bez żadnych wzorków czy udziwnień  macie takie robótki? ja taką mam - leży w samochodzie i czeka na taką okazję - ponieważ głównie jeżdżę jako kierowca, wiec pewnie jeszcze potrwa zanim zostanie ona skończona - planowany finisz druga połowa grudnia ;) tak myślałam do wczoraj - jednak wczoraj niespodziewanie trafiła mi się dłuższa podróż samochodem - obok kierowcy  czy 5 godzin w samochodzie waszym zdaniem wystarczy żeby powstał komin? mnie się wydawało na początku że - spokojnie ;) jednak pod koniec podróży stwierdziłam że te 5 godzin zawijania drutami to jednak za mało - chociaż taki pojedynczy to akurat by był właściwie to nie bardzo wiem czy go zaliczyć do komina bo to raczej taki mini golf :) bardzo praktyczny i ma cudne kolory dane: wełenka to ręcznie farbowane cudo od Yarn Art - leżało sobie w pudełku dobry rok - chyba, druty nr 3,75 ale ...

Porządki w pudłach

już od dłuższego czasu próbuje pozbyć się pojedynczych kłębków wełny które zalegają pudła dylemat z nimi miałam spory bo czapek mi wystarczy -  choć ostatnio jest fajna akcja 12 czapek w jeden rok   jedną już nawet mam ;) ale jakoś czapki mnie nie kręcą,  rękawiczki już też zrobiłam zostały tylko kominy- pomysł tez w sumie niezły - co miesiąc jeden komin :D ktoś chętny?   no i żeby nie zanudzać w każdym poście o kominie, postanowiłam zrobić to hurtem bo komin jak komin, z resztek - pasiasty bo tak najszybciej - można w tv lukać a druty same śmigają ;) co prawda jeszcze tych resztek sporo mam na składzie ale póki co na jakiś większy projekt brak mi sił, może to przesilenie jesienne, więc pewnie jeszcze tych kominów lub szalików kilka powstanie bo opatulać się lubię ;) :)  ale ma się ku końcowi a jak pozbędę się tych resztek to................... no właśnie wtedy sobie zafunduje zakupy :D dane: wełna głównie ręcznie przędz...

Plaster miodu - komin

aby Nowy Rok zacząć słodko :) wzór: plaster miodu 1 rząd    - 1o.brzegowe* 2o prawe krzyżowane w prawo( najpierw przerób na prawo drugie o  przekładając przekładając je przed pierwszym, następnie przerób pierwsze o. ), 2 o prawe krzyżowane w lewo( najpierw przerób na prawo drugie oczko przekładając je za pierwszym, następnie przerób pierwsze o) * powtarzaj od * do *, zakończ 1 o brzegowym 2,4 rząd   - oczka lewe 3 rząd    - 1 o brzegowe * 2 oczka prawe krzyżowane w lewo, 2 oczka prawe krzyżowane w prawo*; powtarzaj od * do *; 1 o brzegowe Powtarzaj te rzędy do końca roboty  no i powstał taki sobie zwykły komin w kolorze miodu :)    mam życzenie aby miodowo było przez cały rok ;) ale pewnie by nam się przesłodziło  więc niech ten Nowy Rok będzie  pełen inspiracji, mnóstwa kłębuszków do przerobienia, samych dobrych zmian i zdrowia  

Dla dorosłego faceta :)

tym razem udało mi się skończyć na czas czapkę i komin dla dorosłego mężczyzny :) młody zgodził się zaprezentować za cukierasa ;)  i na plaskacza :) dane: wełna drops lima - 2 motki i troszkę, druty nr 3,5 i 5 czapka   druty 3,5 wzór- 5 oczek prawych, 1 lewe - powtarzać na odpowiednią wysokość komin wzór - oczka prawe po obu stronach robótki robiłam w poprzek drutami nr 5, nabrałam 45 oczek i przerabiałam na odpowiednią długość potem zszyłam boki i to wszystko :) wełenkę miałam w rękach pierwszy raz ale na 100% nie ostatni bo jestem nią zachwycona :D PS. bombek przybywa ;) PS nr 2. - nie mogę zamieszczać postów na waszych blogach i nie mam pojęcia dlaczego? wy też tak macie? nawet u siebie w komentarzach nie mogę nic napisać- liczę że to chwilowe :(

Czapek c.d

 jednak zamiast chusty powstał komplet dla młodego czapka robiona podwójnie i do tego męski otulacz, za którym można się schowac ;)  jeszcze fotka z boku  i z góry - czemu nie ;)  no i jak wam się podoba :))))))))))) bo mówiąc nieskromnie - mnie ogromnie :D jeszcze do kompletu powstaną rękawiczki - mam nadzieję że w niedalekiej przyszłości :) bo zapowiadają opady śniegu i mrozy w każdym razie - my się zimy nie boimy dane: resztki włóczek: drops fabel(popielaty) i merino(ciemny granat)  druty nr 3,5 oraz 5

Pierwsza wymianka - zakończona

pierwsza robótka z rozgrzebanych skończona i wymieniona :) poszło w miarę sprawnie i szybko dla koleżanki wydziergałam coś czym się będzie mogła otulic  (nadal nie mogę pisac c z kreska mimo waszych porad, za które dziękuję)  otulacz na szyję, można też go nazwac kominem bo taką funkcję również może spełniac,  wzorek podawałam tu klikamy dane: włóczka YarnArt Magic Angora 1,5 motka, druty nr 5  w zamian otrzymałam piękne bombki na choinkę :)) druga wymianka zbliża się już też do finiszu, wiec pewnie za chwilę znowu się odezwę  :)

Likwidacja pojedynczych kłębuszków

nie przepadam za takimi robótkami ale jakoś ostatnio ich mam sporo, co zrobić jak pojedynczych kłębków sie nazbierało, także pewnie to nie ostatnie drobiazgi jakie pokazuje :) ;) - bojowe rękawiczki dla młodego ;) - mitenki i otulacz na szyję dla dziewczęcia -  beret dla mnie – wyjątkowo z niego jestem zadowolona, bo z robótką czapek to ja jakoś słabo stoję ;) wszystko wedle własnego pomysłu z różnych wzorków wygrzebanych w książce w trakcie realizacji dwie poważniejsze robótki – ale jakoś słabo mi idzie o dziwo bo takowe lubię, chyba weny jakoś brakło chusta dla pewnej młodej osóbki – tu muszę sie zmobilizować o planach pisać nie będę bo ich ogrom mnie przeraża :) ;) dziękuję za odwiedziny i słowa otuchy – te zawsze mobilizują :D

Inspira Cowl

Przymierzałam się do niego od tamtego roku ale jak to w życiu bywa albo czasu mało albo wełny odpowiedniej brak w tym roku pozbierałam resztki włóczek zalegające w kartonie i zrobiłam ów twór w wersji minimalistycznej – tak na próbę tu link do innych wersji http://www.ravelry.com/patterns/library/inspira-cowl a tu moja skromna wersja :) podaję linka do filmu gdzie pokazane jest jak przekładać te nitki :) Będą jeszcze do tego w takich samych kolorach dłuuugie mitenki :) tak mi przyszło teraz na myśl. No i znowu robótka nieplanowana. :)

Jeszcze biżu…..ale nie tylko………

no trudno – wciągnęło …..trzyma i nie puszcza licho jedne ;) jako słaba kobietka musze się poddać i dalej dłubać te koraliki – chociaż tym razem opanowałam inny sposób i tym razem troszkę inne bransoletki – tadammmmmmmmmm  :) każda z osobna i jeszcze wspólna fotka :) teraz jestem przygotowana na wyjście – pozostaje teraz udziergać tylko odpowiednią kreację do nich ;) bynajmniej nie znaczy to, że robótki poszły w kąt……… robią się ale w zwolnionym tempie, hmmmmmmmm może jakiś przyśpieszacz ktoś posiada, hę? na zimę prawie jestem przygotowana, została ino czapka do zrobienia, może się uda, póki co ocieplacz i rękawiczki na szyję już są …….. wełenka od Marty z zagrody, wełna z jedwabiem, miękka delikatna i ciepła ;) :) oj czasu by się zdało więcej……. to lecę do tej czapki a dla was podziękowania za odwiedziny i mobilizację do dalszych robótek ;) :)

Trochę tego i owego……

na początku ponieważ mam zaległości to sie pochwalę zakupami kupiona już jakiś czas temu wełenka u Małgosi zdjęcie pochodzi z jej bloga bo mnie się nie udało uchwycić tego koloru ;) robię z niej sweterek i jestem już na etapie rękawów może niebawem zaprezentuje całość :) druga zakupiona wełenka u Marty w zagrodzie pomysłu na nią nie mam jeszcze, wiem tylko że z brązu będzie otulacz na szyję :) nad resztą pomyślę jak skończę to co na drutach w przerwie między swetrami przygotowuje się do jesieni i zimy, pierwszy otulacz na szyję już mam kawałek wzoru i schemat robi się bardzo szybko cieszą mnie zawsze wasze wpisy i to że moje prace docenione są przez fachowców w tej branży ;) :) niemniej jednak chętnie posłucham podpowiedzi co zrobić z granatowej wełenki, mam jej lekko ponad 1400metrów ale cienizna straszna bo na druty 2,5 lub 3, wszelkie propozycje mile widziane :)