Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą haft matematyczny

Dzień przemytnika litewskiej ksiażki

takie hasło padło dziś w radiu - co za zbieg okoliczności  - właśnie odpytuje moje dziecko wiersza "Przyjaciele" - Adama Mickiewicza :) zaciekawiona tym hasłem, postanowiłam pogłębić swoją wiedzę na ten temat szukając informacji w "necie" oto co wyczytałam -  Przemytnicy książek na Litwie byli zwani również emisariuszami, kolporterami oraz nosicielami. - Początkowo to zjawisko nie miało przybrać tak wielkich rozmiarów. Kolportowano broszury polityczne, nawołujące do oporu przeciwko władzy carskiej i rusyfikacji po upadku Powstania Styczniowego - mówi dr Marcin Niemojewski z Instytutu Kultury Polskiej Wydziału Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego. więcej znajdziecie na tej stronie - klikamy :) mam straszną ochotę wywołać tutaj do odpowiedzi Honoratę :)  - może podzieli się z  nami informacją na ten temat taką mniej książkową czyli jak obchodzi się to na Litwie? czy  o tym się wspomina? może się odezwie :) dwie ostatnie karteczki na zbliżaj...

Czytam

dawno już nie było środowego wpisu stosik książek do przeczytanie w marcu jest zacny - Chińskie szepty - we wczesnych latach 70-tych Jang Wong jest jedną z dwóch studentek z Zachodu, uczących się na Uniwersytecie Pekińskim. Pewnego dnia młoda Chinka prosi ją, aby pomogła jej wyjechać do Stanów. Jang donosi na nią i dziewczyna znika z uczelni. Po trzydziestu latach Jang wraca do Pekinu, aby odnaleźć kobietę, wobec której ma wyrzuty sumienia. Chce ją przeprosić za nieświadomie wyrządzoną krzywdę, ale przede wszystkim chce się dowiedzieć, czy ta kobieta przeżyła.  - książka choć ciekawa to bardzo trudna, czyta się bardzo powoli, powiązane ze sobą tutaj czas obecny ze wspomnieniami oraz rys historyczny powodują, że łatwo mi było się zgubić w wątku najważniejszym. Jeśli ktoś lubi takie prawdziwe historie to warto przeczytać - Dama nie kłamie - musiałam odsapnąć po wcześniejszej książce i wzięłam do ręki książkę na jeden dosłownie dwa wieczory dla złapania oddechu -...

Kartki świątecznie

dzięki Basi   ( barbaratoja)   która zasiliła mnie w napisy świąteczne - rozpoczęłam produkcję karteczek świątecznych - takie tam proste, ale mam nadzieję że obdarowanym się spodobają :) oczywiście jeszcze kilka zrobię bo to wciąga  ponadto ja sama nie wiem co mnie napadło ale zakupiłam barankowa wełenkę, dlaczego? no właśnie - sama sobie zadaję to pytanie, z każdym przerobionym rzędem już widzę siebie w tym sweterku tak będę w nim  wyglądać, ale nigdy z boucli nie robiłam i zapragnęłam czegoś bardzo ciepłego no i już wkrótce będę miała, jeszcze tylko 1 cały i trochę drugiego rękawa mi zostało ;) :)

Kartka - haft matematyczny

już za chwileczkę, już za momencik, zaczynają się ferie w naszym rejonie u mnie zaczęły się wcześniej nie jest to bynajmniej powód do specjalnej radości bo młody tak niefortunnie upadł na łyżwach, że uraz szyi teraz ma i nosi kołnierzyk :( na szczęście nic się poważniejszego nie stało, nic nie pękło ani się nie złamało... na szczęście czeka nas teraz trochę jazdy po ortopedach ...rehabilitacji - ciekawe ile będę państwowo musiała czekać, póki co zaczęliśmy już prywatnie  - niestety ...taka rzeczywistość za tydzień bardzo chcemy z młodym skoczyć do stolicy mamy w planach odwiedzić Centrum Nauki Kopernika no i wiem ze w tych dniach można będzie sobie obejrzeć    Ekspozycję „Kolory zimy: rękawiczki z Estonii”   http://ethnomuseum.pl/wystawy/czasowe/609-kolory-zimy-rekawiczki-z-estonii  aaa i jeszcze teatr muszę mu zafundować bo z powodu urazu ominął go szkolny wyjazd same widzicie że radości przeplatają się z troskami - samo ży...

Haft matematyczny

chwilowo nie odpuszcza i choć zerkam na leżące motki i nieskończone robótki to jakoś weny nadal brak natomiast robienie karteczek i zakładek do książek pochłania każdą wolną chwilę, a jest ich naprawdę mało szczególnie, że za chwilkę wystawianie ocen w szkole, no i młody nauczył się jeździć na łyżwach więc śmigamy oboje :) dlatego wybaczcie ale dzisiaj nadal karteczki :)  to tyle w temacie karteczkowym ;) upublicznię jedną fotkę wyjazdową,  byliśmy z młodym kilka dni w stolicy i śmigaliśmy na Starym Mieście na łyżwach :)

Nowy Rok

może powinnam napisać, będę czytała, będę się śmiała, będę ćwiczyła, będę.... jednak nic takiego nie napiszę bo ja to staram się i tak codziennie robić, wiem, że czas szybko biegnie i  każda chwila jest zbyt drogocenna, aby ją marnować na lenistwo, złość lub gniew ;) nie patrzę w przeszłość, nie snuję planów zbyt wielkich na przyszłość żyję teraźniejszością co przyniesie Nowy Rok - czas pokażę :) życzę Sobie i Wam aby nie był gorszy niż ten co minął  - lepszy jak najbardziej - zawsze to powtarzam :) delikatnie - spokojnie - przy kominku w którym się pali - grzeje się, popijam herbatkę i czytam  na stoliku już prawie skończona moja pierwsza karteczka :)

Życzenia

ostatnie chwilę przed świętami spędzam na spokojnie bez pospiechu i zabiegania :) ;) najważniejsze, że dzieci już w komplecie zjechały na święta do domu zamiast czytania książki i dziergania wciągnęło mnie wyszywanie i codziennie po troszku tworzę nowe karteczki :) dziś pokaże kawałek jeszcze nie skończonej zakładki do książki z którą po świętach będzie przyjemniej się czytało :) a dla tych którzy znajda jeszcze chwilkę i tu zajrzą życzenia Niech czas Świąt Bożego Narodzenia będzie pełen atmosfery radości, wytchnienia i zatrzymania od codziennego pędu. Życzę, by Św.Mikołaj przyniósł Wam i nam wszystkim najpiękniejszy prezent - dużo miłości! Wesołych Świąt !