takie hasło padło dziś w radiu - co za zbieg okoliczności - właśnie odpytuje moje dziecko wiersza "Przyjaciele" - Adama Mickiewicza :) zaciekawiona tym hasłem, postanowiłam pogłębić swoją wiedzę na ten temat szukając informacji w "necie" oto co wyczytałam - Przemytnicy książek na Litwie byli zwani również emisariuszami, kolporterami oraz nosicielami. - Początkowo to zjawisko nie miało przybrać tak wielkich rozmiarów. Kolportowano broszury polityczne, nawołujące do oporu przeciwko władzy carskiej i rusyfikacji po upadku Powstania Styczniowego - mówi dr Marcin Niemojewski z Instytutu Kultury Polskiej Wydziału Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego. więcej znajdziecie na tej stronie - klikamy :) mam straszną ochotę wywołać tutaj do odpowiedzi Honoratę :) - może podzieli się z nami informacją na ten temat taką mniej książkową czyli jak obchodzi się to na Litwie? czy o tym się wspomina? może się odezwie :) dwie ostatnie karteczki na zbliżaj...
Tu włóczka żyje własnym życiem, oczka się gubią, a bałagan jest w pełni kontrolowany.”