Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wystawa patchworku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wystawa patchworku. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 czerwca 2015

Klub Turystów z Wrocławia zaprasza na wycieczkę na wielką wystawę patchworkową w Alzacji

Taka wystawa, to spełnienie marzeń każdej quilterki.
Zobaczcie, co będzie się działo w Alzacji od 16 do 19 września 2015 r. To już 21 wielka wystawa patchworków.

Byłam na niej dwa lata temu i jak wyjeżdżałam z niej, to wiedziałam, że bardzo, bardzo chcę przyjechać jeszcze raz.
To są moje zdjęcia z wystawy sprzed dwóch lat
pierwszy album 
drugi album.

W tym roku klub turystów OLWIZ z Wrocławia organizuje wycieczkę na tę wystawę.
Szczegóły znajdziecie na plakacie.
Z wielką radością jadę na tę wycieczkę. Może Wy też pojedziecie? Są jeszcze wolne miejsca.


 

środa, 15 kwietnia 2015

Kto chce pojechać na wielką wystawę patchworkową w Alzacji?

Kto jest chętny na wycieczkę na wielką wystawę patchworkową w Alzacji w drugiej połowie września?
Więcej informacji o wystawie znajdziecie tutaj.


Byłam na tej wystawie dwa lata temu i z wielką przyjemnością pojadę w tym roku. Moje zdjęcia z wystawy sprzed dwóch lat znajdziecie tutaj  i tutaj.
Impreza odbywa się od 16 do19 września. Razem to 21 wystaw w czterech nieodległych miejscowościach w jednej dolinie. Między nimi jeździ autobus, a przejazd nim jest wliczony w cenę biletu. Najdroższy, czterodniowy bilet kosztuje 29 Euro, a ceny pozostałych biletów są tutaj

Znalazła się firma z Wrocławia, która chce zorganizować taki wyjazd. Poproszono mnie o pomoc w informowaniu o nim. Żeby wycieczka była w niedroga, musimy znaleźć około 20 uczestników. Większość miejsc jest już zarezerwowana, ale brakuje nam jeszcze kilku chętnych.

Warunki są na razie orientacyjne:
- 6 dni
- wyjazd i powrót z Wrocławia
- jedziemy autokarem
- mamy zagwarantowane noclegi w hotelu ze śniadaniem
- jeden dzień zwiedzanie Strasburga
- 3 albo 4 dni na wystawie patchworkowej
- jeden wieczór w winiarni, a jeden w piwiarni
- cena około 1500 zł
- cena nie zawiera wstępu na wystawę i wyżywienia (poza śniadaniami).


Jeżeli ktoś z Was chciałby pojechać na taką wycieczkę, to proszę o maila na adres biuro@szkolapatchworku.pl. Napiszcie w nim proszę nr swojego telefonu i adres zamieszkania. Kontakty do Was przekażę organizatorowi wycieczki.

piątek, 11 października 2013

Carrefour Européen du Patchwork

W połowie września byłam na wielkiej wystawie patchworkowej w Alzacji Carrefour Europeen du Patchwork.  Wystawa jest zorganizowana w czterech miejscowościach, w 20 miejscach - kościołach, salach wystawowych, teatrze. Zobaczyłam patchworki z całego świata. Widziałam z bliska patchworki moich ulubionych artystek, niektóre z quilterek spotkałam. 
Fabia Delise to moja faworytka nr 1. Miałam przyjemność porozmawiać z nią. To niezwykle sympatyczna osoba. Jesteśmy razem na zdjęciu. Pewnie jeszcze nie raz będę pokazywać jej prace. Fabia wykorzystuje tradycyjne techniki patchworkowe, ale robi to w nowatorski sposób. Jej patchworki są eleganckie i jakieś takie "dyskretne".



Zachwyciły mnie też prace Dimitriego Vontzosa i Iriny Voroniny. 
Pierwszy raz byłam na takiej wystawie i jestem pod wielkim wrażeniem.
Pod tymi linkami znajdziecie dwie porcje zdjęć z tej wystawy. Razem koło tysiąca.
To pierwsza porcja zdjęćto druga. Różnie jest z jakością tych zdjęć, nie można było korzystać z lamp błyskowych, ale i tak postanowiłam pokazać je Wam, może będą inspiracją?
Przyznam, że po powrocie było mi ciężko zabraćsię do moich rozpoczętych prac, bo dużo brakuje im do tego, co zobaczyłam na wystawie. 

Już teraz marzę, żeby wrócić tam za rok.

A teraz dopisek po paru dniach od publikacji tego posta.
Dostałam bardzo miły list od koleżanki quilterki, która zwróciła mi uwagę na bardzo, bardzo istotną sprawę w moich zdjęciach, a mianowicie brak autorów prac. Miałam spore rozterki, czy dać zdjęcia bez podpisów, czy nie dawać ich w ogóle. Rzetelne zarchiwizowanie tysiąca prac zajęłoby mi znacznie więcej czasu, niż trwała wystawa. Na wystawie jest bardzo dużo osób, nawet zrobienie zdjęcia samej pracy, tak, żeby nie zasłaniali jej inni zwiedzający, jest dość trudne, a prace są często tak duże, że fotografia patchworku razem z tabliczką o jego autorze powoduje, że ta tabliczka jest nieczytelna.

Zdecydowałam się na pokazanie zdjęć bez autorów prac. Mogłam je zachować tylko dla siebie ale zwyciężyła chęć podzielenia się z Wami różnymi pomysłami, które może wykorzystacie w swoich nowych patchworkach. Mam nadzieję, że spotkam się ze zrozumieniem autorów.