Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesienna łąka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesienna łąka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 listopada 2016

Pomarańczowa łąka

Z tej zabawy zrobiła się całkiem ładna seria. To już szósta łąka. Tym razem jesienna.
Były już czerwona, amarantowa, niebieska, fioletowa i fioletowo-niebieska. O tej ostatniej kompletnie zapomniałam i dopiero przy okazji tej wyliczanki wyciągnęłam jej zdjęcia z archiwum.

Pomarańczową łąkę uszyłam już kilka tygodni temu, kiedy jesień była jeszcze najpiękniejsza, kolorowa. Żółta i pomarańczowa. Ale już wietrzna. Gdy ją szyłam, myślałam o pomarańczowych aksamitkach.

I trochę zbliżeń w bocznym oświetleniu.











Bardzo Wam dziękuję za miłe komentarze do moich łąk. Cieszę się, że Wam się spodobały. Już prawie wszystkie znalazły swoje nowe domy, a ja myślę, co tu jeszcze można uszyć w ten sposób :).

czwartek, 17 listopada 2011

Podobna łąka ale za dnia i jesienią

Bardzo Wam dziękuję za pochwały mojej małej łąki nocą. Trochę są dla mnie a trochę dla autora patchworku, który kiedyś wypatrzyłam w patchworkowej Burdzie. W zeszłym roku zobaczyłam w Burdzie taki malutki obrazek, który był zapowiedzią następnego numeru. Śliczności. Nie mogłam czekać na nową Burdę, bo zbliżały się imieniny mojej przyjaciółki. Na podstawie wzoru wielkości znaczka pocztowego zaprojektowałam swoją jesienną łąkę. Obrazek jest uszyty maszynowo, ręcznie przyszyłam koraliki i sznureczki. Ma 65 x 55 cm.
Fioletowa łąka, która tak Wam się spodobała, jest inspirowana tą jesienną łąką.
A tak wygląda jesenna łąka w ciągu dnia.
Prawda, że są podobne?