Niedawno byłam w ogrodzie botanicznym w Lublinie. Pięknie kwitły cynie. Postanowiłam je uszyć.
Powstał niewielki patchwork - 60 x 60 cm.
Tak wyglądały te oryginalne.
Jak je szyłam?
Powycinałam różne kształty z kawałków kolorowych tkanin. Ułożyłam je na "kanapce"
A potem przykryłam wszystko tiulem i wypikowałam
Potem popikowałam jeszcze trochę. I jeszcze....
Na końcu niektóre fragmenty pomalowałam farbami do tkanin w sztyfcie.
I już :)