Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wygrywajka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wygrywajka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 lipca 2014

Taki konkurs - niekonkurs...

Dwa dni temu zadzwoniła pewna młoda osoba (moja była uczennica) - ma sprawę, tyle, że nie na telefon i czy mogłaby podejść do mnie do domu w sobotę rano? Dla moich uczniów drzwi są zawsze otwarte, więc dzisiaj zwlokłam sie z łóżka wcześniej i... 
Kochani, zatkało mine z wrażenia, bo owa sprawa nie na telefon to było cosik takiego:

To prawdziwy domowy wypiek -
babcia młodej osoby to miejscowa ikona tego typu arcydzieł :) 

Z racji dzisiejszego święta chciałabym wszystkim małym i dużym Aniom złożyć najserdeczniejsze życzenia zdrowia, uśmiechu, pomyślności i spełnienia wszystkich marzeń.

A jak imieniny to i prezenty powinny być - dlatego ogłaszam "Imieninową wygrywajkę" :)

Reguły gry:
  1. Konkurs ogłaszam ja, właścicielka tego bloga, a książki przeznaczone do losowania pochodzą z moich prywatnych zbiorów.
  2. Udział w konkursie może brać każdy, niezależnie od tego czy ma bloga, czy nie. Tylko jeden warunek - adres do wysyłki ewentualnej wygranej musi być na terenie naszego pięknego kraju.
  3. Chętnych proszę o zgłoszenia pod tym postem do dnia 05.08.2014r. (wtorek) do godziny 24.00. Losowanie odędzie się dnia kolejnego, czyli 6 sierpnia 2014r.
  4. Zgłaszając sie proszę o podanie adresu mailowego - ułatwi to kontakt ze szczęśliwymi laureatami.
  5. Jeśli przez, dajmy na to tydzień, osoba wylosowana nie poda adresu do wysyłki odędzie się losowanie uzupełniające.
  6. Ponieważ książek jest kilka można sie zgłaszać do jednej, kilku lub wszystkich - każda będzie losowana oddzielnie.
  7. W sprawach spornych liczy się moje zdanie. I tyle.
A teraz najważniejsze czyli co można zdobyć:



Książki należą do moich uluionych gatunków i wszystkie były recenzowane w przeciągu ostatniego roku: kryminał, podróżniczo-historyczna, obyczajówka, sensacja i fantastyka. Brakuje tylko... No właśnie którego z moich ulubionych gatunków literackich brakuje? To takie dodatkowe pytanie, aczkolwiek nieobowiązkowe ;)

Zapraszam :)

czwartek, 17 maja 2012

"Coś" i jeszcze coś;)

Kochani odwiedzacze tego bloga:)

Mam chwilowy zastój spowodowany obowiązkami zawodowymi - pracuję w szkole im. Jana Pawła II i jak pewnie większość z Was wie jutro przypada rocznica urodzin naszego patrona. Przy tej okazji ma być uroczyste odsłonięcie portretu Papieża połączone ze świętem szkoły. W związku z tym przygotowujemy razem z kolegami występ artystyczny i przychodzę do domu zupełnie padnięta. 
Mam zaczęte kilka recenzji, niedokończony TOP10 i dodatkowo zostałam "otagowana" przez dwie osoby. Wszystko to nadrobię jak mi się to szkolne wariactwo skończy - dlatego proszę o cierpliwość, szczególnie Soulmate i Oisaj - odpowiem na wasze pytania w najkrótszym możliwym terminie:)

*******************************************************************

Dzisiaj tylko kilka słów na temat dwumiesięcznika "Coś na progu", bo pora już późna a ja powoli przestaję rozumieć co piszę.

W każdym szanującym się magazynie o literaturze nie może zabraknąć utworów beletrystycznych. Nie inaczej jest w tym przypadku. Mamy możliwość zapoznania się z dwoma opowiadaniami o lekko horrorowym zabarwieniu. Pierwsze z nich to "Makak" Edwarda Lee, którego akcja toczy się w środowisku dilerów narkotykowych i handlarzy żywym towarem (tu uczciwie przyznaję, że niespecjalnie mi się tekst podobał - ale zadecydował o tym nie tyle pomysł samego utworu ale raczej jego zbytni naturalizm). Autorem drugiego opowiadania noszącego tytuł "Engramy Szatery" jest Stefan Grabiński. Nowela opowiada o niesamowitych skutkach pewnej katastrofy kolejowej i moim skromnym zdaniem jest świetna.
I niejako w roli wisienki na torcie występuje wiersz "Prastary szlak", autorstwa... Lovecraft'a. Wiedzieliście, że parał się również poezją? Bo dla mnie to nowość zupełna jest.

Przed chwilą wylosowałam również kolejnego szczęśliwego posiadacza magazynu "Coś na progu". A jest nim


Cassiel

Gratuluję i proszę o kontakt:)

Mam do rozlosowania jeszcze dwa egzemplarze tego czasopisma, więc jeśli ktoś jeszcze sie nie zgłosił a chciałby to zrobić zapraszam TUTAJ

środa, 16 maja 2012

Coś na progu po raz trzeci

Po raz kolejny kilka słów na temat dwumiesięcznika "Coś na progu".
Wczoraj pisałam o temacie numeru, który z całą pewnością przypadnie do gustu wszystkim miłośnikom grozy i opowieści niesamowitych. Ale w magazynie jest też sporo ciekawych rzeczy dla miłośników kryminału - do których ja również się zaliczam. 
Z przyjemnością przeczytałam tekst Agnieszki Papaj o gruzińskim pisarzu ukrywającym się pod pseudonimem Borys Akunin i o jego najsłynniejszym bohaterze, detektywie Eraście Fandorinie. Przyznaję, że jak do tej pory przeczytałam tylko pierwszy tom z tej serii ale już mam w domu następne, bo "Azazel" (taki tytuł nosi pierwszy tom przygód Fandorina) mnie zauroczył.
Od czasu gdy przeczytałam "Millenium" Larssona połknęłam również bakcyla kryminału szwedzkiego. Dlatego ucieszył mnie artykuł o Henningu Mankellu, twórcy komisarza Wallandera. Samego komisarza poznałam kilka tygodni temu - a to za sprawą książki "Psy z Rygi" i też zyskał moją sympatię. Autorzy tego tekstu próbują odpowiedzieć na pytanie co sprawia, że detektywi z północy stali się tak niezwykle popularni w naszym kraju.
I wreszcie możemy w czasopiśmie przeczytać wywiad z medykami sądowymi, którzy nieodmiennie kojarzą się z serialami telewizyjnymi i książkami kryminalnymi, którzy na miejscu zbrodni pojawiają się nierzadko wcześniej niż prowadzący sprawę detektywi i którzy z najmniejszych drobinek pozostawionych przez sprawcę potrafią wyczytać nieomal rysopis, adres i numer telefonu przestępcy... W rzeczywistości jest to trochę inaczej - przekonują bohaterowie wywiadu.

Po raz drugi maszyna losująca została wprawiona w ruch i kolejny numer "Coś na progu" otrzyma

Nadzieja

Gratuluję i proszę o kontakt.

wtorek, 15 maja 2012

"Coś na progu" - temat numeru

Tematem przewodnim pierwszego numeru "Coś za progiem" jest twórczość klasyka opowieści grozy Howarda Phillipsa Lovecrafta zwanego często "Samotnikiem z Providence", jako, że niemal całe życie spędził w tym mieście w stanie Rhode Island. 15 marca minęło 75 lat od jego śmierci - warto więc przypomnieć jego postać, tym bardziej, że był to jeden z najważniejszych prekursorów literatury science fiction oraz twórca tzw. mitologii Cthulhu stanowiącej do dnia dzisiejszego niewyczerpane źródło inspiracji dla pisarzy, twórców komiksu, autorów gier oraz kompozytorów.

Biorąc do ręki magazyn czytelnik ma możliwość prześledzenia procesu powstawania dwóch opowiadań Lovecrafta a mianowicie  "Wzgórza" oraz "W górach szaleństwa". S.T. Joshi w swoim artykule dosyć dogłębnie bada i omawia teksty, które zainspirowały pisarza przy pisaniu w/w utworów.
Z kolei Mateusz Kopacz przybliża nam niebeletrystyczną twórczość Lovecrafta, czyli jego listy i eseje. Do tej pory polski czytelnik nie miał możliwości poznania tych tekstów (poza tymi oczywiście, którzy czytali je w oryginale). Ma się to zmienić dzięki wydawnictwu SQN, które planuje wydanie antologii listów i esejów pisarza. Planowane było to wydawnictwo na pierwszy kwartał br. jednak nigdzie nie znalazłam informacji o tym, że książka ujrzała światło dzienne, więc pewnie jeszcze trochę trzeba będzie poczekać.
O tym, że proza Lovecrafta jest ponadczasowa nie trzeba chyba nikogo przekonywać, jednak jeżeli są jeszcze nie do końca pewni tego faktu zmienią zdanie po przeczytaniu tekstu autorstwa Joanny Kułakowskiej.
I wreszcie dwa ostatnie artykuły dotyczące roli Lovecrafta we współczesnej popkulturze - Jan Wieczorek przybliża komiksy oparte na motywach mitologii Cthulhu zaś Kamil Pawłowski proponuje coś do posłuchania czyli muzyka na tropach Samotnika z Providence.

************************************************

Wszystkich, którzy czekają na wyniki losowania pierwszego numeru "Coś na progu" informuję, że ceremonia odbyła się świtem bladym (stąd maszyna losująca jeszcze w stroju nocnym się prezentuje) i wygladała nastepująco:

A wtorkowy ranek okazał się szczęśliwy dla:



Na zdjęciu trochę niewyraźnie wyszło, ale pierwszy egzemplarz "Coś na progu" otrzyma 

milla

Pod poprzednim postem pojawiły się pytania - odpowiem tu, bo może więcej osób przeczyta:)

Po pierwsze - wystarczy się zgłosić tylko raz do losowania i takie zgłoszenie będzie brane pod uwagę przez cały tydzień. Tych, którzy jeszcze się nie zgłosili zapraszam TUTAJ

Po drugie - miesięcznik ma swoją własną stronę internetową http://cosnaprogu.blogspot.com/ i tam można  go sobie zamówić.

poniedziałek, 14 maja 2012

Konkurs ze Światem Książki - dogrywka

Ponieważ nie zgłosiła się jedna ze zwyciężczyń konkursu z książkami Rosamund Lupton, a i adresu nie zostawiła, więc nie mogłam się z nią skontaktować zmuszona byłam przeprowadzić wybór innej z uczestniczek. Los w osobie mojego synka zadecydował, że będzie to osoba, która zgłosiła się jako siódma (od jakiegoś czasu ulubiona cyfra Piotrusia). A osobą tą jest 

Alannada

którą proszę o kontakt:)


Znalazłam "coś" na moim progu...

Łukasz Śmigiel - to nazwisko wpadło mi w oko w ubiegłym roku, kiedy na rynku pojawił się jego tom opowiadań pt. "Mordercy". Wtedy też u Fenrira można było przeczytać wywiad z młodym pisarzem.
Ostatnio po raz kolejny pan Łukasz pojawił się w kręgu moich zainteresowań - a to za sprawą nowego dwumiesięcznika poświęconego kryminałom oraz literaturze grozy. Dwumiesięcznik nosi tytuł "Coś na progu" a jego pierwszy numer ujrzał światło dzienne kilka tygodni temu.

Przez najbliższe kilka dni będę się starała zareklamować to czasopismo na tym blogu, a dzisiaj na dobry początek okładka:


I jeszcze jedno - mam dla Was 5 egzemplarzy tego czasopisma do rozlosowania. Codziennie będę losować jednego szczęśliwca - tak więc wszystkich chętnych zapraszam do zgłaszania się pod tym postem. 

Pierwsze losowanie jutro z samego rana:)

niedziela, 29 kwietnia 2012

Filmowa chała i wyniki konkursu ze Światem Książki

30 dni z książką
DZIEŃ 17
Książka, którą sfilmowano i zrobiono to źle

Tu "zwycięzca" może być tylko jeden - to co zrobiono z cyklem o Wiedźminie Andrzeja Sapkowskiego woła o pomstę do nieba...


*******************************************************

A teraz o czymś przyjemniejszym, czyli wyniki konkursu z wydawnictwem Świat Książki.

W konkursie wzięło udział  19 osób a ja mogę obdarować tylko trzy...
Wybór był niesłychanie trudny, bo każda wypowiedź miała w sobie to "coś'. Ale po namyśle ogłaszam co następuje:

Miejsce I - Soulmate


Ach! Cudowny pomysł z takim oddzieleniem ciała od duszy i uniesieniem się ponad fizyczność gdzie tylko się chce. Jeden dzień to wiele i niewiele zarazem, jednak gdybym mogła mieć choćby jeden taki dzień...
Chciałabym wykorzystać go co do minuty. Wstałabym wraz ze świtem i wybrała się w podróż do Paryża (mogłabym za darmo polecieć samolotem! :)). Tam na śniadanie dostałabym najpiękniejsze na świecie krajobrazy. Architektonicznie syta wsiadłabym w kolejny samolot aby przejść ulicami Nowego Jorku, poczuć ten zgiełk ale i energię. Następnie Hollywood. Tam chciałabym zobaczyć moich ulubionych aktorów, najprzystojniejszych na świecie mężczyzn :) Wiem, prosty ze mnie człowiek! Następnie, na skraju omdlenia od tylu atrakcyjnych widoków wsiadłabym w kolejny samolot - do Polski. Tutaj, jako duch zrobiłabym trochę bałaganu na mojej uczelni. Niech wiedzą, że dobro i zło powraca ^^. A tak na poważnie, to nie wiem co mogłabym robić tego dnia. Trochę się boję, że go zmarnuję. Odwiedzam więc szybko dom i szepczę dobre słowa do ucha wszystkim domownikom. Przechodzę szczytami wzgórz, które otaczają mój dom słuchając z mp3 ulubionych piosenek aż rozładuje się bateria. Ściemnia się. Lecę więc na autobus a później do samolotu i pędzę co sił, tym razem na koncert aktualnie grającej ulubionej kapeli: One Republic, The Fray, Adama Lamberta, Bullet For My Valentine, Lady Pank, Kamila Bednarka, nie pogardzę żadnym :) Lekko zmęczona zahaczam jeszcze o pobliski klub gdzie resztki energii wyrzucam z siebie w tańcu do r'n'b :) Na nogach jak z waty wsiadam w ostatni samolot... Wracam do swoje łóżka i swojego ciała.

Miejsce II - ania

Jestem policjantką... I od dłuższego czasu pracuję na dość poważną sprawą. Muszę przyznać, że przydałoby się mojej duszy uwolnić od zestresowanego i zmęczonego ciała i poszybować do... mieszkania sprawcy owego zdarzenia nad którym ślęczę... Oj, wyszłyby wtedy na jaw skrywane przez niego tajemnice... A ja dostałabym nagrodę i w końcu odpoczęłabym na zasłużonym urlopie:)


Miejsce III - Joanna

Pierwsza mysl-nie sposób wybrać... Druga-przecież to oczywiste Carska Rosja na kilka lat przed I wojną światową i wybuchem rewolucji, poznać ten klimat, który tak bardzo stara się oddać wielu autorów, móc zobaczyć dwór cara Mikołaja, Petersburg w tamtych czasach, przejchać się saniami, odpocząć w jednej z rosyjskich daczy. Gdyby tylko tak można było...


Gratuluję zwyciężczyniom i proszę o namiary do wysyłki nagród - mój adres anek7@poczta.onet.pl




piątek, 13 kwietnia 2012

Piątek 13-tego... czyli najlepszy termin na początek konkursu;)

Wróciłam, żyję i nawet się nieźle mam...
Niestety czasami wypada coś na co nie jesteśmy w stanie nic poradzić - tak było ze mną w ostatnich dwóch tygodniach. Ale już wszystko idzie ku lepszemu i mam nadzieję, że takie przerwy w bywaniu tu i u Was się nie powtórzą:)

 A jak już jestem to zapraszam na konkurs ze Światem Książki.


Walczymy o książki Rosamund Lupton:



Co trzeba zrobić?

Puścić wodze fantazji i odpowiedzieć na takie pytanie:

 "Na jeden dzień Twój duch oddziela się od ciała i może się udać w dowolne miejsce. W jakim wydarzeniu chciałbyś wziąć udział lub jakie tajemnice chętnie byś poznał?"


Ciekawa jestem co napiszecie, bo ja gdybym miała taką możliwość to chciałabym... A nie, ja w konkursie nie biorę udziału...


Warunki konkursu:



  1. Konkurs trwa trzynaście dni - od 13.04 do 25.04. 2012 r. do północy.
  2. Wypowiedzi umieszczamy pod tym postem.
  3. Osoby nie posiadające blogów tradycyjnie proszę o zostawienie namiarów mailowych.
  4. Byłoby mi miło, gdybyście poinformowali o konkursie na swoich blogach, ale nie ma takiej konieczności. 
  5. Trójkę laureatów ( Im. - komplet książek R. Lupton, IIm. - "Potem", IIIm. - "Siostra") ogłoszę do końca kwietnia i skontaktuję się z nimi w celu ustalenia szczegółów odbioru nagród.
  6. Przyznaję, że zwracam uwagę na poprawność czytanego tekstu (takie skrzywienie zawodowe) i o ile jestem w stanie zrozumieć, że ktoś zapomina o przecinkach (sama mam z nimi problemy), o tyle błędy ortograficzne czy gramatyczne mają wpływ na końcową ocenę. No ale przecież tacy pasjonaci książek jak Wy nie robią błędów, prawda?

piątek, 16 marca 2012

Wyniki urodzinowej wygrywajki:)

Wszyscy, którzy zgłosili się do urodzinowej wygrywajki pewnie są ciekawi jej wyników. Sprawa się nieco przedłużyła, bo maszyna losująca oglądała po raz kolejny "Zaplątanych" w telewizji i, pomimo, że niektóre dialogi zna na pamięć, nie było możliwości odklejenia się od ekranu;)
Żeby nie przedłużać relacja:
Do losowania zgłosiło się niemal 50 osób

Losujemy szczęśliwca...


Książka dla jednej osoby a dla pozostałych wirtualny cukierek;)


A szczęśliwcem do którego powędruje książka jest...
Dla tych, którzy nie doczytali się na zdjęciu powyżej takie zbliżenie:)
Gratuluję zwycięzcy i proszę o kontakt:)

środa, 7 marca 2012

Przesilenie wiosenne, nowości z wyszukiwarki i losowanie

Nie wiem jak Wy, ale ja aktualnie przeżywam kryzys twórczy - przychodzę z pracy do domu, padam na łóżko i nie mam siły na nic... Dopadło mnie chyba przesilenie wiosenne i trzyma mocno. Na szafce rośnie stos książek do przeczytania, w brudnopisie pozaczynane jakieś opinie do których zupełnie nie mam serca, a ja leżę, gapię się w sufit i mam nadzieję, że mi przejdzie. Znalazłam TUTAJ  takie zdjęcie na temat:


Szukając weny zajrzałam do statystyk i oto co w nich znalazłam:
  • wiejska droga do szkoły - zaręczam, że coraz bardziej przypomina miejską
  • 7 dan woman karate - jakim cudem ktoś do mnie trafił?
  • największy brylant - to akurat przypadkiem wiem;) Wielka Gwiazda Afryki - masa 530,2 karatów.
  • trudne wybory tomka sawyera - bez przesady, oni tam za oceanem tylko dwie partie mają... Nie to co u nas;)
  • co było śmieszne w lekturze przygody tomka sawyera - proponowałabym przeczytać chociaż pierwszy rozdział, coś z pewnością by się znalazło.
  • czy przygody tomka sawyera to powieść nie tylko dla chłopców uzasadnij - Nie tylko. Uzasadnienie: Ja to czytałam a na 100% nie jestem chłopcem;)
  • dama kameliowa czemu białe kwiaty - a czemu nie?
  • dlaczego gimnazjalista musi poznać kryminał agaty christie - możliwości jest sporo, pierwsza z brzegu to taka, że polonista ma taki kaprys...
  • "dozgonna wdzięczność" z jakiej książki to cytat - głupota ludzka osiągnęła kolejny poziom...
  • ateista podejście do walentynek - czyżby walentynki stały się uroczystością religijną???
*****************************************************
Marzec w naszej rodzinie jest miesiącem świątecznym, bo obydwoje z Robertem obchodzimy w tym miesiącu urodziny - moje Dożywocie dzisiaj, a ja za kilka dni - szesnastego. I tak oto powstał pomysł urodzinowego losowania w którym można się wzbogacić o taką oto książeczkę (pisałam o niej TU):

Chętnych proszę o wpisanie się pod tym postem - zgłoszenia przyjmuję do 15 marca do północy, a losowanie 16 marca w godzinach popołudniowych:)

sobota, 21 stycznia 2012

Wyniki rocznicowej wygrywajki:)

Jeszcze raz serdecznie dziękuję za wszystkie miłe słowa pod moim adresem, które zamieściliście pod rocznicowym postem. I żeby nie przedłużać przechodzę do fotorelacji z losowania wygrywajkowych książek. Niestety moje dziecko mnie opuściło ( no nie na zawsze oczywiście...) więc rece widoczne na fotografiach są moje własne. A oto dla kogo okazały się szczęśliwe:

Najwięcej chętnych zgłosiło się do wspólnego dzieła panów Prokopa i Hołowni...

...a nową właścicielką tej książki jest Planet Gosia:)

A teraz będzie losowany "Letni domek"...

... który powędruje do Toski.

A z trzeciej książeczki już może się cieszyć Soulmate:)


Gratuluję zwyciężczyniom i proszę o kontakt na adres anek7@poczta.onet.pl

czwartek, 12 stycznia 2012

Pierwsze koty za płoty, czyli mam już rok:)

Dokładnie rok temu, 12 stycznia 2011 roku o godzinie 16.30
 pojawił się pierwszy wpis na tym blogu. 

Blog powstał na tzw. wariackich papierach - Na Kanapie wrzała wtedy dyskusja o egzemplarzach recenzenckich, o blogach zakładanych po to aby dostawać darmowe książki z wydawnictw i tym podobnych historiach. Podczytując wpisy na forum zaczęłam się zastanawiać -"A może by spróbować?" - zaznaczam, że nie chodziło o darmochę książkową, bo nie napisałam do dnia dzisiejszego ani pół maila do żadnego wydawnictwa  z prośbą o współpracę:) 
Te, które znajdują się w zakładce o współpracy same mnie znalazły.

Przez ten rok pojawiło się 212 postów (ten jest 213), blog zyskał 148 obserwatorów, padło 3015 komentarzy a licznik odsłon zanotował 54561 wejść. Czyli jest się z czego cieszyć a duma może mnie rozpierać:)

Kucharz ze mnie przeciętny (tzn. schabowy z kapuchą mi nieźle wychodzi, ale jakieś bardziej wyrafinowane dania niekoniecznie), piec jakoweś, nawet dosyć frymuśne, ciasta potrafię, ale serdecznie nie lubię - więc nie będę wklejać zdjęć z sieci i udawać, że to moje dzieło. 
Pomysł z cukierasami wykorzystał już Zacofany w Lekturze, którego blog jest nieco starszy od mojego, więc nie będę tego motywu powtarzać coby nie zostać posądzoną o plagiat.
Alkohol (nawet niskoprocentowy) biorąc pod uwagę ustawę o wychowaniu w trzeźwości na blogu nauczycielskim jakoś tak trochę nie pasuje.

Coby tu Wam drodzy odwiedzający zaserwować? Już wiem - po baloniku - kolorowe, do wyboru, do koloru - a że karnawał trwa, to mogą się gdzieś w domu przydać:)



Baloniki śliczne, ale jednak mało trwałe, przygotowałam wiec jeszcze coś bardziej solidnego - niestety nie dla wszystkich...

Otóż z okazji pierwszych urodzin "Lektur" zapraszam do wygrywajki:)
Stawką są trzy książki, których recenzje pojawiły się na blogu. Oto one:



Recenzje książek znajdują się tu:
A teraz zasady:
  1. Zgłaszać można się pod tym postem do 20 stycznia (piątek) do północy.
  2. Każda książka będzie losowana osobno, więc można się zgłosić do więcej niż jednej.
  3. Osoby nie posiadające bloga proszę o pozostawienie adresu e-mail.
  4. Losowanie i ogłoszenie wyników w sobotę 21 stycznia w godzinach popołudniowych.

A na koniec dziękuję tym wszystkim, którzy wspierali mnie na początku, tym, którzy doceniają tę moją pisaninę teraz oraz tym,  którzy tu zaglądają (licznik o czymś świadczy) - nie jest ważne, czy skrobniecie coś w komentarzach czy nie... Fajnie, że jesteście:)




wtorek, 6 grudnia 2011

Czas prezentów - czyli wyniki Andrzejkowo-Mikołajkowej wygrywajki:)

Odwiedził Was dzisiaj Mikołaj?
Bo mnie tak - co prawda na prezent muszę troszkę poczekać, ale wygrana u Fenrira bardzo mnie cieszy:)

Bardzo mnie zaskoczyła ilość zgłoszeń do tego losowania - ponad 120 osób wyraziło chęć przygarnięcia jednej ze wspaniałych książek z wydawnictwa Znak literanova. A ja do rozdania miałam tylko dwie:(
Kropla w morzu...

Postanowiłam więc, że w ramach mikołajkowego dzielenia się prezentami dorzucę jeszcze dwie książki od siebie. Najpierw myślałam, żeby je rozlosować, ale później zdecydowałam się na inne rozwiązanie.
Wiele z osób, które zgłosiły się do losowania mogę chyba nazwać bliskimi znajomymi, chociaż nigdy nie spotkaliśmy się twarzą w twarz. Zaglądamy do siebie na blogi, kontaktujemy się mailowo, wymieniamy książki - sami zresztą wiecie:) Wpisy na Waszych blogach są dla mnie wielokroć inspiracją do sięgnięcia po książki, które jakoś wcześniej mnie nie interesowały - Fenrir, dzięki za kopa w kierunku fantastyki, Enga - dzięki tobie odkryłam Macieja Grabowskiego i Martę Kisiel, Bujaczek - fajnie się z Tobą wymienia książki, Lena, Sil. Archer, Patrylandia,... pewnie jeszcze długo można by wymieniać osoby które poznałam przy okazji tego bloga. A to niecały rok dopiero...

Ale ad rem - te dwie książki ode mnie chciałam ofiarować takim właśnie blogowym przyjaciołom. Ale tu kolejna zagwozdka - bo też Was się całkiem spory tłumek zebrał...
W końcu postanowiłam obdarować dwójkę blogerów, którzy nie tylko piszą o książkach ale również włączają sie w przeróżne akcje okołoblogowe, poświęcają swój czas a niestety zdarzyło się, że za swoją działalność zostali potraktowani dosyć niemiło:(
Mowa tu o Pablo i Sabince. 

Większość pewnie widziała jak zachował się pewien autor po przeczytaniu recenzji (moim zdaniem umiarkowanie pozytywnej) na blogu Pabla...
A i pewnie część też pamięta problemy Sabinki przy okazji nierzetelnej uczestniczki wakacyjnej wymianki...

Tak więc proszę Pabla i Sabinkę o namiary - mam dla Was Mikołajkowo-Gwiazdkowe prezenty:)

A teraz fotorelacja z losowania:

Karteczki z nickami wędrują do maszyny losującej...


...losujemy pierwszego szczęśliwca...

...a teraz druga osoba...

... i już wszystko wiadomo:)
"Obiecaj mi" wędruje do Angeli a "Podróże małe i duże" do antoninadz.
Gratuluję i proszę o adresy do wysyłki - mam nadzieję, że prezenty od Znaku dotrą przed świętami.

A ja już dzisiaj zapraszam na kolejne losowanie - w styczniu "Lektury..." będą obchodziły pierwsze urodziny:)

wtorek, 29 listopada 2011

Andrzejkowo - mikołajkowa wygrywajka:)

Jutro tradycyjne Andrzejki - wieczór wróżb i przepowiedni. Wróżymy z wosku, butów, obierek z jabłek, talerzyków i z czego tam kto jeszcze chce. Ciekawe ilu moli książkowych dowie się, że w najbliższym czasie otrzyma literacki prezencik?
Tego nie wiem niestety, ale wiem, że dwójce z nich ta wróżba się spełni:)

Dzięki uprzejmości pana Tomka z wydawnictwa Znak literanova mam dla Was dwie książki  do rozlosowania.

Wybierać możecie spośród czterech tytułów, które widać na zdjęciu:



Tu są moje recenzje tych książek:

Zasady:

  1. Zgłoszenia przyjmuję do dnia 6 grudnia do godz. 15.00
  2. W komentarzu wpiszcie do którego tytułu się zgłaszacie - trzeba wybrać jeden z czterech.
  3. Bardzo proszę, szczególnie osoby, które nie mają bloga, o wpisanie adresu e-mail.
  4. Będzie mi miło jeżeli zdecydujecie się poinformować o losowaniu u siebie - jednak nie jest to w żadnym wypadku konieczne.
  5. Losowanie planuję na 6 grudnia ok. godz. 17.00 -tak aby dwie osoby mogły się cieszyć mikołajowym prezentem:)

piątek, 23 września 2011

Damska torebka, książkowy stos i "Sklepik z niespodzianką" (wynik losowania)

O trzech rzeczach dzisiaj będzie.

Po pierwsze:

Jakiś czas temu na tym blogu pisałam o książce do torebki. Kilka tygodni temu otrzymałam propozycję zamieszczenia tego tekstu na nowym portalu dla kobiet - Tajemnice damskiej torebki. Dzisiaj tekst się ukazał a ja z ciekawości obejrzałam sobie portal i znalazłam tam sympatyczny konkurs, który może Was dziewczyny zainteresować:)

Po drugie:

Kilka nowych pozycji wzbogaciło w tym tygodniu moją biblioteczkę:

Piotrek poprawia jesienną scenografię;)

  • "Wakacje z ojcem" D. Heldt - do recenzji od wydawnictwa Telbit
  • "Dni ciemności" R.M. Schroder - j.w.
  • "Lato Joanny" M. Cichalewska - j.w.
  • "Wichry archipelagu" B.P. Beaulieu - do recenzji od wydawnictwa Prószyński i S-ka
  • "Najstarsza prawnuczka" J. Chmielewska - efekt wymiany na LC
Po trzecie:

W dniu dzisiejszym zaczęła się jesień, a więc pora na fotorelację z losowania książki Katarzyny Michalak "Sklepik z niespodzianką. Bogusia".

Do losowania zgłosiło się aż 72 osoby.

Maszyna losująca przystępuje do pracy...

I już wszystko wiadomo:)

W związku z tak dużą liczbą zgłoszeń losujemy książkę - niespodziankę...
... która wędruje do...

I już wszystko wiadomo - "Sklepik wędruje do Engi (książkowo), a książka - niespodzianka do Pisanegoinaczej.


Obydwoje zwycięzców proszę o kontakt na adres anek7@poczta.onet.pl.
O kontakt proszę również  Z głową w chmurach - czeka niespodzianka za komentarz z numerem 1000.

wtorek, 13 września 2011

Konkursowo:)

Poszczęściło mi się ostatnio w konkursach, bo na blogu czytanki-przytulanki wygrałam śliczną książkę dla mojego Piotrusia a w losowaniu u Leny decyzją jej brata też zgarnęłam ciekawą lekturę - tum razem dla siebie. A że równowaga w przyrodzie powinna być zachowana to wypada żeby komuś ode mnie dostała się jakaś książeczka. I tak się też stanie ale o tym za chwilę, bo wpierw chciałam się podzielić z Wami pewną refleksją dotyczącą konkursów właśnie.

Otóż taki blogowy konkurs to m.in. świetna reklama dla bloga i jego autora, co jest szczególnie cenne dla blogów nowych czy (z różnych przyczyn) mniej popularnych i powiem szczerze, że akurat niespecjalnie mnie razi warunek typu "poinformuj o konkursie na swoim blogu" bo dzięki takim informacjom znalazłam kilka ciekawych blogów na które pewnie bym nie trafiła sama. Jeśli ktoś prosi o dodanie do obserwowanych - hmm... to już mniej fajne, chociaż z zasady dodaję, choćby z tej prostej przyczyny żeby nie przegapić chwili losowania. Aczkolwiek jeśli po jakimś czasie okazuje się, że to jednak nie moja bajka to z tej obserwacji rezygnuję.
Natomiast zupełnie nie rozumiem o co chodzi i mówiąc szczerze niespecjalnie mi się podoba kiedy udział w konkursie jest warunkowany "polubieniem strony na fejsbuku" czy (jak mi to gdzieś mignęło kilka dni temu) klikaniem na jakiś towar wystawiany na finta.pl przez osobę organizującą konkurs. 

Oczywiście, możecie powiedzieć, że nie muszę brać udziału w takich konkursach. Racja, nie muszę i nie biorę - chociażby dlatego, że nie mam konta na fb i nie mam najmniejszego zamiaru go zakładać. Ale gdzieś tam pewien niesmak pozostaje... Bo konkurs, który, moim zdaniem, ma być swego rodzaju zabawą robi się transakcją handlową. 

Ale dosyć tych moich dywagacji, bo oto ogłaszam

Wygrywajkę na zakończenie lata


Książką, którą chcę się bezinteresownie podzielić jest jak widać "Sklepik z niespodzianką. Bogusia" autorstwa Katarzyny Michalak.
Chętnych proszę o zgłoszenia pod tym postem do dnia 22 września do północy. Losowanie odbędzie się w pierwszy dzień jesieni, czyli 23 września w godzinach popołudniowych. Osoby nie posiadające bloga proszę o podanie adresu mailowego.

P.S. I byłabym zobowiązana, gdyby ktoś mi w miarę jasno wytłumaczył o co chodzi z tym "lubieniem na fb" i dlaczego to takie ważne, żeby jak najwięcej osób daną stronę lubiło... 

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

"Nie zawrócę" - wyniki losowania

Tak na szybko, bo wybywam i nie wiem o której wrócę. Przepraszam, że bez zdjęcia ale aparat udał się na wędrówkę z moim siostrzeńcem i jeszcze nie wrócił do bazy:(

Do losowania zgłosiło się 9 osób spośród których ręka mojego dziecka wybrała Patrycję.

Gratuluję i proszę o namiary potrzebne do wysyłki.

środa, 24 sierpnia 2011

Podaj dalej...

Jakiś czas temu na blogu niedopisanie wygrałam książkę Jolanty Guse pt. "Nie zawrócę". Warunkiem udziału w zabawie była deklaracja przeczytania książki, zrecenzowania i posłania jej w dalszą podróż.
Punkt pierwszy zrealizowany, punkt drugi czyli recenzja znajduje się poniżej, punkt trzeci... A proszę bardzo - zapraszam chętnych, którzy chcieliby przeczytać tę książkę, coś na jej temat napisać i posłać dalej do zgłaszania się pod tym tekstem do niedzieli 28 sierpnia do północy. Losowanie w poniedziałek. 

**********************************************************************************
Jolanta Guse jest tłumaczką, felietonistką, pisarką i przewodniczką wycieczek. Doświadczenia z tego ostatniego zajęcia wykorzystała autorka w swojej najnowszej książce pt. "Nie zawrócę". 
Bohaterką powieści jest Laura - pięćdziesięciolatka, której świat właśnie się zawalił. 12 lat wcześniej wyszła za mąż za obcokrajowca i wyjechała do Hiszpanii. Stała się żoną przy mężu, dbała o Carlosa, dom oraz o własny wygląd - wiadomo wszak, że żona jest najlepszą wizytówką męża. Wszystko to zniknęło jak sen w chwili kiedy Carlos postanowił wymienić Laurę na młodszy model. Przed żoną postawił wybór - albo przyjmuje do wiadomości istnienie "tej trzeciej" i jej dziecka i żyje sobie wygodnie w mężowskim domu albo może sobie odejść bez grosza przy duszy.
Laura unosi się honorem, opuszcza słoneczną Hiszpanię i wraca do zimnej Warszawy gdzie tak naprawdę nie ma dla niej miejsca. Znajomi i przyjaciele rozproszyli się a ci, którzy zostali niezbyt chętnie podtrzymują znajomość z pozbawioną środków do życia kobietą, matka staruszka ledwie sama wiąże koniec z końcem ze swojej emerytury, rodzina jakoś niespecjalnie kwapi się z udzieleniem pomocy. Najważniejszą sprawą dla Laury staje się znalezienie pracy - jakiejkolwiek pracy. Przed małżeństwem z Carlosem pracowała jako przewodniczka i pilot wycieczek, zna kilka języków - jednak w czasach kiedy młodzi nie mają pracy znalezienie zajęcia przez kobietę w średnim wieku graniczy niemal z cudem. Taki cud, a nawet kilka cudów zdarzają się w przypadku Laury - znajduje pracę, odnawia swoje uprawnienia zawodowe i odbudowuje życie prywatne. Wszystko to udaje się dzięki determinacji i wierze w swoje możliwości.


Muszę przyznać, że ocena tej książki sprawiła mi niejaką trudność. Bo z jednej strony jeśli chodzi o jej walory, że tak powiem, terapeutyczne to jest to faktycznie pozycja, którą można polecić kobietom znajdującym się na życiowych zakrętach. Podnosi na duchu, uczy wiary we własne możliwości i umiejętności, pokazuje, że jeśli czegoś będziemy bardzo chcieć i dążyć do tego ze wszystkich sił to mamy ogromne szanse na zwycięstwo.
Natomiast jest w tej książce pewna chaotyczność i pośpiech. Wydarzenia gonią za sobą jak w powieści sensacyjnej, lub jak... przewodnik wycieczki, który ma w ciągu kilku godzin pokazać wszystkie zabytki Krakowa, łącznie z całym Wawelem. Jest też kilka zaczętych wątków o których autorka chyba w pewnym momencie zapomniała i tak zostały zawieszone w próżni.

Pomimo tych niedociągnięć książka stanowi sympatyczną lekturę na popołudniowy lub wieczorny relaks ze słowem pisanym w tle.

wtorek, 16 sierpnia 2011

Niespodziewana wygrywajka:)

Co prawda planowałam jakąś wygrywajkę na koniec wakacji - ale życie pisze własne scenariusze i tak się złożyło, że przez pomyłkę otrzymałam z Wydawnictwa Znak litera nova dwa egzemplarze tej samej książki. Oczywiście mogłabym sobie jeden egzemplarz podczytywać w kuchni a drugi w sypialni, ale to byłaby chyba za duża rozpusta...

Po konsultacji z panem Tomaszem ze "Znaku" ogłaszam zatem niespodziewaną i całkiem nadprogramową "Wygrywajkę" w której można zgarnąć nowiutki egzemplarz tej oto książki:

Ponieważ jeszcze jej nie przeczytałam to nie mogę służyć własną opinią ale może zachęci Was to co napisano o niej TUTAJ.

Zgłoszenia pod tym postem przyjmuję do niedzieli 21 sierpnia do północy - losowanie w poniedziałek. Osoby nie mające bloga proszę o pozostawienie adresu do kontaktu.

Gdyby ktoś z Was, celem promocji książki, zechciał wstawić link u siebie na blogu będę bardzo wdzięczna - aczkolwiek nie ma takiej konieczności.

piątek, 13 maja 2011

Wygrywajka - wyniki

Po pierwsze muszę powiedzieć, że byłam zrozpaczona, kiedy przez większość dnia Blogger nie działał, a jak już zaczął działać to okazało się, że skasował mi kilka wpisów pod konkursowym postem. Na szczęście listę chętnych do losowania uzupełniałam na bieżąco, tak, że nikt nie został pominięty.
Szczerze mówiąc nie spodziewałam się aż takiego wielkiego zainteresowania losowaniem. Wzięło w nim udział aż 63 osoby. Niestety książka jest tylko jedna, ale postanowiłam wylosować jeszcze jednego szczęściarza (będzie książka-niespodzianka) tym bardziej, że maszyna losująca była podwójna:)

A oto relacja z losowania.
Lista wszystkich zgłaszających się do losowania.

Przygotowujemy losy  - jak widać i Piotruś i Dominik (mój siostrzeniec)
bardzo poważnie potraktowali postawione przed nimi zadanie.
Włączamy maszynę losującą...
...szczęśliwy numerek to...
I już wszystko wiadomo:)
Druga maszyna losująca przystępuje do pracy...
...wyciąga karteczkę z numerem...
Książka-niespodzianka wędruje do...

Wszystkim uczestnikom dziękuję za udział, Ultramarynę i Edith proszę o podanie danych do wysyłki na maila anek7@poczta.onet.pl.

I cóż... Do następnego losowania:)