Wciąż mam zaległości w blogowaniu...
Zawsze coś...
Cały zeszły tydzień była na zwolnieniu. Akurat w tygodniu, w którym każdego dnia miałam jakąś imprezę...
A ja z łóżka nie mogłam się podnieść :(
A ja z łóżka nie mogłam się podnieść :(
Imieniny mamy, dzień ojca, imieniny taty, urodziny mojego M, nasza rocznica ślubu, imieniny teścia i na końcu imieniny brata :)
Po raz pierwszy nie miałam prezentów, nie mogłam niczego zorganizować na czas.
Bliżej weekendu było już lepiej, więc wyprawiliśmy mojemu M urodzinki.
Nie mogłam powstrzymać śmiechu, kiedy szwagier zapytał dlaczego na torcie napisane jest "33". Powiedziałam,żeby sobie odjął od swego wieku 3 i będzie wiedział ;)
Tort został pochłonięty w zastraszającym tempie, nawet nie miałam jak go uwiecznić na zdjęciu. Udało się uwiecznić Shreka :)
Od wczoraj zaczęłam urlop :)
Pierwszy urlop od dawna kiedy nie miałam planów...
Jakiś wyjazd za granicę nie wchodził raczej w grę, ostatnio mnóstwo pieniędzy wydaliśmy na służbę zdrowia.
Jednak wczoraj, oczywiście spontanicznie, zarezerwowałam nocleg w moim ukochanym Zakopanem ;)
Może nie Zakopane kocham, ale na pewno Tatry :)
Już nie mogę doczekać się dnia wyjazdu...
Poza tym mam plany remontowe.
Jednak wczoraj, oczywiście spontanicznie, zarezerwowałam nocleg w moim ukochanym Zakopanem ;)
Może nie Zakopane kocham, ale na pewno Tatry :)
Już nie mogę doczekać się dnia wyjazdu...
Poza tym mam plany remontowe.
Trzymajcie kciuki,żebym się w końcu wzięła "w kupę" i coś zrobiła :)
Na początek remontu zakupiłam nową wagę do kuchni ;)
Na początek remontu zakupiłam nową wagę do kuchni ;)
Miłego tygodnia życzę
Ania