Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masło do ciała. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masło do ciała. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 lutego 2013

Masło do ciała: masło shea i zielona kawa, Green Pharmacy.

Zupełnie nie poznaję samej siebie. Jeszcze pół roku temu sięgałam po mazidła do ciała tylko wówczas, gdy skóra na moich nogach przypominała rybią łuskę. Niechęć do tego typu kosmetyków była u mnie wyjątkowo duża. Mija pół roku, a ja nie wyobrażam sobie, żebym nie wsmarowała jakiegoś balsamu/masła chociaż raz dziennie. Może z kosmetykami jest jak ze zmieniającym się co 7 lat gustem smakowym? Albo po prostu trafiam na mazidła, które są naprawdę dobre. Dziś notka o produkcie Green Pharmacy - masło do ciała masło shea i zielona kawa.

wtorek, 22 stycznia 2013

Szarlotkowe masło do ciała, Farmona.

Dziś przedstawiam Wam moją nową wielką miłość - szarlotkowe masło do ciała od Farmony. Już pewnie wspominałam, że często odrzucam wszelkie mazidła do ciała ze względu na to, że się lepią, stwarzają problemy przy aplikacji i wchłaniają się w tempie ślimaka. I szczerze powiem, że miałam obawy jak otworzyłam opakowanie Farmony. Zapach intensywny i dość słodki to zazwyczaj zapowiedź kłopotów. Na szczęście nic niemiłego się nie wydarzyło, a wręcz przeciwnie. Masełko zachwyciło mnie do tego stopnia, że z pewnością zagości u mnie dłużej! :)