Nie ukrywam, że lubię mazidłą do ust. To chyba jedyny element mojej twarzy, który w pełni akceptuję i po prostu lubię. Jeszcze w zeszłym roku wybierałam głównie błyszczyki na dodatek te bezbarwne, aż w końcu się przełamałam i zaczęłam eksperymentować. Matowe pomadki nie bardzo lubię - trzeba je idealnie nakładać na usta - a ja jestem po prostu leniem. Przy pomadkach nabłyszczających nie muszę się tak starać ;) A efekt jest przyjemny dla oka. Dodatkowo zauważyłam, że większość tych pomadek dobrze wpływa na moje usteczka - delikatnie je nawilżają, a przede wszystkim nie wpływają na ich przesuszenie!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rimmel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rimmel. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 13 października 2013
środa, 9 października 2013
Na ustach Rimmel Hydra Renew 230 i 700.
Pomadki Rimmela Hydra Renew znam nie od dziś. Kolorem 700 Nude Delight zachwycałam się zimą i chyba jeszcze wczesną wiosną. Później odstawiłam ją w kąt, ponieważ...ją zgubiłam ;) Odnalazła się ciepłym latem jak robiłam przemeblowanie w pokoju. Kolor 230 Coral Garden natomiast otrzymałam od serwisu bangla.pl.
230 Coral Delight
700 Nude Delight
W kolorze 230 Coral Garden zakochała się moja mama, więc to ona jest obecnie jej właścicielką.Czego nie robi się dla mamy ;) A kolor nr 700 Nude Delight uwielbiam nakładać na usta, żeby...usłyszeć od sis komentarz: "znów wyglądasz jakbyś nie miała ust" :D Oczywiście kolorek bardzo lubię :)
A tak z innej beczki...znacie może jakiś sposób, żeby wydłużyć odrobinę dobę? Brakuje mi dosłownie 2-3 godzin i byłoby cacy ;)
niedziela, 27 stycznia 2013
60 seconds How do you lilac? Rimmel.
Nadrabiam kolejne zaległości w prezentowaniu kolorów lakierów. Pod koniec zeszłego roku przybyło mi całkiem dużo kolorów i nie ukrywam, że nie wyrabiam z ich prezentowaniem ;) Na szczęście od czasu do czasu dopada mnie wyrzut sumienia, który siedzi mi w głowie i powtarza: "miałaś pokazać ten lakier!". No i mnie przekonał, żeby zamieścić w końcu obiecany Rimmelowy fiolecik. O samym lakierze pisałam TU, więc dziś fotki i minimalna ilość tekstu ;)
piątek, 14 grudnia 2012
Pomadka Hydra Renew, Rimmel.
piątek, 7 grudnia 2012
Lakier do paznokci 60 seconds, Funtime Fuschia, Rimmel.
Moje dwie Rimmelowe piękności zakupione w Rossmannowej promocji. Cenię sobie markę Rimmel i mam pozytywne wspomnienia odnośnie każdego produktu tej firmy jaki kiedykolwiek miałam. Moja sympatia pewnie też wynika z sentymentu. Tusz do rzęs firmy Rimmel był moim pierwszym ;) Genialny i z zachwytem go wspominam, chociaż jego imienia nie pamiętam;) Dziś słów kilka o lakierach 60 seconds. A właściwie tylko o tym z prawej strony czyli o nr 260 o wdzięcznym imieniu Funtime Fuschia. How do you lilac? o numerze 620 zostawiam na bardziej słoneczny czas :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)