Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plans and summaries. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plans and summaries. Pokaż wszystkie posty

29 lutego 2016

Mini planner for 2016 with Gossamer Blue

Hej kochani! Jejku już prawie marzec, a ja tu wyskakuję, jak filip z konopii, z postem o planowaniu, który napisałam już dawno temu dla Gossamer Blue. Ale cóż, trzeba się jakoś powoli wygrzebać z zimowego marazmu, podobno niedługo wiosna. Opowiem Wam dzisiaj co nieco o moim planowaniu. Ostatnio w internecie zapanował szał na piękne plannery, i chociaż trochę się ślinię do jakiegoś miętusa, to takie cosie nie są do końca dla mnie. U mnie rządzą notesy i kartki, na których spisuję bliższe i trochę dalsze plany. W telefonie zaś trzymam konkretne daty, o których przypominają mi dzwonki i powiadomienia.


materials: Gossamer Blue January kits;


Plany. Dla mnie istnieją różne sposoby planowania. Codzienne sprawy, spis krok po kroku na dany dzień, ląduje zazwyczaj w dużym moleskinie, gdzie rozpisuję sobie działania, by potem skreślać je z listy po ich zakończeniu. Ale mam też drugi rodzaj planowania - cele i marzenia, które zazwyczaj gdzieś ginęły w moleskinie. Dlatego też postanowiłam zrobić sobie mały notes, z comiesięcznymi rozdziałami, w którym będę zapisywała sobie moje pomysły. Na przykład w styczniu zaplanowałam sobie "zrób 6 małych ilustracji" a w lutym "zaplanuj naszą rocznicę" = takich pomysłów jest więcej i lubię patrzeć jak obok wielu z nich pojawia się mały "ptaszek" oznaczający - "zrobione".




Tworząc ten mały planner wiedziałam też, że będę chciała użyć tych wielkich liter, które znalazłam w styczniowym zestawie Life Pages Add-On #3. Już raz gościły na moich stronach i mam nadzieję, że jeszcze kiedyś znajdę na nie miejsce :)




Jak widać notesik, nie jest pusty. Chciałam dodać w nim trochę kolorów aby raźniej się z niego korzystało. Ozdobiłam comiesięczne strony tytułowe oraz wprowadziłam podział na 4 pory roku :) W tym roku, długo mi zajęło znalezienie swojego słowa, ale po długich rozmyślaniach będzie to "odwaga". Potrzeba mi jej w wielu nadchodzących wyzwaniach, by stawić im czoła :)




Nie planuję już więcej ozdabiać tego notesu. Teraz wystarczy mi już tylko długopis i chwila czasu pod koniec miesiąca by skupić się na najbliższych celach. Przede mną już stoi mała filiżanka kawy i zaraz zabieram się za wypisywanie pomysłów na marzec :)




Chociaż początek roku już dawno za nami, i największa motywacja do planowania powoli słabnie, to myślę, że każdy moment jest odpowiedni by wziąć się za siebie i ogarnąć swój czas, plany, cele i marzenia. W zeszłym roku zwolniłam z porządnym organizowaniem czasu i powiem Wam, że trochę tego żałuję. Czasem nawet nie zauważa się gdzie uciekł nam czas. Dlatego uważam, że watro poświecić chwilę uwagi na zaplanowanie czasu i docenienie tego co się ma i co można osiągnąć :) Mam nadzieję, że mój mały notes mi w tym choć trochę pomoże.




buziaki!

02 września 2013

hello september!

Równo rok temu zaczęłam comiesięczne serię planów i podsómowań. Każdy miesiąc otwierałam małym podsumowaniem i wytyczałam sobie nowe cele do osiągnięcia w danym miesiącu. Czasem wypalało a czasem i nie. Ostatnimi zaś czasy więcej zdarzało się tych niewypałów. Bardzo demotywujące… Dlatego myślę, że czas zakończyć ten dział i nie powiększać listy niedopełnionych "To do" i może po cichutku nadrobić co się da. Prywatnie zaś nadal będę walczyć z organizacją i planowaniem i w końcu, kiedyś oswoję tę bestię i będziemy działać wydajnie w 90% a nie 45%. A jak jest z Wami? Robicie comiesięczne a może tygodniowe plany? Czy po prostu lecicie z wiatrem. A jak tam wasze noworoczne postanowienia :P Z tym u mnie dobrze a moja lista "25 before 26" z mozołem jest wykonywana :) No nic, będzie dobrze. tym czasem witaj Wrześniu!


This day past year I started my monthly series of plans and summaries. I opened each month with some of past accomplishments and I sketched plans for next month. Sometimes I achieved all the goals sometimes not. Lately there has been more "nots" in all of this. Very demotivating… So I think it's time to quit this section before my list of undone ToDos gets bigger. Maybe I will do some of them in the future? I don't know. Privately I will still fight with the beast of productivity and planning with hope that I will tame it and we will cooperate with 90% of efficiency instead of 45%. And how it is with you? Do you plan? Monthly, weekly? Or you just fly with the wind. And how are your New Years resolutions :P In my case I'm doing good, my list of "25 before 26" is getting shorter and shorter :) So there's still hope. Anyway… Hello September!

01 sierpnia 2013

hello August


Po tych kilku strasznie gorących dniach nic mi się nie chce. Wszelkie myślenie w przód zawodzi umiem skupić myśl tylko na tu i teraz. Ale trzeba się w końcu przełamać i ogarnąć :)

After these few extremely hot days I'm so tired. All thinking about future is so hard, I can only contemplate here and now. But I have to make a break through and go forward :)


Lipiec mimo, że twórczo leniwy był dosyć pracowitym miesiącem który spędziłam sama w domu. Poza tym wydarzyło się coś mega! Zostałam zaproszona do DT Gossamer Blue gdzie tworzę strony Project Life - a to wiązało się z dużą ilością klejenia papierów, wyniki na blogu już nie długo :) No i Lipiec to druga wizyta we Wrocławiu na craftowym spotkaniu i niezapomnianym grillu :D

July was not so crafty but it was busy at home when I was on my own. Besides something amazing happened! I was invited to Gossamer Blue DT to create Project Life pages for Lori - and this meant a lot of paper glueing that I will soon show you on the blog :) And last but not the least a second visit in Wroclaw at the craft show and the memorable barbecue :D


W sierpniu czas się rozruszać po leniwych wakacjach i wskoczyć na wyższe obroty. Chciałabym odwiedzić stolicę w celach turystycznych i nawiedzić kilka galerii - zobaczymy co z tego wyniknie :) Sierpień to czas meteorytów, kiedy byłam mała oglądałam je z mamą na wakacjach, teraz chciałabym popatrzeć na nie z P. No i ostatnia rzecz jestem w 1/3 30 dniowego wyzwania fotograficznego gdzie cykam autoportrety (więcej na moim instagramie) i bardzo chciałabym je skończyć, więc trzymajcie kciuki :)

In August It's time to jump on higher level of productivity after lazy holidays. I want to visit the capitol - play a tourist and visit some art-galleries - we'll see what time brings :) August is also a time for meteorite showers, when I was little I used to watch them with my mum, this year I want to see them with my beloved P. And the last thing for this month I'd like to accomplish is a 30 day self-portrait challenge by A Beautiful Mess - I'm in 1/3rd and it's getting harder so wish me luck :) If you want to check out my photos you can find them on my Instagram.

xoxo

03 lipca 2013

hi july - plans and summaries


Czerwiec minął o wiele szybciej niż bym tego chciała. Wydawało mi się nawet, że mam jeszcze jeden tydzień tego miesiąca w zapasie a tu proszę. Już lipiec!

June passed quicker that I ever wanted. I really thought I have still one week of this month but no, it's July already!


Czerwiec stoi stanowczo pod znakiem Wrocławia :)) Spotkanie z dziewczynami było świetne, a potem miałam jeszcze trochę czasu dla siebie by nacieszyć się tym miastem. Już za chwilę wracam tam znowu. Zaś zdjęcia ze spotkania wylądowały w moim Project Life, który został wyróżniony w galeri Two Peas in a Bucket. W czerwcu też odkrywamy na nowo, że wakacje w mieście też mogą być fajne i będziemy kontynuować to w lipcu :) I aby zakończyć fajnie miesiąc powalczyłam z biurokracją, zapisałam się na studia i już jutro czeka mnie przegląd teczki. trzymajcie kciuki!

June is definitely under the sign of Wrocław :)) Meeting the girls was a great pleasure, and the memories of this fun time, that I put into a Project Life, got me featured in the gallery over Two Peas in a Bucket - yay happy me! In June we also rediscovered that holidays in the city can be also great and we will continue in July our city vacations :) And to end that month with something big I applied to studies and tomorrow I will have an art portfolio evaluation so keep your fingers crossed!


W lipcu będę się lenić :) Chcę odpocząć trochę od papierów, ale mimo wszystko mam jakieś plany - na pewno trzeba umieścić resztę zdjęć z Wrocka w jakimś fajnym mini albumie. Niedługo będę też mogła obwieścić wam małą (a może dużą?) niespodziankę związaną z Project Life. A w ramach odpoczynku od papierów zamierzamy wolny czas spędzić na odkrywaniu nowych miejsc w Łodzi :) A jakie są wasze plany na wakacje?

In July I will be lazy :) I want to rest a little bit from papers, but still I have some plans - definitely I have to put a minia-lbum together framing all the photos from Wrocław. Soon I'll also will give you some surprising news connected with Project Life. And while resting from papers we want to discover some new places in Łódź :) And what are your plans for holidays?

xoxo

04 czerwca 2013

june - plans and sumamries


Obsuwa w comiesięcznych planach i podsumowaniach spowodowana była przez ten nagłówek. Uparłam się na rysowanie, najpierw był ołówek, akwarele i kaligrafia, potem wszystko się rozjechało, potem zmiana koncepcji o 180 stopni i finalnie wylądowałam na pół dnia w Illustratorze tworząc to. No przynajmniej sobie poćwiczyłam :)

The delay in this plans and summaries post is brought to you by my stubbornness  I wanted a picture header as planned. Firs I attempted to draw it with pencil and watercolor plus some calligraphy, but all failed. Then I tried something different and finally landed with a vector art in Illustrator. Let's stay with that. At least I had a lot of training :)


Maj obfitował w mnóstwo wydarzeń. Działo się tyle, że słabo poszło mi z wypełnieniem moich postanowień. Za to zrobiłam dużo innego :P Zaręczyliśmy się z P, dostałam okulary zmieniając swój look. Dziewczyny z Color Hills zaprosiły mnie do swojego DT. Zorganizowałam swoje papiery i przy okazji podzieliłam się swoim DIYowym sposobem na to. No i finalnie zaczęłam Project Life. Uff dużo tego!

May was filled with lot's of different activities. There was so many things going on that I had problems with fulfilling all my plans for that month. But I did a lot of other stuff :P I've got engaged! Had changed my look with new glasses. Was invited to Color Hills DT. Organized my papers with these DIY files. And finally started Project Life. Whew! That's quite a lot!


Mam nadzieję, że ta pogoda kiedyś się naprawi… Nie fajnie byłoby wszystko robić w deszczu, a mam kilka planów na zewnątrz także.

>wypełnić tą paskudną biurokrację w związku ze startem na ASP<
>stworzyć ilustrację naszej małej rodzinki<
>wywołać zaległą kliszę z Olympusa<
>nauczyć się robić jakiś fajny drink w domu<
>skończyć wyzwanie fotograficzne #fmsphotoaday<

i tyle :)

01 maja 2013

May - plans and summaries


Potrzebuję trochę się odświeżyć na wiosnę. Stąd też rysowany nagłówek dla dzisiejszego posta. Mam też nadzieję utrzymać ten rysowany trend dla moich comiesięcznych postów z planami i podsumowaniami. Jak wam się podoba taki pomysł :)

I need some spring refreshment. That's why the new type of title you see in here. I hope to keep the drawing style for a while for these monthly posts with plans and summaries. Do you like the idea?


Oj kwietniu, kwietniu! Było tak słonecznie i cieplutko, że trochę zawaliłam swoje plany, zwłaszcza te dotyczce wiosennego sprzątania :P Ale co tam, mimo wszystko było bardzo twórczo i pracowicie z czego jestem zadowolona. Na reszcie uwieczniłam wspomnienia jedzeniowe ze Stambułu w tym nie aż tak mini albumie. Ozdobiłam nam trochę mieszkanie malowanymi literami i natworzyłam się trochę rzeczy na nieudany dla mnie targ.

Oh my dear April! You were so sunny and warm that again I failed at my plans, at least those concerning cleaning :P But I'm not upset with you! This month was very crafty and I'm happy about that. Finally I saved my food memories from Istanbul in this not so mini album. I also decorated our home with new painted letters and created some things for not so good for me craft fair.


W maju czas przygotować się do wakacji! Oby były ciepłe, bo ja kupiłam letnie buty i bardzo chce je ponosić, poza tym chcę stworzyć kilka DIY kreacji: wyhaftować bluzkę i uszyć spódnicę albo sukienkę, zobaczymy jak mi to wyjdzie :) Chcę też skończyć ten rozpoczęty obraz i powiesić go nam nad łóżkiem. No i czas najwyższy aby zamienić czarno-białe fotografie w naszej małej galerii na jakieś kolorowe prace, najlepiej mojego autorstwa - tak w ramach ćwiczeń :P A ponad wszystko cieszyć się wiosną, oddychać świeżym powietrzem, cykać mnóstwo fotek i udać się na majowy piknik! A jakie są wsze plany na Maj? Ktoś ostał w majówkę w domu jak ja?

In May I want to get ready for summer holidays! I hope they will be hot cos I bought summer shoes and intend to wear them. Also I want to DIY some clothes: like a stitched blouse or sew a skirt or dress - well see about that :) I want to finish this painting and hang it above our bed. And it's a high time to change b&w photos in our home wall gallery for some colorful prints - preferably done by me :P And above all celebrate spring! Breathe fresh air, snap a lot of photos and go on a may picnic  And what are your plans for may? Anybody stayed home on a spring brake like me?

buziole
xoxo

02 kwietnia 2013

april - plans and summaries


Kwiecień będzie dobry. Wierzę w to z całego serca. Będzie dobry bo się o to postaram, nie będę czekała na pogodową łaskę :)

April is going to be good. I believe in it with my whole heart. It will be good 'cos I'm ging to make it so and I won't wait for the weather to change :)


Marzec nie należała do najlepszych miesięcy. Był mało twórczy, spędzony w dużej mierze pod kocem a od totalnej porażki uratowała go spontaniczna wycieczka do Krakowa. Niestety poległam z planami na tamten miesiąc dlatego w tym będzie sporo nadrabiania. Ale nie martwię się, w końcu nikt nie jest idealny :)

March wasn't the best month. I created little and spent a lot of time under the blanket. The spontaneous trip to Cracow saved it from a total distaster. Unfortunatelly I fell back with my plans and have a lot to catch up with. But I'm not worried, nobodey's perfect, right?


"Myślę sobie, że 
ta zima kiedyś musi minąć.
Zazieleni się, 
urośnie kilka drzew."
K.N.

Ten fragment piosenki daje mi ostatnimi czasy wielką siłę i nadzieję :) No dobra? A jakie plany na Kwiecień?
> przetrzepać szafę z ubraniami i pozbyć się z niej rzeczy <
> zrobić mini-album! <
> przygotować tutorial DIY (mam już nawet pomysł) <
> nadrobić zaległe plany z poprzedniego miesiąca <

na koniec jeszcze wspomniana wyżej nuta:


02 marca 2013

march- plans and summaries

Ale dzisiaj był cudny dzień! Jeszcze gdyby nie wiało takim chłodem dałabym się nabrać, że jest już wiosna. Ale jeszcze chwila i przyjdzie :) Trzeba się więc na nią przygotować, pożegnać z zimą i zaplanować co i jak.

Wow! We had such a sunny weather today! If not the cold breeze I could believe it's spring. But we have to wait a little bit more for her :) I have to get ready for new season, say goodbye to winter and plan new things.


Luty był stanowczo leniwy i spokojny. Trochę za mało twórczy, ale planuję to nadrobić. Ale nie było tak źle. Odwiedziliśmy Kasię i Faba w Stanbule i już wydrukowałam sobie część fotek by uwiecznić tę wyprawę. W drogę udało mi się dobrze przygotować a w organizacji pomogła mi moja nowa kopertowa saszetka (100% DIY). I to by było tyle, czas zacząć myśleć o wiośnie.

February wasn't fabulous month - on the contrary it was lazyish and calm. Not to crafty, but I plan to catch up with this. But it wasn't all that bad. We went to visit Kasia and Fab in Istanbul, and I already printed some photos to document this trip.  The journey wouldn't be as organized as it was without my new envelope clutch (100% DIY). And that'll be all, now it's time to think about spring.


Wraz z dzisiejszym słońcem głowa zaroiła mi się od pomysłów i planów na najbliższy miesiąc:
With todays sun my head got filled with ideas and plans for the incoming month:

› wywołać klisze ze Stambułu ‹
› zacząć przepiśnik i zacząć ponownie planować posiłki ‹
› wiosenne porządki! ‹
› zaplanować foto wyzwanie ‹

02 lutego 2013

february - plans and summaries


Już jest luty? Przecież chwile temu był Sylwester, urodziny i w ogóle. Ale może to i lepiej, że czas tak szybko leci, zwłaszcza gdy cały śnieg stopniał a ja zaczynam marzyć o wiośnie, chociaż do tej jeszcze trochę czasu. Macie jakieś sposoby na przetrwanie tych krótkich, burych dni? Jeśli tak podzielcie się nimi, chętnie skorzystam :)

It's February already? How's that possible? I feel like New Years was a week ago and my birthday only yesterday. But maybe it's better this way, that the time is running so fast. All the snow melted and I start to dream about the Spring and it's quite some time for it to come. DO you have any tips and ticks for how to survive these gloomy days? If yeas, please share them I'll gladly try them :)


Styczeń minął mi stosunkowo płynnie ale mało twórczo. Winię tutaj wszelkie choroby jakie przewaliły się przez nasz dom, oraz mało słońca, które zawsze bardzo mnie motywuje do działania. Mimo wszystko udało mi się osiągnąć kilka rzeczy. Skończyłam niemalże od A do Z foto wyzwanie Fat Mum Slim, zabrakło mi dosłownie jednego zdjęcia. Moje poczynania możecie zobaczyć na moim Instagramie. Poza wyzwaniem zdjęciowym udało mi się zamknąć rok 2012 w małym skrócie oraz na scrapie, zaplanowałam też trochę 2013 i podzieliłam się z wami moimi przemyśleniami o tym jak dotrzymać postanowień. W ramach małych postanowień i zmian dodałam także dwie nowe kolumny do mojego bloga: inspiration day oraz life lately. Czas teraz zająć się lutym.

January went smooth but not very creatively. I blame all the colds and illnesses that stormed our abode this month, and lack of sun that always motivates me to work. But non the less I managed to do some things. I finished the Fut Mm Slim photo challenge and missed only one photo. You can see all of the results on my Instagram feed. I also managed to close nicely the year 2012 with some short summary and the LO page. Afterwards I planned some future for 2013 and shared my tips on how to keep and finish your resolutions. In the spirit of New Year's changes I also added some new collumns to the blog: inspiration day and life lately. Now it's time to see what will happen in february.


#1 Uszyć torbę/torebkę/kopertówkę - tym razem dla siebie
#2 Zrobić jeden scrap album, bo trzeba jakoś zutylizować te wywołane zdjęcie
#3 Namalowac obraz, najlepiej taki co da się powiesić w domu :)
#4 Skończyć dwa filmy fotograficzne - to nie będzie trudne przy tym jakie przygody szykują mi się w lutym.

Jest jeszcze trochę więcej planów niż ta czwórka ale je zostawię dla siebie. Poza tym ten miesiąc szykuje się bardzo wyjątkowy, a to dla tego, że przyjdzie mi i P odwiedzić kraniec krańców Europy, z widokiem na drugi kontynent :) Nie mogę się doczekca tej podróży!

There are more plans than these four but these I will keep to myseld. Moreover february is going to be very special, cos me and P, we're oing to visit one of the ends of Europe with a view to another continent :) I cannot wait for this adventure!

xoxo

10 stycznia 2013

2013 please be awesome


Jakoś ciężko zawsze było mi się zebrać za pisanie takich wielkich planów i postanowień na cały rok z góry. Wizja "w tym roku nie jem dużo słodyczy" albo "nie będę marnować czasu przed komputerem" zawsze bardziej mnie zniechęcała niż motywowała do działania. Intuicyjnie wiedziałam, że to nie jest dla mnie i nigdzie mnie nie zaprowadzi. No ale jednak, początek roku, początkiem roku i presja niejako narasta więc zastanowiłam się nad tym problemem i jego rozwiązaniem. Z pomocą w skupieniu myśli  przyszło urwanie się na chwilę samotnie do kawiarni i ciepłe latte. 

I always found it hard to start writing my big plans and resolutions for the whole year. The vision of "I wont eat to much sweets" or "I will reduce time wasted in front of the computer" always scared me more than motivate to action. My intuition told me that this approach won't lead me anywhere. But since it's the beginning of the new year and the pressure is on me I gave the problem a thought. It was very helpful to take alone break in the coffee shop and think everything over sipping a warm latte.


Stwórz zarys: Jeśli już masz zamiar robić noworoczne postanowienia dobrze jest stworzyć zarys tego co chce się osiągnąć w danym roku. Może w tym pomóc ogólna lista np. "10 rzeczy które chcę ukończyć w 2013". Dla mnie będzie to "25 rzeczy przed 26 urodzinami" - jako, że urodziny mam w styczniu łączę ten projekt  z postanowieniami i planami na cały rok. W tym roku jednak wiem, że na taką listę trzeba często spoglądać i włączać ją w codzienne plany, a nie tylko zapisać i oglądać co kilka miesięcy.

Create an outline: If you want to make New Year's resolutions it's good to make an outline of things you want to achieve. A list can be very helpful for example: "10 things I want to finish in 2013". In my case it will be "25 before 26" - because my birthday are in January I will connect this with my plans for 2013. I also know that it's not only about writing the list and checking it once or twice a month. You have to put it in action and join it with your daily plans.


Rozbijaj duże plany na mniejsze projekty: Całoroczne plany mają bardzo duże szanse na zawalenie się już w lutym, przy dobrych wiatrach w połowie roku. Istnieją małe szanse, że dotrwają do przyszłego Sylwestra. Dlatego jednym z moich największych planów na 2013 i przyszłe lata to planowanie postanowień małymi krokami, tak jak zaczęłam to robić kilka miesięcy temu. Już jakiś czas temu zaczęłam miesięczne plany i podsumowania i zamierzam je kontynuować także i w tym roku, dodając od czasu do czasu jeszcze plany na pory roku.

Break big plans into smaller projects: Whole year plans have big chances to fail in just February, with good luck they will last until mid year, but there are really small chances that they will reach the next New Year. Thats why my biggest plan for 2013 and following ones is to plan my resolutions in small steps, as I've started doing this several moths ago. I've started a series of monthly plans and summaries to which now I want to add seasonal ones.


Bądź konkretny/a w swoich planach: Gdy zaczynamy rozważać o jakiś postanowieniach mamy na  myśli ogóły. Ważną rzeczą jest sprecyzowanie planów o określenie konkretów. Na przykład moim planem wyjściowym było to, że chcę być bardziej zorganizowana i marnować mniej czasu. Konkretnym planem będzie pisanie wieczorem planów TO DO na następny dzień, planowanie kształtu każdego miesiąca czy nawet tygodnia. Wiedząc co mam przed sobą by dojść do celu mogę zaplanować drogę jaką tam dotrę - to sprawia, że moje plany mają większą szansę na powodzenie.

Be specific about your plans:  When we start to think about resolutions what we have in mind are shapeless plans. It's important to start thinking about them specifically. For example my first plan was to become more organized person and loose less time. But an accurate plan would be to do daily TO DO lists for the next day just before sleep and to plan the shape of each month or even week. Knowing what is the path to my goal I can plan the way more carefully - thus making my plan more succesfull.


Nagradzaj się: To proste! Dobrym sposobem na znalezienie motywacji zwłaszcza przy trudnych lub wymagających projektach jest nagroda. Mogą to być drobnostki w stylu wieczorna kawa i ciastko po ciężkim weekendzie spędzonym na sprzątaniu albo większe za długoterminowy projekt (tak jak u Kasi Worqshop i jej projektem 365 km). Przy długich projektach można też np. pomyśleć o kilku mniejszych nagrodach za ukończenie różnych punktów z całości. Nagrodą samą w sobie jest też osiągnięcie zaplanowanego celu i radość z efektów projektu - to motywuje najlepiej do dalszego działania.

Award yourself: It's simple! A good way to get motivation, especially with hard and time consuming tasks is to award yourself. This can be little things like cookie and coffee at the end of long weekend spent on cleaning your house, or bigger ones at the end of lengthy projects (like Kasia Worqshop presented this in her 365 km project). You can also award your self with smaller things instead of a big one, do it after certain milestones in your project  Also the award itself is achieving a goal and seeing the results - this motivates greatly for further action.


A na koniec moje styczniowe plany. Dosyć proste i przyjemne, poza punktem piątym, do którego muszę się solidnie zmotywować, ale mam nadzieję, że efekty będą tego warte!

xoxo

02 stycznia 2013

2012 w telegraficznym skrócie {2012 in telegraphic shortcut}

Nawiązując do tradycji z zeszłego roku postanowiłam troszkę podsumować miniony rok. Rok mega dziwny ale bardzo szczęśliwy. Rok, w którym wróciłam do domu ze Stanów, wyremontowaliśmy nasze gniazdko, dostałam się do kilku DT, które zmotywowały mnie do scrapowania. Rok, w którym skończyłam studia i zaczęłam pracować nad przyszłością totalnie z nimi nie związaną, rok w którym moje hobby i pasje rozkwitły. Przede mną kolejny, 2013, rok pełen wyzwań i nowych planów. Rok, na który patrzę z nadzieją i lekką niecierpliwością. A co najważniejsze rok który zamierzam ukształtować sama (no z pomocą Piotrka też) tak aby był jak najbardziej mój :)

Going back to a tradition I've started last year I want to summaries the last year. A year that was peculiar but a very happy one. A year in which I came back home from States, we had renovated our nest, and I also got to some DTs that sparked my scrapbooking passion. A year in which I finished my studies and I started working on my future totally unconnected with my study field, a year when my hobbies sprouted. Before me there's another one, 2012, a year full of challenges and new plans. A year at which I look forward with hope and a little bit of unsettlement . And what's most important a year which I want to shape by myself (oh, I guess Peter will help me too) so it's going to be mine :)

2012 w skrócie reporterskim / 2012 in telegraphic shortcut:

styczeń wyznaczyłam sobie trochę celi na nowy rok w ramach urodzin, o dziwo wiele z nich udało mi się wpełnić; luty poza nawałem pracy odnalazłam czas na przyjemności i blogowanie, zaczęłam uczyć się planowania i egzekwowania planów; marzec miesiąc wypełniony zachwytem nad Charlottesvill'ską wiosną oraz praca, praca, praca; kwiecień powrót do Polski i spontaniczny remont naszego mieszkanka; maj rozkoszowanie się "drugą" wiosną w tym roku i próby skupienia się na pisaniu magisterki; czerwiec miesiąc totalnie pod znakiem Mgr; najpierw totalna panika, potem pisanie na szybciora, w końcu obrona i sukces! lipiec a po mgr zasłużone wakacje; sierpień i wakacji ciąg dalszy; wrzesień odkrywam swoją nową pasję jaką jest fotografia analogowa; październik stanął totalnie pod znakiem twórczych spotkań - w Krakowie i Warszawie poznałam tyle przemiłych osób, zajadałam się najpyszniejszymi muffinami w życiu i przegadałam noce do rana; listopad to miesiąc w którym zaczęłam bardzo pracować nad blogiem, zaczęłam kilka nowych projektów i nauczyłam się robić kartki; grudzień był chyba najpiękniejszym miesiącem w tym roku pod względem osobistym, tak jakby całe szczęście chciało się skumulować w 30 dniach; poza tym było mega twórczo, a święta były wyjątkowe - oby cały przyszły rok był tak cudny jak ten grudzień;

4. 5. 6.

 january I've set several goals on my birthday and surprisingly I fulfilled many of them; february besides work I've found time for nice things like blogging, I also started learning how to plan and execute plans; march month filled with adoring the Charlottesville's spring ad work, work, work; april was about coming back to Poland and renovating our home; may was like a "second" spring for me; june was under the sign of Master's - first stressing over writing, then writing, then defending and success!; july the time of awaited holidays has come; august vacations continued; september I've found a new passion - analogue photography; october was totally about meetings - in Cracow and Warsaw together I've met so many crafty people, I ate the best cupcakes in the world, and spent talking from dawn till dusk; november was a month when I really started to work on my blog and several different projects, I also learned the arcane of card making; december I guess it was the happiest month of all when it comes to personal meaning, like all of the year wanted to cumulate in just 30 days; besides it was very crafty and the Christmas time was ever so beautiful - let the whole new year be like that december was; 

03 grudnia 2012

plany i podsumowania {plans and summaries}


Z małym poślizgiem ale są :) Niestety mam spadek formy spowodowany przeziębieniem, dlatego też wiele posty ukazują się z opóźnieniem. No ale mam nadzieję, że nie macie mi tego za złe. Listopad minął mi w mgnieniu oka, a to chyba przez to ciągłe wyczekiwanie grudnia. Teraz staram się aby każdy dzień trwał jak najdłużej, by grudniowy czas nie minął za szybko.

It's a little late but due to some cold I have problems with regular posting. But I hope you won't mind it. November has gone so quickly, mostly because I was eagerly waiting for December to come. Now I'm trying every method to slow down the time, so this month lasts forever :)


Niewątpliwie największym hitem listopada był wspólny projekt z Kasią: Inspire me Christmas 2012, w ramach którego dzielimy się z wami inspiracjami na święta i różnymi DIY. Poza tym tak jak zaplanowałam powstał mój drugi w życiu grudniownik, który zamierzam regularnie uzupełniać. U Noomiy zaś pojawił się mój artykuł o fotografii analogowej. Wszystko to sprawiło, że nie było mowy o żadnej jesiennej chandrze :)

Without a doubt our project with Kasia: Inspire me Christmas 2012 was a hit in November. We shared a lot of inspiration and easy DIYs to prepare ourselves for Christmas. Moreover as planned I made my second December Daily journal and I plan to fill it in regularly  Also on Noomiy's blog you can read my article on analogue photography (PL only). All of this brought lots of happiness and there was no thought of autumn depression. Hurray!


#1 Ten punkt już jest rozpoczęty, ale jest jeszcze sporo do zrobienia. Na przykład wysprzątanie mieszkania… / This has already started, but there is still a lot to be done. Like cleaning whole home…

#2 Jest taki kocyk, który zaczęłam wczesną jesienią, zrobiłam pół, a teraz bidak leży w kącie i czeka na litość. / There's a blanket I started crocheting in early fall, it's half done now and awaits mercy somewhere in the corner.

#3 Haha, wiem, że zaraz koniec świata, ale grudzień to czas kiedy lubię pomyśleć o planach na przyszły rok, nawet jeśli ten miałby nie nadejść :P / ahaha, I know that it's the end of the world soon, but December is the month when I think of plans for the upcoming new year, even if it's not going to come this time :P

#4 Jesienno zimowe dni to dobry czas by ograniczyć trochę kawowe uzależnienie i przerzucić się na herbaciane napary. / Fall and winter days are good opportunity to lower the caffeine addiction and start a new one with tea.

#5 Pamiętacie to >>klick<<, ja tak, co jakiś czas odhaczam jakiś punkt, a teraz gdy zostało już mało czasu, chciałabym odhaczyć jeszcze kilka zadań z listy 24 before 25. / Do you remember this >>click<<. I do and from time to time a revise my 24 before 25 to check off some points. Now with little tim left I wont to finish some more.

#6 Grudniownik, niech nie będzie jedynym dokumentem. Chcę robić zdjęcia, może jakąś stronę w innym journalu, zapisać wspomnienia nawet tutaj, na blogu :) / I want DD journal to be not the only memory of this December. I want to snap photos, make some journal pages, and capture memories even on this blog :)

A jakie są wasze plany na ostatni miesiąc 2012? Macie coś zaplanowane po końcu świata? No i mam nadzieję, że nie dacie się zwariować Świątecznemu zawirowaniu, znajdziecie trochę czasu z herbatą, aby poczuć prawdziwą magię :)

And what are your plans for the last month of 2012? Do you have something planned after the end of the world? I hope that you won't go crazy because of all this Christmas emotions, and you will find some time with a warm cup of tea to feel the magic of Holidays.


xoxo