Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łódź. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łódź. Pokaż wszystkie posty

27 lipca 2014

Hello Lodz - Piotrkowska Street

Cześć! Dzisiaj mam dla was coś wyjątkowego, chodźcie ze mną na spacer po mojej ulubionej ulicy w mieście - Piotrkowskiej. Niedawno skończyli ją remontować, zostało już niewiele kamienic które potrzebują odnowienia a wisienką na torcie są kwietniki i drzewka. Znajdziecie tutaj mnóstwo ogródków restauracyjnych, coś w sam raz dla każdego. Zapraszam :)


Hello! Today I have something unusual for you, please join me on a walk through my favourite street in my city - Piotrkowska St. They finished the renovation lately, there are little buildings that need some refurbish (it's awesome for a 3 km lane!) and a cherry on top are new trees and flowers. You'll find plenty of different open air restaurants - everyone can find something for himself. Welcome :)




Znajdziecie tutaj wiele pięknych kamienic utrzymanych w różnych (często zmieszanych ze sobą) stylach od neo- klasycyzmu, gotyku, renesansu i baroku na pięknej secesji kończąc. Od prostych form pilastrów do przesadnej sztukaterii, jeśli choć trochę interesuje was architektura to uśmiechniecie się na widok naszych kamienic.


You'll find here many beautiful buildings kept in different (usually mixed together) styles starting from neo- classicism, gothic, renaissance and baroque ending at with my favourite art nouveau. You'll see here the simple forms of rhythmic pilesters as well as complicated stuccos. I'f you're even slightly interested in architecture I promise you are for a treat in here.




Piotrkowska w swojej deptakowej części ma blisko dwa kilometry, a ciągnie się jeszcze przez drugie tyle. Cieszy mnie ogromnie fakt, że po latach nieurodzaju na "Pietrynę" wracają piesi, wciąż jeżdzą riksze i z dnia na dzień przybywa rowerzystów - ulica na prawdę tętni życiem (zwłaszcza w weekendy - gdy puby i kluby wypełniają się ludźmi).


Half of the 4km Piotrkowska is made into a pedestrian zone with limited car access. I'm always happy to see that people choose to walk here instead of taking a car or bus. There's also more and more bicycles in here and for those who want something different there are rickshaws. This street is really alive (especially on weekend nights when pubs and clubs fill with people).




Piotrkowska to też centrum życia kulturalnego i rozrywkowego. Tutaj odbywają się różne festiwale, świętuje się dni Łodzi i jest kilka ciekawych galerii. Idąc teraz na spacer z aparatem natknęłam się na przykład na paradę zabytkowych automobili.
Warto też od czasu do czasu zajrzeć w podwórka przy Piotrkowskiej, tam też powoli zachodzą pozytywne zmiany i witają nowe lokale - tutaj znajdziemy trochę ciszy i odetchniemy od zgiełku głównej ulicy.


Piotrkowska is also a center of cultural and recreational events. Here happen various festivals, we celebrate Łódź's anniversary days and you'll find here some art galleries as well. For example when I took this walk I stumbled upon old automobile parade.
And for those who are a little bit tired of the main street I recommend having a peek into yards in the buildings. Some of them are really beautiful. You'll also find here restaurants, tea & coffee shops in more quiet surroundings.




To wszystko, to tylko ułamek tego co można by powiedzieć i pokazać z Piotrkowskiej. Najlepiej chyba przyjechać tu i zobaczyć ją na własne oczy :) A jak już się nią nasycicie to zapraszam w kilka innych miejsc: Manufaktura, Off Piotrkowska, Księży Młyn, Biała Fabryka i miejski Skansen to tylko kilka z moich ulubionych propozycji - jest co robić i zobaczyć - zwłaszcza latem. No i można się też przejść szlakiem łódzkich murali o których już kiedyś pisałam >>tutaj<< Słowem -nie będziecie się nudzić! 


All this is just a fragment of what I can show and tell you about Piotrkowska St. It's best to see it for yourself :) And when you have saw all you want I'll invite you to couple of different places: Manufaktura, Off Piotrkowska, Księży Młyn (Prince's Mill district), White factory and a city Skansen are just a few of my favourites - there's really plenty of things to see and do - especially in Summer. You can also choose a path through Lodz's murals - I already wrote about it here last year :) You won't be bored in Łódź I promise!

30 marca 2014

life lately #10

Hello! This past week went in a blink. We spent it mostly in Berlin. The city welcomed us with
► Spring in full bloom, I love al the narcissus sprouting on every patch of grass.
► Good food! Oh my, we went for a Street Food Thursday and tried a lot of different cuisines at once. It was amazing!
► The usuals :) There's nothing wrong with some popular places. Actually we saw a lot and walked across the city for around 50km by foot!
► And finally some museum stuff, 'cos I'm the museum geek :D Peter's not so keen about it but we've found some stuff for him to enjoy too :)

Witajcie! Ostatni tydzień minął mi w mgnieniu oka. Spędziliśmy go głównie w Berlinie, który przywitał nas:
Wiosną w pełnym rozkwicie, zakochałam się w kwitnących wszędobylsko narcyzach na byle trawniku po środku skrzyżowania.
Świetnym jedzeniem! W czwartek udaliśmy się na jedzeniowe wydarzenie gdzie mieliśmy okazję spróbować dań z najróżniejszych zakątków Świata. Raj dla podniebienia, mówię wam!
Popularnymi miejscami :) Nie ma przecież niczego złego we zwykłym zwiedzaniu. Zwiedzaliśmy aż tyle że w cztery dni zrobiliśmy na pieszo ok 50 kilometrów!
No i finalnie muzeami, bo jestem strasznym muzeowym geekiem :D Piotrek nie do końca, ale nawet dla niego znalazły się fajne i ciekawe rzeczy :)

To end this awesome week today we went for a short walk to enjoy the most beautiful city in Łódź to enjoy the sea of blue flowers:

A by zakończyć ten wspaniały tydzień dzisiaj udaliśmy się na spacer by podziwiać najpiękniejszą rzecz w naszym mieście, morze niebieskich kwiatków:





25 czerwca 2013

That's my city! - polish only

Dzisiaj trochę inaczej niż zwykle, bo pochwalę się Łodzią. Mówi się, że to miasto obskurnych kamienic, świetny plan filmowy dla historii Powstania Warszawskiego, miejsce gdzie można tylko popaść w depresję. I chociaż jest w tym trochę prawdy to Łódź da się polubić. Remontują nam Piotrkowską na cacy (w tramwajach aż się słyszy zadowolenie ludzi!), Manufaktura to stały punkt na turystycznej mapie miasta, Off Piotrkowska rozkwita hipsterskimi lokalami, które powoli rozlewają się na okolicę ciesząc lansiarską młodzież, nie zapomnijmy też o parkach w których latem odbywają się seanse kinowe w ramach Polówki. Zaś od kilku lat te bure mury miejskie zaczyna ozdabiać kolorowa sztuka. Murale. Ponad 20 z nich zorganizowane przez Fundację Urban Forms, która sprasza nam do miasta największe szychy z tej branży, rozsiana jest po różnych budynkach łódzkich  Ale i na tym nie kończy się sztuka miejska, mniejsi lokalni artyści też mają coś do powiedzenia, wystarczy tylko wiedzieć gdzie szukać. Ale wróćmy do tych większych - wczoraj miałam okazję uczestniczyć w wycieczce zorganizowanej przez UF, podczas której autobusem miejskim obwieziono nas wygodnie po śródmieściu i opowiedziano co nieco o muralach i ich artystach. Mikrofon trochę siadał więc nie wszyscy chyba usłyszeli co było do powiedzenia ale i tak był fun. A teraz ukracając marudzenie zapraszam do Łodzi muralowej.

ARYZ (Hiszpania) - smutnawa melancholia? 

 KENOR (Hiszpania) - pozytywna abstrakcja

OTECKI (Polska) - sowy zawsze w modzie. 


REMED (Francia) - Pan Przewodnik z tribalem w tle. Dużo marudzenia słyszałam o tym muraly, ale IMO jest bardzo fajny! 

 ETAM CREW (Polska) - fragment większego muralu - ten pan właśnie spadł z konia ;)

INTI (Chile) - Ten jest świetny! Dodam tylko, że artysta jest trochę monotonny i gdzie nie pojedziecie, zobaczycie podobne dzieła. Ale i tak miło się na to patrzy.

LUMP (Polska) - Mega spoooky mural. Warto wspomnieć, że "pożarł" to odtworzenie słowa "pożar" z fragmentu dawnego muralu dla komendy straży pożarnej, która jest tuż obok. 

ARYZ (Hiszpania) - na tego mówią, że smutny, chociaż mi właśnie podoba się ta melancholia. 

ETAM CREW (Polska) - jedyny mural w Łodzi z konkretnym tematem - powstał z okazji roku Tuwima. Tylko teraz do jakiego to utworu? Rzepka?

OS GEMEOS (Brazylia) / ARYZ (Hiszpania) - Trochę sprośności i abstrakcji. I duet dwóch najbardziej rozchwytywanych artystów na świecie.

 ETAM CREW (Polska) - Tabliczka obok muralu głosi: "Tu mogła być reklama ale jest mural" i bardzo mnie to cieszy.

 ETAM (Polska) - Ten często migał mi w sieci :)

GREGOR (Polska) - dziadek pełen niuansów i niuansików, można by się patrzeć na to godzinami.

To by było na tyle. Powiem jeszcze od siebie, że czekam na kilka murali związanych trochę z Łodzią, tak jak ta baba z kurą. Albo serię kilku prac, które poza ładnym wyglądem, połączone są w jakąś całość - na przykład jakiś przewijający się motyw, który trzeba odnaleźć? Podoba mi się też współpraca  Os Gemos i Aryza - zderzenie dwóch stylów na jednym murze czyni pracę jeszcze ciekawszą. To co? Przekonałam was żeby wpaść do Łodzi? Warto tu zajżeć nie tylko dla tych murali, a ja oferuję się za przewodnika!

pozdrówka

09 maja 2012

Liftonoszki

Może już wiecie, albo i nie, ale dołączyłam do DT Liftonoszek. Dzięki dziołchy, że mnie wybrałyście :)) W temacie LOsów i liftów jestem stosunkowo (bardzo) nowa, więc to dla mnie dodatkowa radość i zaszczyt, że dziewczyny zaufały mi iż nie spitole sprawy. Obecnie lecimy z IV już edycją liftonoszek, a ja z powodu moich remontów miałam sporo do nadrobienia. Za nami już 3 lifty. Dzisiaj pokażę wam lift #2 i #3, na #1 trzeba trochę poczekać bo spitoliłam :P

Fly Away - IV #2 - lift Brises

I don't know if you already know but I joined Liftonoszki DT. Thank you gals for choosing me :)) In the field of LOses and lifts I'm kind off (very!) new, so additionally I am very happy and honored, that girls trust me that I won't mess a thing. Now we are having a IVth edition and because of my renovation plans I missed few editions. I am three lifts behind. Today I will show you two of them, without lift #1 because I messed it up :P


W przypadku liftu #2 postawiłam na własnoręcznie robione tło. Po prostu musiałam pobawić się tymi Ecolinami. Są bardzo fajne, zwłaszcza podoba mi się jednolity i intensywny kolor jaki można z nich wydobyć. Coś czuję, że bardzo się zaprzyjaźnimy :)

Mr. Kościuszko - IV #3 - lift MagdaM

In lift #2 I used a background paper made by myself. I just had to use my new Ecolines. What I like about these paints is how intense and uniform color they make on paper. I feel that we are gonna be good friends .

Mr. Kosciuszko

Kolejną radochą przy liftowaniu była możliwość użycia ILSowych papierów. Minty są cudowne do pracy, bardzo zgrane. Cały czas też ostrzę sobie zęby na nową ich kolekcję, Let It Go jest po prostu świetna!/ My second happiness while making these lifts was to use ILS papers. Mints are awesome to work with and are very harmonized. Besides all of the time I dream of their new collection, "Let It Go" which is just great!

16 maja 2010

Różności

Wczoraj był bardzo ciekawy dzień. Z okazji święta Łodzi poszłam szukać jarmarku, gdzie zawsze przyjeżdżali rękodzielnicy i można było kupić jakieś wspaniałe cudeńka, biżuterie, drobiazgi. Niestety nie w tym roku. Szukałam na Piotrkowskiej, w Parku Śledzia, na rynku Manufaktury i nic. Na pocieszenie powędrowałam do jednego z ulubionych lumpeksów, z nadzieją upolowania czegoś ciekawego, no i udało się. Za grosze dopadłam dwie książki


Album z reprodukcjami jednego z moich ulubionych malarzy, Wiliama Turner'a.


Oraz pięknie ilustrowana książkę Drzewa i krzewy Brytanii.

Wczoraj także, z okazji święta, do Łodzi zawitała niesamowita grupa Transe Express, która dala wspaniały podniebny show na rynku Manufaktury. Było na co popatrzeć, zobaczcie Sami.


Na koniec zaś wybrałam się do muzeum archeologii i etnografii przy Placu Wolności, oraz na wystawę fotografii zorganizowana w Fabryce Sztuki. Wszystko z okazji Nocy Muzeów. Do domu wracałam, o północy, magicznym zabytkowym tramwajem. Wypchanym po szwy, z niezamkniętymi drzwiami, tak że wiatr szarpał włosy konduktorów pilnujących by nikt nie wypadł. Cudowne przeżycie!

Dzisiejszy post jest strasznie długi. Mam nadzieje, że dotrwaliście aż dotąd, bo to już prawie koniec. Chciałam się jeszcze pochwalić moja lalką. Postanowiłam dołączyć do wyzwania Craft Imaginarium. Przed Wami lalka, która wykonałam w okolicy Świąt w zeszłego roku.



I to by było na tyle. Dziękuję