Pokazywanie postów oznaczonych etykietą król. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą król. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 maja 2017

Grażyna Bąkiewicz "Ale historia... Jadwiga kontra Jagiełło"




Autor: Grażyna Bąkiewicz
Ilustrator: Artur Nowicki
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: luty 2017
Liczba stron: 224
Seria: Ale historia tom 3
Wiek odbiorcy: 10-14 lat








Bardzo cenię książki dla młodych czytelników, które poprzez ogólnie pojmowaną rozrywkę dostarczają dziecku jednocześnie wiedzy. Wystarczy skojarzyć, iż od zawsze dobrowolnie śpiewane hity muzyczne szybko utrwalały się w naszych umysłach a już wierszyki "wkuwane" obowiązkowo na język polski nie szły nam tak dobrze... Dlatego uważam, że doskonałym pomysłem jest jak najczęstsze łączenie zabawy z nauką, dzięki czemu w głowie pozostaje choćby część wiedzy.

odliczanie koni jest świetne!
Nie miałam jeszcze okazji, by poznać serię Naszej Księgarni Ale historia... ale czuję potrzebę zainteresowania się dotychczas wydanymi tomami: "Mieszko, ty wikingu!" czy "Kazimierzu, skąd ta forsa?". Myślę, że to znakomita pomoc naukowa dla nauczycieli, pracowników świetlic oraz rodziców. Dlaczego? Spróbuję w słowach kilku uzasadnić moją teorię.

Gruby tak naprawdę ma na imię Karol. Wraz z przyjacielem Aleksem popełnił tego dnia ogromny błąd... spóźnił się na lekcję historii, którą prowadzi wyjątkowy wielbiciel czasu i punktualności - pan Cebula. Gruby będzie jednak miał szansę na odkupienie swojej winy...
Niezwykły nauczyciel zaplanował na dziś poznanie historii z czasów panowania Jadwigi i Władysława Jagiełły. Uczniowie mają za zadanie wybrać, ocenić i uzasadnić, które z nich rządziło lepiej i więcej uczyniło dla kraju. A żeby zrobić to rzetelnie, zostają przeniesieni w czasie przez swoje magiczne ławki! To nie żart! Jesteśmy bowiem w szkole z przyszłości i dla uczniów to nic nowego, przecież nie będzie to ich pierwsza wyprawa. Muszą się jedynie liczyć z niespodziankami, gdyż ławki bywają awaryjne i lubią gubić części... Z winy jednego wadliwego działania Gruby przenosi się do Krakowa w roku 1385. Nie do końca taki był plan, mimo że miał przyjemność poznać Jadwigę oraz dzięki Walerkowi dostać się do królewskiej kuchni...
Druga szansa przeniosła całą klasę do roku 1387, gdzie mieli okazję poznać obnośnego handlarza, odwiedzić Wieżę Mariacką, poznać działanie średniowiecznych zamków a Gruby ponownie spotyka Walerka, który okaże się bardzo pomocny dla przybyłych z przyszłości młodych ludzi. To dzięki niemu dowiadują się, że królowie planują wyprawę, by ochrzcić Litwę. Ale właśnie wtedy przybywa posłaniec z ważną wieścią i plany muszą ulec zmianie! Trzeba się rozdzielić - Jagiełło pojedzie chrzcić a Jadwiga odzyskać Ruś Halicką. Zapytacie dlaczego kobieta będzie walczyć? Wyjaśnienie znajdziecie w książeczce.





To dopiero maleńki ułamek opowiedzianej przez Bąkiewicz w przystępny sposób XIV i XV- wiecznej historii. Z lektury dowiecie się nie tylko o szczegółach  małżeństwa Jadwigi z Władysławem, ale również o chrzcie Litwy, bitwie pod Grunwaldem, dlaczego Jagiełło nie atakował później Malborka, ale zawsze jadał z jednego talerza; co to jest gdanisko oraz jak w tamtych czasach produkowano słodycze, które uwielbiała Jadwiga (oraz oczywiście Gruby). Ciekawostek w tej niepozornej książeczce nie brakuje, jak choćby obrazowo przedstawiona hierarchia podczas mycia rąk czy ile są warte korale Jadwigi. Dlaczego Ruś Halicka nazywana jest Rusią Czerwoną albo dlaczego Krzyżakom nie zależy, by ochrzcić Litwinów?

Ciekawie i z humorem snuta opowieść o uczniach z przyszłości badających przeszłość. Jak ujarzmić nudną dla wielu historię Polski? Opisać ją tak, jak zrobiła to Grażyna Bąkiewicz! Nie jestem pedagogiem, ale mam wrażenie że dzięki tak ukazanym faktom historycznym z wplecionymi ciekawostkami, współcześni uczniowie się nie oprą i przyswoją sporo wiedzy. By tekst nie był nudny, niektóre wydarzenia zostały przedstawione w formie komiksów, które - wraz z czarno-białymi ilustracjami - stworzył Artur Nowicki.



Ogromnie spodobała mi się taka forma przekazywania wiedzy dotyczącej panowania Jadwigi i Jagiełły. Wprawdzie jest to pozycja skierowana do dzieci w wieku od dziesięciu do czternastu lat, ale sama przeczytałam ją z niebywałym zainteresowaniem.
Rozwiązywanie drobnych problemów, przygoda podczas wyjaśniania zagadek i podróżowanie w czasie a pomiędzy tymi atrakcjami sprytnie ukryte informacje historyczne - to się musi młodym podobać!



Wszystkie ilustracje pochodzą z książki




Książka przeczytana w ramach wyzwań: 52 książki



Za możliwość przeczytania książki
dziękuję

środa, 19 października 2016

Małgorzata Gutowska-Adamczyk "Fortuna i namiętności. Zemsta"




Autor: Małgorzata Gutowska-Adamczyk
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: 28 września 2016
Liczba stron: 480
Seria: Fortuna i namiętności tom 2









Twórczość Małgorzaty Gutowskiej Adamczyk, przyznaję, jest mi bardzo dobrze znana. Czytałam niezwykłą trylogię Cukiernia pod Amorem, dylogię o Róży z Wolskich (Podróż do miasta świateł) a później rozpoczęłam - jakże różną od nich - serię Fortuna i namiętności, której pierwszy tom nosił tytuł "Klątwa". Dziś zapraszam Was na kilka słów mojej opinii o tomie drugim.

Najpierw przenieśmy się w czasie - do wiosny roku 1734, w którym to czasie ponownie "spotykamy" naszych bohaterów.
Jan Jandźwiłł dochodzi do zdrowia po tym, jak zasłużył się królowi Stanisławowi Leszczyńskiemu, nadal chce należeć do jego bliskiego otoczenia. Musi się jednak zmierzyć z obecnością w swoim życiu pewnej Holenderki. Czy spotkania z nią są po jego myśli?
Cecylia Lange i Stanisław Jandźwiłł, czyli dwójka pozostałych dzieci Tadeusza, kasztelana, siedzą w lochach turowskich a za towarzystwo mają niegdysiejszego amanta Cecylii grandmuszkietera Kettlera oraz zbójcę Rabińskiego. Czy przyjdzie wszystkim zgnić w lochach?
Podstarości Kacper Hadziewicz cieszy się z pozytywnego słowa od pozornie hardej Zofii, jednak na ich drodze do szczęścia stanie wiele przeszkód, bowiem Kacper podejmuje decyzję o przyłączeniu się do walk. Skutek jest taki, że to Zosia musi walczyć o dach nad głową, ludzi do obrony, swoją część a przede wszystkim o ukochanego, bo swoje kłamstwa i intrygi knuje jej rywalka. Kto zwycięży w tej walce?
Sekretarz kasztelana - Strasz - wciąż marzy o objęciu kasztelaństwa - kręci, mąci, kłamie i szantażuje - wszystko w stosunku do odpowiednich osób i oczekując wymiernych korzyści. Ogromnie mi się podobało jak autorka zaskoczyła go wiadomościami w finale!
W tym tomie wzrosła znacząco rola kata winnickiego - jego postać została mocno rozbudowana a rola nie ograniczyła się tylko i wyłącznie do siedzenia i czekania na kolejne stracenia. Kat wyruszył bowiem w świat, szukając szczęścia (choć rozpoczął dość niefortunnie) i próbując uwolnić się od klątwy straconej - na wstępie tomu pierwszego - dziewczyny. Czy mu się uda ta sztuka? Czym teraz zajmie się kat, bo przecież trzeba z czegoś żyć? Bardzo zabawna to przemiana go spotkała!


Losy ulubionych bohaterów poznajemy na tle sytuacji politycznej w Polsce w XVIII wieku. Dwa wrogie obozy - Stanisława Leszczyńskiego i Augusta III - wspierane przez odpowiednio Francję i Rosję - starają się objąć rządy w kraju. Jednak nie jest to proste a walki i waśnie mają wpływ na wszystkich obywateli. Wciąż żyją w napięciu zmuszani do opowiadania się po którejś ze stron i do składania przysięgi wierności, nie zawsze zgodnej z sumieniem.

Bohaterowie, których mamy okazję spotkać, ponownie wywołują w nas skrajne emocje - od współczucia czy litości poprzez pogardę czy złość aż do sympatii pod różnymi postaciami. Jednym się kibicuje a innym nie życzy najlepiej... Ale to już chyba urok powieści z dobrymi i złymi charakterami. Gutowska-Adamczyk nie pozwala się nudzić w temacie przypuszczeń jak potoczą się losy całej historii. Można oczywiście snuć Twoje marzenia, liczyć na pewne rozwiązania, ale dzięki licznym zwrotom akcji nie można mieć pewności, że ta opowieść potoczy się po naszej myśli. Do samego końca nie wiedziałam jak autorka rozwiąże pewne kwestie i jaki los zgotuje bohaterom. Z wypiekami na twarzy czekałam na wynik poszczególnych wątków i kiedy już, już któryś miał się kończyć... autorka nagle przeskakiwała do innego a poziom adrenaliny znacząco wzrastał. Na szczęście jest też Epilog! :)

Nie przepadam za powieściami historycznymi i takowych nie czytuję. Zapytacie więc dlaczego sięgnęłam po serię napisaną przez Gutowską-Adamczyk... Po pierwsze dla odmiany, po drugie by poznać magiczny świat, który autorka zawsze potrafi stworzyć a w powieści tego typu widać kunszt pisarski jeszcze dokładniej. A po trzecie - co dotyczy tomu drugiego - by poznać dalsze losy bohaterów. Wielbiciele gatunku ocenią książkę na pewno wyżej, ja całkowicie zgodzę się z ich opinią, jednak wystawię ocenę wedle sumienia, czyli biorąc pod uwagę nużące mnie jednak fragmenty typowo historyczne. Jeśli jednak lubicie książki, w których prym wiedzie historia, które napisane są stylem iście z tamtych czasów - koniecznie sięgnijcie po serię Fortuna i namiętności, bowiem autorka stworzyła fascynujące dzieło - maszynę do przenosin w czasie! Idealnie oddała - zarówno stylem, językiem jak i obyczajnością oraz zwyczajami - tamtejsze czasy, w których przyszło żyć naszym przodkom (w tym wypadku oczywiście bohaterom powieści).

Podsumowując - "Fortuna i namiętności. Zemsta" to godna kontynuatorka pierwszego tomu serii. Znajdziemy w niej bardzo zróżnicowany zestaw wydarzeń: są spory i rozlew krwi, zazdrość, pragnienie władzy, wolności czy pieniędzy, ale również miłość, namiętność i marzenie o spokojnym życiu pośród niepewnej sytuacji politycznej kraju. A wszystko to staje się udziałem bardzo charakterystycznych bohaterów. To niezwykła lektura.





Książka przeczytana w ramach wyzwań: Gra w kolory II, 52 książki



Za możliwość przeczytania książki
dziękuję Pani Dagmarze
z Wydawnictwa

wtorek, 19 stycznia 2016

Maria Konopnicka "Jak to ze lnem było"



Autor: Maria Konopnicka
Ilustracje: Bogdan Zieleniec
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: 1959
Liczba stron: 24
Wiek odbiorców: 5+







Lubicie bajki? Jeśli tak, to zapraszam dziś na bajkę, a właściwie legendę o królu, który ma wielkie i piękne królestwo, gdzie nikomu niczego nie brakuje, bo lasy pełne zwierząt, sady - owoców a przy tym i kwiatów i wojska pełno. Jednak królowi czegoś brakuje... Nie jest w pełni usatysfakcjonowany zasobami swojego królestwa... Wciąż twierdzi, że brak mu złota... Musi je zdobywać w sąsiednich krainach, wymieniając za swoje towary. A przecież chciałby tylko, by jego lud był bogaty... A to jest możliwe tylko wtedy, gdy będzie mógł na swoich ziemiach wydobywać złoto.
Trochę mi się żal króla zrobiło, bo z jego słów wynikało, że nie chce złota dla siebie a dla biednych, którzy nie mają co jeść, nie mają nawet ubrań i marzną...


Życzenie króla i marzenie zarazem, zaofiarował się spełnić siwiuteńki staruszek, który miał w mieszku nasiona i obiecał, że kiedy się je na wiosnę do ziemi włoży, obrodzą złotem... Król sam ziarno do zamku zaniósł i siał go sam... A tego dnia cała z tego uroczystość powstała, zbiegli się ludzie, był baldachim i trębacze. A potem władca czekał aż złoto wyrośnie. Mijały dni, tygodnie a pola nijak złote zrobić się nie chciały. W żaden sposób król złotego koloru nie widział a jedynie zielone a potem niebieskie rośliny... Czego oczekiwał? Co rosło na polu? Dlaczego nie mógł pojąć czym obdarował go staruszek? Dlaczego czuł się oszukany?

Z wściekłości kazał pozbyć się zielska i poszukiwać staruszka, by ukarać go za poniżenie władcy i zrobienie z niego pośmiewiska. Jaki był finał tej opowieści? Co stało się ze staruszkiem? Jak skończyła się historia z niedoszłym złotem? Tego już musicie dowiedzieć się sami.

Legenda jest bardzo dynamiczna, zaskakująca i przypomina mi trochę jedną z bajek dla najmłodszych o Kreciku, który marzył o posiadaniu spodni z kieszeniami. Jednak wtedy zwierzęcy bohater szukał pomocy i rady u kolejnych leśnych przyjaciół dążąc do celu a tutaj... No cóż, król okazał się nieco niecierpliwy a pewne rzeczy trzeba robić z miłością a nie w gniewie. Zamiast poszukać pomocy, dowiedzieć się najpierw o co chodziło staruszkowi, to król postąpił jak typowy władca. Wydawał rozkazy, mimo że nie zawsze były właściwe... Dobrze chociaż, że nie kazał staruszka zgładzić.

Sam przekaz tej historii, czyli opowieść o tym co to jest len i do czego służy jest bardzo ciekawy. Jednak jak pokazała praktyka, czyli próba przekazania historii pięciolatce, tak jak w zamyśle książeczki, okazało się, że sposób w jaki legenda została napisana jest bardziej przeznaczona dla dorosłych. Pięciolatka skupiała się na zadawaniu pytań o znaczenie trudnych słów (najpierwsi, onym, frasować) a nie całości historii. Zresztą się jej nie dziwię, bo mnie samą rozpraszały długie zdania i niedzisiejsze słowa. Dlatego uważam, że utwór Marii Konopnickiej zdecydowanie nie jest przeznaczony dla kilkuletnich dzieci, zwłaszcza że tekst będzie dla dziecka istnym labiryntem a kiedy się już przez niego przedrze, to sens historii odbierze zupełnie inaczej niż dorosły czytelnik.

Jedynie w kwestii czcionki czy ilustracji nie mam uwag, ponieważ kolorowe obrazy zajmują sporą część stronic książeczki, dzięki czemu zajmują uwagę dziecka. A czcionka i tak jest dostosowana wielkością dla starszych czytelników - nastolatków lub rodziców.

Podsumowując, mam mieszane uczucia. Z jednej strony historia lnu jest interesująca z uwagi na tematykę, ciekawą opowieść o traktowaniu "zielska", lecz z drugiej strony - musisz samodzielnie czytelniku ocenić - na ile poziom trudności tekstu odpowiada Twoim oczekiwaniom.




Wszystkie ilustracje pochodzą z książeczki


Książka przeczytana w ramach wyzwań: Gra w kolory II (biały przybrudzony starością), Grunt to okładka, 52 książki

wtorek, 3 marca 2015

Małgorzata Gutowska-Adamczyk "Fortuna i namiętności. Klątwa"



Autor: Małgorzata Gutowska-Adamczyk
Wydawnictwo: Nasz Księgarnia
Data wydania: 25 lutego 2015
Liczba stron: 464
Seria: Fortuna i namiętności tom 1











Po lekturze - bardzo udanej zresztą - serii "Cukiernia Pod Amorem" (wprawdzie został mi tom trzeci do przeczytania, ale większość serii za mną) czy "Podróż do miasta świateł" pióra Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk, koniecznie chciałam przeczytać najnowszą powieść "Fortuna i namiętności. Klątwa". Jest to pierwszy tom nowej serii i traktuje o czasach, kiedy to w lesie rabowali zbójcy, kobiety dostawały wiano, czarownice palono na stosie a szlachta wybierała króla. Czyli jednym słowem wolna elekcja, Litwa oraz Korona i akcja tocząca się od roku 1733.

Powieść rozpoczyna się dość specyficznie - od spalenia na stosie młodej dziewczyny, która zostaje oskarżona o czary. Jak się okazuje w treści lektury, dziewczyna była raczej niewinna, ale przecież czasami trzeba kogoś nastraszyć czy dać przykład. A i kat od "nic nie robienia" nie zarabia. Zresztą tuż przed podpaleniem stosu otrzymała propozycję, dzięki której mogła swoje życie uratować... Jednak odmówiła. Rzuciła za to tytułową klątwę i wszyscy, którzy w jakimkolwiek stopniu przyczynili się do odebrania jej życia, przeklinają pecha od tamtej pory im towarzyszącego.

Głównymi bohaterkami książki są dwie młode wdowy: Zofia oraz Cecylia i to wokół nich została osnuta akcja. Zofia jest skromną kobietą, wdową po mieczniku, która mieszka w majątku Złoty Most. Ma dwoje dzieci i wiedzie spokojne - jak na tamte czasy - życie, licząc na pomoc życzliwych sąsiadów w chwilach niespokojnych. Obawia się o los swojej rodziny, rodziców - czy w obliczu zbliżającej się wojny będzie co jeść, kto - po śmierci Augusta II - zostanie wybrany królem i jak będzie się ludziom wiodło pod jego rządami. Zofia jest piękną i mądrą osobą. Dostrzega to dwóch mężczyzn, każdy o innym statusie społecznym. Który z nich ma szansę zdobyć serce Zofii? Któremu będzie bardziej przychylna? Nie tak łatwo przecież w tamtych czasach oddać komuś serce... Istnieje tak wiele zasad.

Zupełnie inną kobietą jest Cecylia, córka kasztelana z zamku w Turowie. Wdowa zostaje ponownie wydana za mąż, za królewskiego urzędnika. Liczy już na wyrwanie się do Warszawy (zbliża się elekcja), bo tutaj by się nie nudzić i zaspokoić żar ciała umawia się z pewnym mężczyzną. Zresztą czy tylko z jednym? Cecylia zupełnie nie jest podobna do Zofii, bowiem jest rozwiązła, kłamliwa i żądająca wygód. W Warszawie wreszcie odkryje prawdę o mężu (a będzie ona bardzo brutalna i jakże kłamliwym okaże się on człowiekiem), dozna poniżenia i zostanie w jednej sukni. Dlaczego? Kto jej pomoże powrócić do domu ojca? Tego już nie zdradzę. 

Autorka nie skupia się jednak całkowicie na damach. Świetnie przedstawiła również mężczyzn, ich profesje, zwyczaje i priorytety. Jest Bartek Rabiński, który na usługach kasztelana grabi podróżnych a współudziałowcem tej działalności jest też infamis Kacper Hadziewicz. Zresztą na oczach czytelnika dokona się jego przemiana. Z jakiej przyczyny? Sercowej. Czy zgodzi się oczyścić i odbędzie karę w wieży, by dać szczęście swej wybrance?
Trzymający dzieci i podwładnych rządami twardej ręki kasztelan Tadeusz jest bardzo dobrze scharakteryzowaną postacią. Tylko czy to naprawdę on sam podejmuje decyzje? A może robi to jakiś cichy głosik? Albo usłużny doradca. Dlaczego uważa, że klątwa nad nim zawisła?
Dzięki powieści poznałam także życie kata, co należy do jego obowiązków, za co ma płacone a do jakich zadań wykorzystuje pomocników. Czy kata również dosięgnęła klątwa czarownicy?

Tłem historycznym powieści jest moment śmierci króla Augusta II i wolna elekcja. W Warszawie spotykają się dwa przeciwnie myślące obozy - zwolennicy Stanisława Leszczyńskiego kontra zwolennicy Augusta III. Kto dobrze pamięta lekcje historii wie, jak potoczył się ten wybór. W książce wydarzenie to jest ubarwione, są wprowadzone fikcyjne literackie postacie i ich życie, co czyni lekturę interesującą.

Jestem godna podziwu dla Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk za stworzenie takiego dzieła (ileż pracy musiała wykonać, ile wiedzy zdobyć). Wszak to powieść historyczna, napisana językiem współczesnym dla opisywanych czasów. Z tego powodu czytało się ją nieco trudniej i wolniej, ponieważ zwroty czy słowa są iście zamierzchłe dla nas, czytelników współczesności, przyzwyczajonych do języka łatwiejszego, lekkiego i szybko przyswajalnego. Wyobrażam sobie jaki ogrom pracy musiała wykonać autorka, by stworzyć takie dzieło. Rozczarowało mnie jedynie tak małe odniesienie w treści książki do części tytułu, mianowicie "namiętności". Ale może drugi tom serii, którego wydanie planowane jest w roku 2016 mi to wynagrodzi? A może nie do końca. Przecież to nie czasy, gdzie żyło się rozwiąźle a jeśli nawet to w tajemnicy przed światem i plotkami, które mogłyby okryć kogoś hańbą.

Powieść mogę śmiało polecić wszystkim wielbicielom historii, strojów, zachowań i zależności między kasztelanem, czeladnikiem, zbójcą czy infamisem. Weźcie jedynie namiar na specyficzny język i przenieście się w zupełnie inne czasy, w zasadzie dość niespokojne. Z jednej strony zbójcy, z drugiej wizja mającej wybuchnąć wojny a z trzeciej zajęcia majątków, żywności i zwierząt przez Szuksztów lub wkraczające coraz bardziej wojsko rosyjskie.





Książka została przeczytana w ramach wyzwań: Z literą w tle, 52 książki


Za możliwość przeczytania książki
dziękuję Pani Dagmarze
z Wydawnictwa


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...