Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cyrk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cyrk. Pokaż wszystkie posty
"Ku wolności" Sue Smethurst

"Ku wolności" Sue Smethurst

"Ku wolności" to pamiętnik australijskiej dziennikarki i wielokrotnie nagradzanej autorki, Sue Smethurst. Jak pisarka wyjaśnia w swoim prologu,  jej teściowa Mindla Horowitz potrzebowała czasu i delikatnej zachęty (oraz jasnego lakieru do paznokci!), by w końcu podzielić się swoją historią. Historia zaczyna się od słodkiego przedwojennego romansu , wspomaganego przez siostry Mindli, na tle szerzącego się antysemityzmu. Kubush Horowitz uwodzi Mindlę Levin i udaje mu się przekonać ojca dziewczyny, który w końcu zgadza się by ten poślubił „najpiękniejszą dziewczynę, jaką kiedykolwiek widział”. Jego życie z objazdowym cyrkiem oznacza długie rozłąki, ale ich miłość jest silna.

 Prawdziwa historia Mindli i jej męża Kubusia Horowitza – artysty słynnego Cyrku Braci Staniewskich – napisana przez nagradzaną i uznaną autorkę oraz dziennikarkę, Sue Smethurst, której mąż jest wnukiem bohaterów tej historii.Mindla, próbując odnaleźć męża, którego wybuch wojny zastał poza Warszawą, zostaje aresztowana przez Rosjan w Białymstoku, a jej syn trafia do sowieckiego sierocińca.Kubuś, który tymczasem wrócił do stolicy, dowiaduje się od teścia o jej wyjeździe i, gdy Niemcy zamykają cyrk, wyrusza na wschód, by odnaleźć swoją rodzinę.
Zaczyna się droga przez mękę…


Historia opisana w tej książce rozgrywa się podczas II Wojny Światowej. Pewnego dnia Mindla już nie może wytrzymać rozłąki z mężem, bierze więc syna i wraz z nim udaje się w drogę do Białegostoku (z Warszawy). Ponieważ jest to czas okupacji, przemieszczanie się z miejsca na miejsce jest zabronione i bardzo niebezpieczne. Jednak kobieta jest zdesperowana. Znajduje rolnika, który zgadza przetransportować rodzinę w swoim wozie. Po drodze śpią w stodołach, przeprawiają się przez rzeki i oczywiście cały czas uciekają przed Niemcami. Sprawy się jednak komplikują i Mindla trafia do zatłoczonej celi więziennej. W tym samym czasie  Kubusz i jego koledzy z żydowskiego cyrku "ukrywają się na widoku", dając pokazy dla nazistowskich żołnierzy okupujących Warszawę i nadzorujących budowę murów getta. Kiedy Shmuel Levin ( ojciec Mindli) powiedział swojej córce: „Od klauna nie dostaniesz nic dobrego”, nie miał pojęcia  jak bardzo się pomylił: pozycja w wielkim moskiewskim cyrku i mieszkanie we wspaniałym hotelu Moskwa to coś, czego nikt z nich nie mógł przewidzieć . Jak widać los może się diametralnie odmienić w ułamku sekundy. 

Smethurst z łatwością wczuła się w ducha epoki.. W jej żywej prozie widoki, dźwięki i zapachy cyrku są niemal namacalne, a strach i smutek wywołany bombardowaniem pięknego miasta, z towarzyszącym mu niszczeniem zabytków i ikon przechowujących wspomnienia, są namacalne. Opisując, co znoszą bohaterowie (terror, okrucieństwo, brak skrupułów, głód i zimno), Smethurst z łatwością przekazuje niezliczone emocje i uczucia, jakich doświadczają ci odważni ludzie. Należą do nich  strach, poczucie strata i niepokój, ale także nadzieja i optymizm. To opowieść o skrajnościach. Widzimy tutaj biedę w Warszawie, głód w zatłoczonej celi więziennej, luksus w moskiewskim hotelu, mróz w rosyjskich obozach, obfitość w afrykańskim obozie dla uchodźców, fatalne warunki we włoskim i wreszcie bezpieczeństwo. Bezpieczeństwo i wolność w Australii. Chociaż opis takiego życia może być suchy i nudny, Smethurst wypełnia go tak bogatymi szczegółami, że nigdy taki nie jest. Książkę czyta się  jak powieść, a czytelnik nie może przestać się martwić losem bohaterów czy  cieszyć, gdy sprawy potoczą się po ich myśli. Dwanaście stron zdjęć zdecydowanie w tym pomaga. Sue Smethurst ciężko pracowała, aby wypełnić luki w historii swojej babci chociaż pamięć Mindli była niesamowicie dobra. W rezultacie autorka podjęła się  badań, które obejmowały  tłumaczenie dokumentów i przeprowadzanie wizyt w różnych miejscach, czego wynikiem było ułożenie rodzinnej układanki. Chociaż Sue napotkała opór ze strony Mindli, aby powtórzyć jej historię, w rezultacie staruszka dała się przekonać. 

"Ku wolności" (w oryginale książka jest zatytułowana "Cyrk wolności") to wyjątkowa powieść, która rzuca niewygodne – acz konieczne – światło na doświadczenia, które nieczęsto są na pierwszym planie dialogów dotyczących drugiej wojny światowej. Obozy koncentracyjne, komory gazowe i walka na froncie, choć wciąż znajdują się w opowieści, nie stanowią jej rdzenia. Dużo uwagi poświęcono za to  brutalności niemieckich okupantów, a duża część powieści skupia się na przeżyciach Mindli na kontrolowanych przez Sowietów terenach Polski. Ta nowa relacja i spojrzenie na trudności sprawiają, że ta powieść jest jeszcze potężniejsza. Czasami łatwo zapomnieć, że "Ku wolności" to opowieść o rzeczywistej osobie, a nie o postaci fikcyjnej. Proza Smethurst jest tak obrazowa i dokładna, że ​​nietrudno uwierzyć, że ta historia jest fikcyjnym wytworem wspaniałego i doświadczonego pisarza; jednak tak nie jest. Smethurst wykonuje wyjątkową robotę, płynnie łącząc informacje przekazane jej z pierwszej ręki przez Mindlę i zdobyte podczas rozległego historycznego  researchu. "Ku wolności" jest hołdem złożonym ludziom, którzy ukształtowali nasze dzisiejsze życie – tym, którzy wykazali się odpornością, siłą i mocą w najbardziej brutalnych okolicznościach. To niesamowita historia pełna niesamowitych ludzi, która bez wątpienia wpłynie na nasz klimat kulturowy. Ta książka na pewno stanie się bestsellerem. 

"Ku wolności" to wciągająca, prawdziwa opowieść o przeżyciach teściów autorki, polskich Żydów, w rozdartej wojną Europie, których uratowała miłość Stalina do sztuki, muzyki i performansu. Umiejętności dziennikarskie Sue Smethurst przebijają się w tym narracyjnym zestawieniu materiałów badawczych i anegdot z wielu źródeł. Jest to jeszcze jedna książka przypominająca o horrorze o reżimu nazistowskiego. Poruszająca opowieść o niezwykłej odwadze, odporności i miłości oraz o tym, jak ludzie mogą przetrwać w najbardziej ekstremalnych warunkach.

 

Tytuł : "Ku wolności"

Autor :  Sue Smethurst

Wydawnictwo : Rebis

Data wydania : 10 sierpnia 2021

Tytuł oryginału : The Freedom Circus: One family’s death-defying act to escape the Nazis and start a new life in Australia  

 

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu : 



Kings of the Wyld

 
 


A dostępna jest w salonach lub sklepie internetowym sieci :  
https://www.empik.com/zbyt-blisko-daniels-natalie,p1227335289,ksiazka-p
 

 

"Prawda i iluzja" Jennifer Sommersby

"Prawda i iluzja" Jennifer Sommersby

Każda kolejna przeczytana przeze mnie książka new adult jest wykroczeniem poza moją "strefę komfortu", wypłynięciem na szerokie wody cudzej wyobraźni. Pierwszy raz sięgnęłam po pozycję, której akcja rozgrywa się w cyrku, jej bohaterami są zarówno ludzie jak i duchy, a całość zaczyna się od tragicznego wypadku zakończonego śmiercią akrobatki. Żeby napisać dobrą opowieść o duchach, trzeba nie dość, że mieć wyobraźnię, to jeszcze odwagę, gdyż wielkie dzieła o tych istotach niestety zostały już napisane. Sommersby, postawiła na dobrą kartę i jej się udało. "Prawda i iluzja" jest ciekawą, mądrą i barwną powieścią gdzie świat magii przeplata się ze światem realnym. Jest to nie tylko powieść dla nastolatków, również i dorosłych jednocześnie czegoś nauczy, przeniesie w młodzieńcze lata i dostarczy dużo rozrywki. Choć zaczyna się tragicznie to jest to powieść pełna nadziei, miłości a nawet humoru.

Genevieve wraz z matka pracuje w cyrku. Sztuczki akrobatyczne, praca ze zwierzętami, klauni i cyrkowy namiot, są dla niej chlebem powszednim. Pewnego dnia Delia, matka dziewczyny, ginie podczas wykonywania sztuczki na obręczy. Genevieve nie wierzy, że to był nieszczęśliwy wypadek. Postanawia na własną rękę dociec prawdy. Szybko dowiaduje się, że Delia miała dar, widziała duchy i z nimi rozmawiała. Również Genevieve ma dość specyficzny talent jakim jest leczenie ran i chorób, nawet tych bardzo poważnych. Jednak czy po śmierci matki jej "dar" przejdzie na nią?
W wyniku prywatnego śledztwa dziewczyna dowiaduje się o istnieniu trzech ksiąg Avrakedavry, z których każda zawiera inny sekret : życia, śmierci i pamięci. Połączenie ich w jedną całość mogłoby mieć katastrofalne dla świata skutki. Celem Genevieve staje się odnalezienie i znieszczenie ksiąg. 

Do napisania dobrej powieści new adult nie wystarczy sam pomysł i dobre chęci. Trzeba jeszcze znać gusta naszych potencjalnych czytelników, styl i język, którym się posługują i umieć kreować świat powieści, w taki sposób by wydał się czymś nowym i dynamicznym. Młodość nie lubi wszak nudy.  Jennifer Sommersby doskonale wie co kręci młodych ludzi. Umiejscowienie akcji powieści na cyrkowych deskach było niezwykle udanym posunięciem, bo czyż cyrk nie kojarzy nam się ze światem baśni, magią i naszymi dziecięcymi latami, kiedy to próbowaliśmy zakradać się pod powłokę namiotu lub do klatek z ryczącymi lwami? Cyrk to dla nas jednocześnie świat fantazji i zakazany owoc, który niezmiennie fascynuje i kusi. I właśnie w tej baśniowej scenerii mieszka Genevieve. Na pozór niczym nie różni się od typowych nastolatek. Ma swoje drobne sekrety, humory i pasje. Przyjaźnie i miłości. Tym co różni ją od reszty jej rówieśników jest inteligencja, dojrzałość i empatia oraz zdolność do przezwyciężania problemów i radzenia sobie w trudnych chwilach. No i oczywiście talent magiczny. Kiedy właściciel cyrku postanawia zmienić jego charakter na stacjonarny i dziewczyna zmuszona zostaje do pójścia do normalnej szkoły z początku jest wystraszona i niechętnie przekracza progi budynku. Jednak za sprawą Henriego Dmitri, szybko to się zmienia. 
Henri, choć wywodzący się z niezbyt sympatycznej rodzinki, to postać, której udało się skraść moje serce. Z początku nie dowierzałam, że ten przystojny i bogaty nastolatek, może być tak dobrą i czarującą postacią. Obawiałam się, że autorka zaserwuje nam, tak częste w dzisiejszych książkach dla młodzieży, INSTA LOVE, kiedy bohater poznając kogoś nowego, błyskawicznie się zakochuje, snuje plany na przyszłość zarówno te bliską jak i daleką i dochodzi do takich absurdów jak rozmowy nastolatków o małżeństwie i przyszłych dzieciach. Dodam, że jest to zazwyczaj uczucie nieodwzajemnione. Sommersby (zabijcie mnie, ale zawsze jak piszę to nazwisko, nawet o tak wczesnej porannej godzinie jak teraz, to mam ochotę na piwo) na szczęście nie wpada w tę pułapkę i uczucie które się rodzi pomiędzy dwójką naszych bohaterów jest szczere i prawdziwe. 
Oprócz Genevieve i Henriego spotkamy tutaj mnóstwo barwnych, dopracowanych w najdrobniejszych szczegółach postaci, zarówno tych dobrych jak i złych. Przyjaźnie, które nawiązują się w książce możemy porównać do tych łączących Hermionę, Harrego oraz Rona w znanej powieści J.K Rowling. Będzie mocno, intensywnie i (na całe szczęście) niezbyt słodko. Bo choć nasi protagoniści się kochają i świata wokół siebie nie widzą, to ten świat zrobi wszystko by im w tej miłości przeszkodzić. 

Autorka w swojej powieści porusza tematy, które czynią ją wyjątkową. Pierwszym z nich jest rola dorosłego w powieści new adult. Twórcy powieści młodzieżowych przyzwyczaili mnie do tego, że nasi główni bohaterowie działają na własną rękę, sami rozwiązują problemy, a jeśli jakiś dorosły pojawia się na horyzoncie, to z reguły tylko po to, by im przeszkodzić. Tutaj jest inaczej. Ojciec dziewczyny, pseudonim Babi, jest postacią która, choć nie gra pierwszych skrzypiec, to z pewnością dużo wnosi do fabuły. Nie dość, że stara się udzielić Genevieve mentalnego wsparcia po śmierci matki to jeszcze dzieli się z nią wszystkim co wiedział o jej "darze" i próbuje pomóc w poszukiwaniach ksiąg. Zresztą, co jest również rzadkie, bohaterka sama o tę pomoc prosi. Autorka pokazuje nam dobre wzorce, w końcu nie taki diabeł straszny jak go malują i nawet rodzice na coś się mogą przydać. Ale żarty na bok. Cieszę się, że Genevieve znalazła oparcie w kimś dorosłym, powstrzymało ją to przed popełnieniem wielu błędów, które mogły się okazać tragiczne w skutkach. 
Zresztą cała cyrkowa społeczność otoczyła dziewczynę miłością i zaoferowała pomoc. To przedstawienie nietypowego modelu rodziny, jakim byli wszyscy członkowie cyrkowej trupy, również jest niezwykle współczesne. Wykraczamy tutaj poza komórkę społeczną : rodzice-dzieci, tworząc coś większego, nowoczesnego. Autorka pokazuje, że inność jest dobra, a miłość może przybierać różne formy. 

Kolejnym ważnym tematem są prawa zwierząt. Muszę się przyznać, że pokochałam słonie. Jeszcze nikt, żaden pisarz, żaden film nie ukazał mi takiego wizerunku tych zwierząt jak Jennifer Sommersby.  Te wielkie stwory to istoty niezwykle inteligentne, uczuciowe, zabawne i jednocześnie mądre. W ich oczach widać zrozumienie i inteligencję. Genevieve walczy o to by ich prawa nie były łamane, przeciwdziała maltretowaniu i wyzyskiwaniu przez właścicieli cyrków. Zakłada własną fundację charytatywną, której celem jest nagłośnienie problemu i zbiórka pieniędzy by ratować żyjące w trudnych warunkach zwierzęta. Cel zacny a temat niezbyt popularny wśród książek dla młodzieży. Cieszę się jednak, że się pojawił. Znieczulica, która ogarnia nowe pokolenia, jest przerażająca. Książka ta otwiera oczy na problem i zmusza do dyskusji, mam nadzieję, że młodzi czytelnicy zapragną wziąć w niej udział.

"Prawda i iluzja" to utrzymana w mitologicznym klimacie, baśniowa powieść, która porwie czytelników bez względu na wiek. To jednocześnie historia o pierwszej miłości jak i stracie i żałobie. Śmierć jest tu przedstawiona jako złodziej, który kradnie poczucie miłości i bezpieczeństwa pozostawiając głęboką, czarną dziurę. Autorka zaserwowała nam takie zaskakujące, otwarte zakończenie, że nie pozostaje mi nic innego jak tylko czekać na kolejną część. Choć jestem cierpliwa to muszę przyznać, że już tęsknię za kolejnym spotkaniem z Genevieve i spółką. I oczywiście słoniami. Polecam.


Tytuł : "Prawda i iluzja"
Autor : Jennifer Sommersby
Wydawnictwo : Prószyński i S-ka
Data wydania : 28 sierpnia 2018
Tytuł oryginału : Sleight


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu : 



https://www.proszynski.pl/
 


Copyright © 2014 CZYTANKA NA DOBRANOC , Blogger