Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rebis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rebis. Pokaż wszystkie posty
"Polowanie" Bernard Minier

"Polowanie" Bernard Minier

 Szukasz powieści, która nieustannie balansuje na pograniczu rzeczywistości i fikcji literackiej? Książki, której fabuła toczy się zaledwie na przestrzeni jednego tygodnia, rzucając światło na nasze obecne społeczeństwo, jednocześnie oferując wciągającą, dobrze skonstruowaną fabułę z kultowymi i ujmującymi postaciami? Jeśli tak to zachęcam Cię do sięgnięcia po „Polowanie” Bernarda Miniera, najnowszej części  cyklu o  Martinie Servazie i jego zespole. 

Martin Servaz staje do walki o własną skórę... i honor.

Departament Ariège, jesienna pełnia księżyca. Z pogrążonego w ciemnościach lasu nagle na szosę wybiega jeleń. Jeleń o ludzkich oczach. Odbywa się polowanie, ale celem nie jest dzikie zwierzę. W czasie skomplikowanego śledztwa Servazowi przyjdzie stawić czoło potwornościom rodem z najgorszych koszmarów. Czy walka o słuszną sprawę może usprawiedliwiać czynienie zła?


Czy thriller powinien być tylko rozrywką? Czy złem jest kiedy autor zaoferuje nam coś więcej : książkę w której codzienne problemy i patologie, dręczące nasze społeczeństwo, uderzą nas prosto w pierś, kiedy siedzimy wygodnie na własnej sofie, z (wydawałoby się ) dala od świata zewnętrznego?  Postanowiłam poruszyć ten problem , ponieważ zafrasowały mnie recenzje na które trafiłam i z którymi nie potrafię się zgodzić. Jeden z blogerów pisze : " Proza Miniera to uproszczone refleksje ,czasami wręcz karykaturalne, skromna fabuła wypełniona postaciami z kreskówek, nieprawdopodobnymi sytuacjami. Autor wszędzie przypomina o konieczności noszenia masek, abyśmy tylko nie zapomnieli , że żyjemy w okresie COVIDa. "Polowanie" cechuje lenistwo w piśmie, samozadowolenie, brak finezji, a przede wszystkim powtarzające się uwagi na temat społeczeństwa francuskiego". Koniec cytatu. Oczywiście szanuję uczucia wszystkich, nawet jeśli jestem zaskoczona, widząc, że ci, którzy czytają Miniera, nie są tak naprawdę świadomi, że pisarz zawsze przywołuje w swoich powieściach kwestie społeczne i że thriller jest pretekstem do zgłębienia ważnych, współczesnych problemów. Czy naprawdę możemy winić autora za dzielenie się swoją opinią i światopoglądem?  Literatura od zawsze starała się wyrazić wszystko, od całkowicie wymyślonej historii po najbrudniejsze realia.  Kiedy wybieram czytanie Miniera, Norka, Collette to wiem czego się mogę spodziewać. 

Podobał mi się sposób, w jaki Bernard Minier mieszał fakty i fikcję. Fikcyjna fabuła jest moim zdaniem udana i godna prawdziwego thrillera. Postać Servaza z tomu na tom staje się coraz bardziej realistyczna. Jest on świadkiem epoki, której realia się zmieniają, ewoluują (albo degradują) co sprawia, że ​​zmienia się również jego światopogląd i wiara. Servaz zaczyna wątpić co czyni  go jeszcze bardziej cynicznym i rozczarowanym. Servaz myślał, że życie jest jak te migające światła: blask między dwiema wiecznościami nocy. Świeci się przez chwilę, a następnie gaśnie. A jedyne, co pozostaje, to wspomnienie tego blasku. Które w końcu też wymarło. Policjant, podobnie jak czytelnicy, się starzeje a co za tym idzie traci złudzenia . Fragmenty poświęcone rzeczywistości są odzwierciedleniem naszego obecnego świata. Cieszę się, że autorzy nie zabawiają się w strusie i nie chowają głowy w piasek nie dostrzegając tego, jak zmieniły się współczesne realia (w porównaniu do tych sprzed trzech lat).  Znajdujemy się w okresie kryzysu i nie ma sensu tego ukrywać. XXI wiek to wiek wirusów, którego symbolem stała się maska (jako znak  społeczeństwa z nałożonym kagańcem, higienizowanego, a także zagubionego i zdystansowanego)… W powieści mamy również do czynienia  z powracającymi problemami, o których warto pamiętać, jak np. "nienawiść do policji” . Na francuskich ulicach codziennie toczy się wojna, który będzie przegrana tak długo, jak długo policjanci będą pozostawieni samym sobie, pogardzani, niedostatecznie wyposażeni i znienawidzeni przez niektórych z tych, których mieli chronić.

Polowanie wymaga prześladowania, pogoni ...Szybko okazuje się że nie jest jasne, kim jest łowca a kim ofiara. Minier zadbał o to by role się odwracały. Dobrze skonstruowana fabuła, w której pojawia się postać przekonana do czynienia dobra oraz taka , która uwielbia zło i przemoc. Modne śledztwo, które zawiera wiele zwrotów akcji i podkreśla niepokój policjantów w obliczu „ubożenia” społeczeństwa. W ten sposób nieustannie oscylujemy między fikcją a rzeczywistością i w tej grze nie zawsze zwycięża fikcja. Autor posługuje się swoimi postaciami jako nosicielami przesłań, które chce przekazać, a które, trzeba przyznać, nie należą do najszczęśliwszych, maluje nam tym samym portret policji jako ostatniego bastionu przed siłami zła. Oś czasu powieści jest ważna, ponieważ wszystko rozgrywa się w ciągu tygodnia co sprawia, że tempo jest szybkie i bez  przestojów. Więc daj się ponieść intrydze. 

Od początkowej sceny , do ostatniej kawalkady, erupcja zwykłej przemocy uderza w czytelnika niczym lawina.  Zanurz się w rewelacyjnym thrillerze autora, który w zeszłym roku znalazł się w pierwszej dziesiątce najpoczytniejszych  powieściopisarzy we Francji. Natychmiast rozpoznasz atmosferę światła i ciemności, strach w nieskończoności rejestrów.  Zdecydowanie polecam, poprzednie tomy również . 

 

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu : 



Kings of the Wyld

 
 


A dostępna jest w salonach lub sklepie internetowym sieci :  
https://www.empik.com/zbyt-blisko-daniels-natalie,p1227335289,ksiazka-p
 
 

 

"Tajemne życie seksualne kobiet w średniowieczu" Rosalie Gilbert

"Tajemne życie seksualne kobiet w średniowieczu" Rosalie Gilbert

 Historia kobiet, również historia ich kobiecości, jest historią o "kontroli". Czy zdajecie sobie sprawę, że swobody którymi się cieszymy, równość wobec prawa, możliwość dokonywania suwerennych wyborów są zdobyczą ostatnich stu lat? Od czasów starożytnych, przez średniowiecze, czas wojen i wczesny okres powojenny, kobiety były podporządkowane i kontrolowane przez mężczyzn. Nie miały prawa głosu, nie mogły o sobie stanowić. Zresztą w niektórych krajach ( spójrzmy chociażby na Iran) ten stan rzeczy pozostał do dziś. Kobiety Zachodu mogą uważać się za wyzwolone, jednak czy na pewno? Myślę, że ta książka przyniesie wam odpowiedzi na pytania, które każda z nas sobie zadaje. Lektura Gilbert tak naprawdę nie jest książką o seksualności i łóżkowych praktykach lecz  życiu średniowiecznych kobiet pod kontrolą mężczyzn. Autorka odpowiada na pytania z rodzaju : co było dozwolone dla  niezamężnych oraz tych zamężnych przedstawicielek płci pięknej a co było zakazane.

Seks, miłość i średniowiecze – sprawdź, co działo się za zamkniętymi drzwiami sypialni setki lat temu. Poznaj prawdziwe historie średniowiecznych kobiet. Oto seksowny, barwny i rzeczywisty obraz najbardziej tajemniczej epoki w dziejach.  


W czasach średniowiecznych kobiece ścieżki "kariery" były mocno ograniczone i sprowadzały się albo do służby w domu męża albo w domu Bożym. Te, które nie miały ochoty sprzątać i gotować , ani tym bardziej zajmować się gromadą dzieci, miały jeszcze jedno wyjście : zostawały prostytutkami. Mogły uprawiać seks z kimkolwiek chciały, gdyż nie szkodziło to ich , i tak już zszarganej, reputacji. Jeśli były dobre w swoim fachu czasami udawało im się odłożyć pieniądze na starość, kiedy będą musiały ustąpić miejsca młodszym. Jeśli pieniędzy z uprawiania nierządu starczało im zaledwie na codzienne wydatki, zawsze mogły zgłosić się do lokalnego klasztoru. Jedynym warunkiem zamieszkania za murami świętego przybytku było wyznanie wiary i odmówienie pokuty. W zamian na codzienną modlitwę "upadłe kobiety" dostawały ciepłe łóżko, jedzenie i ochronę. Często za klasztornymi murami udawało im się dożyć późnej starości, czyli około 50 lat, co w tamtych czasach było wielkim osiągnięciem, gdyż średnia długość życia prostytutek wynosiła 43 lata. Religia działała na korzyść kobiet również i w małżeństwie. Musicie pamiętać, że średniowiecze było okresem bardzo bogobojnym. Mężatka, jeśli miała dość męża, lub też nie chciała mieć więcej dzieci, mogła uciec się do podstępu. Zdarzała się iż kobiety udawały iż Bóg do nich przemówił i przykazał zachować czystość. Od tego czas ani mąż, ani nikt inny nie mógł ich dotknąć. Te, które usłyszały Stwórcę, nie dość że zyskiwały ogromny szacunek i posłuch w swojej społeczności, to jeszcze miały spokój w nocy. No oczywiście zdarzały się gwałty, które uchodziły mężczyznom na sucho. Gwałt w czasach średniowiecza nie był traktowany jako przestępstwo. Kobiety nie zgłaszały, że zostały wykorzystane seksualnie dlatego sprawców ani nikt nie ścigał ani nikt nie karał. Nawet w dzisiejszych czasach kobiety boją się mówić o tym, że padły ofiarą gwałtu. W Stanach Zjednoczonych na 1000 przypadków napaści na tle seksualnym zgłaszanych przez kobiety tylko 25 mężczyzn zostanie skazanych. Uważa się, że zgłoszono mniej niż jedną trzecią przypadków, a więc na 3000 przypadków napaści ukaranych zostanie 0,83% mężczyzn.
W Wielkiej Brytanii jest jeszcze gorzej. Dane pokazują, że 25% kobiet (powyżej 16 lat) zostało napastowanych seksualnie lub zgwałconych w ciągu swojego życia, ale zgłoszono mniej niż jedną szóstą napaści, więc na każde 1000 zgłoszonych, 5000 mężczyzn więcej napada i gwałci kobiety bez obawy przed odwetem . Gdyby większość policji, prokuratury koronnej i sądownictwa stanowiły kobiety, nie sądzę, żebyśmy mieli tak lekceważący stosunek do napaści seksualnej na kobiety.Wróćmy więc do czasów średniowiecza. Czy wiecie że,  kobieta, która zaszła w ciążę w wyniku gwałtu, nie mogła zostać zgwałcona. Dlaczego? Gdyż uważano, że zarówno kobieta, jak i mężczyzna muszą osiągnąć orgazm, aby dziecko mogło zostać poczęte. 


Książka Gilbert nie jest lekturą, która da nam do myślenia i nad którą trzeba się mocno skupić. Autorka zgłębia wiele różnych aspektów z życia codziennego  i wyzwań, przed którymi stały kobiety w epoce średniowiecza. Tę książkę należy brać taką, jaka jest,  patrząc na odniesienia i tylną okładkę można stwierdzić, że nie jest to mocny kawałek historii. Pisanie Gilbert jest beztroskie i szczyci się sporą ilością humorystycznego kontrastu z nowoczesnej perspektywy.  Ogólnie jej pisarstwo jest ostre, a treść lekka. Jest nowym głosem w literaturze historycznej jednak bardziej gawędziarskim niż reporterskim.
Większość złych recenzji tej książki wydaje się pochodzić od mężczyzn, którzy czują się dotknięci historią opowiedzianą z kobiecej perspektywy. Jednak co innego można było napisać ?Kobiety w średniowieczu miały bardzo mało praw i były przedmiotem gwałtów, nadużyć i braku autonomii. Co zdaniem mężczyzn powinno znaleźć się w tej książce? Wyuzdane pozycje seksualne?
 
Polecam tę pracę wszystkim zainteresowanym historią kobiet, zwłaszcza w epoce średniowiecza. To dobre źródło wtórne, które może prowadzić do wielu źródeł pierwotnych. Zapewne trochę się pośmiejesz z okazjonalnych dowcipów autora. Nawet jeśli nie, wciąż jest tutaj wystarczająco dużo interesujących informacji, aby inwestycja się zwróciła.
Ten tekst to przyjemna, pouczająca i merytoryczna lektura, wypełniona wieloma datami, faktami i nazwiskami z dokumentów historycznych. Uważam że recenzenci, którzy powiedzieli, że niczego się z niej nie nauczyli, w rzeczywistości nie przeczytali książki w całości lub dokładnie. Z mojej strony szczerze polecam. 


Tytuł : "Tajemne życie seksualne kobiet w średniowieczu" 

Autor : Rosalie Gilbert

Wydawnictwo : Rebis

Data wydania : 12 października 2021

Liczba stron : 320

Tytuł oryginału : The Very Secret Sex Lives of Medieval Women 
 
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu : 



Kings of the Wyld

 
 


A dostępna jest w salonach lub sklepie internetowym sieci :  
https://www.empik.com/zbyt-blisko-daniels-natalie,p1227335289,ksiazka-p
 
 

"Osa" Eric Frank Russell

"Osa" Eric Frank Russell

 Czy kiedykolwiek zdarzyło Ci się, że osa wleciała do Twojego samochodu podczas jazdy? Czy  próbując wygonić/zabić stworzenie prawie wjechałeś na drzewo lub latarnię (zabijając siebie i swoich pasażerów)? Ten pomysł – że mały owad może zagrozić ludzkości i spowodować szkody w wysokości tysięcy dolarów – jest centralną osią fabularną książki Erica Franka Russella. W tej historii jeden samotny człowiek toczy wojnę i niczym osa, używając sprytu i zaskoczenia, niszczy ogromne ilości zasobów, paraliżuje gospodarkę a społeczeństwo doprowadza na skraj paniki. Wiele książek należących do klasyki Science Fiction nie zestarzało się z godnością jednak "Osa" pozostaje przekonująca i zabawna nawet sześćdziesiąt lat po publikacji. 


Od blisko roku Terra prowadzi wojnę z Imperium Syrijskim. Przeciwnik dysponuje znacznie większą liczbą żołnierzy, więc Terranie postanawiają się uciec do szpiegostwa i sabotażu. Osa latająca w aucie może do tego stopnia rozproszyć kierowcę, że ten spowoduje wypadek, więc należy tylko zastosować tę samą taktykę na większą skalę. Jeden naprawdę sprawny agent działający wśród Syrijczyków może dokonać prawdziwego spustoszenia, wywołać chaos, osłabić morale, zdezorganizować działalność wroga. Tak więc znakomicie wyszkolony James Mowry ląduje na Jaimecu, dziewięćdziesiątej czwartej planecie Imperium, zamieszkanej przez osiemdziesiąt milionów Syrijczyków. Jego zadanie jest proste – stać się osą. 


Mowry, został wybrany do udziału w operacji szpiegowskiej przeciwko wrogom Ziemi w międzygwiezdnej wojnie.  Jego rolą jest ukrywanie się i podkopywanie rządów i morale Imperium Syryjskiego (dziś to dość dziwnie brzmi jeśli weźmiemy pod uwagę miliony syryjskich azylantów rozproszonych po całej Europie), do którego zostaje wysłany, w każdy możliwy sposób. Jest niczym tytułowy owad w ludzkim ciele do którego obowiązków należy sianie paniki i zniszczenia wśród Syrian na odległej planecie. I tak (choć tutaj może dopaść Cię syndrom sztokholmski) — Mowry jest terrorystą. Używając dużego zapasu uzbrojenia, przebrań i gadżetów, zostaje zrzucony na planetę, gdzie popełnia morderstwa, wysadza bomby i rozsiewa propagandę, mającą na celu oszukanie lokalnego rządu, by uwierzył, że jest w stanie rozpętać rewoltę na globalną skalę. Czytając tę ​​książkę, pomyślałam, że granica pomiędzy szpiegostwem wojennym a terroryzmem często jest bardzo cienka. Podejrzewam, że z perspektywy ofiar  nie ma między nimi dużej różnicy. Jednak pomysłowa kampania terroru Mowry'ego tworzy ciekawą historię, która płynie w szybkim tempie, a oryginalność samego bohatera i  jego kampanii destabilizacji stanowi ciekawą lekturę. Jedną ze sztuczek, która podbiła moje serce, były antyrządowe naklejki na setkach witryn sklepowych, które po usunięciu pozostawiały swoje przesłanie wyryte w szkle, zmuszając do masowego zamykania sklepów i wymiany całych witryn, co niosło za sobą ogromne koszta.


Pozostaje zagadką co Eric Frank Russell robił podczas II wojny światowej. Niektóre źródła podpowiadają nam, że w latach wojny pracował dla brytyjskiego wywiadu, podczas gdy inne twierdzą, że był jedynie radiooperatorem i mechanikiem RAF. Choć prawdy nie dowiemy się nigdy, to jakakolwiek by ona nie była to jedno jest pewne :  pisarz wykorzystał swoje doświadczenia wojenne ponad dekadę później, kiedy napisał swoją szóstą powieść "Osa". Pierwotnie wydana w twardej oprawie nakładem  Avalon Books w listopadzie 1957, kiedy Russell miał już 52 lata, „Wasp” została uznana za jedno z najlepszych dzieł jego autora. Szukając informacji o książce, na jednym z blogów, trafiłam na taki cytat podsumowujący "Osę" :„…Jeden błyskotliwy Ziemianin wprawia w zakłopotanie głupiego syryjskiego wroga… zabawna, ale szowinistyczna opowieść z wyraźnym posmakiem bohaterstwa II wojny światowej. " Cóż, choć ciężko się z tym nie zgodzić, to jednak nie do końca.  Po pierwsze, zwyczajni Syrianie , z którymi spotyka się Mowry, nie są szczególnie głupi (przynajmniej nie bardziej niż przeciętni Terranie), podczas gdy syryjscy urzędnicy rządowi i ich zbiry z Kaitempi już tak. Rzeczywiście, duża część napięcia w książce Russella wywodzi się z faktu, że Mowry'emu ledwo udaje  wymknąć swoim prześladowcom, którzy zawsze wydają się być w stanie go wyśledzić, czy to w stolicy Jaimecan, Pertane, czy w jednym z mniejszych miast, w których działa. Martwimy się o Mowry'ego, doskonale wiedząc, co się z nim stanie, gdy zostanie w końcu złapany, co wydaje się być nieuniknione. (I nie, nigdy nie przyszłoby mi do głowy ujawnienie, czy Mowry rzeczywiście został kiedykolwiek ).Wielokrotnie Mowry jest zmuszony do pokonania 20 mil przez las ,do swojej kryjówki, aby się przegrupować, zmienić przebranie i zdobyć nowe fałszywe identyfikatory. Syrianie z pewnością nie ułatwiają mu tego zadania i zdecydowanie nie są głupi, mimo że Mowry, na sposób Bonda, nieustannie ich przechytrza. Jeśli chodzi o bohaterstwo II wojny światowej, bloger ma całkowitą rację. Przy bardzo niewielu przeróbkach „Osa” rzeczywiście mogła zostać przekształcona w opowieść o europejskiej intrydze z lat 40., gdyż zawarte w niej motywy science-fiction są dość minimalne. Zabierzcie nieziemskie otoczenie i fioletowoskórych kosmitów, a także „dynocary” napędzane energią transmisyjną oraz urządzenia antygrawitacyjne na statkach kosmicznych,a zostanie wam w rękach thriller szpiegowski .


"Osa" jest świetną lekturą, ale została napisana w 1959 roku i nosi kilka znamion swojej epoki. Mamy tutaj trochę Zimnej Wojny – dwie rywalizujące cywilizacje na miarę USA i ZSRR oraz pasujący do lat pięćdziesiątych literacki szowinizm. Postaci kobiece praktycznie tutaj nie występują a jeśli się już pojawią to nie wniosą do powieści nic istotnego. Nie znajdziemy tu również narracji z punktu widzenia innych grup etnicznych niż zwykli żołnierze ( czytaj  :biali faceci ). Jeśli możesz to znieść, to "Osa"będzie dla Ciebie strzałem w dziesiątkę, prawdziwym klejnotem swojej epoki. Jeśli potrzebujesz innego świadectwa jakości tej książki, to wiedz że  Neil Gaiman kupił prawa do jej ekranizacji, które niestety wygasły po atakach na World Trade Center. Niestety świat nie jest jeszcze gotowy na film, w którym głównym bohaterem jest odnoszący sukcesy terrorysta. Zdecydowanie polecam. 

 

 

Tytuł : "Osa"

Autor :  Eric Frank Russell

Wydawnictwo : Rebis

Data wydania : 14 września 2021

Liczba stron : 224

Tytuł oryginału :  Wasp 

 

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu : 



Kings of the Wyld

 
 


A dostępna jest w salonach lub sklepie internetowym sieci :  
https://www.empik.com/zbyt-blisko-daniels-natalie,p1227335289,ksiazka-p
 
 

 

"Dziedzictwo krwi" Amélie Wen Zhao

"Dziedzictwo krwi" Amélie Wen Zhao

 Kolejna szybka, w większości zabawna, napisana z podwójnej perspektywy, pełna akcji, podniecająca, mroczna, debiutancka pierwsza książka trylogii jest już za mną, a jej główny bohater-oszust , , który zdecydowanie ukradł całe show, skradł i moje serce.  Kochałam dosłownie wszystko o Ransomie Złotoustym, no może oprócz   jego imienia, które momentami wydawało mi się zbyt groteskowe ( i o wiele za bardzo kojarzyło mi się z zabawami, o których nie było mowy w tej książce). Czytajac, przyłapałam się na tym, że wybiegałam w myślami do czasów, kiedy autor wpadnie na pomysł i stworzy powieść, w której to Ransom będzie opowiadał o swoich przygodach. Byłoby to coś w stylu pamiętnika  Jacka Sparrowa, który nie nakłada eyelinera, spotyka kapitana Killiana Hooka z OUAT (irlandzki urok Colina O'Donoghue) oraz Rusty'ego Ryana (postać Brada Pitta z serialu Ocean's Eleven, ponieważ obaj śliczni chłopcy są blondynami!). Oj to dopiero by się działo :)


W Cesarstwie Cyrilyjskim dyskryminacja powinowatych jest powszechna. Ich rozmaite zdolności kontrolowania żywiołów uznawane są za nienaturalne i niebezpieczne. A księżniczka koronna Anastazja Michajłowna ukrywa jedno z najbardziej przerażających powinowactw.Jej zdolność kontrolowania krwi długo trzymano w tajemnicy. Po zabójstwie ojca Ana staje się jednak jedyną podejrzaną. Żeby ratować własne życie, musi odnaleźć mordercę. Za murami pałacu szybko się przekonuje, że Cyrilia jest państwem na wskroś skorumpowanym, a spiskowcy już planują, jak obalić stary porządek.Istnieje tylko jedna osoba, która może pomóc Anie dotrzeć do źródła tego spisku – Ramson Złotousty. 


Fabuła rozgrywa się w Imperium Cyrylijskim, gdzie  zaczęli się ujawniać powinowaci,którzy uważani są za zagrożenie, ponieważ jeśli nie będą w stanie kontrolować swoich nadprzyrodzonych mocy, sprowadzą na ich ziemię masakrę i  śmierć.  Księżniczka koronna  Anastazja Michajłowna ma najgroźniejsze powinowactwo, Powinowactwo Krwi, które zmusza ją do ukrywania się za murami pałacu, gdzie żyje w cieniu i samotności. Kiedy jej ojciec król, zostaje zamordowany, młoda dziewczyna zostaje uznana winną zabójstwa. Jednak udaje jej się uciec  z lochu. Jest zdeterminowana, aby znaleźć zabójcę, który zabrał jej ojca oraz oczyścić swoje imię. Pomaga jej w tym  Ransom Złotousty, łotrzyk i oszust. Przygotuj się więc na przygodę i  wyjątkową, ekscytującą, porywającą opowieść o Anastazji. Rzeczą, która podobała mi się najbardziej w tej książce był zdecydowanie Ransom (Po angielsku imię to brzmi Okup, i tak zdecydowanie byłabym stanie sporo zapłacić by móc dostać go więcej). Interesujące również były fragmenty związane z handlem powinowatymi, którzy byli porywani i zamykani w klatkach niczym zwierzęta na targu. Były to jedne z najbardziejrozdzierających serce części książki, odzwierciedleniem nielegalnego handlu ludźmi, który obecnie generuje 150 miliardów dolarów roczni! Dodatkowo na plus działało szybkie tempo, mnóstwo zagadek i tajemnic oraz masa zwrotów akcji. 

 Co mi się nie podobało? Pewnie większość czytelników się ze mną nie zgodzi, ale najsłabszym ogniwem tej książki była Ana, do której nie mogłam się przekonać. Pewnie zdarzyło wam się trafić na bohaterów, którzy ani was nie ziębili ani rozgrzewali, po prostu byli wam obojętni. W sumie to nie wiem dlaczego Ana nie wzbudziła we mnie głębszych uczuć,  może została przyćmiona przez Ransoma ? Może na mojej sympatii zaważył fakt iż ta młoda dziewczyna za szybko stała się morderczynią, kiedy kiedy jeszcze nie wiedziała jak używać swoich mocy i jak nawiązywać relacje z ludźmi? Anastazja jest pełna temperamentu, trochę naiwna, zdezorientowana, zagubiona, ale też potężna i niebezpieczna. Myślę, że w kolejnych sequelach możemy być świadkami jej zmian, metamorfozy, dzięki czemu stanie się lepszą, pełniejszą postacią. Kolejną rzeczą która zagrała na niekorzyść tej powieści były dość przewidywalne, niezbyt zaskakujące zwroty akcji. Doświadczony czytelnik z pewnością przewidzi bieg wypadków. Dlatego uważam iż "Dziedzictwo krwi" jest lekturą raczej dla młodszych czytelników lub też tych, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z literaturą fantasy. 

Ostatnio parokrotnie zdarzyło mi się trafić na książki fantasy inspirowane historią carskiej Rosji. Myślę, że jest to nowy trend w tym gatunku, który dopiero zaczyna się rozwijać. Anastacya (oryginale imię postaci) to tak naprawdę księżniczka Anastazja Cyrilia jest inspirowana Rosją, pojawiają się nawet wyrazy zaczerpnięte z języka rosyjskiego. Na dodatek dopatrzyłam się tutaj fragmentów bardzo przypominających  rosyjską wojnę domową( z czerwonymi i białymi płaszczami). Oczywiście wszystkie te rzeczy umieszczone są w wymyślonej przez autorkę scenerii fantasy.
Pisanie jest naprawdę dobre aż trudno było mi uwierzyć, że to debiut!  Oczywiście czasami Wen Zhao nadużywała banalnych zdań, które tej historii były niepotrzebne,  ale nadrobiła to mnóstwem akcji , która nie ustaje ani na moment. Cały czas coś się działo i nie sądzę, żebym kiedykolwiek czuła, jakby coś było tam tylko po to, żeby *zapełnić* przestrzeń.

Myślę, że najbardziej podobało mi się w tej książce to, że wszystko było "szare". Zarówno Ana, jak i Ramson mają w sobie dobro, ale każde z nich dokonało w życiu czynów, które były niegodne i złe.  Zabijali, kłamali i krzywdzili innych. Wszystko w imię sprawiedliwości i zemsty. I chociaż kibicowałam im przez cały czas, wiedziałam że nie są niewiniątkami. Może nie są to typowi bohaterowie jakich chcą czytelnicy, ale są tymi  których ci ludzie potrzebują. I już się nie mogę doczekać kiedy wyruszę z nimi w dalszą drogę aby naprawić ten zły świat.  Polecam. 


Tytuł : "Dziedzictwo krwi"

Autor : Amélie Wen Zhao

Wydawnictwo : Rebis

Data wydania : 31 lipca 2021

Liczba stron : 432

Tytuł oryginału : Blood Heir 

 

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu : 



Kings of the Wyld

 
 


A dostępna jest w salonach lub sklepie internetowym sieci :  
https://www.empik.com/zbyt-blisko-daniels-natalie,p1227335289,ksiazka-p
 
 
 
 

 

"Dar. 12 lekcji, dzięki którym odmienisz swoje życie" Edith Eva Eger

"Dar. 12 lekcji, dzięki którym odmienisz swoje życie" Edith Eva Eger

Niniejsza książka została napisana przez dr Edith Eva Eger, której udało się przeżyć Holokaust. Ma 92 lata i doktorat z psychologii. Dr Eger dzieli się okropnościami życia w Auschwitz oraz osobistymi historiami  swoich klientów, którym pomagała zmagać się z codziennymi wyzwaniami, przed którymi wszyscy stoimy. "Dar" to książka pełna nadziei, która dostarcza inspiracji nawet w najciemniejszych czasach. Dr Eger naprawdę sprawia, że czujesz, że możesz pokonać całe zło tego świata, ponieważ ona sama to zrobiła! Omówi techniki, które pomogą Ci wydostać się z osobistego więzienia i znaleźć wolność, by żyć jak najlepiej, bez względu na to, jakie były Twoje przeszłe doświadczenia. Czytając ten poradnik (i jednocześnie pamiętnik ) nie mogłam  uwierzyć, że po tym co autorka przeżyła i czego doświadczyła pozostała pełna tak pozytywnej energii. Jestem pod wrażeniem jej siły i wytrwałości. Przeszłość zamiast ją zniszczyć sprawiła, że stała się bardziej zaangażowana w życie. 

 Doktor Edith Eger, uznana terapeutka, która przeżyła Holokaust, oferuje nam pełen empatii, wnikliwości i humoru poradnik, który w subtelny, ale skuteczny i inspirujący sposób zachęca do zmiany sposobu myślenia i zachowań, które sprawiają, że wciąż tkwimy uwięzieni w przeszłości i nie potrafimy odnaleźć spokoju ani w pełni cieszyć się życiem. Historie z życia doktor Eger i jej pacjentów to inspirujące lekcje, które pomogą nam zrozumieć, że najczarniejsze chwile życia to najlepsi nauczyciele, oraz odnaleźć wolność dzięki sile wyboru. 


"Dar" to druga książka Edith Eger (koniecznie muszę przeczytać pierwszą ), która okazała się dziełem pełnym miłości, nadziei, poszukiwań i wyborów. To co sprawia, że czyta się ją z wielką przyjemnością i zainteresowaniem to fakt,  że napisana została przy użyciu powiązanych historii z  własnego życia autorki oraz niektórych jej pacjentów. Głównym celem opowiadanych  historii było zainspirowanie czytelników oraz przekazanie im pewnej uniwersalnej, choć często zapomnianej, wiedzy. Punktem wyjścia dla "filozofii" Edith Eger było to, że każde, nawet ​​te najciemniejsze chwile w życiu można zmienić w coś pozytywnego. Wszyscy mamy wybór w obliczu śmierci, smutku, straty, porażki, lęku, depresji lub innych emocji. Możemy poddać się tym uczuciom i pogodzić z porażką lub nauczyć się je przezwyciężać i żyć każdą sekundą życia. Mówiąc słowami Eger: „Życie — nawet ze swoją nieuniknioną traumą, bólem, smutkiem, nieszczęściem i śmiercią — jest darem. Darem, który sabotujemy, gdy więzimy się w naszych lękach przed karą, porażką i porzuceniem ". Edith Eger uważa, żer to właśnie ta wiara w siebie i celebrowanie życia  pomogły jej przetrwać Auschwitz. Dlatego też dziś, w wieku 92 lat, nadal przekazuje te same lekcje, których nauczyła się jako młoda dziewczyna, aby zachęcić swoich pacjentów do dokonywania dobrych wyborów. Eger wyjaśnia, że ​​najgorszym więzieniem, jakiego doświadczyła, nie jest więzienie, do którego wsadzili ją naziści, ale to, które dla siebie stworzyła, więzienie w jej własnym umyśle. Opisuje dwanaście najbardziej rozpowszechnionych przekonań, jakie poznała — w tym strach, żal, gniew, sekrety, stres, poczucie winy, wstyd i unikanie — oraz narzędzia, które odkryła, by radzić sobie z tymi uniwersalnymi wyzwaniami. Każdy rozdział dotyczy innego aspektu wyzwań, przed którymi wszyscy stoimy. Eger podkreśla, że choć traumy różnią się w zależności od osoby (na szczęście niewielu z nas doświadczy horroru obozu koncentracyjnego), ból jest bólem i ważne jest, jak sobie z nim radzimy. Autorka jest orędowniczką empatii i szacunku dla indywidualnego wyboru, ale podkreśla także  i potrzebę wzięcia odpowiedzialności za własne życie.

Jeśli ktokolwiek może udzielić praktycznej, mądrej, wnikliwej, możliwej do odniesienia, a nawet humorystycznej rady, to jest nią Edith Eger. Oczywiście wie, jak zostawić za sobą przeszłość i jak najlepiej wykorzystać to, co daje jej życie. Ona nie jest ofiarą, jest ocaloną; ale ona bardziej niż przeżywa, rozwija się bez względu na okoliczności, ponieważ wie, jak uwolnić swój umysł z pułapek, które tak często nas usidlają. Na szczęście łaskawie dzieli się z nami swoją mądrością. W "Darze", pani Eger radzi czytelnikom, jak uwolnić się z mentalnych więzień ofiary  takich jak ; unikanie; samozaniedbywanie; poczucie winy i wstydu; nierozwiązany żal; sztywność; gniew; paraliżujący strach; osąd; beznadziejność; nieumiejętność wybaczania. Szczerze mówiąc, nie znajdę chyba nikogo, kto nie odniósłby korzyści z przeczytania tej książki. Przed wczoraj nie znałam nawet imienia tej autorki, dziś wiem, że już nigdy nie zapomnę jej historii ani jej mądrości.

Wszyscy chcemy być szczęśliwsi, ale jak to zrobić? Jakie kroki możemy podjąć, aby poradzić sobie z negatywami, abyśmy mogli skupić się na pozytywach. Tę książkę czyta się prawie jak prywatną sesję z psychologiem, pozwalającą nam zastanowić się nad mądrością, którą ma do zaoferowania. Na końcu każdego rozdziału autorka zamieściła opisy kilku ćwiczeń, które czytelnik powinien zrobić – rzeczy, do których zachęca swoich pacjentów. Osobiście uważam, że KAŻDY mógłby skorzystać z tej książki – dla siebie lub aby pomóc komuś innemu. A co ja z niej wyciągnęłam ? Myślę, że mam o wiele więcej współczucia dla tych, którzy są szorstcy na zewnątrz - nigdy nie wiadomo, przez co przeszli i z czym się zmagają. Przykład miłości, życzliwości i cierpliwości doktor Eger jest godny podziwu. Zdecydowanie polecam. 
 
 
 
Tytuł : "Dar. 12 lekcji, dzięki którym odmienisz swoje życie"
 
Autor : Edith Eva Eger
 
Wydawnictwo : Rebis
 
Data wydania : 28 września 2021
 
Liczba stron : 236
 
Tytuł oryginału :  The Gift: 12 Lessons to Save Your Life 
 
 
 
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu : 



Kings of the Wyld

 
 


A dostępna jest w salonach lub sklepie internetowym sieci :  
https://www.empik.com/zbyt-blisko-daniels-natalie,p1227335289,ksiazka-p
 
 
 
 
 
"Zaskocz, zabij, zniknij " Annie Jacobsen

"Zaskocz, zabij, zniknij " Annie Jacobsen

 Powieść autorki Annie Jacobsen „Zaskocz, zabij, zniknij” opisuje, co robił rząd amerykański, aby zapobiec wybuchowi II wojny światowej . Od zespołów „Jedburgh” wpadających do okupowanej Francji podczas II wojny światowej, kiedy narodziło się Biuro Usług Strategicznych, do dzisiejszego Wydziału Działań Specjalnych CIA, walczącego z najbardziej śmiercionośnymi wrogami Ameryki, ta książka otwiera oczy. Głównym bohaterem jest Billy Waugh, weteran i agent CIA, człowiek który zrobił i widział wszystko, od pól bitewnych w Korei i Wietnamie, po Bliski Wschód, Afrykę i Bóg jeden wie co jeszcze. Ten człowiek zrobił tak wiele dla swojego kraju, że to straszny wstyd, iż jego nazwisko nie jest znane szerszej publiczności. 

Gdy dyplomacja zawodzi, a wszczęcie wojny nie wchodzi w grę, prezydent Stanów Zjednoczonych wzywa Wydział Akcji Specjalnych CIA, ściśle tajne ramię tej agencji i najskuteczniejszego wykonawcę operacji specjalnych na świecie. Prawie każdy główny lokator Białego Domu od II wojny światowej prosił CIA, by zajmowała się sabotażem, działalnością wywrotową i zabójstwami.Dzięki bezprecedensowemu dostępowi do kilkudziesięciu osób, które uczestniczyły w tajnych operacjach CIA od początku zimnej wojny do dziś, i dogłębnemu przestudiowaniu niedawno odtajnionych dokumentów, Annie Jacobsen opisała złożony świat zabójców, tajnych współpracowników i sabotażystów. 



Amerykańskie zaangażowanie w II wojnę światową wymagało specjalnie przeszkolonych do walki z Europą Hitlera mężczyzn i kobiet. Ochotnicy zapisywali się na szkolenie, które prowadziło ich do serca wroga. To właśnie oni musieli walczyć z nazistami w sposób nigdy do końca nie zrozumiany... Aż do teraz. Jacobsen zajmuje się delikatnym problemem, z jakim musieli mierzyć się przywódcy podczas walki z wrogiem. Nawet dyskusja o zabójstwie tyrana takiego jak Adolf Hitler oznaczała otwarcie „Puszki Pandory”, a dokonanie tego morderstwa wiązało się z jednoczesną ulgą i wiecznym potępieniem.  Kiedy dochodzimy do momentu, w którym rozmowy nie przynoszą zmian, a wypowiedzenie wojny nie wchodzi w grę… wiarygodne zaprzeczanie jest jedynym sposobem działania decydentów, którego celem jest trzymanie wrogów na odległość. "Zaskocz, zabij, zniknij" to piąta książka Annie Jacobsen, którą przeczytałam ( cztery pozostałe w oryginale). Wspólnym motywem wszystkich z nich jest to, że opierają się na niedawno odtajnionych informacjach, rzucając nowe światło na historie, które znam już z innych książek czy lekcji historii. Autorka skupiła się tutaj na temacie zabójstw i operacji paramilitarnych od II wojny światowej do współczesności. W przeważającej części książki narratorem jest Billym Waugh, który był zaangażowany w operacje polityczno-militarne  rozłożone na przestrzeni 60 lat. Zrobienie narratorem Waugh sprawiło, że ​​większość książki czyta się jak powieści szpiegowskie zorientowane na akcję. Wspomniane tu zostały praktycznie wszystkie większe konflikty, w które zaangażowały się Stany Zjednoczone : w Niemczech, Korei, Wietnamie, Ameryce Środkowej, Kubie, Wietnamie, Egipcie, Sudanie, Afganistanie i Iraku. Historie obejmują wszystko, od zabójstwa Kennedy'ego (tygodnie po tym, jak Kennedy zatwierdził zabójstwo jako narzędzie polityczne) po zabójstwa Che Guevary i niezliczonych terrorystów na Bliskim Wschodzie i w Afganistanie.

Autorka koncentruje się również na kwestiach moralności. Jakie metody zabójstwa są bardziej akceptowalne niż inne? Czy zabicie kogoś z bliskiej odległości nożem jest złem, ale w porządku jest zabicie tej samej osoby wraz z 50 ofiarami cywilnymi za pomocą bomby o wadze 2000 funtów? Problematyka moralności graniczy z surrealizmem. Czytałam już wiele książek na te tematy, ale ta była niczym powiew świeżości  ze względu na niedawno odtajnione informacje. Myślę o niej jako o „nowej” historii. Jeśli w planach czytelniczych macie  powieść szpiegowską to polecam  zamiast po nią sięgnąć po dzieło Jacobsen. To o wiele bardziej szalone niż fikcja. Ta książka przygotowuje czytelnika do bardziej przemyślanego wyciągania  wniosków w odniesieniu do wielu drażliwych tematów, na przykład zabójstwa i związanych z nim terminologii i rozróżnień.  Jeśli zdecydujesz się zatrzymać i przemyśleć to co właśnie przeczytałeś, w pełni wykorzystasz tę książkę. Zabawne, że im więcej dowiaduję się o pracy rządów i agencji, takich jak CIA, tym bardziej jestem rozdarta między dwoma uczuciami. Z jednej strony jest to o wiele prostsze i bardziej namacalne, niż wyobrażałem sobie jako dziecko. To są prawdziwi ludzie pracujący nad prawdziwymi problemami w złożonych warunkach. Szczerze mówiąc, szokujące było dla mnie odkrycie że ​​wielu z nich, głównie w sektorze politycznym , ma żałośnie niskie kwalifikacje i często zamiast rozumiem kierują się egoistycznymi pobudkami. Z drugiej strony jestem zachwycona imponującą głębią treningu, odwagą i osądem w terenie, które pomagają w utrzymaniu pokoju i obronie wolności. Gra jest złożona i szybka. Nigdy nie znajdę słów by wystarczająco docenić i pochwalić pracę żołnierzy i agentów specjalnych oraz mężczyzn i kobiet z CIA. To dzięki nim my możemy twardo spać. 

O wielu historiach, zawartych w tej książce, słyszeliście już wielokrotnie.  Obalenie prezydenta  Arbenz-Guzmana w Gwatemali, Mossadegha w Iranie, próby obalenia Castro i jego reżimu. Jednak książka ta skupia się znacznie bardziej na podejściu operacyjnym i taktycznym i dobrze radzi sobie z omówieniem współczesnego kontekstu tego, w jaki sposób CIA ogólnie wierzyła, że ​​działa dla większego dobra. Autorka przedstawia agencję w pozytywnym świetle, nie w sensie etycznym, ale pod względem ich zdolności do osiągnięcia tego, co zamierzała zrobić. Jest to interesująca perspektywa po niedawnej lekturze  Historia CIA autorstwa Tima Weinera (lektura obowiązkowa), która mocno przekonuje, że CIA jest organizacją, która historycznie nadużywała swojej władzy i działała niemal całkowicie niekompetentnie.  

Niektóre książki non-fiction czyta się jak najbardziej ekscytującą fikcję, a to jest jedna z nich. Proza Annie Jacobsen jest bardzo wciągająca, a dzięki swoim szczegółowym badaniom odkrywa historie, które są wręcz niewiarygodne. Stwierdzenie, że świat jest złożonym miejscem, to mało powiedziane, a po przeczytaniu tego nie wiem nawet, co oznaczają słowa takie jak „sprawiedliwość” i „prawo” w kontekście globalnej polityki. Muszę oczyścić „podniebienie” czymś lżejszym, lol. Tak czy inaczej, była to fantastyczna lektura. Zdecydowanie polecam. 

 

Tytuł : "Zaskocz, zabij, zniknij. Historia tajnej armii i zabójców z CIA" 

Autor : Annie Jacobsen

Wydawnictwo : Rebis

Data wydania : 31 sierpnia 2021

Liczba stron : 668

 

 

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu : 



Kings of the Wyld

 
 


A dostępna jest w salonach lub sklepie internetowym sieci :  
https://www.empik.com/zbyt-blisko-daniels-natalie,p1227335289,ksiazka-p
 

 

 

Copyright © 2014 CZYTANKA NA DOBRANOC , Blogger