Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Korea. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Korea. Pokaż wszystkie posty
"Biała chryzantema" Mary Lynn Bracht

"Biała chryzantema" Mary Lynn Bracht

      "Biała chryzantema" to trudna w odbiorze książka, jednak jestem zadowolona, że ją przeczytałam. To pięknie napisany hołd dla koreańskich kobiet, które wyrwane wraz z korzeniami, zmuszone były opuścić własny kraj i pełnić funkcję"dam do towarzystwa" podczas japońskiej okupacji. W rzeczywistości były zwykłymi niewolnicami, zmuszanymi do kontaktów seksualnych z japońskimi żołnierzami. Powieść ta to również hołd ku pamięci wszystkich kobiet zgwałconych podczas trwających działań wojennych. 

Hana, starsza z sióstr, zaczyna swoją opowieść od 1943 roku, kiedy to nauczona przez matkę, stała się haenyeo, poławiaczką owoców morza. Choć pod okupacją japońską, wioska w której wychowała się Hana, była stosunkowo spokojnym miejscem a jej mieszkańcy cieszyli się znaczną swobodą. Pewnego dnia do wioski przyjeżdżają japońscy żołnierze. Hana staje w obronie czci własnej siostry za co trafia do niewoli i zostaje wywieziona do domu publicznego w odległej Mandżurii. Choć zmuszona zostaje do pełnienia roli "pocieszycielki" nie zamierza się poddawać.
Jest rok 2011, Amy opowiada swojej rodzinie o smutnej przeszłości. Nie wspominając o wywiezieniu Hany spowiada się z własnych równie tragicznych przeżyć, oraz smutnym losie, którego doświadczyła jej wioska rodzinna. 

Zawsze ciężko mi czytać o przemocy jakiej doświadczają kobiety, szczególnie jeśli nie mówimy o
jednostkowych przypadkach, tylko o tysiącach zniewolonych istot. Czytając zdajemy sobie sprawę, że autorka poświęciła dużo czasu na zbadanie historii Korei, szczególnie w czasach japońskiej okupacji. Historia, którą opowiada rozdziera serce, wręcz wywraca wnętrzności - jednak to tylko zwykłe słowa, a tak naprawdę w tej książce nie ma nic zwykłego. Mary Lynn Bracht, w notce edytorskiej, wspomina, że z dziesięciu tysięcy zniewolonych przez Japończyków koreańskich kobiet, do czasów dzisiejszych dożyło tylko czterdzieści cztery. Mamy tylko czterdziestu świadków makabrycznych wydarzeń, którzy doczekali się czasów, kiedy mogą zostać wysłuchani. A co by powiedziało pozostałe dziesięć tysięcy kobiet? Jakie opowieści zostały wraz z nimi zabrane do grobu? Choć "Biała chryzantema" jest fikcją literacką, już na samym początku powieści dostrzegamy inspirację życiem tych wszystkich kobiet, które zmuszone zostały do opuszczenia rodziny. Jest to ich wspólny głos za światów, głos wołający o zatrzymanie się i wysłuchanie ich tragicznej historii. 

Uwielbiałam obie siostry : Hanę za jej niezłomny charakter oraz Amy szukającą zakończenia swojej tragicznej historii. Jak napisałam na początku mojej recenzji "Biała chryzantema" jest książką niezwykle trudną w odbiorze. Niektóre sceny są niebywale realistyczne ale nie możemy się ich bać gdyż wydarzenia te zdarzyły się naprawdę. Jestem wdzięczna autorce, że nie pozbawiła ich brutalności. Niech te sceny i obrazy przypominają czytelnikom o tym, że w wielu miejscach na świecie nadal żyją kobiety traktowane jak niewolnice. Kobiety, które są mimowolnymi ofiarami wojen toczonych przez mężczyzn. I to właśnie one płacą za to największą cenę. Hana była "pocieszycielką", miała pomagać japońskim żołnierzom w radzeniu sobie ze stresem i szokiem pourazowym. Ta choroba została już zdiagnozowana, nazywa się PTSD, choć nadal nie ma na nią lekarstwa, to można leczyć pacjentów objawowo. A co z kobietami które, o ile uda im się wrócić do domu, przeżywają traumę? Ze strachu przed społecznym ostracyzmem, oraz odtrąceniem przez rodzinę, boją się opowiadać o tym co je spotkało. Gwałt i wykorzystywanie seksualne w wielu krajach nadal jest przedmiotem tabu, w krajach muzułmańskich często winą za zhańbienie wciąż obarczana jest kobieta. To właśnie o tym wszystkim, o tych tragicznych i często skrajnych przypadkach, ma nam przypominać to książka.

"Biała chryzantema" to bardzo dobrze napisana powieść historyczno-obyczajowa, opowiadająca o losach dwóch sióstr, jednej której uwięziono ciało i drugiej, której uwięziono "ducha". Autorka dogłębnie zbadała temat i nie bała się używać ostrych słów i malować wyrazistych, często makabrycznych obrazów. To również książka pełna kontrastów, w której poznajemy Koreę współczesną i tę historyczną. Jak myślicie czy ta smutna historia zasługuje na szczęśliwe zakończenie? Sprawdźcie sami. 

Tytuł : "Biała chryzantema"
Autor : Mary Lynn Bracht
Wydawnictwo : Prószyński i S-ka
Liczba stron : 412
Data wydania : 6 marca 2018
Tytuł oryginału : White Chrysanthemum


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu : 
"Pachinko" Min Jin Lee

"Pachinko" Min Jin Lee

Tytuł : "Pachinko"
Autor : Min Jin Lee
Wydawnictwo : Czarna Owca
Data wydania : wrzesień 2017
Liczba stron : 576
Tytuł oryginału : Pachinko 



 Nieznana historia pewnego narodu



Jak dobrze wiecie uwielbiam sagi historyczne, a te których akcja rozgrywa się na dalekim wschodzie, ze względu na swoją egzotykę, wprost skradły moje serce. Przyznam, że jeszcze nigdy nie spotkałam się z książką, która by opowiadała o losach Koreańczyków w czasach okupacji japońskiej. Wstyd się przyznać, że wojna koreańsko-japońska jest dla mnie carte blanche. Ignorancja aż boli. Tym bardziej jestem zadowolona z faktu przeczytania tej powieść, dostarczyła rozrywki i zapoznała z kawałkiem współczesnej historii. Jest to wartościowa, dobrze napisana saga opowiadająca o czteropokoleniowej rodzinie, która zachwyci nawet najbardziej wymagających czytelników. 

Sunja, córka syna rybaka, kulawego mężczyzny z zajęczą wargą i właścicielki "pensjonatu" dla ubogich , podczas wizyty na targu poznaje bogatego mężczyznę Hansu. Zauroczona dziewczyna nie myśli o konsekwencjach i całkowicie oddaje się swojemu wybrankowi. Kiedy zachodzi w ciążę dowiaduje się, że jej kochanek ma w Japonii żonę i trzy córki. Oszukana kobieta informuje wielbiciela że nigdy nie będą razem i wraca do domu rodzinnego gdzie postanawia urodzić dziecko, nawet jej rodzona matka nie dowiaduje się kto jest jego ojcem. Pewnego dnia u progu pensjonatu pojawia się Isak- chrześcijański pastor z zamożnej rodziny. Mężczyzna kierując się miłosierdziem i wdzięcznością za wyleczenie z ciężkiej choroby postanawia poślubić dziewczynę i zaadoptować jeszcze nienarodzone dziecko. Już po ślubie wyjeżdżają do Japonii gdzie na Isaka czeka własny Kościół i brat z żoną u którego będą mieszkali. 

Ta książka posiada wszystko co powinno charakteryzować udaną powieść historyczno-obyczajową :
realistyczne i wiernie oddane tło historyczne, ciekawych głównych bohaterów oraz zachowany porządek fabularny. Tak naprawdę mamy tutaj do czynienia z dwoma opowieściami : pierwszy to wojna japońsko-koreańska oraz jej konsekwencje, druga opowiada o losach wielopokoleniowej rodziny w czasie i przestrzeni. Temat okupacji półwyspu koreańskiego nie jest szeroko poruszany na lekcjach historii powszechnej. Zastanawia was pewnie dlaczego. Mimo usilnych starań cesarza Gojonga i jego syna, Korea w 1910 roku trafiła pod skrzydła japońskiej okupacji, z której wydostała się dopiero po 35 latach. W tych latach zbyt dużo działo się w Europie i Stanach Zjednoczonych, dlatego lekcje historii okrojone zostały do dwóch wojen światowych rozgrywających się na terytorium naszego kontynentu. I właśnie dlatego takie książki są niezwykle ważne- pozwalają nam poszerzyć wiedzę. Po wcieleniu cesarstwa koreańskiego do Japonii wszelka działalność polityczna została zakazana i rozpoczął się powolny proces japonizacji. Represjom poddano koreańską kulturę i tradycję. Wielu obywateli Korei musiało opuszczać swoje domu i wyjeżdżać do Japonii w pogoni za pracą. Panowała bieda i ubóstwo. Gospodarka została zdewastowana, elity wypędzone. Autorka w szczegółowy i przystępny sposób nam o tym opowiada.
Druga historia to losy naszej rodziny. Choć akcja książki rozpoczyna się w Korei bardzo szybko wraz z naszymi bohaterami przenosimy się do Japonii, do Osaki. To właśnie tutaj, w getcie, pośród brudu, żyjąc razem ze zwierzętami, będąc traktowanymi jak ludzie gorszej kategorii na świat przychodzą synowi Sunji oraz jej wnuki. Autorka z niezwykłą pasją i drobiazgowością oddaje ówczesne realia historyczne. Czujemy ten mrok, zimno i głód, zapachy kiszonej kapusty. Słyszymy burczenie w brzuchu i oddechy śpiącej za ścianą rodziny. Autorka nie opowiada tylko maluje. I to jest w tej książce najpiękniejsze. 

Pierwsza część książki, której akcja rozgrywa się jeszcze w Korei, jest wprost majstersztykiem. Przesycona realizmem, nie stroniąca od brutalności i naturalizmu przybliża nam głównych bohaterów, buduje nasze wzajemne relacje. Jest na poły bajkowa-na poły tragiczna.
Część druga opowiadająca o losach synów Sunji nadal budzi nasze zainteresowanie, to nadal powieść na piątkę z plusem, jednak już możemy poczuć w powietrzu zbliżającą się katastrofę. Aż boimy się przewrócić stronę bojąc się nieodwracalnego. I najgorsze się staje. Ostatnia część książki, w której poznajemy wnuki Sunji nigdy nie powinna stać się częścią tej książki. Mamy tutaj tak dużo materiału, tak wiele zdarzeń rozgrywających się jednocześnie, że niemożliwością było zmieścić to wszystko w jednej książce. Autorka niestety spróbowała, zbyt wysokim kosztem. W tej części moje połączenie z bohaterami zostało zerwane, podobnie jak cała linearność powieści. Dialogi stały się sztywne, wydarzenia niedokończone, dramaty moralne spłycone. Narodziny i śmierć przestały mieć jakiekolwiek znaczenie, stały się nierozliczonymi zakończeniami rozdziałów, wydarzeniami mało istotnymi, o których nikt nie pamięta. 
Niestety to zazwyczaj zakończenie wpływa na odbiór ksiażki i większość czytelników zapomni o tych wspaniałych chwilach z dwóch pierwszych części. Szkoda. 

Uważam, że "Pachinko" to wspaniała, monumentalna saga historyczna, która trafi w gusta nie tylko fanów gatunku. Owszem wydaje się, że pod koniec autorka miała nam zbyt wiele do powiedzenia a zbyt mało stron, jednak nie jest to powodem by zrezygnować z sięgnięcia po tę wartościową powieść. To świetnie napisana, wciągająca lektura dzięki której czytelnik może poznać tragiczną historię narodu koreańskiego. Polecam. 

Za możliwość przeczytania  zrecenzowania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu : 




Copyright © 2014 CZYTANKA NA DOBRANOC , Blogger