Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nożyczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nożyczki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 kwietnia 2013

Co Cyber Elfka lubi najbardziej?:)

Oczywiście hafciarskie zakupki!:) Marzą mi się torebki ozdobione haftem. Te przepiękne bigle aż się prosiły, żebym je wrzuciła do internetowego koszyka:) Podobnie było z łańcuszkami do przyszłych torebek i książką:)


Jeszcze nie wiem jak wykończę tą drewnianą komódkę Rico Design, ale pewnie zabejcuję ją na ciemny brąz. Może pojawią się na niej elfy?:) Któż to wie?:) Drewniane klamerki to moja kolejna słabość. Nawinięte wstążeczki są również nowym nabytkiem.


Skończył mi się już len Zweigart 40 ct w kolorze naturalnym i zrobiłam sobie mały zapas. Nowością jest len tej firmy w kolorze Vintage Cafe au Lait - po prawej stronie w "ciapki":) Skusiłam się również na branżowe tasiemki:) oraz materiał Yuwa Victorien w retro-klimacie:)


Bardzo podobają mi się wzory C Mon Monde:

 


No i oczywiście nożyczki do mojej kolekcji:) Pierwsze są tytanowe z kotkiem firmy Dinky Dies:


A drugie dostałam w prezencie od sklepu:)


Co do moich hafciarskich poczynań, obecnie powstaje pewien dżentelmen, w którym zakochałam się od pierwszego wejrzenia:) Choć przystojny to on nie jest, ale za to nadrabia elegancją, swadą i dobrym humorem:)

Bardzo Wam dziękuję za komentarze pod moją ostatnią pracą!:)))) Jesteście Kochane!:*

zakupoholiczka Cyber Elfka:)

sobota, 16 marca 2013

Skarby:)

Chciałam Wam pokazać moje ostatnie zakupowe łupy:) Oprócz drewnianych szpulek kupiłam igły do haftu oraz powiększyłam kolekcję nożyczek o kolejne dwie pary firmy Kelmscott (od lewej: Elizabeth I, Hardwick). To wyjątkowo piękne okazy:)


Wzór Traveling Stitcher firmy Little House Needleworks od dawna mi się podoba i w końcu będę mogła go wyhaftować:). W zestawie znajdują się również ręcznie farbowane bawełniane muliny Crescent Colors. Mają piękne kolory, ale i tendencję do plątania. Haft wykorzystam tworząc kartonażowe "coś", ale szczegółów nie zdradzę...:)


Jedwabne muliny Gloriana to jest to, co Cyber Julka lubi najbardziej:) Wybrałam kolory: 116 - Olive Grove, 116 - Olive Grove, 178 - Mocha, 035 - Poinsettia, 206 - Olivine, 130 - Sunflower, 229 - Golden Squash, 012 - Rosewood, 048 - Spanish Moss, 166 - Coffee Bean, 121 - Holly Berry. Na zdjęciu widać również Kreinika #8 braid 088C, który wykorzystam do needlepointowego haftu Four-Way Florentine.


Kupowanie mulin przez internet to spore ryzyko. Kolory często nie wyglądają jak w rzeczywistości. Jedwabna mulina Waterlilies 277 Hot Peppers miała być w odcieniach czerwieni i żółci, ale okazało się, że to różo-filolety z żółtym akcentem. Uzupełniłam również zapas jedwabnej nici Atalie kolor Beaune (mój ulubiony).


Teraz tylko pozostało haftować i haftować:)

Ściskam każdą z Was!

Cyber Julka, która od kilku dni xxx...:)

niedziela, 25 listopada 2012

Uwielbiam włoszczyznę:)

Jakiś czas temu sprawiłam sobie hafciarską uciechę w postaci zakupów, które upolowałam w moim ulubionym włoskim sklepie internetowym:) Czarny len Belfast 32 ct firmy Zweigart zamierzam wykorzystać do zrobienia haftowanych torebek (może wiecie jak się takie cuda robi-szyje?), które od dawna mi się marzą. Do jednej z nich kupiłam łańcuszek. Drewnianych szpulek nigdy nie za wiele. Podobnie z opakowaniami do mulinek:)


Jak wiecie, jestem fanką wzorów Veronique Enginger. Do mojej hafciarskiej biblioteczki dołączyła kolejna książka jej autorstwa: "Souvenirs d'enfance au point de croix". Już sam haft na okładce zwiastuje jakie cuda znajdują się w środku tej pozycji.


Kilka zdjęć z "wewnętrza":)


Powiększyła się również moja nożyczkowa kolekcja o parę firmy Kelmscott o nazwie Seaton, którą pokazywałam Wam już w tym poście.


Zostałam obdarowana wyróżnieniami "Liebster blog" od Marioli oraz Joanny:) Dziękuję Wam bardzo i serdecznie pozdrawiam! Zakładając bloga nawet przez myśli mi nie przeszło, że dostanę kiedyś jakieś wyróżnienie, a tu takie niespodzianki!:) 

Otrzymałam na przechowanie kolejne TUSALowe upominki, które możecie zobaczyć tutaj.

Na haftowanie mam baaaardzo mało czasu, a jak już się znajdzie to często sił brak. Oczywiście moja Pracownia nadal działa i działać będzie:) Haft z osiołkiem już skończyłam, praktycznie zastosowałam, ale nie zrobiłam jeszcze zdjęć. Rano ciemno, po pracy ciemno, a w ten weekend dyżuruję i całą sobotę byłam "w terenie". Oby do wiosny!

Przesyłam hafciarskie pozytywne wibracje!:)

nieuleczalna hafciarska zakupoholiczna Cyber Julka:)

środa, 31 października 2012

Kartonażowy przybornik projektu Cyber Julki z haftem, oczywiście!

Skończyłam haftować dziewczynkę otoczoną różami, do której moja miłość trwa nadal i trwać będzie:) Chciałam dla niej znaleźć godne przeznaczenie i udało mi się:) Zrobiłam przybornik w technice kartonażu według własnego projektu, a jego wieczko ozdobiłam rzeczonym haftem. Górę wykończyłam bokami z trzech stron w ten sposób tworząc półeczkę. Kształt tylnej części odrysowałam od kątomierza, a reszta sama się wymyśliła:) Na ściąganym wieczku znajduje się także mała przegródka na niezbędne każdej hafciarce akcesoria. Wewnątrz szkatułki jest sporo miejsca na mulinki, a nawet małych rozmiarów tamborek. Mój wyhaftowany monogram umieściłam w bazie do broszki, którą uprzednio pozbawiłam zapięcia, a wystające elementy zeszlifowałam pilnikiem do paznokci:) Do kompletu zrobiłam igielnik o średnicy 4 cm, którego bazę stanowi forma do zawieszki. Kolory jedwabnych wstążeczek idealnie pasują do różyczek wykonanych haftem krzyżykowym. Przy okazji chciałam Wam pokazać jedną z moich nowych-starych laleczek. Z mojego rozpoznania wynika, że pochodzi ona z lat 60. i był wyprodukowana w fabryce ARI w Turyngii. Kupiłam ją za grosze na Allegro w komplecie - 7 lal, w tym pięć z w/w fabryki. Tę laleczkę ubrałam po dziewczęcemu wykorzystując farbowaną przeze mnie koronkę i len, którym ozdobiłam przybornik. Będzie mi ona towarzyszyć podczas haftowania i pomagać w podejmowaniu hafciarskich decyzji:) Przybornik jest bardzo praktyczny i wspaniale się sprawdza. Już myślę o kolejnym...:)

Przybornik o wymiarach 18 cm x 18 cm wykonany z kartonu grubości 2 mm według mojego projektu oklejony lnem z nadrukowanymi kwiatami firmy Nature lin et Cie-Au lin d'ACB - Printed Fabric Champêtre oraz lnem Belfast Zweigart 32 ct kolor Ruby Wine
Wzór z książki "Mon journal au point de croix" Sophie Bester-Baque, Veronique Enginger
 Len Newcastle Zweigart 40 ct kolor Natural
Muliny DMC 221, 347, 351, 352, 353, 356, 471, 472, 604, 758, 948, 963, 3345, 3346, 3685, 3805 
Jedwabna mulina Atalie kolor Florence
Jedwabne wstążeczki Atalie w kolorach Alicante, Corfou, Fes, Trinidad i Florence
Forma do zawieszki i broszki
Do zdjęcia pozują także moje nowe nożyczki o nazwie Seaton firmy Kelmscott (uwielbiam je!:)




Igielnik, który z powodzeniem może się przeobrazić w medalion w stylu vintage, zgłosiłam do #22 wyzwania w Szufladzie pt.: "Mała forma":







Przesyłam Wam hafciarskie pozdrowienia i dziękuję za piękne komentarze!

nadal klejąca Cyber Julka:)

sobota, 8 września 2012

Nowe tkaniny, nowe nożyczki:)

Moje poszukiwania tkaniny w stylu vintage z motywem dzieci zakończyły się sukcesem!:) Upolowałam ją na aukcji internetowej. Czyż nie jest piękna?:) Do kompletu kupiłam jeszcze materiał w wisienki i różowe kropki. Tkaniny pochodzą z kolekcji Hannah Bella by Robyn Pandolph. Moje materiałowe zapasy zostały już mocno nadszarpnięte, a z jakiego to powodu, wkrótce się przekonacie:)

 Tkaniny z kolekcji Hannah Bella by Robyn Pandolph

Oprócz tkanin moim nowym nabytkiem jest zestaw nożyczek, począwszy od dołu: nożyczki do cięcia tkaniny, do wycinania ząbkowanego brzegu na tkaninie oraz hafciarskie do kolekcji:) Wszystkie świetnie się sprawdzają i jestem z nich bardzo zadowolona.
 
A tutaj zbliżenie na moje skarby:)
 

 Jeżeli wiecie gdzie można kupić podobne materiały w stylu vintage z dziećmi, bardzo proszę o informację!

Życzę Wam twórczego weekendu!

Wasza Cyber Julka

czwartek, 23 sierpnia 2012

Najpiękniejsze?

Moja kolekcja nożyczek rośnie w siłę:) Te, według mnie, to jedne z piękniejszych. Wykonane są one ze nierdzewnej stali. Uchwyty zrobią po dwa żurawie z każdej strony oraz sosnowe igły. Nożyczki przebyły długą drogę z Tajlandii. Są całkiem spore - 7 cm długości na 11,5 cm szerokości. Uwielbiam je:)



Sprawiłyście mi tyle radości komentując mój kartonażowy przybornik, że nawet sobie nie wyobrażacie!:) Jak ja mogłam bez Was żyć?:) Dziękuję Wam z głębi serca i gorąco pozdrawiam!

klejąca Cyber Julka (hehehe:)

środa, 15 sierpnia 2012

Nie mogłam się oprzeć...:)

Kupowanie rozmaitości hafciarskich sprawia mi tyle przyjemności, że znowu uległam:) Paczka z Włoch do Polski dotarła do mnie piątego dnia od złożenia zamówienia, a za przesyłkę nic nie płaciłam:) Oto moje nowe skarby:

Od lewej: tkanina Luna Notte: Palermo Nero Moda Fabrics, len w kolorze naturalnym z nadrukowanymi różami Nature lin et Cie-Au lin d'ACB (mój number one:), jedwabne wstążki YLI o szerokości 4 mm...:


...kolejne nożyczki do mojej kolekcji, tym razem firmy Sajou, o nazwie Petits Monstres (to najmniejsze nożyczki jakie mam, ich wymiary: 5,7 cm x 4,5 cm - długość/szerokość). Moja para jest oznaczona wygrawerowaną między ostrzami cyfrą "6":



I na koniec, dwie książki łączące sztukę kartonażu z haftem (istny obłęd!):



Hafciarskie zapasy poszerzone, pora działać...:)

Gorąco pozdrawiam moje kochane, niezawodne i niezastąpione Komentatorki, Obserwatorki, a także zakamuflowane Podglądaczki!:) Dziękuję za to, że jesteście!

Cyber Julka

wtorek, 7 sierpnia 2012

Nożyczki Solingen Wilhelm II z 1881 roku

Na Jarmark Dominikański wybrałam się w poszukiwaniu m.in. starych nożyczek do mojej kolekcji. Mijając kolejne stoiska znalazłam stalowe nożyczki, według sprzedawczyni, polskiej produkcji z XIX wieku. Kupiłam je za jedyne 35 zł. Na nożyczkach nie widać nazwy wytwórcy ani żadnych innych oznaczeń. Po powrocie do domu zaczęłam ustalać w internecie ich pochodzenie. Od strony do strony trafiłam na identyczne! Okazało się, że są to nożyczki niemieckiej firmy Solingen wyprodukowane z okazji ślubu ostatniego cesarza Niemiec i króla Prus Wilhelma II (Fryderyk Wilhelm Wiktor Albert Hohenzollern) z księżniczką Augustą Wiktorią Schleswig - Holstein - Sonderburg - Augustenburg, co miało miejsce w dniu 27.02.1881 r.! Na nożyczkach widnieją ich podobizny. Rzeczywiście tak jest! Zobaczcie to zdjęcie. Inny egzemplarz tych nożyczek znalazłam na ebay'u (link do aukcji i zdjęć). Kup teraz za 499,99 dolarów! No to znalazłam prawdziwą perełkę, z czego ogromnie się cieszę! Uwielbiam starocie, rzeczy z duszą...Ciekawa jestem świadkiem jakich wydarzeń były moje ponad 130-letnie nożyczki? Kto był ich właścicielem? Podoba mi się, że sczerniały i tak zostanie, choć kusi mnie żeby zobaczyć to, co może się na nich jeszcze kryć:) Nadal są ostre i będę je używać do cięcia materiału.



  

Na Jarmarku wypatrzyłam jeszcze ze staroci aniołka z mosiądzu o wymiarach: 16 cm x 10,5 cm. Jest przepiękny i na pewno znajdę dla niego godne przeznaczenie:)



Udanego wieczoru! 

sentymentalna Cyber Julka

poniedziałek, 12 marca 2012

Nowe nożyczki:))))

Moja kolekcja nożyczek powiększyła się o dwie sztuki, które dostałam od Asi w podziękowaniu za mulinkową pomoc;) Czyż nie są piękne?:)


 Oprócz przecudnej urody nożyczek, Asia obdarowała mnie śliczną kartką i herbatkami:

 
Droga Asiu! Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję za tak wspaniałą niespodziankę!:))) Nożyczki nieustannie podziwiam, a macaniom nie ma końca:)
 
I to jeszcze nie koniec!:) Asia przyznała mojemu blogowi wyróżnienie: "Liebster Blog", za które również dziękuję!:)))) Według słownika wyrazów bardzo obcych "Liebster" znaczy "ukochany", więc jest mi podwójnie miło!:)

Życzę Wam, aby i Wasze kolekcje - niezależnie od tematu przewodniego - rosły w siłę!:)
 
po prostu Cyber Julka:)

poniedziałek, 6 lutego 2012

123

Jednym słowem znowu zaszalałam, tym razem w sklepie 1-2-3 Stitch! Mimo, że paczka musiała przebyć długą wędrówkę z USA, to już po 7 dniach mogłam dokładnie wymacać jej zawartość z każdej strony!;) Zamówiłam nici do needlepointa (tak, tak, niebawem zmierzę się z tą piękną techniką, ale o tym niebawem:), tj. Wildflowers, Kreiniki, Cotton Perle DMC, jedwabną, ręcznie farbowaną mulinę Waterlilies (jest zachwycająca!), a także tkaninę Congress Cloth w kolorze białym i beżowym. Oprócz tego koraliki Mill Hill i stempel, który po prostu musiałam mieć:)


Kolejne needlepointowe zakupy to ramki, pinezki oraz dwa schematy. Zamówiłam również podkładkę pod kubek z miejscem na haft i składane nożyczki "podróżne":


Do mojego zamówienia wkradł się chochlik i tym oto sposobem nieświadomie zamówiłam dwie pary nożyczek i cztery opakowania tych samych koralików - blondynka;)))) Hehehe:) Nic się jednak nie zmarnuje, ponieważ naddatki trafią do zwyciężczyni mojego candy!:) Serdecznie zapraszam do zabawy!

Przesyłam Wam hafciarskie buziaki!:)

przeziębiona Cyber Julka

sobota, 7 stycznia 2012

Rozpustnica ze mnie;)

Tym razem do rozpusty doszło we włoskim sklepie Casa Casenia:) Zaskoczyła mnie ekspresowa przesyłka. Złożenie zamówiłam w poniedziałek, a w czwartek paczka była już u mnie:) Nie było łatwo się zdecydować co kupić, ale dałam radę:) Zamówiłam schemat La-Da-Da "Bo Peep (No Sheep)", guziczki Dress It Up "A stitch in time" i "Fall Collection", platynowe igły John James nr 28, kawałki tkanin Moda Fabrics: "Curio" nr 30273-18, "Late Bloomers" nr 17622-11, 17622-12, "Etchings" nr 4063-14:


Jako, że mam słabość do wyrobów firmy Kelmscott Designs, skusiłam się na Thread Keeps - Heart, Thread Rings, Needle Minder "Blackbird" (magnes z ptakiem, który ma za zadanie trzymanie igły w ryzach:) - sprawdza się znakomicie. Do tego drewniana bobinka The Primitive Hare:


Uwielbiam lny, zwłaszcza te o gęstości 40 ct. Robiąc zakupy z reguły nie mogę się oprzeć kolejnemu zakupowi lnu w ciekawym kolorze. Tym razem wybrałam len Zweigart Newcastle w kolorze Flax. Podobna sytuacja dotyczy nożyczek:) Od lewej strony poczynając - nożyczki Kelmscott Designs "Putford" oraz firmy Beardie Designs "Medieval Red":


Zdecydowałam się na muliny jedwabne Gloriana w kolorach: Raspberry Parfait, Elizabethan Green, Schoolhouse Red, Sunflower, Birch Brown, Denim Blue,  Slate Green, Rosewood, Old Gold, Cocolat, Cafe au Lait, Desert Rose. Są po prostu cudowne:


Z mulin Threadworx zamówiłam kolor: Cherry Cola i Wild Poppies:


Teraz pozostało tylko haftować, haftować, haftować i haftować:))))

Serdecznie Was pozdrawiam!

Cyber Julka

sobota, 22 października 2011

Istna rozpusta!:-D

Ja już swoje mikołajowo-gwiazdkowe prezenty wybrałam:) Zakupki poczyniłam we francuskim sklepie internetowym Le Comptoir Des Fees. Przez ponad miesiąc nie byłam w stanie wybrać co kupić - taką mają bogatą ofertę. Gdy już dojrzałam do podjęcia tej trudnej decyzji:), złożyłam zamówienie i z wypiekami na twarzy oczekiwałam kuriera. Po 8 dniach od złożenia zamówienia paczuszka była już u mnie:) Po dokładnym obejrzeniu i wymacaniu nowych nabytków, "prezentową" część zakupków zapakowałam i oddałam na przechowanie moim Mikołajo-Gwiazdorom:) Zobaczę je ponownie pod choinką:)

Zamówiłam różne guziczki: dwa opakowanie serduszkowych, miks różnych maluteńkich i bożonarodzeniowe. Opakowanie ze świątecznymi guziczkami zawiera także formy do samodzielnego ich zrobienia - kształt serduszka, ciastka, choinki i gwiazdki! Nawet o tym nie wiedziałam składając zamówienie. Koniecznie muszę je przetestować przed świętami:) Nadto kupiłam książkę: "A Schoolgirls's Work - Samplers from the Spencer Museum of Art", w której znajdują się również schematy Blackbird Designs zainspirowane XVIII/XIX-wiecznymi haftami, zygzakową czerwoną tasiemkę, wstążkę z napisem "made with love", metalowe kółka, adresownik, papierową bobinkę ze wzorem do wyhaftowania oraz schematy Sampler au Bouquet I i II firmy Jardin Privé. 

Zrobiłam zapas lnu w cudnych kolorach. Poczynając od lewej strony: len Newcastle Zweigart 40 ct kolor nr 53 Natural, kolor nr 222 Cream, nr 323 Summer kaki, len Thieffry 40 ct kolor Sable (len tej firmy jest cieńszy i sztywniejszy od lnu Zweigart) oraz len Belfast Zweigart 32 ct kolor nr 233 Beige Clai. Na zdjęciu możecie zobaczyć także drewniane klamerki do koronek.

 Przy okazji powiększyłam swoją nożyczkową kolekcję o trzy sztuki firmy Kelmscott. Od lewej strony: Lace Scissors, Steweb Scissors, The Love Scissors. Uwielbiam nożyczki Kelmscott!

No i oczywiście ręcznie farbowana mulina: Nina's Threads, Threadworx oraz dwie jedwabne nici Atalie.

Pozwólcie, że się oddalę celem kontynuowania macania:) Oby do Świąt!:)

Życzę Wam udanego weekendu z igiełką w dłoni i serdecznie zapraszam do wzięcia udziału w mojej wymiance pt.: "Choinka pod choinkę"!

Cyber Julka